CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.304.424.051.95
Średnio4.544.674.292.08
Najdrożej4.784.954.592.32

Ubezpieczenie OC nadal będzie drożeć!

4 lis 16 14:35
Udostępnij
0
Skomentuj
Stłuczka z obcokrajowcem - jak załatwić formalności? Stłuczka z obcokrajowcem - jak załatwić formalności? Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat

Ceny polis OC rosną w zastraszającym tempie. Można się było tego spodziewać, bo ubezpieczyciele od lat twierdzili, że dokładają do interesu. To wciąż nie koniec podwyżek. Pokazujemy, jak mimo wszystko ograniczyć wydatki na ubezpieczenie

Płaciliście już za OC samochodu w tym roku? Jeśli tak, to prawdopodobnie zauważyliście, że w porównaniu z ubiegłym rokiem stawka wyraźnie wzrosła. To ani przypadek, ani zmiana polityki konkretnego ubezpieczyciela – na rynku po prostu gwałtownie podskoczyły ceny. Stało się tak nie bez przyczyny, minione miesiące wręcz obfitowały w powody do podwyżek cen polis.

Do końca marca ubiegłego roku ubezpieczyciele musieli wdrożyć 21 zaleceń Komisji Nadzoru Finansowego, które miały „ucywilizować” podejście ubezpieczycieli do klientów. KNF nakazał m.in., żeby firmy w ramach odszkodowania z OC sprawcy pokrywały koszt wynajmu auta zastępczego również w przypadku pojazdów użytkowanych prywatnie, aby wyceny części były takie same zarówno w sytuacji zakwalifikowania szkody jako całkowitej, jak i częściowej (wcześniej nie było to wcale oczywiste – ubezpieczyciele zawyżali wyceny, jeśli tylko dało się jakkolwiek zakwalifikować szkodę jako całkowitą, którą można było rozliczyć tzw. metodą różnicową, a zaniżali, jeśli klient miał sfinansować z odszkodowania naprawę).

Od niedawna polscy ubezpieczyciele oferują też tzw. bezpośrednią likwidację szkód, czyli rozwiązanie polegające na tym, że poszkodowany rozlicza szkodę u swojego ubezpieczyciela, a ten później załatwia wszystkie formalności z ubezpieczycielem sprawcy. To oznacza, że wszystkie firmy muszą już stosować podobne kryteria wyceny szkód.

Jak bardzo podrożało ubezpieczenie OC?

Według raportu przygotowanego przez firmę Rankomat.pl na podstawie ok. 100 tys. kalkulacji miesięcznie, wykonanych od stycznia 2015 do czerwca 2016, ceny polis OC w tym okresie wzrosły średnio o 46 proc. Wcześniej przez kilka lat zmiany cen były niewielkie, zdarzało się nawet, że w relacji rok do roku ceny spadały. Był to efekt uboczny konkurencji, a w zasadzie wojny cenowej panującej na rynku – duże firmy brały na przeczekanie mniejszych ubezpieczycieli, których nie było stać na dokładanie do interesu. Towarzystwa zarabiały jednak np. na polisach AC.

Foto: Rankomat.pl / Rankomat.pl

„Ucywilizowanie rynku” spowodowało gwałtowny wzrost odszkodowań i świadczeń wypłacanych z OC komunikacyjnego, w pierwszym półroczu 2016 roku wyniósł on 3,9 mld zł, czyli o 16,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2015 roku. To pokazuje, na jakie kwoty ubezpieczyciele „nacinali” klientów. Z drugiej strony trzeba przyznać, że dotychczas stawki za OC były w Polsce znacznie niższe niż w większości innych krajów Unii Europejskiej, przy znacznym ryzyku wystąpienia szkód i coraz wyższych kosztach napraw uszkodzonych pojazdów, które zbliżają się do unijnej średniej. Ten cenowy dumping był efektem brutalnej wojny cenowej, na którą teraz ubezpieczycieli już po prostu nie stać.

W 2015 roku ubezpieczyciele ponieśli najwyższą stratę na rynku OC komunikacyjnych w historii – według raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń strata techniczna wyniosła ponad miliard złotych. Nic w tym dziwnego – w porównaniu z 2014 r. suma pobranych składek spadła o 2,35 proc., za to kwota wypłaconych odszkodowań wzrosła o 9,69 proc.

Rok 2016 zaczął się dla ubezpieczycieli jeszcze gorzej – w wyniku „dobrej zmiany” działalność firm ubezpieczeniowych została objęta tzw. podatkiem bankowym, który obowiązuje od lutego 2016 roku. Politycy mogą oczywiście zaklinać rzeczywistość, twierdząc, że instytucje finansowe nie mają prawa przenieść kosztów tego podatku na obywateli. O tym, jak jest naprawdę, można się przekonać, sprawdzając, o ile wzrosły od ubiegłego roku opłaty bankowe czy właśnie stawki ubezpieczeń.

Rekordowa strata ubezpieczycieli na polisach OC: ponad miliard złotych!

Mimo znacznych podwyżek cen ubezpieczyciele nadal twierdzą, że sprzedaż ubezpieczeń OC przynosi im straty, co jest niezgodne z zaleceniami KNF. Dodatkowym czynnikiem, który spowodował wzrost cen, jest według analityków również wprowadzony w lutym 2016 roku tzw. podatek bankowy.

Foto: Auto Świat

Oczywiście, ubezpieczyciele nie mogli sobie pozwolić na skokowy wzrost stawek – firma, która ogłosiłaby taką decyzję jako pierwsza, straciłaby znaczną część klientów. Konkurenci na to tylko czekali. Większość ubezpieczycieli podnosiła więc ceny stopniowo, nawet co kilka dni! Oferty na ubezpieczenia przygotowane dla klientów jednego dnia następnego mogły być już nieaktualne. Według raportów firm prowadzących porównywarki ubezpieczeń, m.in. Rankomat.pl, na początku 2016 roku były średnio o ponad 20 proc. wyższe w porównaniu ze styczniem 2015. Teraz za ubezpieczenia trzeba zapłacić średnio o ok. połowę więcej niż w roku ubiegłym.

Na tym jednak nie koniec, bo mimo coraz wyższych stawek ubezpieczenia OC nadal nie przynoszą ubezpieczycielom zysków; firmy szacują, że w tym roku straciły na nich ponad 600 mln zł! Tymczasem do końca roku ubezpieczyciele muszą wdrożyć kolejne, potencjalnie kosztowne dla nich rekomendacje dotyczące ustalania wysokości wypłat w tzw. szkodach niemajątkowych. Według ekspertów będą one skutkowały tym, że znacząco wzrosną wypłaty odszkodowań za szkody osobowe. I słusznie, bo dotychczas ubezpieczyciele często wyżej wyceniali pogiętą blachę niż trwały uszczerbek na zdrowiu. Niestety, za to też trzeba będzie dopłacić, wykupując polisę OC.

Co zrobić, żeby nie przepłacić za ubezpieczenie auta?

Porównywanie cen polis OC w różnych towarzystwach jest teraz ważniejsze niż kiedykolwiek. Zresztą wielu kierowców wcale nie trzeba było do tego jakoś specjalnie przekonywać – naturalną reakcją na znacznie gorszą niż w poprzednim roku ofertę ubezpieczyciela jest zwykle sprawdzenie ofert u konkurencji. Tyle że porównywać trzeba umiejętnie!

Najprostszym sposobem na porównanie cen jest skorzystanie z internetowej porównywarki ubezpieczeń. Można to zrobić z domu, ale trzeba zarezerwować sobie na to trochę czasu – zanim uzyskamy wyliczenie składek, należy podać sporo swoich danych, m.in. dotyczących wieku, historii ubezpieczeniowej, ubezpieczanego pojazdu, sposobu jego użytkowania itp.

Operatorzy porównywarek są coraz sprytniejsi – nie da się już tak łatwo uzyskać np. przykładowych kalkulacji, podając wyssane z palca dane. Warto jednak pamiętać, że wpisując informacje o sobie, w tym również m.in. nr PESEL, numer telefonu i adres mailowy, mamy w zasadzie gwarancję, że przez kilka następnych lat będziemy regularnie zasypywani ofertami. Bez podania takich danych nie uzyskamy kalkulacji. Oczywiście, można zastrzec, że sobie tego nie życzymy, ale to wymaga nieco zachodu.

Druga kwestia, o której warto pamiętać: poszczególne porównywarki współpracują z określonymi ubezpieczycielami i w wynikach wyszukiwań podają na czołowych miejscach najtańsze dla potencjalnego nabywcy ubezpieczenie... spośród ofert firm, które oferują operatorowi takiej platformy najwyższe prowizje. Wyniki wyświetlane przez porównywarki to nie ceny bezpośrednio u ubezpieczycieli, ale ceny przygotowane dla operatora danej wyszukiwarki.

Może się więc zdarzyć, że w dwóch różnych porównywarkach dla tego samego ubezpieczyciela, tego samego auta i tego samego kierowcy uzyskamy różne kwoty – nie zaszkodzi więc skorzystać z więcej niż jednej wyszukiwarki. Nie jest też powiedziane, że jeśli wyszukiwarka wskaże nam korzystną ofertę i sami zgłosimy się do danego ubezpieczyciela, dostaniemy choćby podobne warunki.

Podobne zasady obowiązują u brokerów i w multiagencjach ubezpieczeniowych. Jeszcze nie tak dawno temu świetną metodą na uzyskanie lepszej ceny ubezpieczenia było odrzucanie pierwszej oferty złożonej przez przedstawiciela ubezpieczyciela. Blefując, że gdzieś indziej otrzymaliśmy lepszą ofertę, można było liczyć, że ktoś do nas niebawem oddzwoni, proponując warunki lepsze niż w pierwszej propozycji. Teraz taka taktyka nie zawsze działa, bo ceny rosną, czasem nawet z dnia na dzień.

Innym sposobem, żeby kupić polisę nieco taniej, jest opłacenie jej ze znacznym wyprzedzeniem. Przy obecnym tempie wzrostu cen wykupienie nowej polisy np. na dwa miesiące przed upływem terminu ważności dotychczasowego ubezpieczenia (ale oczywiście z odroczoną datą rozpoczęcia ochrony ubezpieczeniowej) może przynieść wymierne i niemałe oszczędności.

Czy każde ubezpieczenie OC jest takie same?

Przy wyborze polisy OC najważniejszym kryterium wciąż pozostaje cena, bo podstawowy zakres tego ubezpieczenia reguluje ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124 poz. 1152 z późniejszymi zmianami). Każda polisa OC ma taką samą wysokość sumy gwarancyjnej i na takich samych zasadach pokrywa szkody.

Zanim jednak skorzystamy z absolutnie najtańszej oferty, warto sobie uświadomić, że od czasu wprowadzenia tzw. bezpośredniej likwidacji szkód, jeśli to my będziemy poszkodowani, to w większości przypadków z naszym ubezpieczycielem będziemy załatwiali sprawę odszkodowania, które finalnie ma pokryć ubezpieczyciel sprawcy. Dla własnego dobra warto więc wybrać firmę, która sprawnie likwiduje szkody i z którą łatwo można się skontaktować, choćby w celu wyceny szkód.

Z reguły do polis OC dołączane są dodatkowe produkty ubezpieczeniowe, np. polisy NNW czy assistance. Ich zakres u poszczególnych ubezpieczycieli może się znacząco różnić. Wybierając polisę z dodatkowym assistance, warto upewnić się, czy w razie potrzeby w ogóle uda się z niej korzystać, bo niektóre „darmowe” polisy mają tyle wyłączeń, że nie ma co liczyć na świadczenia, np. pokrywają tylko koszt holowania do najbliższego warsztatu i działają tylko wtedy, gdy do awarii dojdzie odpowiednio daleko od miejsca zamieszkania.

Jak firmy ubezpieczeniowe wyceniają polisy OC?

Firma oferująca ubezpieczenia OC, zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie ma prawa odmówić żadnemu klientowi sprzedaży takiej polisy. Może jednak tak kształtować swoją politykę cenową, żeby premiować klientów (oraz auta), którzy według niej obarczeni są najmniejszym ryzykiem wystąpienia szkody, a odstraszać tych, w przypadku których ryzyko jest największe.

Z reguły znacznie drożej płacą młodzi, początkujący kierowcy, bez dobrej historii ubezpieczeniowej. Wiele firm stosuje wobec nich stawki zaporowe, inne nieznacznie podnoszą ceny. U wielu ubezpieczycieli sam fakt, że właściciel deklaruje, iż auto mogą prowadzić kierowcy z krótkim stażem, oznacza wzrost stawki.

Dotychczas było tak, że co do zasady ubezpieczenia aut z silnikami o większej pojemności były droższe niż w przypadku mniejszych jednostek. Wygląda na to, że ubezpieczyciele stopniowo zmieniają kryteria. Według analizy cen wykonanej przez Rankomat.pl, ubezpieczenie nowego, mocnego benzyniaka o małej pojemności zwykle okazuje się droższe niż np. dwulitrowego diesla – towarzystwa zaczynają brać poprawkę na downsizing! Właściciele stosunkowo niewielkich benzyniaków (poj. 1,6 l) muszą się nastawić na ceny polis wyższe o ok. 53 proc. od ubiegłorocznych, tymczasem OC dla diesli o pojemności 1,9-2,0 l wzrosło średnio o ok. 43 proc.

Wysokość ceny polisy zależy też od miejsca, w którym zarejestrowano auto – największe wzrosty cen odnotowano w województwie mazowieckim, a najmniejsze – na Podlasiu.

Sposoby na tańsze OC

Porównaj ceny u różnych ubezpieczycieli. Skorzystaj z porównywarek lub z pomocy multiagencji, ale spróbuj też samodzielnie uzyskać ofertę od przedstawiciela danego towarzystwa.

Negocjuj cenę: sprzedawcy ubezpieczeń mogą zwykle nieco zejść ze swojej marży. Po pierwszej ofercie blefuj, że masz korzystniejszą ofertę od konkurencji.

Kup OC w pakiecie z innymi ubezpieczeniami. Niekoniecznie muszą to być ubezpieczenia komunikacyjne; dopytaj agenta, u którego np. ubezpieczasz dom, czy może przygotować dla ciebie ofertę pakietową.

Sprawdź ofertę swojego banku; niektóre instytucje finansowe współpracują z wybranymi ubezpieczycielami i oferują swoim klientom promocyjne warunki.

Nie odkładaj zakupu polisy na ostatni moment. Kupując z wyprzedzeniem, zapłacisz taniej!

Sprawdź, czy możesz skorzystać z wyższych zniżek wypracowanych przez innego członka rodziny – może to wymagać dopisania współwłaściciela do dowodu rejestracyjnego auta, chyba że chodzi o przejęcie zniżek wypracowanych przez współmałżonka.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (660)

No photo
No photo ~normalny Użytkownik anonimowy
~normalny :
No photo ~normalny Użytkownik anonimowy
Podam wam przykład kolesiostwa w PZU i cichej umowy z warsztatami. Szwagier miał tamtej zimy stłuczkę nie ze swojej winy, ubezpieczyciel wycenił szkodę na 3 tyś złotych. Żaden warsztat nie chciał podjąć się naprawy w tej cenie. No to szwagier odwołał się i przerzucił kwestię naprawy na ubezpieczyciela czyli bez kosztowo. PZU zapłaciło warsztatowi za naprawę 15tyś złotych, mało tego szwagier wyjeździł na aucie zastępczym 3tyś złotych co PZU też pokryło. Niech mi ktoś powie że nie ma tu szwindla
4 lis 16 22:55 | ocena: 98%
Liczba głosów:215
98%
2%
| odpowiedzi: 15
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bandytyzm trzeba tępić... Użytkownik anonimowy
~Bandytyzm trzeba tępić... :
No photo ~Bandytyzm trzeba tępić... Użytkownik anonimowy
Firmy Ubezpieczeniowe zmówiły się. Niby konkurowały ,konkurowały a jednak teraz ups....Za łatwo im to przychodzi. Pieniądze za ubezpieczenia w naszym kraju może i nie są duże ale w porównaniu z Niemcami np; Zarabiałem 4000E . Ubezpieczenie za BMW 2,5 .400 Euro -rocznie...jednak, było to teil casco...Czyli ,ukradzione ,czy zbite gradem, wybita szyba. Płacili.Ubezpieczałem też Motocykl i auto Cabrio....Płaciłem tylko za sezon -czyli od maja do pażdziernika. Taki też okres zaznaczony był na tablicach rejestracyjnych.Do zniżek zaliczano bezszkodowość ,posiadanie garażu,przebieg do 9 tys. km rocznie....Za co więc podwyższają nam ci polscy ubezpieczyciele? Dla czego nie można na rok wyrejestrowac auta jak innych krajach Unii.? Ja długo Qużwa bezczelnie będą z tych Polaków robić idiotów?Iluż my mam zdrajców w tym naszym chorym państwie?
4 lis 16 22:02 | ocena: 95%
Liczba głosów:328
95%
5%
| odpowiedzi: 18
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Dariusz A. Użytkownik anonimowy
~Dariusz A. :
No photo ~Dariusz A. Użytkownik anonimowy
Mam stara Fiestę z 92 roku wszystkie zniżki, prawo jazdy od 88 roku (bez kolizji) jeżdżę też autobusem od 12 lat (bez kolizji). Moje ubezpieczenie OC w MTU od roku 2013 do teraz wzrosło z ok 220 Pln do 860 Pln, przy czym w latach 2013 - 2015 rosło po ok 100 Pln rocznie (gdzie oni twierdzą że nie było podwyżek ubezpieczenia) żeby w 2016 osiągnąć sumę 860 Pln. I po wielkich negocjacjach obniżyli na 710 Pln, co i tak daje podwyżkę tylko w ostatnim roku ok 80%. Oni twierdzą że muszą się dostosować do standardów unijnych, szkoda tylko że nasze pensje jakoś do tych standardów to są ciągle sto lat za murzynami, bo w moim przypadku od 2013 nie wzrosły, a wręcz w stosunku do rosnących cen życia wyraźnie spadły. To jest złodziejski kraj żebym w takiej sytuacji nie mógł np wyrejestrować auta na czas w którym nie stać mnie na korzystanie z niego bo OC trzeba płacić. Ale w uni gdzie zarabiają krocie to mogą wyrejestrować.
5 lis 16 08:42 | ocena: 100%
Liczba głosów:51
100%
0%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LUK Użytkownik anonimowy
~LUK :
No photo ~LUK Użytkownik anonimowy
Jak firnie ubezpieczeniowej nie opłaca się OC to zawsze może zrezygnować z tej formy ubezpieczeń. Podwyżki OC jest to oczywista zmowa firm ubezpieczeniowych, gdyż OC jest obowiązkowe. Jak tak dalej będzie się to rozwijać to wysokość składki OC przekroczy wartość 12-letniego samochodu. "Dobra zmiana" nie reaguje i chyba oto chodzi, aby wyeliminować z dróg stare samochody. Jest tylko jeden problem, te 12-sto latki i starsze auta są mniej awaryjne niż nowe złomy kupione w salonie. Ubezpieczyciele zachowują się jak nienażarte i głodne dzikusy z afrykańskiej dżungli.
5 lis 16 06:34 | ocena: 97%
Liczba głosów:110
97%
3%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Fredzia Użytkownik anonimowy
~Fredzia :
No photo ~Fredzia Użytkownik anonimowy
Mam 3 samochody - na raz mogę jechać tylko jednym. Zimą przez pół roku 2 stoją wyłącznie w garażu. Płacę OC za 3 samochody. Gdzie tu sens i logika - jesteśmy traktowani jak tępe barany przeznaczone na rzeź i strzyżenie z kasy. Odpowiedzialność cywilną ponosi właściciel samochodu,a nie samochód. Taką samą odpowiedzialność cywilną ponosi i pieszy i rowerzysta i jeździec konny - nikt ich nie zmusza do płacenia OC. Jeżeli przez pijanego rowerzystę ktoś wyląduje w rowie to będzie pozwany rowerzysta a nie jego rower. To całe śmieszne OC w takiej formie nawet teraz jest niezgodne z polskim prawem, a wszyscy udają głupich i siedzą cicho.
5 lis 16 10:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~chory kraj Użytkownik anonimowy
~chory kraj :
No photo ~chory kraj Użytkownik anonimowy
młody człowiek chcąc pracować musi mieć prawo jazdy. Pytam się więc skąd ma na to wziąć, kiedy prawo jazdy drogi i zdaja kilkakrotnie, ubezpieczenie auta dla młodych drogie , akcyza na starsze auta ma być wysoka, a na nowe go nie stać , więc czy ma jeżdzić do pracy - rowerem? żeby składki i podatki szły na Zus, 500+, 4000+ itd itd.... , to jest chory kraj. Kto ma na to wszystko zapracować - emeryt , pracownik + 50?????????????? Wszystko coraz droższe dla młodych ludzi, a to oni maja zapracować na cały kraj.
5 lis 16 07:39 | ocena: 97%
Liczba głosów:70
97%
3%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Sylwia Użytkownik anonimowy
~Sylwia :
No photo ~Sylwia Użytkownik anonimowy
Przestańcie pisać ze cis mamy najtańsze w całej Uni Europejskiej...mamy przede wszystkim najniższe zarobki wiec dziwne żeby droższe były inne rzeczy...od lat czytam te bzdury i juz mi sie ulewa..a jeżdżę po Europie i doskonale wiem jak wyglądają ceny w Niemczech, Austrii, Włoszech czy GB...sa wyższe owszem(niektóre) ale nie 3 czy 4 razy wyższe tak jak pensje ludzi żyjących w tych krajach..Polska to jeden z najdroższych krajów do życia i w porównaniu do zarobków (a to jest najistotniejszy wyznacznik) najdroższe w całej Unii mamy właściwie wszystko
5 lis 16 10:19 | ocena: 100%
Liczba głosów:17
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~reason Użytkownik anonimowy
~reason :
No photo ~reason Użytkownik anonimowy
Cała ta nasza władza jest złodziejska , i wcale nie tylko ta ostatnia . Od samego początku , od samej przemiany ustrojowej jest tylko złodziejstwo nazywane "przemianą ustrojową" i "reprywatyzacją" . Rozkradli Polskę , wyprzedali za grosze , a łapówki wzięli do kieszeni , nam wmawiając świetlaną przyszłość. Minęło ćwierć wieku , rosną następne ogłupiane pokolenia , posiadacze się bogacą , a my zwykli ludzie pracy nie mamy pracy tylko "umowy cywilnoprawne" , a posiadacze cały czas biadolą jak to do nas dopłacają , natomiast władza robi wszystko aby właśnie posiadacze mogli nas okradać coraz bardziej i coraz szybciej .
5 lis 16 07:13 | ocena: 96%
Liczba głosów:84
96%
4%
| odpowiedzi: 4
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
~Artur :
No photo ~Artur Użytkownik anonimowy
Jesli tsk dopłacają, to niech się zwijają z rynku. To jest biznes - nie opałaca się to spadajcie. Oszukują ile się da, nie chcą wypłacac naleznych kwot, a teraz narzekają, że ludzie domagają się tego, co im się nalezy. A niech plajtuja - dzwonią jak najęci i sa coraz bezczelnijejsi. Wszak w Niemczech możesz mieć samochod i nie ubezieczać go jak nie jeździsz, a u nas nie - tak więc ubezpieczyciele plajtujcie, bo wasze usługi niczego nie gwarantują a tylko kasę wam nabijają. Politycy, apeluje znieście ubezpieczenia, kto chce to się ubezpieczy, a reszta sama bedzie pokrywała szkody, bo i tak jest regres ubezpieczyciela w stosunku do winnego (tylko się o tym nie mówi)
4 lis 16 21:50 | ocena: 92%
Liczba głosów:177
92%
8%
| odpowiedzi: 6
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bandytyzm trzeba tępic Użytkownik anonimowy
~Bandytyzm trzeba tępic
No photo ~Bandytyzm trzeba tępic Użytkownik anonimowy
do ~miłosierny Samarytanin:
No photo ~miłosierny Samarytanin Użytkownik anonimowy
4 lis 16 22:57 użytkownik ~miłosierny Samarytanin napisał
czemu się dziwisz?
w takim Berlinie po centrum samochody jadą grzecznie 55 km/h na autostradach w tym mieście 80. Na palcach ręki policzysz, jak zobaczysz idiotę wyrywającego się. Ale wróć do Szczecina tam na idiotów nie ma bata, tam idioci uważają się
Nadmienię tylko,że w Niemczech na autostradach jest szybkość nieograniczona ,jeżeli znaki tego nie nakazują...Motocyklem jeżdżę 300km/h ...i nikt tam mnie samobójcą ani idiotą nie nazywa ani nie zabiera prawo jazdy...Ps - a co wspólnego z podwyżką ubezpieczeń dla wszystkich, ma to co napisałeś.? Zbankrutowało któreś z Towarzystw? Z tego co Wiem -to PZU- odkupuje od Włochów Bank PKO Sa,/ten z żubrem/ -za 16 razy większą kwotę niż tę za którą Polacy sprzedali im ten Bank. . . Mówi Ci to coś? Jak mawiał Jasiński -w filmie Dom?
5 lis 16 07:51 | ocena: 91%
Liczba głosów:23
91%
9%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej