CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.504.353.961.66
Średnio4.404.584.211.84
Najdrożej4.654.894.482.12

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - Nowy wzorzec bezawaryjności?

6 cze, 16:22
Udostępnij
0
Skomentuj

Peugeot 308 z trzycylindrowym doładowanym benzyniakiem w ciągu 14 miesięcy intensywnej eksploatacji przejechał ponad 100 000 km. Samochód nigdy nie odmówił posłuszeństwa, a warsztat z powodu drobnej usterki odwiedził tylko raz.

Test Peugeota 308 1.2 PureTech umówiliśmy na rok z założeniem, że w tym czasie pokonamy 100 000 km. Żeby zrealizować to dość ambitne zadanie, ponad 30 kierowców użytkowało auto. Poruszali się nim zarówno w mieście, jak i przede wszystkim na dalekich trasach. Po półrocznym okresie eksploatacji zorientowaliśmy się, że europejskie wojaże i weekendowe wypady w Polskę to za mało, by pokonać w 12 miesięcy zakładany dystans. Dlatego postanowiliśmy przyspieszyć i jesienią 2016 roku poddaliśmy 308 intensywnej próbie jazdy non stop na dystansie 25 tys. km.

Test rozpoczął się w momencie, gdy licznik auta wskazywał 45 tys. km. Do tego czasu samochód odwiedzał warsztat jedynie podczas rutynowych przeglądów, na których nie stwierdzono żadnych usterek – przy przebiegu 23 tys. km na naszą prośbę wgrano jedynie nowe oprogramowanie systemu multimedialnego, który kilka razy się zawiesił.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - ekstremalna próba

Przed próbą jazdy non stop wykonano przegląd, podczas którego oprócz standardowych czynności wymieniono przednie opony i wycieraczkę szyby czołowej. Nasze jazdy „308-ką” non stop (silnik wyłączaliśmy jedynie w czasie tankowania) po autostradach na odcinku Warszawa–Toruń–Warszawa po 9 dniach zakończyły się sukcesem. W trakcie intensywnej jazdy uzyskaliśmy średnią prędkość 125 km/h i spalanie 8,2 l/100 km.

Przegląd wykonany po tej próbie (przebieg 71 tys. km) nie wykazał żadnych niesprawności. Konieczna była jedynie wymiana tylnych opon (w aucie od nowości), gdyż starł się ich bieżnik, a jazda autostradowa przyczyniła się do ich wyząbkowania. Do osiągnięcia 100 000 km auto było już normalnie eksploatowane. Przy przebiegu 87 500 km zapaliła się kontrolka silnika. Po podjechaniu do ASO skasowano jedynie błąd czujnika układu rozrządu. Problem nigdy więcej już nie wystąpił. Gdy licznik wskazał 92 300 km, musieliśmy dolać oleju (0,5 l).

Niespełna 3 tys. km później Peugeot przeszedł rutynowy przegląd, podczas którego oprócz standardowych czynności wymieniono tarcze i klocki hamulcowe (drgania na kierownicy w trakcie hamowania). Użytkownicy pod koniec testu zauważyli, że sprzęgło przestało płynnie działać, choć nie ślizgało się, a z okolic tylnych lewych drzwi dochodziły trzaski. Wymienione klocki hamulcowe do końca testu denerwowały kierowców piszczeniem.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - to nam się podoba

Znakomita dynamika, niskie zużycie paliwa (europejskie wojaże: 6,8 l/100 km), precyzyjna skrzynia, przyjemne prowadzenie, dobry komfort, pojemny kufer, rozsądna cena.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - to nam się nie podoba

Na nierównościach głośna praca tylnego zawieszenia i nerwowe zachowanie, zawieszający się system multimedialny, skrzypienia fotela kierowcy.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - nasza ocena

To, że 308 podczas testu 100 000 km nigdy nie odmówiło posłuszeństwa, jest sukcesem, także to, że jego podzespoły (z wyjątkiem sprzęgła) po takim przebiegu nadal są w świetnym stanie, ma duże znaczenie. Czy je polubiliśmy? Kierowcy chwalili dynamikę, prowadzenie i komfort. Narzekali zaś na małą kierownicę i zachowanie się tylnej osi na nierównościach.

Silnik: typ/cylindry/zawory t.benz./R3/12
Pojemnośc skokowa 1199 cm3
Moc maksymalna 130 KM/5500 obr./min.
Maks. moment. obrotowy 230 Nm/1750 obr./min.
Prędkość maksymlana 207 km/h
Przyspieszenie 0-50/0-100 km/h 3,6 s/9,6 s
Elastyczność 60-100/80-120 km/h 6,6 s (4. bieg)/12,1 s (6. bieg)
Kałas w kabinie przy 50/100/130 km/h 57 dB/64 dB/68 dB
Hamowanie ze 100 km/h 37,8 (zimne)/37,2 (gorące)
Skrzynia biegów/napęd ręczna 6b/przedni
Średnie spalanie testowe 6,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa/zasięg 53 l/840 km
Pojemność bagażnika 398-1206 l
Długość/szerokość, wysokość 4253/1804/1457 mm
Rozstaw osi 2620 mm
Opony testowanego egz. 205/55 R16
Masa własna/ładowność 1228/522 kg
Średnica zawracania 10,7 m
Hamowanie ze 100 km/h (zimne/gorące) 37,8/27,2 m
Cena podst. testowanej wersji Style 77 600 zł
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna 2 lata/12 lat
Przeglądy okresowe co 25 tys. km/rok
Cena testowanego egzemplarza 84 450 zł
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 33/2017 już w sprzedaży a w nim - Nowości Audi – Q6 i e-tron oraz nowe generacje A1, A3 i A4; McLaren 570S Spider – pierwsza jazda superkabrioletem; Dacia Dokker, Hyundai i40 kombi, Mercedes klasy E kombi, Renault Grend Scenic, Seat Ibiza, Skoda Kodiaq, VW Golf Variant i VW Tiguan – porównanie możliwości aut obciążonych wakacyjnym bagażem; Cisza w kabinie – wygłuszanie auta: jak, gdzie i ile kosztuje; Z drugiej ręki: Skoda Octavia I (1996-2010); Top 5: pikapy za 30-40 tys. zł. Zapraszamy do lektury
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (39)

No photo
No photo ~NoNieMoge Użytkownik anonimowy
~NoNieMoge
No photo ~NoNieMoge Użytkownik anonimowy
do ~Mat:
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
7 cze 19:36 użytkownik ~Mat napisał
100tys i sprzęgło już klęka? Toż to nie rekord świata. Znam ludzi, którzy na jednym sprzęgle przejechali 400-500tys km. Ja sam mam auto i w tej chwili 320tys km na liczniku, a sprzęgło od nowości to samo. Tak samo, jak dwumas i reszta. Na 100% to prawda,
Dużo jeździsz, choć to Twoja sprawa, ja co prawda mam prawo jazdy od 5 lat i od początku jeżdżę Citroenem C4 1.4 benzyna. Ja jeżdżę 10 tys rocznie i też nic się nie dzieje, żadnej awarii. Rodzice od zawsze jeżdżą Francuzami, tata ma od nowości Citroena C5 II generacji 2.0 HDI + automat-chyba nigdy nie jeździłeś tym samochodem. Wytukł go jak jeździł do pracy do Austrii. Samochód ma chyba 10 lat i ponad pół miliona kilometrów i możesz mi nie wierzyć, ale jedyna awaria to wymiana turbosprężarki jakieś 2 lata temu. Automat działa, silnik też, spalanie oleju nie występuje... Mama zaś jeździ parę lat Peugeotem 206 i też się nic nie dzieje. A poczekaj jeszcze trochę i Twój niemiec zacznie rdzewieć a TDI posypię się jak popiół na głowę... Ja 4 lata temu miałem obcierkę drzwi -dość dużą i do tego pory nie zrobione a i grama rdzy nie wyszło. PSA GÓRĄ~~!!!!
8 cze 08:38 | ocena: 73%
Liczba głosów:11
73%
27%
| odpowiedzi: 8
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
~Mat
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
do ~Greg:
No photo ~Greg Użytkownik anonimowy
8 cze 11:43 użytkownik ~Greg napisał
Co do zawieszenia wszystkich francuskich aut (jakie uogólnienie!) to przejedź się proszę samochodem wyprodukowanym już w XXI w a nie powielaj starożytne głupoty o "miękkości", "gumowych ukł. kierowniczych" czy "mdłościach u pasażerów". Tak się składa że p
Citroen C4 Picasso był z 2010 roku, Berlingo z 2009, więc wyprodukowane w 21 wieku. Takimi jeździłem. Koledzy w pracy mieli to samo padło, tylko w hatchbackach(C4), kilka sztuk w firmie, wszystkie truchła sprzedali, a ze starych aut zostawili tylko KIĘ. Chyba ta KIA jest naprawdę dobrym jakościowo samochodem, bo oni robią duże przebiegi, nie gigantyczne, ale duże. W 3 lata około 300tys km. Przypomniało mi się, że jeździłem jeszcze Renault Clio z 2009,przyjemne auto z wyglądu, ale nie jeździ tak dobrze, jak VW Polo 02-09. Co do skór to nie masz racji, bo właśnie koncern VW produkuje 100% skórzane obicia nadal, a takie skajowe wstawki zdarzają się już w BMW, czy Mercedesie. O francuskich autach już nie wspomnę. Nawet były już u królowej lawet czyli Lagunie II, taka lipa na gwoździu. Zresztą o jakości prawdziwej skóry, we francuskich autach, to naprawdę można książkę napisać. Tak, jak mógłbym książkę napisać o Lagunie mojego teścia. Jak się dowiedziałem, że on zamiast Seata Leona, Lagunę II przytargał, to mało nie zemdlałem. potem było już tylko gorzej, same awarie i naprawy, mimo, że naprawdę kupił w Niemczech to auto od dziadka z przebiegiem 135tysk m. Teraz jeździ sprowadzoną i doradzoną przeze mnie Hondą CRV, ze 3 lata i tylko czynności eksploatacyjne wykonuje. Zadowolony, że aż skacze. Ogólnie Honda to teraz robi najlepiej wykonane auta, jako całość. Moja żona ma Accorda 2.2cdti, bardzo dobry, jedyny mankament, że zaczyna rdzewieć. Taki mamy klimat...dużo soli na drogach. Jak napisałem w pierwszym poście, ale widocznie go nie czytałeś. Więc powtarzam. To nie francuskie auta się poprawiły, to auta premium, z Niemiec i Wlk. Brytanii zniżyły loty. Co nie zmienia faktu, że moduły elektroniczne, najlepsze na świecie ma właśnie Audi, które z powodzeniem stosuje Bugatti, Porsche oraz Bentley. Są najlepiej wykonane i zaprojektowane. Odznaczają się największą niezawodnością, szybkością działania i po prostu względną trwałością, gdyż jak wiadomo wszem i wobec, wilgoć, czyli woda nie lubią się z prądem.
8 cze 17:10 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
20%
80%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~wieśwagen Użytkownik anonimowy
~wieśwagen :
No photo ~wieśwagen Użytkownik anonimowy
"To, że 308 podczas testu 100 000 km nigdy nie odmówiło posłuszeństwa, jest sukcesem" -- cha cha no pewnie bo dla wieśwagenów i ich klonów to nieosiągalne aby zrobić 100 tyś i ani razu lawety nie wzywać.....
7 cze 09:19 | ocena: 77%
Liczba głosów:22
77%
23%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lol Użytkownik anonimowy
~Lol :
No photo ~Lol Użytkownik anonimowy
Jeżeli ten nowy 308 jest tak dobry jak poprzedni model to polecam każdemu,mam 308 hdi (110KM) z 2009r ma przebieg teraz 250tys km,przez 4lata zrobilem 150tyś,naprawy jakie wykonalem to rorzad,przy 230tyś zawiesił się zawór egr(koszt500pln),przy 200tyś zmieniłem filtr czastek(koszt1200+500uzupelnienie plynu),dwa laczniki stabilizatora(lemforder 2szt-koszt100pln) + wymiana tarcz+klockow przod I tył,poza tym nic kompletnie ,więc koszty utrzymania są nieduże.samochodem jezdze do niemiec pali 5l,bardzo dobrze się prowadzi ,dobrze się zbiera mam też golfa tdi( I ten to jest głośny muł),ma dużo miejsca w środku,baaardzo wygodne fotele, nie mam żadnych zastrzeżeń do tego auta,może trochę ciężki,ale nowy model jest lzejszy o 150kg więc będzie zwinniejszy w ciasnych zakrętach,polecam wszystkim 308.
11 cze 07:13 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
~Mat
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
do ~NoNieMoge:
No photo ~NoNieMoge Użytkownik anonimowy
8 cze 08:38 użytkownik ~NoNieMoge napisał
Dużo jeździsz, choć to Twoja sprawa, ja co prawda mam prawo jazdy od 5 lat i od początku jeżdżę Citroenem C4 1.4 benzyna. Ja jeżdżę 10 tys rocznie i też nic się nie dzieje, żadnej awarii. Rodzice od zawsze jeżdżą Francuzami, tata ma od nowości Citroena C5
Jeździłem francuzami. Dziewczyna miała Xantię i wg diagnostów elektryków, to najbardziej udany Citroen. Jeździłem też prawie nowym C4 Picasso Grand 2.0HDI z tą wolną, jak żółw z anemią, skrzynią automatyczną. Wujkowi to sprowadzałem. Auto zostało sprzedane tanio, bo moduł główny miał wadę i nie dało się tego naprawić, mogło w każdej chwili to paść, a wymiana kilka tysięcy...zresztą sprzedał to padło po roku, bo bał się kosztów obsługi, z racji tego, że to był świeży model. Co do elektryki, to jest bardzo słaba, nie tylko o jakość instalacji kabli chodzi, ale o jakość modułów i ich niedopracowanie, projekt i wykonanie. Stąd wiem, bo mam znajomych, którzy są elektrykami, diagnostami. Jak przyjeżdża klient z francuzem to dostają białej gorączki. Tam się wszystko może zdarzyć. Także jeździłem i mam swój pogląd - układy kierownicze i zawieszenie to dla dziadków, którzy ledwie prędkość dozwoloną utrzymują. Auta bujają jak łódeczki na morzu. Nie jest to, ani super komfortowe, bo można puścić pawia, ani bezpieczne - samochód nie trzyma się drogi przy ostrych zakrętach. Może ktoś to lubi takie coś, a ja jestem tego przeciwnikiem. Jak chce bardziej miękko mam pneumatykę i przełączam. A najczęściej robi to komputer. Niemieckie samochody nie rdzewieją, jeśli tak, to tylko dlatego, że naprawa nie została wykonana na nowych częściach, a pospawano, to co zostało po wypadku. Widać tą chytrość w autach przywożonych teraz z Zachodu. Moje jedno auto to rocznik 2003 i grama rdzy nie znajdziesz na nadwoziu. Co do drugiego to nie muszę się martwić, nigdy nie zardzewieje. ;) Nie mogę mieć dobrych opinii o Citroenach, bo naprawdę te auta są bardzo kiepsko wyprodukowane. Nie dalej jak 3 lata temu pojechaliśmy z ojcem po Citroena Berlingo XTR. Odradzałem mu francuza, ale się uparł. Jak zobaczył, jak to wszystko w środku się nie trzyma kupy, jak rozpada, jak odłazi, to zrezygnował na miejscu. Znalazłem mu niedaleko Opla Combo i jego kupił. Auto nie rdzewiało, przez te kilka lat, poza tym popsuła się jedynie maglownica oraz jakaś końcówka wtryskiwacza od paliwa. TDI się nie posypie, to są zmodernizowane jednostki minimalny przebieg silnika to 500tys km. Ja zmieniam olej co 12 tys km więc na pewno pojeździ dłużej. Przy silniku wymieniłem tylko pasek alternatora i koła pasowe (normalna część eksploatacyjna) poza tym zbiornik płynu wyrównawczego (oryginał w ASO za 90zł) oraz uszczelkę przy kolektorze (oryginał za kilkanaście zł). Poza tym odmówiły współpracy raz wycieraczki i silniczek od zamka bagażnika. Jeśli to jest dużo na 6 lat jazdy, to ja się chyba z koniem zamienie na głowy i nie kłam mi tu, że nic nie naprawialiście w tych franzuzach bo nie uwierzę. Elektronika jest niestabilna, kable cieńkie i często się przepalają, powodują samozapłony (spłonęło już w Polsce 22 sztuki Peugotów 307). Dobrze, że ludzie są cali. Każdy elektryk samochodowy powie Ci, że instalacje w autach francuskich są gorszego sortu. Nie mówiąc już o "jednorazowych" siedzeniach, w których jak wygniecie się pianka, albo przetrze materiał / skóra, to trzeba taki fotel wymienić na nowy, bo jest to sklejone i nie można rozbierać. Skoro takie super, to czemu jednorazowe i nietrwałe? Wiem, bo mam kolegę tapicera. Razem śmialiśmy się z rozwiązań francuskich. Inne marki normalnie fotel się naprawi. Aaa i polecam sprawdzić autentyczność skór w aucie, bo teraz oszukują i na fotelach występuje jedynie w części prawdziwa skóra, a tak na boczkach drzwi, plecach foteli, czy ich bokach występuje tani skaj. Więc nie wmawiaj mi, Szanowny Kolego, że nie mam wiedzy, albo się nie znam. Zresztą wystarczy poczytać artykuły w prasie moto, że niemieckie mają najlepiej wykonane wnętrza, najwyższej jakości.
8 cze 09:58 | ocena: 64%
Liczba głosów:11
36%
64%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~paul Użytkownik anonimowy
~paul :
No photo ~paul Użytkownik anonimowy
Test zrobiony w stosunkowo krótkim czasie, gdyby te 100 tys. km zrobić w ciągu pięciu lat - wynik bylby o wiele gorszy. Gdyby zrobić równocześnie np 10 aut, to wynik byłby bardziej miarodajny, a tak można powiedzieć - trafiło się ślepej kurze ziarno. Ten test o niczym nie świadczy, redaktorzy trafili na dobry egzemplarz, gdyby zaliczył kilka awarii można by rzec - trafił się felerny ... o prawdziwej niezawodności auta świadczą tysiące zadowolonych posiadaczy.
7 cze 22:14 | ocena: 60%
Liczba głosów:15
40%
60%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Obserwator Użytkownik anonimowy
~Obserwator :
No photo ~Obserwator Użytkownik anonimowy
To ze silnik bierze trochę oleju to nie jest tragedia i nie świadczy o niczym (przy takich ilościach). Problem to jest jak norma producenta mówi o litrze albo półtora na tysiąc, a tak jest w VW i Oplach np.
6 cze 23:22 | ocena: 71%
Liczba głosów:14
71%
29%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lol Użytkownik anonimowy
~Lol :
No photo ~Lol Użytkownik anonimowy
Jeszcze chciałem dodać drobną uwagę do AŚ ,dlaczego jak robicie testy nowych samochodów to musi wygrać porównanie ktoś z koncernu VAG(rozpływacie się nad wszystkim,natomiast jak w dziale używane to najcześciej polecacie francuskie,fordy. Np w kompaktach najlepszym samochodem uzywanym wg. Was jest Peugeot 308 I wszystko Wam odpowiada,natomiast jak jest nowy czepiacie się wszystkiego,wg.mnie oszukujecie ludzi w tych swoich testach.
11 cze 07:26 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~inter Użytkownik anonimowy
~inter
No photo ~inter Użytkownik anonimowy
do ~Obserwator:
No photo ~Obserwator Użytkownik anonimowy
6 cze 23:22 użytkownik ~Obserwator napisał
To ze silnik bierze trochę oleju to nie jest tragedia i nie świadczy o niczym (przy takich ilościach). Problem to jest jak norma producenta mówi o litrze albo półtora na tysiąc, a tak jest w VW i Oplach np.
Jesli dla Ciebie 0.5l oleju na 20 tys to nie jest dużo, przy 100 tys przebiegu, to nie wiem jakimi autami jeździłeś. Norma producenta, o czym Ty mówisz? Wiesz że ta norma jest tylko po to, by producent nie musiał wymieniać ZAKATOWANYCH silników na gwarancji? Toż to prawie jak trabant... dwusuw, jeśli wiesz o czym piszę. Zamiast czytać instrukcje, zainteresuj się jak silnik działa i co oznacza to, że oleju ubywa.
7 cze 19:10 | ocena: 67%
Liczba głosów:9
33%
67%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rafal Użytkownik anonimowy
~Rafal :
No photo ~Rafal Użytkownik anonimowy
Jeśli tak dobrze Wam idzie ten test to proponuje dobić do 200000 km, wtedy pogadamy :)
7 cze 15:47 | ocena: 71%
Liczba głosów:7
71%
29%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - test długodystansowy

14 marca 2016 roku odebraliśmy skonfigurowany przez nas egzemplarz. Na liczniku: 171 km.

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 - Nowy wzorzec bezawaryjności? (slajd 1 z 13)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego