Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Używany VW Touareg I – kusi ceną, odstrasza kosztami

14 sie 14 12:17

Touarega I generacji można kupić za mniej niż 30 000 zł. To niezła oferta. Czy warto mu zaufać? Tak, jeśli podczas poszukiwań stawiacie na komfort, efektywny napęd 4x4 i dobre walory użytkowe. Jeżeli natomiast liczycie na bezawaryjność i tanią eksploatację, to bywa z tym bardzo różnie i zależy od kilku czynników.

Udostępnij
0
Skomentuj

Model zadebiutował w 2002 r. i był pierwszym SUV-em Volkswagena. Do tego od razu grającym w najwyższej – luksusowej – lidze! Jego gabaryty, dobre wyposażenie, nowoczesna technika, świetne walory użytkowe i duża dzielność w terenie w pełni to potwierdzają, a liczba sprzedanych egzemplarzy (ok. pół miliona sztuk) dowodzi, że auto cieszyło się sporym zainteresowaniem. Nie bez znaczenia było też spokrewnienie z Porsche Cayenne’em (np. nadwozia obu aut wytwarzano w zakładach VW w Bratysławie), a także cena – bazowe wersje kosztowały ok. 200 000 zł.

Dziś egzemplarze z początku produkcji można kupić już za niecałe 30 000 zł, a komfort wyboru i największą liczbę ofert znajdziecie w przedziale 35 000-50 000 zł. I choć to kusząca propozycja, zwłaszcza jeśli spojrzycie na nią przez pryzmat wartości salonowej, to jednak pamiętajcie, że Touareg jest SUV-em o skomplikowanej budowie.

Niektóre naprawy są drogie i wymagają dobrego fachowca

Musicie liczyć się z tym, że koszty utrzymania najstarszych egzemplarzy będą wysokie, szczególnie w stosunku do wartości auta – drogie części, naprawy wymagają fachowej wiedzy. Do tego niektóre odmiany zmagają się z poważnymi problemami. Zresztą to właśnie wybór odpowiedniej wersji silnikowej jest kluczowy, jeśli chodzi o koszty utrzymania.

Najrozsądniejszym zakupem spośród benzyniaków będzie bazowy silnik 3.2 V6/220 i 241 KM (lata 2002-06). Ten napęd starszej konstrukcji nie jest ani specjalnie dynamiczny, ani ekonomiczny, ale za to okazuje się dość solidny. Przy tym nieźle współpracuje z LPG. Dobre osiągi zapewnia silnik 4.2 V8/310 KM (2002-06). To także całkiem udana konstrukcja, jednak w porównaniu z podstawowym motorem spala dużo paliwa (średnio ok. 17 l/100 km) i jest droższa w serwisie.

Kluczowy dla obu jednostek był rok 2006. Wprowadzono wtedy odmiany z wtryskiem bezpośrednim: najpierw motor 3.6 FSI/280 KM zastąpił 3.2, a później silnik 4.2 FSI/350 KM – 4.2 z wtryskiem wielopunktowym. Mniejsza jednostka (3.6) nie jest specjalnie „wyrywna”, ale przy odrobinie dobrej woli zarówno spalanie, jak i dynamikę można już zaakceptować. Natomiast silnik 4.2 FSI usatysfakcjonuje szerszą grupę osób podczas codziennej eksploatacji.

Niestety, motory FSI niekiedy spalają dużo oleju silnikowego, szwankuje w nich elektronika i zmagają się z problemem osadzania nagaru na zaworach ssących. Z benzyniaków pozostaje jeszcze wersja 6.0 W12/450 KM. To prawdziwa rzadkość na rynku. Dwunastocylindrówka kusi dobrą dynamiką i jedwabistą pracą, ale pali jak smok i jest kosztowna w serwisie i naprawach.

Uwaga na flagowego turbodiesla 5.0 V10

Jeśli chodzi o diesle (przeważają w ogłoszeniach), to wybór ogranicza się do trzech silników: 2.5 R5, 3.0 V6 i 5.0 V10. Najmniejszy i największy motor to jednostki pokrewne konstrukcyjnie – potocznie mówi się, że silnik V10 powstał z połączenia dwóch jednostek R5. Mają one po dwa zawory na cylinder, pompowtryskiwacze i napęd rozrządu za pomocą kół zębatych.

Diesel R5, choć nie pali przesadnie dużo, uchodzi za głośny i zdecydowanie za słaby do napędu prawie 2,3-tonowego Touarega. Natomiast odmiana V10 TDI to prawdziwa skarbonka – skomplikowanie techniczne znacząco podnosi cenę serwisu, większość napraw wymaga wyjęcia silnika (ok. 4000 zł w ASO), a koszt zakupu niektórych części przyprawia o ból głowy! To tłumaczy, dlaczego rynkowe ceny Touarega V10 są niemal takie same, jak wersji z dieslami R5 i V6 (w salonie różnica była ogromna: R5 i V6 kosztowały nieco ponad 200 000 zł, V10 – ok. 350 000 zł).

Poza tym zasada: „duża jednostka, długa żywotność” w tym przypadku nie działa. Silniki te mają tendencję do zacierania się i to już po stosunkowo niedużych przebiegach – nawet po 150 tys. km (dotyczy też motoru R5). Przyczyną jest nietrwała warstwa stopu naniesiona na ścianki cylindrów. Do tego średnie spalanie wynosi ok. 15 l/100 km. Touarega V10 zdecydowanie nie polecamy, mimo świetnych osiągów i ponadprzeciętnej siły pociągowej (750-850 Nm!).

Optymalny jest diesel 3.0 V6. Owszem, ma on swoje słabe punkty (np. urywające się klapki w kolektorze dolotowym i po ok. 200 tys. km problemy ze skomplikowanym łańcuchowym napędem rozrządu), ale idealnie łączy wydatki na paliwo (ok. 11 l/100 km) z dynamiką, a przy tym charakteryzuje się dobrą kulturą pracy (wtrysk common rail).

Do trwałości układu przeniesienia napędu nie mamy poważnych zastrzeżeń – solidna budowa mechanizmów różnicowych i skrzyni redukcyjnej. Jedynie automatyczne przekładnie potrafią zastrajkować (mechanicy radzą skrócić wymianę oleju ze 120 do 80 tys. km). Gorzej z zawieszeniem. W wielu egzemplarzach bywa nieco sfatygowane, a jeśli jest wyposażone w pneumatykę, wydatki mogą być duże. Radzimy sprawdzić też działanie elektroniki – dość często szwankuje. Uważajcie na auta z USA. Przeważnie to samochody po groźnych kolizjach.

Silniki stosowane w Touaregu I generacji.

Dane techniczne i opisy wszystkich wersji silnikowych. Dane techniczne i opisy wszystkich wersji silnikowych. Foto: Marcin Matus / Auto Świat

Najczęstsze usterki i problemy:

- użytkownicy narzekają na kiepską jakość elementów wykończenia wnętrza, np. bezbarwny lakier schodzi z niektórych przycisków i przełączników (dotyczy głównie aut sprzed modernizacji).

- sporym problemem to elektronika – od pokładowej (błędne komunikaty na desce rozdzielczej, rozłączające się wtyczki poduszek powietrznych) po sterującą układem przeniesienia napędu.

- w benzyniakach FSI osadza się nagar na zaworach ssących.

- najpopularniejszy diesel 3.0 oprócz awarii osprzętu (także w pozostałych dieslach) zmaga się z wadliwymi klapami w kolektorach dolotowych i z łańcuchami rozrządu.

- w motorach 2.5 i 5.0 V10 (z PD) występują wycieki oleju oraz kłopoty z trwałością tulei cylindrycznych, a w V10 – także uszkodzenia turbin i obracające się panewki. Nietrwała warstwa stopu naniesiona na ścianki cylindrów wykonanych bezpośrednio w aluminiowym bloku.

- zdarzają się awarie automatycznych skrzyń biegów.

- często występuje luz w układzie jezdnym.

- awarie pneumatyki zawieszenia.

- szybkie zużycie tarcz i klocków hamulcowych.

Polecamy

  • Wersje po liftingu. W powszechnej opinii mechaników uchodzą za bardziej dopracowane i mniej problematyczne (choć też trudno je uznać za idealne!). Rekomendujemy 3-litrówkę TDI.Za uniwersalność. Touareg to wszechstronny SUV. Nieźle spisuje się na drodze asfaltowej i w nietrudnym terenie (rozbudowany układ napędowy, wersje z pneumatyką zawieszenia).

Ostrzegamy

  • Przed dieslem 5.0 V10 nTa wersja jest droga w naprawach i z wadą technologiczną – mamy na myśli problem z trwałością warstwy stopu naniesionej na ścianki cylindrów, co doprowadza do zatarcia jednostki.
  • Przed autami z USA nNie chodzi nam o trwałość. Niestety, wersje zza wielkiej wody dość często są pozbawione niektórych elementów terenowych. Do tego istnieje duże ryzyko powypadkowej przeszłości.

Podsumowanie

Touareg I kusi ceną, obszernym wnętrzem, bogatym wyposażeniem i przyzwoitymi zdolnościami terenowymi, natomiast odstrasza kosztami utrzymania (w niektórych wersjach wręcz przerażającymi). Na tle konkurentów auto wypada całkiem nieźle. Polecam diesla 3.0 – nie jest idealny, ale okazuje się najbardziej przyjazny użytkownikowi.

Zobacz jak działa napęd 4x4 w Touaregu I generacji, które awarie są drogie w naprawie i jak prezentuje się kabina.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 7/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsze jazdy BMW X2 i zmodernizowaną Hondą Jazz; prezentacja Skody Fabii po liftingu; raport: VW po Dieselgate; porównanie: kompakty kontra crossovery; testy Volvo V90 i Porsche Cayenne; raport: jak kradną auta; ustawianie geometrii zawieszenia; co to jest eCall; używany Opel Zafira; Top 10: używane kombi klasy średniej; Nissan Leaf nowej generacji.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (56)

No photo
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
~123 :
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
Zadam tylko jedno pytanie, kto kowalskiego zmusza do zakupu samochodu ktory kosztowal w zakupie 200-350tys zl? Logiczne jest, ze wartosc pojazdu spadla ale wartosc czesci zamiennych zdrozeje... nie wiem skad to przekonanie, ze duze stare samochody z duzymi silnikami sa tanie w eksploatacji? Nawet na logike - 12 cewek w W12 i 12 swiec zamiast 4 w R4... to jest 3 razy wiecej na wymiane swiec.
FSI ma problem jedynie z nagarem, sam posiadam FSI i nie zauwazylem ani jednego problemu z elektronika w okolicy silnika, mimo ze samochod mam od ponad dwoch lat. FSI i duzo oleju? Jedynie poczatkowe 2.0 TFSI spalal olej...a skrzynia ma prawo sie zepsuc tak jak i silnik jak ktos w niej przez 150tys oleju nie wymienia.
AMEN.
19 sie 14 07:31 | ocena: 75%
Liczba głosów:28
75%
25%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~drewniana_anoda Użytkownik anonimowy
~drewniana_anoda
No photo ~drewniana_anoda Użytkownik anonimowy
do ~wieśwagen=złom:
No photo ~wieśwagen=złom Użytkownik anonimowy
19 sie 14 07:49 użytkownik ~wieśwagen=złom napisał
Ale teraz nakakaliście wszystkim miłośnikom wieśwagenów. Takie strasze rzeczy wypisywać o ich wyśnionych, wspaniałych, cudownych i niezniszczalnych wieśwagenach. Przecież silniki wieśwagena są niezniszczalne i niepsujące się, a w dodatku diesle zużywają t
Masz jakies problemy ze soba? Zajmij sie praca, kariera, rodzina, pasjami (o ile je masz). Samochod to rzecz nabyta, tak samo jak odkurzacz. Normalnego czlowieka nie frustruje to, ze sasiad uzywa Zemera a nie Elektroluksa. Nie frustruj sie wiec tym, ze ktos wybiera inaczej niz ty. Chcesz, to kupuj inne marki - nie bedziesz jednak przez to ani lepszy ani gorszy od tych z VW. A jezeli jednak czujesz sie lepszy - patrz pierwsze zdanie.
19 sie 14 12:13 | ocena: 77%
Liczba głosów:30
77%
23%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~tak tak Użytkownik anonimowy
~tak tak :
No photo ~tak tak Użytkownik anonimowy
W polsce jest wszystko nie tak po pierwsze mechanicy po drugie auta maja nalatane raz wiecej po trzecie na zachodzie te auta lataja do 350 tys I potem idą do polski z przebiegiem 180tys pewnie ze sie psują bo są wyjechane wieksza czesc aut w polsce jest kombinowana a najlepsze jest to ze gosc co naprawde dba o auto sprzedaje je za taka samą kase co pwypadkowe zrobione niby dobre wadą konstrukcyjna samochodu zawsze jest wlasciciel jak dbasz tak masz
19 sie 14 23:09 | ocena: 67%
Liczba głosów:9
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~dnc Użytkownik anonimowy
~dnc
No photo ~dnc Użytkownik anonimowy
do ~krzychu:
No photo ~krzychu Użytkownik anonimowy
14 sie 14 20:14 użytkownik ~krzychu napisał
Nie jest tak źle.... Jak dbasz tak masz.....
Ale są też takie np. silniki, które maja wady konstrukcyjne, albo sprzęt silnika jest niedorobiony. Więc dbanie to jedno, a wady, które producent ukrywa to drugie. a VW ostatnio miał kilka wpadek (jak z silnikami 2.0TDI, czy silnikami TFSI)
19 sie 14 07:13 | ocena: 86%
Liczba głosów:21
86%
14%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~bi-smarck Użytkownik anonimowy
~bi-smarck :
No photo ~bi-smarck Użytkownik anonimowy
mam od 8 lat V10 i nie mogę złego słowa powiedzieć. Raz padła turbina i faktycznie operacja była tak skomplikowana jak w dawnym NRD na migdałki - musieli operować przez odbyt bo każdy bał się gębę otworzyć..
19 sie 14 07:34 | ocena: 89%
Liczba głosów:37
89%
11%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Wiem co pisze Użytkownik anonimowy
~Wiem co pisze :
No photo ~Wiem co pisze Użytkownik anonimowy
2.0 TDI wcale nie jest taką porażką jak niektórzy piszą. Użytkuje 2.0 TDI 140 km na pompowtryskach, 8 zawodowy, pompa olejowa na łańcuszek jak w starych 1.9 TDI, więc mitem jest, że we wszystkich siada pompa i pękają głowice. Ma już ponad 500 tyś. km i tylko raz turbina siadła, ale to normalne, 2 razy sprzęgło robione i tylko rozrząd i olej regularnie wymieniany i nadal bardzo ładnie chodzi. Zbiera się od dołu, ładnie wciska w fotel, ale muszę przyznać, że pali więcej niż stare 1.9 TDI. Szczerze polecam, gdyby palił tyle co te nowsze 2.0 TDI CR to było by wogóle super.
19 sie 14 21:06 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~walla walla Użytkownik anonimowy
~walla walla :
No photo ~walla walla Użytkownik anonimowy
kto i po co kupuje takie wynalazki ? Drogie w naprawie, drogie w eksploatacji, a kto uwierzy w 'prestiżowość' 8 letniej skarbonki ? To jak pomnik głupoty na kołach. Nowym to można zaszpanować, ale kto odkupuje zużyte lakierki celebrytów ? śmierdzą jak tenisówki a sznurówki droższe :))
19 sie 14 14:00 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~bart Użytkownik anonimowy
~bart :
No photo ~bart Użytkownik anonimowy
Ale koleś dołożył do pieca.Silnik 2,5 słynie ze swojej trwałości.Jest obok 1.9 najbardziej udaną jednostką napędową VW.W każdym serwisie fabrycznym i u innych mechaników usłyszymy to samo.Są to silniki w których 500 tyś przebiegu to standard.Diesel 3.0 jest absolutnie nieudany.Przebieg 200-250 tys i remont w praktycznie w każdym egzemplarzu.Kloski hamulcowe wymieniam co 50-60 tyś to mało??? Mam przejechane 240 tyś i zawieszenia nie tykałem.O czym ten redaktorek pisze.MASAKRA.
20 cze 16 23:56 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~proboszcz Użytkownik anonimowy
~proboszcz :
No photo ~proboszcz Użytkownik anonimowy
Wszystko jest tu piękne na zdjęciach, a w podwozie i pod klapę silnika lepiej nie zaglądać; złom kompletny. I jeszcze porażka z dieslem 2,0. Ale przecież i tak te auta na wsi do kościoła będą w niedziele rodzinkę wozić jeszcze przez 20 lat i mechanika nie zobaczą.
19 sie 14 10:01 | ocena: 65%
Liczba głosów:23
65%
35%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aros Użytkownik anonimowy
~aros
No photo ~aros Użytkownik anonimowy
do ~123:
No photo ~123 Użytkownik anonimowy
19 sie 14 07:31 użytkownik ~123 napisał
Zadam tylko jedno pytanie, kto kowalskiego zmusza do zakupu samochodu ktory kosztowal w zakupie 200-350tys zl? Logiczne jest, ze wartosc pojazdu spadla ale wartosc czesci zamiennych zdrozeje... nie wiem skad to przekonanie, ze duze stare samochody z duzym
Zanim kupiłem obecne auto, popatrzyłem co mogę sobie kupić w tej cenie, mogłem kupić używane Porshe Cayene ~70 000zł, samochód wygląda fajnie jest prestiżowy itd., ale sprawdziłem cenę opon do tego samochodu i od razu zmieniłem zdanie ;). Kupiłem nowego kompakta i od 4 lat nic nie naprawiałem.
19 sie 14 13:09 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Volkswagen / Volkswagen

Volkswagen Touareg

Z technicznego punktu widzenia Touareg I generacji nawet dziś uchodzi za dość skomplikowany samochód. Samonośne nadwozie skrywa zaawansowany układ napędowy oraz rozbudowane zawieszenie (często z pneumatyką i szerokim zakresem regulacji prześwitu – 160-300 mm). Do tego: rozbudowana elektronika, 6-stopniowe automatyczne skrzynie biegów i monstrualne silniki – benzynowy 6.0 W12 i diesel 5.0 V10 TDI.

Foto: Volkswagen / Volkswagen

Foto: Archiwum / Auto Świat

Foto: Archiwum / Auto Świat

Foto: Archiwum / Auto Świat

Foto: Archiwum / Auto Świat

Używany VW Touareg I – kusi ceną, odstrasza kosztami (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego