• Za postój z włączonym silnikiem przepisy przewidują 100 zł mandatu, ale tylko w terenie zabudowanym
  • Za tego rodzaju wykroczenie nie ma punktów karnych
  • Podczas upałów lepiej unikać narażania się na gwałtowne zmiany temperatury – warto utrzymywać w aucie stabilną, jednak nie nazbyt niską temperaturę

W zdecydowanej większości samochodów praca klimatyzacji uzależniona jest od pracy silnika, tzn. silnik na postoju musi pracować przez większość czasu, gdy działa klimatyzacja. Teoretycznie w samochodach z systemem start-stop silnik może okresowo gasnąć, gdy auto stoi i pracuje w nim klimatyzacja, jednak przy temperaturze rzędu 30 stopni Celsjusza po pierwsze, jest to mało realne, a po drugie, kierowca nie ma w takiej sytuacji wpływu na sposób działania systemu start-stop – może go co najwyżej wyłączyć. Tymczasem:

Co to znaczy „postój pojazdu”?

Oznacza to, że jeśli stoimy na czerwonym świetle, czekając na zielone, nasz samochód znajduje się w ruchu i silnik może pracować. Jeśli jednak zatrzymamy się na parkingu pod sklepem albo na chodniku, to po minucie od zatrzymania auta zaczyna się jego postój i teoretycznie powinniśmy wyłączyć silnik. Nakaz wyłączenia silnika podczas postoju nie obowiązuje jednak poza obszarem zabudowanym.

Kara? Możliwa, ale nie przesadnie wysoka

Warto mieć przy tym świadomość, że taryfikatory mandatów i punktów karnych traktują tego rodzaju wykroczenie dość wyrozumiale: policjant może ukarać nas mandatem w wysokości 100 zł, taryfikator punktowy nie przewiduje punktów za to wykroczenie.

Nie jest przy tym właściwe (a przynajmniej nie w każdym wypadku) „podciąganie” tego czynu pod inny przepis polegający na używaniu pojazdu na obszarze zabudowanym w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem – za to wykroczenie należy się mandat w wysokości do 300 zł (zero punktów), jednak zdecydowanie postój pojazdu z włączonym silnikiem nie wiąże się automatycznie z „powodowaniem uciążliwości”.

Trzeba przy tym jasno powiedzieć, że po pierwsze, ryzyko, iż trafimy na policjanta, który zechce nas ukarać mandatem za chłodzenie się w samochodzie na postoju, nie jest wysokie, a po drugie, w pewnych sytuacjach jest to zachowanie wręcz usprawiedliwione (np. mamy w aucie małe dziecko, na zewnątrz upał) i nasze spotkanie z policją skończy się co najwyżej pouczeniem.

Jak bezpiecznie schładzać auto?

  • Wsiadając do rozgrzanego na postoju samochodu, otwórz okna i przejedź powoli 100-200 m z otwartymi oknami – to najbardziej wydajny sposób na obniżenie „szklarnianej” temperatury
  • Przemieszczając się samochodem na krótkich odcinkach, nie obniżaj we wnętrzu temperatury bardziej niż o 6-8 stopni niż wynosi temperatura otoczenia – inaczej ryzykujesz przeziębienie
  • Alternatywą nadmiernego wychładzania wnętrza jest włączenie silniejszego nawiewu
  • W czasie dłuższych przejazdów możesz schodzić wnętrze bardziej, jednak postaraj się, by na ok. 15 minut przed planowanym zatrzymaniem się i wyjściem z samochodu, zacząć stopniowo zwiększać temperaturę we wnętrzu, wyrównując ją ostatecznie z temperaturą panującą na zewnątrz
  • Unikaj narażania siebie i dzieci na szok termiczny – wychodzenie z zimnego wnętrza na upał i odwrotnie prowadzi do przeziębień i infekcji – to już lepiej podczas krótkich postojów trzymać dzieci w aucie z pracującym (nielegalnie) silnikiem i włączoną klimatyzacją
  • Komfort jazdy w upale zwiększysz, zasłaniając tylne szyby auta roletami; warto też zasłaniać roletą fabryczny szklany dach