Użytkuję od nowości Mitsubishi Lancera. Trafiłem chyba na szczególny okaz, podatny na tzw. choroby wieku dziecięcego. Pomijając miękki lakier (tego nie sposób reklamować) i głośne zawieszenie, głównym problemem pozostaje notoryczne bicie tarcz hamulcowych, a w zasadzie – prawej przedniej. W samochodzie przetoczono tarcze, wymieniono łożyska kół przednich, a na koniec same tarcze i klocki.
Montaż nowych tarcz nie przyniósł znaczącej poprawy. Po przejechaniu kolejnych 3,2 tys. km bicie i hałasy powróciły – to samo było przed naprawą. Chciałbym wymusić na serwisie wykonanie ekspertyzy dotyczącej przyczyn powstawania tej usterki, gdyż ASO zajmuje się tylko jej skutkami. Ponadto jestem ciekaw, czy nie spowodowała innych uszkodzeń w układzie kierowniczym i zawieszeniu. Samochód ma 3 lata i ponad 20 tys. km przebiegu.














Wymiana piasty prawdopodobnie rozwiąże problem. Jeśli to ten element układu jezdnego odpowiada za bicie tarczy hamulcowej, to jest mało prawdopodobne, że został uszkodzony w wyniku normalnej eksploatacji auta. Niemniej należy docenić gest handlowy Mitsubishi.