CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.294.624.191.95
Średnio4.604.794.462.13
Najdrożej4.944.994.922.38

Jak dobrze zmierzyć grubość lakieru?

6 wrz 16 18:30
Udostępnij
0
Skomentuj

Mierniki grubości lakieru uchodzą za pewne narzędzie do wykrywania wypadkowej przeszłości aut. Używają ich też amatorzy. Niestety, często nie wiedzą, jak się nimi posługiwać i jak interpretować wyniki pomiarów

W większości aut średnia grubość fabrycznego lakieru na poszyciach zewnętrznych wynosi od 90 do 150 mikronów, czyli od 0,09 do 0,15 mm, ale... nie ma na to żadnej normy ani reguły. Wyższe wartości świadczą (zazwyczaj) o tym, że elementy te były ponownie lakierowane, a odczyty wyraźnie powyżej 300 mikronów wskazują, że znajduje się na nich też warstwa szpachli.

Lakierowany błotnik czy maska to jednak ani tragedia, ani powód, żeby od razu skreślić dany egzemplarz. Te elementy łatwo można uszkodzić nawet podczas drobnych stłuczek parkingowych, a maski bywają ponownie lakierowane z powodu odprysków, które powstają w wyniku szybkiej jazdy po autostradach. Jeśli błotnik lub maska były naprawiane, warto sprawdzić, jak głęboko sięgały uszkodzenia.

Czy warto używać miernika grubości lakieru?

Ponad wszelką wątpliwość – miernik grubości lakieru to bardzo przydatne urządzenie. Trzeba się jednak nauczyć odpowiednio go używać i właściwie interpretować jego wskazania. Przede wszystkim – nie każde auto, które nosi ślady napraw lakieru, należy z góry skreślać.

W komisach tylko nieliczne samochody są naprawdę „dziewicze”. Często bywa tak, że to właśnie wyjątkowo zadbane egzemplarze mają ponownie lakierowane elementy, bo pedantyczny właściciel nie chciał jeździć z odpryskami na masce (typowa przypadłość w autach z Niemiec, gdyż często jeździ się tam nimi po autostradach z dużymi prędkościami) lub rysami po szkodach parkingowych. Podwójna warstwa lakieru – jeśli został właściwie położony, ma dobrze dobrany odcień, nie odpryskuje – jeszcze nie dyskwalifikuje samochodu.

Z drugiej strony to, że podczas pobieżnych pomiarów okazuje się, że lakier ma fabryczną grubość, nie znaczy wcale, że samochód nie był poważnie naprawiany. Handlarze i pracujący dla nich blacharze oraz lakiernicy doskonale wiedzą, że w przypadku droższych aut klienci mogą w trakcie oględzin używać mierników grubości lakieru. Na wszystko są sposoby! Zamiast szpachlować poszczególne elementy można wymienić np. całą „ćwiartkę” karoserii, zamontować nowe drzwi i błotniki, a po lakierowaniu – polerować je tak długo, aż będą miały odpowiednią grubość powłok.

Trzeba być naprawdę czujnym i mierzyć również w zakamarkach – pod maską, w bagażnikach, na słupkach, w okolicach progów. Jaki miernik wybrać? Do amatorskiego użytku, np. do okazjonalnych oględzin używanych aut, powinno wystarczyć urządzenie z niższej półki cenowej (od ok. 120 zł), nawet takie, które nie pokazuje dokładnego wyniku pomiaru, lecz jedynie określony zakres grubości powłoki – od standardowej, przez podwójny lakier, aż po warstwę szpachli.

Tańsze mierniki nie zapewniają jednak ani precyzji pomiarów, ani ich powtarzalności. Niedrogie mierniki z reguły nie radzą też sobie z pomiarem grubości lakieru na elementach ze stopów lekkich – to spory problem, bo w wielu nowych autach błotniki i klapy wykonuje się właśnie z aluminium. Za mierniki ze średniej półki trzeba zwykle zapłacić 500-800 zł, a ceny profesjonalnego sprzętu zaczynają się od ok. 1000 zł.

W galerii znajdziecie szczegóły dotyczące pomiarów poszczególnych elementów nadwozia.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Czy podczas oględzin używanego auta zwracasz uwagę na grubość lakieru?
Tak

55 %

Nie

45 %

Tak
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (14)

No photo
No photo ~reaol Użytkownik anonimowy
~reaol
No photo ~reaol Użytkownik anonimowy
do ~Fhfg:
No photo ~Fhfg Użytkownik anonimowy
9 wrz 16 16:38 użytkownik ~Fhfg napisał
W Polsce to tylko z salonu bo inaczej to wiadomo że bezwypadkowych jest brak teraz jeszcze ciągną z Anglii też po dzwonach, żal na to patrzeć.
hahaha dobry dowcip , z salonu .. haha kojażysztakie określenie - "szkoda transportowa" ? średnio raz w miesiącu lakieruje takie " igły salonowe" uszkodzone podczas transportu czy wstawiania na wystawę już nie mówiąc o "poprawkach fabrycznych" gdzie lakier nie przechodzi testu jakości i wraca na taśme na ponowne nałożenie warstw lakieru
9 wrz 16 19:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:9
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~greol Użytkownik anonimowy
~greol
No photo ~greol Użytkownik anonimowy
do ~plusik36:
No photo ~plusik36 Użytkownik anonimowy
9 wrz 16 19:06 użytkownik ~plusik36 napisał
300 mikrometrów to nie dramat ale kiedy czujnik nie może określić - to znaczy że może być taczka szpachli. Idę w zakład o ostatnia śrubkę że takie miejsce to potencjalne miejsce które posypie lub będzie co najmniej źródłem rdzy. WIĘC NIE WYPISUJ TAKICH DY
i się możesz zdziwić , prawidłowo przygotowane podłoże pod szpachle wytrzyma o wiele dłużej niż " fabrycznie nowy" element , technologia wciąż idzie do przodu , jakość i wytrzymałość lakierniczych materiałów renowacyjnych już dawno przewyższa jakość materiałów stosowanych do masowej produkcji samochodów , fabryka nie będzie dokładać do produkcji tylko tnie koszty stosując jak najtańsze materiały a zwłaszcza lakiery
9 wrz 16 19:25 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kris Użytkownik anonimowy
~kris :
No photo ~kris Użytkownik anonimowy
Jestem lakiernikiem i powiem wam coś drodzy przygłupawi kupujący. Od jakiegoś już czasu prawie wszystkie w miarę nowe auta, takie powiedzmy do 5 lat i z małym przebiegiem do 50-70tys.km wracają z powrotem do Niemiec czy Francji. Tam nikt nie robi problemu z tego że auto ma malowany bok czy przód. Często maluję całe auta i sprzedają się bez żadnych fanaberii. I są to naprawdę drogie samochody. Niedługo szanowni wymagający polscy klienci zostaną wam tylko niemalowane auta poleasingowe, albo jak wcześniej napisał autor artykułu wstawione elementy w kolor (albo całe ćwiartki czy połówki aut) byleby nie malowane. Jak to wygląda to inna sprawa (różnice w odcieniach, rysy, wgniotki) no ale nie malowane. Pozdrawiam wszystkich wymagających pedancików z czujnikami. Szukajcie swoich niemalowanych perełek o małym przebiegu importowanych z Niemiec i w wyjątkowo okazyjnej cenie oczywiście.
9 wrz 16 18:11 | ocena: 67%
Liczba głosów:21
67%
33%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adamus Użytkownik anonimowy
~Adamus :
No photo ~Adamus Użytkownik anonimowy
A co z szkodami transportowo-parkingowymi ? na nowych autach , bo ja pracując u kilku dealerów widziałem ...wiele.Ale kto sprawdza nowe auto w salonie ;-))
9 wrz 16 20:23 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~normalny Użytkownik anonimowy
~normalny :
No photo ~normalny Użytkownik anonimowy
a po co mierzyć grubość lakieru..??!!
po pierwsze kupuje się nówki...a jeśli już używany to chyba ważniejsze
jest w jakim stanie i jeśli malowany to czy dobrze pomalowany..?!
9 wrz 16 20:18 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
67%
33%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~igła Użytkownik anonimowy
~igła
No photo ~igła Użytkownik anonimowy
do ~pawel:
No photo ~pawel Użytkownik anonimowy
9 wrz 16 15:20 użytkownik ~pawel napisał
samochod powypadkowy? czy ekspert z tego pisma wie co to jest wypadek?
Bezwypadek to gdy nie było ofiar śmiertelnych w kabinie
9 wrz 16 16:11 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Fhfg Użytkownik anonimowy
~Fhfg :
No photo ~Fhfg Użytkownik anonimowy
W Polsce to tylko z salonu bo inaczej to wiadomo że bezwypadkowych jest brak teraz jeszcze ciągną z Anglii też po dzwonach, żal na to patrzeć.
9 wrz 16 16:38 | ocena: 67%
Liczba głosów:9
67%
33%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pawel Użytkownik anonimowy
~pawel :
No photo ~pawel Użytkownik anonimowy
samochod powypadkowy? czy ekspert z tego pisma wie co to jest wypadek?
9 wrz 16 15:20 | ocena: 70%
Liczba głosów:10
70%
30%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
~RobertAW :
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
Po co mierzyć, w starym śmiechu niczego dobrego nie można się spodziewać, nowy w salonie.
9 wrz 16 17:12 | ocena: 50%
Liczba głosów:6
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ziom Użytkownik anonimowy
~ziom :
No photo ~ziom Użytkownik anonimowy
Nakarzekacie że auta w Polsce są powypadkowe a dlaczego nikt nie mówi o tym że polscy potencjalni klienci to w 90 % frajerzy, oczekują od 15 letnich aut żeby były nowe i w oryginale zal!!!!!....
22 wrz 16 09:58 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Pomiar gubości lakieru na błotnikach

Cienki lakier na błotnikach o niczym nie świadczy – elementy te można łatwo wymienić. Błotnik widoczny na zdjęciu był ponownie lakierowany, ale nie ma na nim szpachli.

Jak dobrze zmierzyć grubość lakieru? (slajd 1 z 11)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Andrzej Kondratczyk / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego