Rekordowy odcinkowy pomiar prędkości znajduje się na autostradzie A4 koło Wrocławia. Kierowcy wpadają tam na potęgę (był rok, że zarejestrował 152 tys. wykroczeń!) i bardzo łatwo wyjaśnić jego skuteczność. Na polskich autostradach można jechać 140 km na godz. Jednak na tym odcinku obniżono ograniczenie do 110 km na godz. Wszystko się robi jasne, prawda?
Jak uniknąć mandatu z odcinkowego pomiaru prędkości?
Kierowców na A4 nie ogarnia nagle jakieś szaleństwo i, w większości, nie łamią przepisów umyślnie. Jadą tak jak zawsze na autostradzie, zapominając że na tym odcinku ograniczenie jest aż o 30 km na godz. niższe. Właśnie w takich miejscach wpada najwięcej osób. Często nawet nie wiedzą, że jadą za szybko!
Stąd apele o wprowadzenie porządnego znaku. Kiedyś już taki mieliśmy. Przydałoby się jasne oznaczenie ograniczenia prędkości na znaku początku OPP. Oczywiście kierowca ma obowiązek śledzić inne znaki i wiedzieć, ile ma jechać, ale skoro odcinkowe pomiary stawiane są w miejscach, gdzie jest niebezpiecznie... to czemu kierowcom nie pomóc w bezpiecznej jeździe?
Nowe znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkościAuto Świat
Dopóki takiego znaku nie dostaniemy, to na drodze, której nie znamy warto zerknąć na mapę. Samochody mają teraz systemy rozpoznawania znaków, ograniczenie prędkości na danej drodze pokazują też nawigacje z Google Maps na czele. Nie działają idealnie, ale mogą zapalić w waszych głowach lampkę ostrzegawczą.
Jedziecie zwyczajowe 120 lub 140 km na godz., a Google Maps pokazuje, że ograniczenie jest niższe? Warto się upewnić, czy aplikacja nie ma racji. Dokładnie tak samo, jak nagle na krajowej drodze wyświetli się ograniczenie prędkości do 50 km na godz. Możliwe, że się zagapiliście i wjechaliście do terenu zabudowanego.
Google Maps w takich sytuacjach naprawdę może uratować przed mandatem.
Google Maps w Android Auto, widok całej trasyŹródło: Auto Świat / Filip Trusz
Jaki mandat na odcinkowym pomiarze prędkości?
Ewentualne przeoczenie znaku albo zagapienie się może być bardzo surowo ukarane. Jadąc na pamięć na naszym przykładowym OPP na A4, jedziemy aż o ok. 30 km na godz. za szybko. To spory mandat! Tak wygląda aktualny taryfikator:
- Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km na godz. – mandat 50 zł i jeden punkt karny,
- o 11–15 km na godz. – mandat 100 zł i dwa punkty karne,
- o 16–20 km na godz. – mandat 200 zł i trzy punkty karne,
- o 21–25 km na godz. – mandat 300 zł i pięć punktów karnych,
- o 26–30 km na godz. – mandat 400 zł i siedem punktów karnych,
- o 31–40 km na godz. – mandat 800 zł/1600 zł i dziewięć punktów karnych,
- o 41–50 km na godz. – mandat 1000 zł/2000 zł i 11 punktów karnych,
- o 51–60 km na godz. – mandat 1500 zł/3000 zł i 13 punktów karnych,
- o 61–70 km na godz.– mandat 2000 zł/4000 zł i 14 punktów karnych,
- o 71 km na godz. i więcej – mandat 2500 zł/5000 zł i 15 punktów karnych.
Jeśli nie wiecie, ile można jechać na danym OPP, to obserwujcie innych kierowców. Statystyki pokazują, że OPP robią dużo zdjęć tylko na początku swojej działalności. Kierowcy szybko się do nich przyzwyczajają i w większości jadą zgodnie z przepisami.
infgrafika odcinkowy pomiar prędkościOnet
Jak sprawdzić, czy odcinkowy pomiar prędkości działa?
Rozstawione urządzenia, czy to odcinkowe pomiary prędkości czy fotoradary, wcale nie oznaczają, że działają. To standardowa procedura w takich przypadkach. OPP czy fotopułapki montuje się wcześniej, ale nie jest to równoznaczne z tym, że się je włącza. Urządzenia muszą poczekać na testy, odbiory itd. Czy odcinkowy pomiar prędkości działa, możecie sprawdzić na specjalnej mapie CANARD.
Znajdziecie ją W TYM MIEJSCU. Zaznaczone są na niej wszystkie:
- pomiary punktowe,
- pomiary odcinkowe,
- rejestracje przejazdu na czerwonym świetle
- oraz punkty kontrolne.
Co ważne, dowiecie się stamtąd, ile można jechać. Zaznaczone rzeczy możecie dowolnie filtrować, a mapę przybliżyć, żeby przyjrzeć się dokładnie drogom, po których jeździcie regularnie.
Mapa odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów CANARD. Stan na 17.04.2026canard.gitd.gov.pl