Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Daewoo Nubira - Żwawa, pakowna i tania

20 lut 06 01:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Wprowadzona na rynek w drugiej połowie lat. 90 nowa paleta aut Daewoo, złożona z modeli Lanos, Nubira i Leganza, miała otworzyć nowy rozdział w historii firmy, która przystępowała wtedy do światowej ekspansji.Obok oferowanego wcześniej zestawu aut, który był niespójny zarówno pod względem konstrukcyjnym, jak i stylistycznym (składały się nań m.in.: pochodzące od Suzuki Tico, Nexia będąca zmodyfikowanym Kadettem czy też Espero - połączenie oplowskiej techniki z designem zaprojektowanym przez Włochów dla... Citroëna), w ofercie pojawiły się modele Lanos, Nubira i Leganza o jednolitej stylizacji i zbliżonej technice. Wielu z góry odrzucało te auta jako pozbawione prestiżu i odstające pod względem technicznym od modeli proponowanych przez bardziej renomowanych producentów. Ale byli też i tacy, których wabiła niska cena i 3-letnia gwarancja sprawiające, że w miarę nowoczesne i funkcjonalne (przynajmniej w porównaniu np. z Polonezem) samochody stawały się osiągalne dla ludzi o umiarkowanych dochodach. Środkową pozycję w nowej gamie Daewoo zajmował oferowany w trzech wersjach nadwoziowych model Nubira.Trochę z Japonii, a trochę z EuropyAuto odbierane było jako następca modelu Espero. Jest to jednak nie do końca prawdziwe, nawet jeżeli porównywać z nim tylko wersję sedan. Przestronność kabiny z przodu jest wprawdzie zbliżona - w obu autach miejsca nie zabraknie nawet osobom o znacznym wzroście i tuszy. Jednak z tyłu Nubira jest już wyraźnie ciaśniejsza - przede wszystkim ilość miejsca na nogi wyraźnie zależy od tego, jak pasażerowie jadący z przodu ustawią swoje fotele. Także bagażnikowi o pojemności 434 l sporo brakuje do 560-litrowego kufra Espero.Nubira ma wszakże dużą zaletę: możliwość wyboru nadwozia. Oprócz wersji sedan mamy do dyspozycji także kombi i 5-drzwiowego hatchbacka. Wprawdzie bagażnik kombi także nie ma szczególnie imponującej pojemności (412 l), jednak możliwość powiększenia go do 1448 l czyni z Nubiry kombi auto nadające się do wielu odpowiedzialnych zadań przewozowych. Choć wnęki kół bardzo obniżają funkcjonalność kufra, to wynagradzają to całkowicie płaska podłoga pojawiająca się po złożeniu tylnej kanapy oraz liczne schowki na drobiazgi i narzędzia, które pozwalają wykorzystać przestrzeń, jaka zazwyczaj pozostaje zmarnowana. Na tym tle bardzo blado wypada hatchback ze swym bagażnikiem o pojemności 320 l, który daje się powiększyć do 860 l. To, jak się zdaje, było główną przyczyną niewielkiego zainteresowania tą odmianą, która w konsekwencji została wycofana z oferty przy okazji przeprowadzonej w 1999 r. modernizacji auta. Jeżeli chodzi o urodę nadwozia, to jest ona dość specyficzna i modernizacja niewiele tu zmieniła. Zarazem jednak dość dobrze znosi próbę czasu i auto do dziś nie wygląda źle.W pełni odnosi się to także do deski rozdzielczej. Jedyne, co można jej zarzucić, to monotonna, ciemnoszara kolorystyka. Nie ma powodów do narzekania na przejrzystość wskaźników i łatwość obsługi (restyling zmienił tablicę zegarów). Bez zarzutów jest także trwałość materiałów wykończeniowych i jakość montażu. Co nie oznacza, że w niektórych egzemplarzach nie usłyszymy stuków i poskrzypywania... Wyraźnym zgrzytem jest na tym tle jakość wewnętrznych klamek drzwi, które po modernizacji otrzymały nowy kształt i metalizowaną powłokę. Owa powłoka łuszczy się i nie dość, że psuje wrażenia wizualne, to jeszcze bardzo łatwo pokaleczyć sobie palce.Wyposażenie podnosi komfort podróżyDużą zaletą Nubiry jest bogate wyposażenie wyraźnie przewyższające konkurentów z tej samej półki cenowej. Nawet najuboższe wersje mają wspomaganie kierownicy, obrotomierz, dzieloną tylną kanapę (także sedany) i elektrycznie sterowane szyby przednie, a egzemplarze wyprodukowane po face liftingu - także poduszkę powietrzną dla kierowcy. Bogatsze odmiany wyposażono m.in. w elektrycznie podnoszone szyby tylne i regulowane oraz podgrzewane lusterka. Bez większego trudu można też znaleźć egzemplarze z poduszką powietrzną dla pasażera, ABS-em i klimatyzacją.Konstruktorzy nie ustrzegli się jednak pewnych wpadek, które rażą na tle eleganckiego wyposażenia samochodu. Najbardziej dotkliwym brakiem jest jedynie skokowa regulacja pochylenia oparcia fotela utrudniająca odnalezienie właściwej pozycji za kierownicą. Jest to tym dziwniejsze, że poza tym fotel wyposażono w regulację wysokości i pochylenia siedziska, a oparcie ma także regulację podparcia w części ledźwiowej. Jeśli wybór nadwozi można uznać za wystarczający, to paleta silników jest więcej niż skromna. Na naszym rynku ograniczała się do dwóch benzynowych jednostek 1.6 i 2.0 (obie R4/16V). Wkład inżynierów koreańskich w ich konstrukcję jest raczej umiarkowany - większość rozwiązań zapożyczono z motorów koncernu GM (Opla i Holdena). Już słabsza jednostka 1.6 radzi sobie ze sporym autem zupełnie nieźle. Ma dobrą dynamikę i elastyczność, przeszkadzać może tylko spora głośność przy dużych obciążeniach. Silnik 2-litrowy jest już naprawdę bardzo żwawy i elastyczny, a co więcej, nie spala zbyt wiele (średnia 8,6 l/100 km w redakcyjnym teście). W sumie możliwości jednostek napędowych są nawet większe niż samochodu jako całości. W pełnym ich wykorzystaniu przeszkadzają przede wszystkim układ kierowniczy i układ jezdny. Ten pierwszy działa zbyt lekko i nieprecyzyjnie, tak jakby wspomaganie było przesadnie wydajne. Z kolei zawieszenie zestrojono zbyt komfortowo, przynajmniej jak na przyzwyczajenia kierowców z Europy. Wprawdzie dzięki temu skutecznie wybiera ono nierówności drogi, ale za to podczas pokonywania zakrętów auto nieprzyjemnie się pochyla, a kilka szybkich ruchów kierownicą w krótkim czasie(np. podczas omijania przeszkody) może zupełnie wytrącić pojazd z równowagi. Zauważalne jest także "nurkowanie" podczas hamowania. Zawieszenie jest zbyt słabe na nasze drogiNiestety, "chybotliwość" auta to niejedyna słaba strona podwozia Nubiry. Na polskich, dziurawych drogach okazuje się ono dość nietrwałe i wymaga częstych napraw. W szczególności podatne na zużycie są tuleje wahaczy przednich. Ich wyeksploatowanie powoduje m.in. nieprecyzyjne prowadzenie się auta, które jakby "nosi" na boki (co ciekawe, efekt bardziej odczuwamy, gdy zużyty jest jeden wahacz, niż wtedy, gdy do wymiany nadają się już oba). Usunięcie tej usterki wymagało kiedyś, zgodnie z zaleceniami producenta, zakupu kompletnych wahaczy, jednak obecnie dostępne są już tuleje jako element do wymiany.Znacznie częściej, niż by się chciało, wymieniać trzeba także łączniki obu stabilizatorów.Potencjalnie bardzo niebezpieczną usterką jest zużycie wałka pośredniego kolumny kierowniczej. Gdy do niego dojdzie, układ kierowniczy działa na pozór normalnie, ale po skręcie kół kierownica potrafi nie wrócić do położenia do jazdy na wprost. Ponieważ bardzo przyzwyczajeni jesteśmy do tego powrotu, mało który kierowca w takiej sytuacji zdąży szarpnięciem naprowadzić auto na właściwy tor jazdy. Łatwo więc o wypadek. I w Nubirze 1.6, gdzie z tyłu znajdziemy hamulce bębnowe, i w Nubirze 2.0, gdzie zastosowano hamulce tarczowe, często dochodzi do zatarcia linki hamulca ręcznego. Poza tym regularnej troski - a więc przeczyszczenia i smarowania - wymagają zespoły w obu wersjach.Warto także pamiętać o konserwacji zamka tylnej klapy oraz mechnizmu tylnej wycieraczki w modelu kombi. Generalnie jednak Nubira okazuje się być autem trwałym. Wymienione usterki wyczerpują właściwie listę typowych przypadłości auta. Trwałe są jednostki napędowe i skrzynie biegów - sporadycznie tylko zdarzają się awarie cewek wysokiego napięcia, a w autach o dużym przebiegu - wycieki oleju spod pokrywy zaworów. Trzeba pamiętać, że pasek rozrządu należy wymieniać co 60 tys. km. Producent wycofał się z zalecanej kiedyś wymiany co 90 tys. km, mechanicy potwierdzają, że słusznie.Co ważne, nie brak części zamiennych. Oryginały mogą pochodzić z Korei (coraz częściej występują z metką General Motors Daewoo Auto Technologies), jak teżz Polski (od wytwórców, którzy dostarczali je do Daewoo-FSO). Dużo też jest zamienników z Polski, innych państw Europy i Dalekiego Wschodu. Ich ceny są bardzo zróżnicowane, przed zakupami warto więc sprawdzić ofertę różnych punktów sprzedaży. Warto też zasięgnąć opinii fachowców co do ich jakości (np. blachy z Dalekiego Wschodu uważane są za gorsze od wytwarzanych w naszym kraju).

Poleć
Udostępnij
0
gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Daewoo Nubira - Żwawa, pakowna i tania (slajd 1 z 4)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego