CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.32100.004.161.98
Średnio4.490.004.312.03
Najdrożej4.650.004.432.17

Kolizja ze sprawcą bez OC - czy jest szansa na jakieś odszkodowanie?

14 cze, 12:28
Udostępnij
0
Skomentuj
kolizja Fot.I.Kohutnicki 009 kolizja Fot.I.Kohutnicki 009 Foto: Archiwum / Auto Świat

Sprawca bez wykupionej polisy OC to podwójny kłopot dla poszkodowanego, gdyż wtedy, po pierwsze, ma on zniszczone mienie, a po drugie, musi ustalić, od kogo i w jakim zakresie dochodzić praw

Przepisy są w kwestii ubezpieczenia OC dość rygorystyczne: polisę musi posiadać każdy zarejestrowany samochód, koniec kropka. Wyjątków od tej reguły zbyt wielu nie ma, z obowiązku są zwolnione m.in. pojazdy zabytkowe.

Mimo to na uczestnika ruchu bez wykupionej polisy natknąć się dość łatwo. Po pierwsze, to osoby świadomie niepłacące OC (jest ich, niestety, coraz więcej; ceny ubezpieczeń mocno wzrosły!), po drugie – ci, których obowiązek nie dotyczy. Do tej grupy należą m.in. właściciele niektórych maszyn wolnobieżnych (np. kombajn, walec drogowy) i rowerzyści. Co robić w sytuacji kolizji ze sprawcą bez OC?

Zacznijmy od sytuacji, gdy winowajca jest znany i chce podpisać oświadczenie. Sprawę można załatwić polubownie, a sprawca wyrówna z własnej kieszeni koszty związane z naprawą szkody. Na wszelki wypadek, jeśli sprawca nie ma polisy OC lub innego wymaganego dokumentu, należy zawsze wezwać policję. Jeśli był on objęty obowiązkiem OC, to tłumaczy się przed Ubezpieczeniowym Funduszem Gwarancyjnym (patrz ramka) i płaci stosowną karę. Co, jeśli sprawca przyznaje się do winy, ale nie stać go na pokrycie kosztów? Wówczas poszkodowanego chroni UFG – patrz dalej.

UFG pomaga, ale... nie zawsze!

Znacznie trudniej robi się wówczas, gdy sprawca mimo ewidentnej winy nie chce się przyznać w obawie przed wysokim odszkodowaniem. W takiej sytuacji tym bardziej należy wezwać policję, a w oczekiwaniu na jej przybycie – zrobić zdjęcia miejsca zdarzenia i udokumentować szkody na mieniu. Wystarczy do tego nawet telefon komórkowy! Zdjęcia przydadzą się wówczas, gdy mimo interwencji policji sprawca nadal będzie wypierał się winy i sprawa trafi przed sąd. Niestety, to częsta sytuacja i z reguły jedyna możliwość wyduszenia odszkodowania od nieubezpieczonego sprawcy.

Gdy w końcu uda się ustalić winnego, zaczyna się proces likwidacji. Jeśli naprawa ma być rozliczona nie z własnej kieszeni, lecz z ubezpieczenia, a poszkodowany pojazd ma polisę autocasco (AC), to UFG wymaga, żeby z niej skorzystać (!). Towarzystwo zlikwiduje szkodę, a następnie zwróci się po tzw. regres do sprawcy kolizji. Jeżeli regres uda się wyegzekwować, poszkodowany nie straci zniżek i będzie miał czystą historię ubezpieczeniową. Jeśli poszkodowany pojazd nie ma polisy AC, do akcji wkracza Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który pokrywa koszty, a następnie sam ściga sprawcę.

Najgorzej robi się wówczas, gdy sprawca zbiegnie z miejsca zdarzenia, a poszkodowanemu nie uda się nawet zapamiętać numerów rejestracyjnych – w takiej sytuacji, jeśli macie AC, likwidujecie szkodę we własnej ubezpieczalni i godzicie się ze stratą zniżek. Jeżeli zaś macie tylko OC, musicie naprawić pojazd z własnej kieszeni. UFG pokryje jedynie koszty związane z ewentualną utratą zdrowia u poszkodowanego.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy dojdzie do kolizji z winy rowerzysty. Sęk w tym, że ci uczestnicy ruchu rzadko kiedy mają polisę OC, ponieważ... wcale nie muszą! Wówczas poszkodowany jest skazany w zasadzie wyłącznie na własne autocasco (jeśli je wykupił) i (lub) pozytywne dla siebie orzeczenie sądu, który nakaże winowajcy pokrycie strat. UFG, niestety, nie ma w tej kwestii nic do powiedzenia, bo zajmuje się wyłącznie kolizjami z udziałem sprawców objętych obowiązkiem OC.

Pamiętaj: jeżeli miałeś kolizję nie ze swojej winy z rowerzystą, postaraj się dopilnować, żeby ten nie oddalił się z miejsca zdarzenia! Jeżeli nie będziesz miał jego danych, nic nie wskórasz nawet w sądzie. Cyklista nie chce się wylegitymować? Natychmiast zatem wezwij policję i zrób zdjęcia miejsca zdarzenia.

Jak szybko sprawdzić, czy sprawca zdarzenia jest ubezpieczony? UFG udostępnił użytkownikom smartfonów i tabletów (Android, iOS) darmową aplikację („Na Wypadek”), która w łatwy i szybki sposób pozwala ustalić, czy dany pojazd ma ważną polisę OC – wystarczy znać numer VIN lub rejestracyjny.

Kolizja z maszyną rolniczą oraz autem na tablicach komisowych

Zgodnie z ustawą z dnia 22 maja 2003 r. obowiązkowi OC podlegają m.in. ciągniki oraz tzw. rolnicze maszyny wolnobieżne (z wyłączeniem tych będących w rękach rolników i użytkowanych w związku z posiadaniem gospodarstwa). Mówiąc wprost – każdy ciągnik wyjeżdżający na drogi publiczne musi mieć ważne OC.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku m.in. niektórych przyczep i kombajnów. Jeżeli dojdzie do zdarzenia drogowego z udziałem któregoś z tych pojazdów, obowiązuje albo OC pojazdu holującego przyczepę, albo OC, które musi mieć właściciel gospodarstwa. Z tej samej polisy są rozliczane szkody będące następstwem wtargnięcia zwierzęcia hodowlanego na jezdnię.

Trudniej będzie w przypadku zwierzęcia leśnego: zarządcy dróg i nadleśnictwa potrafią uniknąć odpowiedzialności – w takiej sytuacji zostaje AC. Szkoda z udziałem ciągnika bez tablic i OC? Likwidacja szkody przebiega tak samo, jak w przypadku nieubezpieczonego auta. Uwaga na samochody z tzw. tablicami komisowymi, czyli garażowymi wytłoczkami imitującymi zagraniczne numery rejestracyjne – często brak OC. Wygląda to tak: dane auto długo stoi na placu, w końcu pojawia się klient i chce zrobić jazdę próbną. Komisant zgadza się, ale każe uważać, bo „wie Pan, nie ma OC”.

Tyle zapłacisz za brak oc. A i to nie wszystko!

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie jest instytucją charytatywną, bo pieniądze potrzebne na likwidację szkód spowodowanych przez uczestników ruchu bez ważnego OC pobiera ze składek osób uczciwie opłacających polisy. Dlatego im więcej samochodów bez OC, tym wyższe składki czekają pozostałych!

A to już średnio uczciwe wobec innych... Warto też zastanowić się nad tym, co będzie, gdy w wyniku kolizji będą ranni lub – co gorsza – ofiary. Kogo w takiej sytuacji stać na zapłatę z własnej kieszeni? Kary za brak OC w 2017 r. są następujące (auta osobowe): – jeżeli przerwa wynosiła do 3 dni: 800 zł; – przerwa od 3 do 14 dni: 2000 zł; – przerwa od 14 dni wzwyż: 4000 zł. Ciężarówki, autobusy, ciągniki – do 6000 zł.

Naszym zdaniem

Jazda bez ważnej polisy OC świadczy o skrajnym braku odpowiedzialności. Owszem, stawki wzrosły, ale to nikogo nie usprawiedliwia. Dobra wiadomość dla poszkodowanych jest taka, że dzięki UFG dużo szkód powstałych z winy nieubezpieczonych udaje się pokryć.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (63)

No photo
No photo ~mad Użytkownik anonimowy
~mad :
No photo ~mad Użytkownik anonimowy
Kilka dni temu na obrzeżach Żywca, rowerzysta jadący chodnikiem nagle skręcił w lewo na pasy przed mój samochód. Wykonując ten manewr nawet nie spojrzał, czy może skręcić (pomijając zakaz jazdy na pasach), moje nagłe hamowanie spowodowało zatrzymanie auta bez poślizgu, ale jechałem nie więcej niż 40 km/h, gdyby ta prędkość była większa doszłoby do śmiertelnego wypadku, w najlepszym razie jakiegoś kalectwa. Pomijam uszkodzenie auta, ale życia ze świadomością takiego zdarzenia nie życzę nikomu. Jak tłumaczyć dorosłym ludziom, że stwarza tragiczne zagrożenie, OC powinno obowiązywać również rowerzystów, łącznie np. z OC samochodu.
17 cze 14:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jasiek Użytkownik anonimowy
~jasiek
No photo ~jasiek Użytkownik anonimowy
do ~korwini:
No photo ~korwini Użytkownik anonimowy
17 cze 15:12 użytkownik ~korwini napisał
A gdyby zamiast rowerzysty jechał brzdąc na wrotkach to oczywiście OC powinny być obowiązkowe także w przypadku wszystkich brzdąców na wrotkach. A gdyby wbiegł ci pod koła pies to oczywiście szkoda powinna pokryta być z OC psa ewentualnie OC właściciela p
Logika Korwina wygląda z grubsza tak " jak ja wziąć kredyt z banku to dobrze, jak bank kazać oddawać to nie dobrze". Z ubezpieczeniem OC podobnie, po co płacić, to kolejna niepotrzebna danina jakby co to sprawcę pozwiesz i po sprawie, ale jak sam zrobisz szkodę i ktoś cię pozwie to niech mnie sądzi, nic mu nie dam! A tak na marginesie są ubezpieczenia OC w życiu prywatnym z rozszerzeniem na szkody komunikacyjne i dla dzieci i dla rowerzystów. Mój dzieciak miał, przytarł na rowerze samochód, szkoda uznana i bez problemu wypłacona. Głupie kilkadziesiąt złotych rocznie!
17 cze 17:37 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kresek Użytkownik anonimowy
~Kresek :
No photo ~Kresek Użytkownik anonimowy
PZU przy ubezpieczaniu mieszkania lub domu oferuje OC obejmujące również wypadki rowerowe. Np. kolizja przy przejeździe przez pasy (ewidentna wina rowerzysty). Oczywiście w tym OC są też inne szkody, np. dokonane przez psa, zalanie mieszkania sąsiadowi itp.
17 cze 11:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~marek_prezes Użytkownik anonimowy
~marek_prezes :
No photo ~marek_prezes Użytkownik anonimowy
A co powiecie na taką historię : jechałem swoim autkiem i na drodze zatrzymałem się aby ominąć stojący pojazd ciężarowy gdyż z przeciwka jechały pojazdy. Kierowca jadący za mną się zapatrzył i zatrzymał na mnie. Spisaliśmy oświadczenia o Jego winie a ja wystąpiłem do mojego ubezpieczyciela PZU o pomoc w uzyskaniu odszkodowania, Pani na infolinii stwierdziła że ja nie mam ubezpieczenia a pod tym numerem polisy jest Scania samochód ciężarowy (ja mam audi). Zaznaczam mam z PZU oryginalny druk wpłaty, z przez PZU wyliczoną kwotą do zapłaty) i potwierdzenie że na konto PZU pieniądze wpłynęły. PZU przekazało sprawę do Funduszu Gwarancyjnego że nie zawarłem polisy i urząd żąda ode mnie 4000 zł za jazdę bez ubezpieczenia i Ja mam udowodnić że zawarłem umowę. To była kolejny rok w tej samej firmie sami mi przysłali druk z wyliczoną kwotą a teraz ja mam udowodnić że nie jestem wielbłądem. Sprawa poszła do rzecznika praw konsumenta ale nie wiem czy uda się wygrać z Tymi Draniami
17 cze 19:22 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
63%
38%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~zerg Użytkownik anonimowy
~zerg :
No photo ~zerg Użytkownik anonimowy
Jestem rowerzystą. Mam na koncie okiolo 55-60tys przebiegu i stanowczo domagam sie obowiazkowego OC dla rowerow - jestem ubezpieczony od 8 lat i raz mi to juz tylek uratowalo (w przeciwnym razie kasowo poplynalbym nieźle, bo trzepłem w E-klase)
17 cze 09:04 | ocena: 89%
Liczba głosów:38
89%
11%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
~jj :
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
Podczas stłuczki najgorzej trafić na kierowcę bez OC. On zapłaci grzywnę a ja musiałem pozywać go cywilnie i latami dochodzić odszkodowania. Na szczęście miałem AC.
17 cze 10:58 | ocena: 95%
Liczba głosów:22
95%
5%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
~Paweł :
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
Dlatego rowery powinny mieć rejestrację. Coraz więcej z nich porusza się po ulicach to może w końcu warto zacząć je traktować bardziej jak samochody a mniej jak pieszych?
15 cze 13:40 | ocena: 86%
Liczba głosów:22
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Andy Użytkownik anonimowy
~Andy :
No photo ~Andy Użytkownik anonimowy
załatwianie takie odszkodowania to mnóstwo roboty. Brat był ostatnio w takiej sytuacji, że po wypadku okazalo się, że facet nie miał OC i stracił kupe czasu na szarpaniu sie z papierami. Dopiero w drb załatwił odszkodowanie, ale bez nich to klops.
16 cze 12:55 | ocena: 71%
Liczba głosów:7
71%
29%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~korwini Użytkownik anonimowy
~korwini
No photo ~korwini Użytkownik anonimowy
do ~mad:
No photo ~mad Użytkownik anonimowy
17 cze 14:47 użytkownik ~mad napisał
Kilka dni temu na obrzeżach Żywca, rowerzysta jadący chodnikiem nagle skręcił w lewo na pasy przed mój samochód. Wykonując ten manewr nawet nie spojrzał, czy może skręcić (pomijając zakaz jazdy na pasach), moje nagłe hamowanie spowodowało zatrzymanie auta
A gdyby zamiast rowerzysty jechał brzdąc na wrotkach to oczywiście OC powinny być obowiązkowe także w przypadku wszystkich brzdąców na wrotkach. A gdyby wbiegł ci pod koła pies to oczywiście szkoda powinna pokryta być z OC psa ewentualnie OC właściciela psa, które to ubezpieczenia jak najszybciej trzeba wprowadzić!!! No dobra podrwiłem sobie z ciebie, ale przyznasz że sam zasłużyłeś!!!!!? OC nie powinno istnieć!!! Powinny istnieć jedynie ubezpieczenia dobrowolne!!! I wtedy nie ma znaczenie czy przywali w ciebie samochód, rower, dyliżans, pies, koń, gałąź, cegła, pijany dres czy meteoryt. Ubezpieczyciel naprawi twoją brykę i spróbuje ściągnąć od sprawcy kasę. A jak sprawcy nie znajdzie... to jego problem!!! Czytaj Korwina... nauczy cię logiki!!! I nigdy w życiu nie napiszesz już takiej bzdury!!!!
17 cze 15:12 | ocena: 64%
Liczba głosów:11
36%
64%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Stary szofer Użytkownik anonimowy
~Stary szofer :
No photo ~Stary szofer Użytkownik anonimowy
Czyli OC to kolejny haracz, co z tego że ja płacę, odebrać część płaconego haraczu przez lata to problem nie do załatwienia.
17 cze 10:04 | ocena: 65%
Liczba głosów:20
65%
35%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej