• Prawo do wjechania na chodnik, choćby jednym kołem, zależy m.in. od dopuszczalnej masy całkowitej samochodu
  • Zabronione jest wjeżdżanie samochodem na trawnik i niszczenie go, ale ściganie tego typu wykroczeń przez straż miejską jest utrudnione
  • Niezależnie od zakazów zatrzymywania się wyrażonych znakami, zaparkowane auto nie może utrudniać ruchu lub w jakikolwiek sposób powodować zagrożenia
  • Szczególne ograniczenia dotyczące parkowania dotyczą stref zamieszkania
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

O tym, czy parkujemy prawidłowo, czy też narażamy się na mandat, wielokrotnie decydują szczegóły (np. masa pojazdu), a także zawiłości prawa związane z definicją dróg, skrzyżowań, itp. Bywa jednak, że przed niepoprawnym zaparkowaniem samochodu powinien uchronić nas zdrowy rozsądek.

Parkowanie w mieście: chodnik nie dla każdego!

Parkowanie na chodniku nie dla każdego
Parkowanie na chodniku nie dla każdego

Co do zasady znaki „zakaz zatrzymywania się” i „zakaz postoju” dotyczą tej strony drogi, przy której się znajdują. Z polskiego na nasze: droga to nie tylko jezdnia, ale też pobocze, chodnik itp. Zatem jeśli przy drodze stoi znak zabraniający zatrzymywania się lub postoju, to oznacza to, że taki znak obowiązuje także na poboczu i także na chodniku. Ale – to też ważne – znak ten nie obowiązuje po drugiej stronie drogi. Zatrzymanie auta na chodniku (czy to kołami przedniej osi, czy boku pojazdu, czy też czterema kołami) jest dozwolone, jeśli dla pieszych pozostanie co najmniej 1,5 metra chodnika, a sam pojazd (jeśli wystaje na jezdnię) nie utrudnia ruchu. Ale...

Uwaga:

  • Wjazd choćby jednym kołem na chodnik jest dopuszczalny tylko w przypadku pojazdów o dmc (dopuszczalnej masie całkowitej) do 2,5 tony!
  • Czterema kołami na chodnik mogą wjeżdżać tylko samochody osobowe (a więc nie ciężarowe, o dmc do 2,5 tony). Samochody ciężarowe (czyli np. furgony) mogą wjeżdżać na chodnik czterema kołami tylko, gdy na chodniku wyznaczone są miejsca do parkowania.

Czy 2,5 tony to dużo? Okazuje się, że wiele SUV–ów, zwłaszcza dużych albo o napędzie hybrydowym lub elektrycznym, ma dmc wyższe niż 2,5 tony. Warto brać to pod uwagę, kupując tego typu pojazd z przeznaczeniem do jazdy po mieście!

Parkowanie w mieście: nie na skrzyżowaniu i obok, nie tuż przy przejściu dla pieszych!

Nieprawidłowe parkowanie Foto: Onet
Nieprawidłowe parkowanie

Nie wolno parkować w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania abo przejścia dla pieszych. W tym miejscu warto jednak nauczyć się rozróżniać skrzyżowania od „nie-skrzyżowań”. Skrzyżowanie to przecięcie się na jednym poziomie dróg publicznych. Nie jest jednak drogą publiczną droga wewnętrzna ani np. wjazd na parking – a to oznacza, że na przecięciu naszej drogi z drogą wewnętrzną przepis zabraniający parkowania na skrzyżowaniu nie obowiązuje. Ale uwaga: ponieważ nie wolno parkowaniem swojego auta utrudniać ruchu, blokować wyjazdów, ograniczać widoczności czy jakkolwiek powodować zagrożenie, warto się rozejrzeć i użyć zdrowego rozsądku – on nam odpowie na pytanie: wolno czy nie wolno?

Parkowanie w mieście: do którego momentu obowiązuje zakaz?

Nieprawidłowe parkowanie Foto: Onet
Nieprawidłowe parkowanie

Wiemy już, że zakazy zatrzymywania się i postoju obowiązują po „swojej” stronie drogi obejmującej jezdnię i chodnik. A obowiązują albo do odwołania znakiem „np. koniec zakazów”, albo do najbliższego skrzyżowania.

W tym momencie przypomnijmy sobie definicję skrzyżowania i pamiętajmy, że przecięcie się drogi publicznej z drogą wewnętrzną nie jest skrzyżowaniem – a zatem za takim „skrzyżowaniem” zakaz obowiązuje nadal!

Parkowanie po przeciwnej stronie jezdni: wolno pod prąd?

Wiemy, że znak „zakaz zatrzymywania się” obowiązuje po „swojej” stronie drogi. A jak się dowiedzieć, czy wolno zatrzymać się po drugiej stronie? Jedyny sposób na wątpliwości to podjechać do najbliższego skrzyżowania w poszukiwaniu znaku i zawrócić. Trzeba też wiedzieć, że znaki „zakaz zatrzymywania się” i „zakaz postoju” nie dotyczą miejsc wyznaczonych do parkowania.

Co do parkowania po lewej stronie „pod prąd” to zasadniczo jest to zabronione, ale... jest wyjątek:

Definicji „małego ruchu” w przepisach nie ma – odwołujemy się więc do zdrowego rozsądku i umiejętności oceny sytuacji.

Parkowanie na trawie: nie wolno, ale...

Parkowanie na trawniku kończy się interwencją straży miejskiej Foto: ACZ / Auto Świat
Parkowanie na trawniku kończy się interwencją straży miejskiej

Nie tyle samo parkowanie na trawie, ile niszczenie terenów zielonych jest zabronione, a zakaz ów wynika z Kodeksu wykroczeń (art. 144 par. 1):

Przyłapani na gorącym uczynku przez straż miejską możemy dostać mandat, a gdy odmówimy albo swoim postępowaniem narobiliśmy dużych szkód, sprawa może trafić do sądu. Oprócz 1000-złotowej grzywny sąd może nałożyć na niszczyciela zieleni tzw. nawiązkę w wysokości do 500 zł, co ma pokryć straty. A teraz uwaga: straż miejska może w razie złapania na gorącym uczynku ukarać nas albo złożyć wniosek do sądu o ukaranie, ale jeśli zostanie wezwana przez świadków i nie zastanie już naszego auta na miejscu zdarzenia, to... koniec. Jako że niszczenie trawy nie jest wykroczeniem drogowym, straż miejska nie będzie mogła przymusić właściciela samochodu do wskazania kierującego i ewentualnie ukarać go za niewskazanie. To już lepiej, będąc świadkiem wandalizmu, wzywać policję, ale czy przyjadą... to się okaże.

Skutecznym narzędziem w rękach strażników miejskich są natomiast blokady na koła – jeśli mają blokadę i jej użyją – wtedy zapłacimy.

Co do ewentualnej winy, to istotny jest jednak nie sam wjazd na trawnik, ale zniszczenie go. Jeśli trawnik już wcześniej był rozjeżdżony przez samochody, to kolejni kierowcy już niczego nie niszczą. Takie prawo!

Parkowanie na miejscu dla inwalidów: zaraz cię wywiozą!

 Foto: Auto Świat

Nieuprawnione parkowanie na „kopercie” dla inwalidów to najdroższe parkowanie, jakie można sobie wyobrazić: wynika to z faktu, iż służby mogą nasze auto z takiego miejsca natychmiast usunąć, co kosztuje w różnych miastach różnie, ale kwoty oscylują wokół 500 zł. Dochodzi mandat i robi się naprawdę drogo! Ponadto usunięcie źle zaparkowanego auta możliwe jest po pierwsze, gdy auto utrudnia ruch albo powoduje zagrożenie, po drugie, gdy zakazowi parkowania towarzyszy tabliczka z symbolem holownika.

Parkowanie w strefie zamieszkania: tylko na „miejscówkach”

Strefa zamieszkania to przestrzeń, gdzie piesi mają bezwzględne pierwszeństwo przed pojazdami, a postój pojazdów możliwy jest wyłącznie w wyznaczonych miejscach. Strefę zamieszkania należy traktować jak chodnik, po której auta poruszają się gościnnie. Zajęte wszystkie miejsca? Wyjeżdżamy!

A ponadto: