Często piszemy o wysokich karach dla kierowców za brak polisy OC. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że obowiązek posiadania ubezpieczenia komunikacyjnego dotyczy nie tylko właścicieli samochodów czy motocykli. Coraz więcej przypadków kończy się poważnymi konsekwencjami finansowymi.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Policja
Hamownia dla rowerów elektrycznych
Warto pamiętać, że do grupy pojazdów mechanicznych, które zgodnie z prawem powinny mieć wykupione obowiązkowe OC komunikacyjne, zaliczamy samochody osobowe, ciężarowe, autobusy, motocykle, a także motorowery, quady, przyczepki oraz pojazdy, które na pierwszy rzut oka przypominają rower elektryczny czy hulajnogę.
Jak podkreśla Damian Ziąber z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG): "Dostajemy coraz więcej zawiadomień od policji o braku obowiązkowego OC dla pojazdów przypominających e-rower czy e-hulajnogę. Osoby poruszające się takimi pojazdami bez ważnego OC komunikacyjnego biorą na siebie duże ryzyko. W przypadku wyrządzenia szkody będą musiały oddać odszkodowanie z własnej kieszeni, a mogą to być naprawdę spore kwoty, zwłaszcza jeśli poszkodowany zostanie pieszy i trzeba będzie zapłacić za leczenie czy rehabilitację".
Motorower udający rower elektryczny to gwarancja poważnych problemówPolicja
Jakie pojazdy są uznawane za rowery i hulajnogi?
Kluczowe są definicje tych pojazdów zawarte w Prawie o ruchu drogowym:
Rower — pojazd o szerokości nieprzekraczającej 0,9 m poruszany siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem; rower może być wyposażony w uruchamiany naciskiem na pedały pomocniczy napęd elektryczny zasilany prądem o napięciu nie wyższym niż 48 V o znamionowej mocy ciągłej nie większej niż 250 W, którego moc wyjściowa zmniejsza się stopniowo i spada do zera po przekroczeniu prędkości 25 km na godz.
Jeśli którykolwiek z tych parametrów zostanie przekroczony, pojazd traktowany jest jako mechaniczny i musi mieć obowiązkowe OC komunikacyjne.
E-rowerAdam bartosik / Shutterstock
Jakie są kary za brak OC w 2026 r.?
Wysokość grzywny zależy od rodzaju pojazdu, długości przerwy w ubezpieczeniu oraz wysokości płacy minimalnej. W przypadku samochodów osobowych kara to jej dwukrotność, dla ciężarówek – trzykrotność, a dla pozostałych pojazdów – jedna trzecia tej kwoty. To wciąż znaczące sumy:
Pozostałe pojazdy:
brak OC powyżej 14 dni: 1600 zł;
od 4 do 14 dni: 800 zł;
od 1 do 3 dni: 320 zł.
Spowodujesz wypadek bez OC, musisz pokryć wszystkie koszty
– Zawsze warto upewnić się, czy pojazd, którym będziemy kierować, ma ważne OC. Dotyczy to także np. pojazdu pożyczonego od kogoś z rodziny czy znajomych, pojazdu z wypożyczalni lub car sharingu. Za szkody wyrządzone pojazdem bez OC odpowiadają bowiem solidarnie jego posiadacz oraz osoba, która nim kierowała w chwili zdarzenia — wyjaśnia Damian Ziąber z UFG.
Wypadki z udziałem nieubezpieczonych sprawców nie należą do rzadkości. W takich sytuacjach odszkodowanie wypłaca poszkodowanemu Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który następnie domaga się zwrotu wypłaconej kwoty od właściciela pojazdu i sprawcy (jeśli to różne osoby) — to tzw. regres. Średnia kwota do zwrotu na koniec 2025 r. przekraczała 24 tys. zł.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.