Każdy polski kierowca musi mieć w samochodzie dwie rzeczy (niedługo dojdzie trzecia). Pod tym względem polskie przepisy są bardzo konkretne. Nie są jednak konkretne, jeśli chodzi o listę "rzeczy zakazanych". Ich lista z nożami i kijami bejsbolowymi jest naciągana.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
DarSzach / Shutterstock
Kontrola drogowa
Polskie przepisy bardzo jasno określają, że obowiązkiem kierowcy w Polsce jest wożenie w samochodzie dwóch rzeczy — gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego. W wielu europejskich krajach taka lista jest znacznie dłuższa, ale u nas są na niej tylko te dwie rzeczy. Ministerstwo Infrastruktury chce do niej jeszcze w 2026 r. dopisać apteczkę. Ale to na razie plany. W tę majówkę nie musisz mieć w samochodzie apteczki. Nie musisz, ale gorąco do tego zachęcamy!
Jaki jest mandat za brak gaśnicy i trójkąta w samochodzie?
W całej Polsce trwają teraz szeroko zakrojone działania policji "Bezpieczna Majówka". Możecie być więc pewnie, że podczas kontroli policjanci będą obowiązkowe wyposażenie sprawdzać. I możecie być też pewni, że głośny mandat kilka tys. zł, którym często was straszą to nieprawda.
Mandat trzy albo pięć tys. zł za brak gaśnicy lub trójkąta jest możliwy tylko teoretycznie. To górne widełki w przypadku, jeśli policjant podciągnie brak któregoś z tych elementów pod stwarzanie zagrożenia na drodze. Teoretycznie tak wysoka kara jest możliwa, ale praktyka pokazuje, że kierowcy dostają zwykle od 50 do 200 zł. Kary powyżej tysiąca zł są zarezerwowane dla najgorszych wykroczeń!
Nikt w Polsce nie wlepia astronomicznych mandatów za takie rzeczy. Nie dajcie się nabrać.
Czego nie można wozić w samochodzie? Krąży lista, ale zacznijmy od przepisu
Polskie przepisy mówią też, czego nie wolno wozić. Jednak nie robią tego już tak wprost. Art. 66 ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi, że zabrania się:
umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu
To tyle. Nie ma tu żadnego konkretu. Dlatego, jeśli gdzieś natkniesz się na listę rzeczy zabronionych, a w niej wypisane:
noże,
kije bejsbolowe,
maczety,
czasem siekiery
oraz widły.
To pamiętaj, że to tylko widzimisię autora i jego luźna interpretacja. Nie jest to jednak żadna oficjalna, określona przez przepisy, lista zakazanych rzeczy w samochodzie. Jeśli każda z tych rzeczy będzie dobrze zabezpieczona, to policjant NIE DA wam mandatu.
Co innego, jeśli np. będzie wozić noże luzem na fotelu pasażera lub tylnej kanapie. Wtedy policjantowi się to nie spodoba i rzeczywiście może wlepić mandat. Ale wierzymy w wasz rozsądek. Jeśli wieziesz w aucie nóż albo siekierę, to rób to tak, żeby nie stwarzać zagrożenia.
Kontrola drogowaPolicja Dolnośląska / Policja
Czy policjanci naprawdę zaglądają do samochodów i sprawdzają wyposażenie?
Tak. W Polsce trwa właśnie akcja "Bezpieczna Majówka", a podczas niej rutynowe i wyrywkowe kontrole kierowców. Podczas nich policjanci mogą, ale nie muszą spytać kierowcę o gaśnicę i trójkąt ostrzegawczy.
"Bezpieczna Majówka" potrwa przez cały długi weekend.
Wyjeżdżamy na wypoczynek, spotykamy się z bliskimi i korzystamy z wiosennej pogody, pamiętajmy jednak, że bezpieczeństwo w ruchu drogowym zależy od każdego z nas. Przestrzegajmy ograniczeń prędkości, zachowujmy bezpieczny odstęp i nigdy nie wsiadajmy za kierownicę po alkoholu
— apelują policjanci, a my się do tego dołączamy. Pamiętajcie, że na drodze najważniejsze jest bezpieczne dotarcie do celu.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.