Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.494.281.99
Średnio4.674.804.562.15
Najdrożej4.895.084.792.29

BMW X3 - do trzech razy sztuka

16 paź, 08:44
Udostępnij
0
Skomentuj

Trzecia generacja BMW X3 pojawi się w salonach w listopadzie i wreszcie jest taka, jaka powinna być od początku: świetnie wykonana – w kabinie panuje cisza niczym makiem zasiał! – i wystarczająco komfortowa.

  • X3 to nie byle jakiś tam SUV, ale BMW
  • W stosunku do poprzednika rozstaw osi wzrósł o 5 cm – odczują to zwłaszcza pasażerowie siedzący na tylnej kanapie
  • Nowe BMW X3 trafi do salonów 18 listopada. Ceny zaczynają się od 199 100 zł

Pierwsze BMW X3? Kojarzy mi się sytuacją, gdy pewien znany brytyjski dziennikarz motoryzacyjny wjechał w błoto, błyskawicznie się zakopał i oświadczył, że X3 to samochód zły i zupełnie nieprzydatny w terenie. Chyba trochę się zagalopował, ale faktycznie, BMW X3 typu E83 – mimo swoich zalet – miało też kilka irytujących bolączek. Takich jak np. dziwacznie zestrojone zawieszenie – w wersjach przedliftingowych było ono potwornie sztywne, a nie zapewniało przy tym jakichś niebywałych własności jezdnych.

Szału nie robił też tak sobie wyciszony przedział pasażerski, ciut lepsze mogłyby być zdolności przewozowe. Druga generacja X3 (typ F25) to już znaczny postęp pod każdym względem. Czyli np. wygodniejsza kabina, dużo przyjemniejsze zawieszenie, nowocześniejsze multimedia. Ale – żeby nie było za pięknie – w niektórych egzemplarzach non stop coś potrzaskiwało, w innych trochę za szybko zużywały się aluminiowe wstawki kokpicie albo brzydko „liniała” kierownica. Może to kwestia materiałów, może zaś tego, że produkcję przeniesiono do Spartanburga (USA). W każdym razie, lekki niesmak pozostał.

Nie mogłem więc zacząć oglądania nowej „iks-trójki” (typ G01) od niczego innego, jak właśnie od kabiny. Pierwsze wrażenie: znakomite. Widać, że ktoś jednak wziął sobie do serca narzekania niektórych użytkowników poprzedniej generacji. Plastiki są świetne (to niemal poziom Audi Q5, a to już coś znaczy!), i – co ważne – dobrze poskładane.

BMW X3 BMW X3 Foto: BMW

Prawie nigdzie nie dało się wymacać ani wypatrzyć większych niedociągnięć. Oko uważnego obserwatora może zostać odrobinę podrażnione przez srebrny lakier przycisków na konsoli środkowej (to taka nowa maniera w BMW...), ale, na szczęście, da się zamówić też czarne. Nie spodobały mi się również boczne kratki nawiewów dla pasażerów pierwszego rzędu (taniocha!) i... to w zasadzie tyle.

Fotele, niezależnie od wersji, są bardzo wygodne i zapewniają bardzo szeroki zakres regulacji. Siedzi się za to wysoko, na mój gust chyba nawet ciut za wysoko. Ja rozumiem, że przeciętny klient BMW X3 lubi taką pozycję za kierownicą, sęk w tym, że nawet w najniższym ustawieniu mam wrażenie, że siedzę na stołku. Niby detal, ale z drugiej strony – X3 to nie byle jakiś tam SUV, ale BMW. Czyli samochód dla kierowcy lubiącego od czasu do czasu ostrzej pojeździć po zakrętach.

Dobre wrażenie robią cyfrowe zegary, niemal żywcem przeniesione z serii 5, nieco prostszy niż w „piątce” jest za to panel klimy. System multimedialny (wyświetlacz: 10,2 cala) okazał się wystarczająco intuicyjny, np. parowanie telefonu i ustawianie celu w nawigacji to wręcz bułka z masłem. Menu ma typową dla BMW strukturę, więc każdy, kto wcześniej miał z bawarską marką do czynienia poradzi sobie od razu, a kto nie miał... ten już po chwili będzie z nim za pan brat.

Zaskakująco dobrze działa sterowanie gestami, np. zmiana głośności układu audio lub stacji radiowej/utworu. I tak to powinno być rozwiązane, bo sterowanie gestami zastosowane np. w VW Golfie to na tle BMW kiepski dowcip. Na minus: na razie multimedia w X3 nie wspierają polskiej wersji Apple Car Play, ale prace nad wprowadzeniem pełnej funkcjonalności ponoć trwają.

Manewrowanie ułatwia zestaw kamer (360 stopni) – obraz wyświetlany na ekranie ma wystarczająco wysoką rozdzielczość. Ciekawostka: przednią kamerę można wykorzystać podczas jazdy po nieutwardzonych drogach – pozwala ona ominąć przeszkody, których normalnie zza kierownicy ktoś mógłby nie zauważyć. Wszystkie wersje silnikowe dostępne od początku sprzedaży (20d, 30d, M40i; ceny – patrz dalej) będą miały w standardzie reflektory LED (M40i – adaptacyjne), automatyczną skrzynię biegów i napęd xDrive (4x4). Tylnonapędówki mają być, ale nie u nas.

Bagażnik zmieści od 550 do 1600 l bagażu, a to bardzo przyzwoity wynik. Oparcia foteli można składać za pomocą guzika w bagażniku, zaś pod podłogą wygospodarowano schowek na roletę – wygodnie ją tam przechowasz zawsze wtedy, gdy zajdzie potrzeba maksymalnego powiększenia przestrzeni ładunkowej. Po złożeniu oparć powstaje płaska powierzchnia. W stosunku do poprzednika rozstaw osi wzrósł o 5 cm – odczują to zwłaszcza pasażerowie siedzący na tylnej kanapie.

No dobrze, ale czasem zdarza się, że na pozór ładne wnętrze i tak zaczyna „jęczeć” po tym jak zjedziesz z utwardzonego szlaku. Dobra wiadomość: w nowym X3 jest cichuteńko. Po pokonaniu kilku kilometrów mocno wyboistą i kamienistą górską drogą mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że się udało – po kilku wpadkach (m.in. seria 3 F30, seria 5 F10) Bawarczycy wychodzą na prostą. W standardzie każde X3 ma przednią szybę akustyczną, za wygłuszające szyby boczne trzeba dopłacać. Uwaga: moim zdaniem ta opcja to absolutny mus, bo dzięki nim przy 130 km/h we wnętrzu wersji M40i było niemal tak cicho, jak w sporo droższej serii 5.

BMW X3 M40i BMW X3 M40i Foto: BMW

Podczas portugalskiej prezentacji mieliśmy do dyspozycji dwa silniki: 30d oraz M40i. Ale uwaga: ten drugi to tylko wariant usportowiony. „Prawdziwa” wersja M Sport? Na razie nie będzie. W M40i mamy więc doładowany silnik 3.0 R6 o mocy 360 KM, zawieszenie przeprojektowane w stosunku do zwykłych wersji, bardziej „rasowe” detale na zewnątrz (kupując odmianę M40i możesz być pewien, że nikt nie pomyli jej ze zwykłym 20d, nawet z tym wyposażonym w pakiet stylizacyjny M!) i zmodyfikowany układ kierowniczy.

Największe zaskoczenie to jednak własności jezdne: M40i – mimo braku pneumatyki (uwaga: nie przewidziano jej dla żadnej z wersji silnikowych) – jest przyjemnie komfortowe, a gdy każesz swojej „iks-trójce” z dużą prędkością napadać na ciasne zakręty, to i tak nie zostaniesz ukarany podsterownością. Nawet najmniejszą. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio miałem do czynienia z tak neutralnie zestrojonym SUV-em – przednia oś X3 M40i klei tak dobrze, że aż trudno chwilami w to uwierzyć.

Wersja z trzylitrowym dieslem (265 KM) nawet w wersji ze sportowym układem kierowniczym okazuje się spokojniejsza niż M40i, które – zwłaszcza po włączeniu trybu Sport – ostro reaguje nawet na najmniejszy ruch koła kierownicy. Ta raptowna charakterystyka przywodzi mi na myśl inne modele BMW w wersji M Performance, np. znakomite M140i i M240i. Wada: w trybie Sport wydech M40i (swoją drogą, naprawdę przyjemnie brzmiący) zostaje zagłuszony przez tzw. bulbulator. Czyli układ, który poprzez głośniki układu audio podbija dźwięk silnika. Ale cóż, taki wynalazek mamy też niestety np. w M2, a na dodatek klienci BMW podobno właśnie takich doznań akustycznych oczekują. Ciekawostka...

Nowe BMW X3 trafi do salonów 18 listopada. Ceny startują od 199 100 zł za X3 20d xDrive i kończą się na kwocie 314 900 zł w przypadku M40i. Za odmianę 30d xDrive trzeba będzie zapłacić 270 700 zł, z czasem paleta silników ma zostać rozszerzona m.in. o bazową jednostkę benzynową (20i).

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 45/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. elektryczna ofensywa BMW; Citroen C4 Cactus po liftingu; porównanie kompaktowych kombi z dieslami; test Kii Stinger; wielki test żarówek; porady jak uzywać świateł; Mazda 6 z drugiej ręki; używane minivany za 35-40 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (127)

No photo
No photo ~konsument Użytkownik anonimowy
~konsument
No photo ~konsument Użytkownik anonimowy
do ~.:
No photo ~. Użytkownik anonimowy
16 paź 10:41 użytkownik ~. napisał
zabawny jestes
Powiem tak zaciekawiony niemiecką motoryzacją zakupułem nowy niemiecki samochód , kosztował więcej ale miałem świadomość że dostaje produkt premium , po 4 latach użytkowania i pozbyciu sie tego bawarskiego cuda powiem z pełną odpowiedzialnośćią że niemieckie auta są wycenione bardzo wysoko w stosunku do jakości , nigdy więcej się nie nabiorę, tam niema nic oprócz propagandy solidności , Obecnie jestem posiadaczem japonskiego samochodu i jest bardzo dobrze mechanicznie i jakościowo .
16 paź 10:55 | ocena: 84%
Liczba głosów:133
84%
16%
| odpowiedzi: 21
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Pluszowy Użytkownik anonimowy
~Pluszowy
No photo ~Pluszowy Użytkownik anonimowy
do ~Punkt widzenia zależy od stanu konta:
No photo ~Punkt widzenia zależy od stanu konta Użytkownik anonimowy
16 paź 12:27 użytkownik ~Punkt widzenia zależy od stanu konta napisał
BMW to marka znana w Polsce niestety z samochodów 14-40 letnich. Nowymi prawie NIKT nie jeździ z braku pieniędzy. W 9 miesięcy sprzedano w Polsce 10.832 sztuki. To firmy. Odbiorcy indywidualni kupili - UWAGA - 79 sztuk! W całej Polsce we wrześniu (rocznie
Zgadzam się całkowicie. Nie mamy i raczej szybko nie będziemy mieli punktu odniesienia, bo zwyczajnie większości w Polsce nie stać na nowy samochód w cenie +200.000 PLN. Stąd zdarzają się prawie wyłączenie opnie skrajne - od bezwzględnego uwielbienia po totalny hejt. Prawda jak zwykle leży po środku. BMW to na pewno bardzo fajne auto dla kogoś, dla kogo prowadzenie samochodu jest przyjemnością samą w sobie. Ma na pewno swoje wady, ale całokształt jest wg mnie zdecydowanie na plus. Cała reszta jest kwestią gustu i upodobań i sprowadza się do podobnego porównania, jak to czy wolimy brunetki czy blondynki (albo odwrotnie).
16 paź 14:45 | ocena: 95%
Liczba głosów:19
95%
5%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~TKJ Użytkownik anonimowy
~TKJ
No photo ~TKJ Użytkownik anonimowy
do ~konsument:
No photo ~konsument Użytkownik anonimowy
16 paź 10:55 użytkownik ~konsument napisał
Powiem tak zaciekawiony niemiecką motoryzacją zakupułem nowy niemiecki samochód , kosztował więcej ale miałem świadomość że dostaje produkt premium , po 4 latach użytkowania i pozbyciu sie tego bawarskiego cuda powiem z pełną odpowiedzialnośćią że niemiec
5 lat temu chciałem kupić X5 lub Q7. Po doliczeniu wyposażenia opcjonalnego, które np. w Lexusie RX jest w standardzie, okazało się, że samochody niemieckie w podobnej wersji silnikowej i wyposażenia są o 50 - 80 tysięcy droższe od Lexusa. W Audi nawet za podłokietnik kazali sobie dopłacać. Mity o niemieckiej jakości i trwałości można sobie obecnie między bajki włożyć. Już od dawna nie są prawdą.Kupiłem wtedy Lexusa. Chcę zmienić teraz na coś nowego, ale chyba znów nie będę miał wyboru. Tutaj też cena X3 "zaczyna się" od 199 tysięcy. Dobrze wiem co to znaczy. Dostajesz w tej cenie "goły" samochód w najsłabszej wersji silnikowej i za każde byle co musisz dopłacać. Okaże się, że za SUVa BMW ś r e d n i e j klasy, musisz zapłacić 300 tysięcy, żeby mieć elementarnie satysfakcjonujące wyposażenie. Po to żeby mieć znaczek BMW na masce? Dziękuję, nie muszę.
16 paź 12:43 | ocena: 86%
Liczba głosów:107
86%
14%
| odpowiedzi: 10
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
~Boom
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
do ~TKJ:
No photo ~TKJ Użytkownik anonimowy
16 paź 12:43 użytkownik ~TKJ napisał
5 lat temu chciałem kupić X5 lub Q7. Po doliczeniu wyposażenia opcjonalnego, które np. w Lexusie RX jest w standardzie, okazało się, że samochody niemieckie w podobnej wersji silnikowej i wyposażenia są o 50 - 80 tysięcy droższe od Lexusa. W Audi nawet za
Niemieccy producenci mają po prostu taką politykę sprzedażową. Oferują golasy w podstawie + całą masę dodatków. Japończycy zwykle tak nie robili. Gdy kupowałem Subaru to były praktycznie tylko dwie wersje wyposażeniowe. Bazowa zawierała wszystko co niezbędne dojazdy, wersja wyższa to była skóra i nawigacja (którą i tak trzeba było wywalić i podmienić na Garmina).
Nie bez przyczyny kilka dni temu był artykuł porównujący modele bazowe i doposażone i pojawiły się tylko auta niemieckie w tym zestawieniu. I dlatego bezpośrednie porównywanie aut jest utrudnione, ale zawsze można się pochwalić w reklamie niższą ceną od.
16 paź 13:04 | ocena: 90%
Liczba głosów:29
90%
10%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~as Użytkownik anonimowy
~as :
No photo ~as Użytkownik anonimowy
Nie przypominam sobie jakiejkolwiek krytyki modeli poprzednich to były wzorce w klasie ,a teraz dowiadujemy się jakie to były badziewia.
Nachalna reklama niemieckiego auta jaką jest ten artykuł jest już standardem tego pisma. Miałem wersję poprzednią z roku 2012 silnik 2.0 d
.Po 20 tys wymiana turbiny po 40 tys wymiana wtrysków po 50 tys wymiana łożysk kół i wahacza. Powyżej 130 km mimo wersji ze zmiennym zawieszeniem fatalne prowadzenie( poddatność na boczy wiatr) Zużycie paliwa 10 l jak na diesla dyskwalifikacja. Plusem były wygodne fotele ale tylko w wersji M pakiet. Po70 tysiącach rozstaliśmy się bez żalu O cenie zakupu i obsługi nie ma co wspominać bo to sufit.
Kupiłem Alfę Stelvio i już wiem jak może jeździć SUV. Ma kilka wkurzających wad (multimedia) ale to nic w porównaniu z BMW.
16 paź 12:03 | ocena: 84%
Liczba głosów:77
84%
16%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jasiu Użytkownik anonimowy
~jasiu
No photo ~jasiu Użytkownik anonimowy
do ~konsument:
No photo ~konsument Użytkownik anonimowy
16 paź 10:55 użytkownik ~konsument napisał
Powiem tak zaciekawiony niemiecką motoryzacją zakupułem nowy niemiecki samochód , kosztował więcej ale miałem świadomość że dostaje produkt premium , po 4 latach użytkowania i pozbyciu sie tego bawarskiego cuda powiem z pełną odpowiedzialnośćią że niemiec
Też jestem, drogi konsumencie, zaciekawiony niemiecką motoryzacją więc od lat posiadam samochód VW Garbus, bo to były w owym czasie jakościowo naprawdę świetne auta. Dziś jeżdżę nim oczywiście tylko rekreacyjnie :) A codziennie do pracy jeżdżę japońskim SUV-em w którym okresowej wymianie podlegają tylko olej, filtry i hamulce. To już 3-ci japoński samochód na przestrzeni ostatnich 10 - ciu lat i w żadnym nic się jeszcze nie zepsuło :)
16 paź 12:31 | ocena: 86%
Liczba głosów:28
86%
14%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qew Użytkownik anonimowy
~qew
No photo ~qew Użytkownik anonimowy
do ~Punkt widzenia zależy od stanu konta:
No photo ~Punkt widzenia zależy od stanu konta Użytkownik anonimowy
16 paź 12:27 użytkownik ~Punkt widzenia zależy od stanu konta napisał
BMW to marka znana w Polsce niestety z samochodów 14-40 letnich. Nowymi prawie NIKT nie jeździ z braku pieniędzy. W 9 miesięcy sprzedano w Polsce 10.832 sztuki. To firmy. Odbiorcy indywidualni kupili - UWAGA - 79 sztuk! W całej Polsce we wrześniu (rocznie
Zgadzam sie w 100%. Sam jezdze sluzbowym BMW i prywatnie w zyciu bym go nie kupil, jest po prostu o wiele za drogi jak dla mnie, mimo zarobkow przewyzszajacych znacznie srednia krajowa.
Poza tym dla mnie polityka konfigurowania w BMW to zart, kupujac wersje "golas" nie poczujesz sie jak w aucie premium mimo wydania grubej kasy. trzeba niemal podwoic wartosc auta wyposazeniem dodatkowym by moc jezdzic autem jak z folderow.
16 paź 13:34 | ocena: 85%
Liczba głosów:20
85%
15%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~TKJ Użytkownik anonimowy
~TKJ
No photo ~TKJ Użytkownik anonimowy
do ~Co kto lubi:
No photo ~Co kto lubi Użytkownik anonimowy
16 paź 12:59 użytkownik ~Co kto lubi napisał
RX nie ma porównywalnych wersji silnikowych. Ma tylko słabą baterię i słabą benzynę. Obie bez osiągów. Ma też mikroskopijny rozstaw osi i ogromne zwisy z przodu i z tyłu. Jest tańszy i to fakt. Jeśli cena jest decydująca, a reszta nie ma znaczenia - wygry
Chyba nie wiesz o czym piszesz. Volvo XC90 T8 jest produkowany w Daquing, Chiny. Duże rabaty na BMW i Audi? Pierwsze słyszę, może dla dużych klientów flotowych, ale nie dla kupna pojedynczego egzemplarza. Awaryjność? W moim RX jedyna rzecz jaka się zepsuła to była wymiana 1 (jednej) żarówki w ciągu 5 lat. Dlaczego miałbym dopłacać za dodatkową gwarancję w BMW? Żeby lepiej spać po nocach wobec awarii tych aut? Słabe hybrydy Lexusa? BMW dopiero raczkuje w hybrydach, gdy Lexus oferuje je od co najmniej 7 lat. Nie odważyłabym się kupić hybrydy BMW bo nie ma jeszcze w tym doświadczenia.
16 paź 15:14 | ocena: 73%
Liczba głosów:15
73%
27%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pln Użytkownik anonimowy
~pln :
No photo ~pln Użytkownik anonimowy
Od kilku lat jezdze Honda Accord i nie zamienilbym tego auta na zaden niemiecki wynalazek. Moja Hanka jest niezawodna i nie widac po niej przemijajacego czasu, a z niemcami ma wspolnego tylko tyle, ze kupilem ja w niemieckim ASO. Bylo warto, a niemieckie auta nadaja sie co najwyzej dla zakompleksionych januszy motoryzacji. Swiadomy kierowca, na pewno nie kupi niemieckiego auta, z reszta mam tego wiele przykladow z zycia. Wiem, ze nastepne auto (choc nie planuje szybkiej zmiany) bedzie rowniez japonskie i juz przy japonczykach pozostane.
16 paź 15:02 | ocena: 71%
Liczba głosów:24
71%
29%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Punkt widzenia zależy od stanu konta Użytkownik anonimowy
~Punkt widzenia zależy od stanu konta :
No photo ~Punkt widzenia zależy od stanu konta Użytkownik anonimowy
BMW to marka znana w Polsce niestety z samochodów 14-40 letnich. Nowymi prawie NIKT nie jeździ z braku pieniędzy. W 9 miesięcy sprzedano w Polsce 10.832 sztuki. To firmy. Odbiorcy indywidualni kupili - UWAGA - 79 sztuk! W całej Polsce we wrześniu (rocznie będzie to może astronomiczne 950 sztuk). Jak na 38 mln obywateli niedużo. Za to specjalistów od BMW - całe forum. Prawda jest bolesna, nikt tym nie jeździ i nikt nie ma pojęcia jak te samochody jeżdżą (nowe) - poza "udającymi klientów" cwaniakami. U nas prym wiedzie Tipo i Duster w kategorii SUV!!! Śmiech na sali. Stąd frustracja jest silna i samochody niemieckie, w tym Skoda cieszą się dużą "popularnością" wśród hejtujących golasów. Są dla nich nieosiągalne...W Polsce mało kto jest w stanie kupić Skodę, czy Seata nie wspominając o BMW! A prawda jest taka, że BMW to świetnie się prowadzący, doskonale wyglądający i technicznie wspaniały samochód. Słowem frajada na kołach. To czy się psuje czy nie jest ważne dla golasów z perspektywy, których koszty naprawy szrotów 25 letnich stanowią 3/4 budżetu...A co to obchodzi posiadacza samochodu za 300 tys? NIC!!! I tak ma pakiet s.inclusive i gwarancję na 7 lat...a dodajmy statystyczny klient kupujący w salonie nowe BMW jeździ nim - 2-3 lata! Tak bardzo chce nabyć już nowy model...Życie. I dalej czytam, że X3 M40i to pewnie szrot...Cóż, łatwiej żyć. Życzę sukcesów finansowych albo farta w lotka...Pójdziecie oglądać "szroty" jak nic...Duster straci blask...
16 paź 12:27 | ocena: 63%
Liczba głosów:104
63%
38%
| odpowiedzi: 13
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

BMW X3 - do trzech razy sztuka (slajd 1 z 21)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego