Konkurencja tego kabrioletu jest wielce dystyngowana. Nawet inne powstałe na bazie kompaktów auta mniej luksusowych marek w wersjach z otwartym nadwoziem produkowane są ze szczególną starannością i dbałością o szczegóły. Czym Volvo chce przyciągnąć klientów, którzy mogliby sobie kupić np. znacznie tańszą Astrę TwinTop 1.8 o tej samej mocy?
Nadwozie/jakość.
Na pewno w miarę przestronnym wnętrzem. Z tyłu nie ma może nadmiaru przestrzeni, ale w porównaniu z rywalami w rodzaju wspomnianej Astry da się tam wytrzymać. Z przodu można się cieszyć spokojnym, nieprzeładowanym kokpitem, którego nie da się pomylić z żadnym innym autem. Świetne tworzywa i ciekawa, stonowana kolorystyka. Bagażnik ma (z dachem schowanym pod klapą) około 200 l, co jest normą w autach ze składanym sztywnym dachem.
Układ napędowy/osiągi.
Tutaj niestety Szwedzi się specjalnie nie popisali. Podstawowy motor kusi co prawda swoimi pięcioma cylindrami, które czynią go cichym, jednak w stosunku do ogromnej masy (auto waży ponad 1,7 tony!) wyraźnie brakuje mocy. Prawie 12 s do „setki” w tak...