CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.694.904.692.35
Średnio4.935.094.872.52
Najdrożej5.375.765.222.87

Pikapy mają wzięcie! Prezentujemy najpopularniejsze na rynku aut używanych

8 gru 08 01:00

Pikapy nie są dla wszystkich, ponieważ auta te mają typowo użytkowy charakter. Co to w praktyce oznacza? Ramową konstrukcję i tylny sztywny most oparty na resorach piórowych. Próżno szukać tutaj wygody znanej z niezależnie zawieszonych aut. Do tego dochodzi przestarzały napęd 4x4 (z dołączanym przodem). A to oznacza, że pojazd nie ma centralnego mechanizmu różnicowego i na asfalcie napędzana jest tylko tylna oś. W terenie lub na śniegu można dołączyć na sztywno przód – jeżeli jednak będziemy tak jeździli na suchej nawierzchni, naprężenia, które powstaną w napędzie, mogą spowodować uszkodzenia. A ceny części są wysokie. Często trzeba korzystać z usług ASO, gdyż zamienników jest jak na lekarstwo. Do tego dochodzi niezbyt praktyczna w mieście paka (nawet zabudowana może być szybko otwarta przez złodzieja). Mimo to pikapy cieszą się coraz większym wzięciem. Jednym z głównych czynników mających wpływ na tak dużą ich popularność jest możliwość odliczenia podatku VAT w całości. Turbodiesel, napęd 4x4oraz podwójna kabinaRynek używanych pikapów w Polsce ogranicza się właściwie do trzech modeli: Mitsubi-shi L200, Nissana Pickupa i Toyoty Hilux. Dość duża jest też oferta Fordów Rangerów. Inne pikapy występują rzadziej. Większość ma brygadową kabinę, napęd 4x4 oraz diesla pod maską. Wersje z napędem na jedną oś pochodzą z importu.Nissan Pickup 2.5 TDi 4x4 (1998-2005) - Mocny i eleganckiSzesnasta generacja pikapa Nissana była i jest oficjalnie sprzedawana w Polsce (od tego roku jako NP300). To dobrze, bo można kupić autakrajowe z łatwą do sprawdzenia historią serwisową. Sporo jest także dobrze wyposażonych wersji Navara (m.in. automatyczna klimatyzacja oraz podgrzewany fotel kierowcy). Najwięcej na rynku znajdziemy aut z podwójną kabiną, w których przedział bagażowy ma przeciętną długość 1395 mm. Ładowność jest za to przyzwoita i wynosi w zależności od wersji 1050-1080 kg. Kabina dobrze wykonana, ale nie za duża.Wśród najpopularniejszych pikapów Nissan ma najgorsze zdolności terenowe „na papierze”: kąty wejścia i zejścia 31 stopni, a rampowy 23 stopnie oraz najmniejszy prześwit – 220 mm, chociaż nie oznacza to oczywiście, że nie poradzi sobie w terenie. Przedni napęd można dołączać tylko podczas postoju.Co w mechanice?Dużą zaletą Nissana jest jego mocny, wysokoprężny silnik, który w nowszych autach ma najczęściej 133 KM (wersje z początku produkcji rozwijają 104 KM). Oczywiście, ma toswoje odwzorowanie podczas przyspieszania. Osiągi są więcej niż zadowalające. Średnie spalanie jest jednak dużo wyższe, niż podaje producent – około 12 l/100 km. Eksploatując Pickupa, trzeba dbać o układ chłodzenia, w którym dochodzi do wycieków, co może prowadzić do przegrzania jednostki napędowej.Cena kontra JakośćCeny Nissana Pickupa rozpoczynają się od 25-26 tys. zł. Zaletą modelu jest konieczność rzadszego serwisowania niż samochodów konkurencji. Również ceny oryginalnych części zamiennych nie będą przesadnie wysokie. Awaryjność jest podobna jak w Mitsubishi L200. Lepsza pod tym względem może być tylko legenda wszystkich terenowych pikapów, czyli Toyota Hilux. Uwaga! Sporo egzemplarzy ma na koncie kolizje.Toyota Hilux 2.4 TD/2.5 d-4d 4x4 (1997-2005) - Słabeusz, ale nie do zajechaniaLegendarna Toyota Hilux szóstej generacji relatywnie rzadko kupowana była w Polsce. Oznacza to, że większość aut pochodzi z importu i co za tym idzie – może mieć powypadkową przeszłość. Dlatego podczas zakupu radzimy zachować czujność! Obok najpopularniejszych wersji z podwójną kabiną na rynku spotkać można także odmianę 1,5 kabiny, w której są cztery miejsca siedzące. Toyota Hilux jest trwała i rzadko odmawia posłuszeństwa, ale wykazuje kilka istotnych wad. W wersji z podwójną kabiną ma najkrótszą pakę (1355 mm) i najmniejszą ładowność (tylko 820 kg). Sporo do życzenia pozostawia jakość wykonania kabiny. Także jej wielkość budzi zastrzeżenia. Za to możliwości terenowe – bardzo dobre! Kąt wejścia to 37, zejścia34, a rampowy 25 stopni. Prześwit pojazdu wynosi 225 mm. Przedni napęd w Toyocie można dołączać tylko podczas postoju. Auta z końca produkcji mają dwie poduszki powietrzne, ABS i „elektrykę”, jednak brakuje często w nich klimatyzacji.Co w mechanice?Największym minusem pojazdu jest zbyt słaby silnik wysokoprężny 2.5, który ma tylko 102 KM (w starszych pojazdach pracuje zazwyczaj jeszcze słabsza jednostka 2.4 TD o mocy 90 KM). Napęd ten ma jednak i dobrą stronę, bowiem dzięki wtryskowi Common Rail jest cichy i oszczędny – pali średnio około 10 l/100 km. Co ciekawe, mimo zastosowanych nowoczesnych rozwiązań nie słychać o awariach układu wtryskowego, na które „choruje” większość zaawansowanych technologicznie turbodiesli.Cena kontra JakośćAwarie to obce słowo dla użytkownika Hiluksa, o ile samochód nie ma za sobą burzliwej przeszłości i jest poprawnie użytkowany. Przeglądy w Toyocie wykonuje się co 15 tys. km. Niezbyt optymistycznie wyglądają ceny części w ASO, na szczęście podstawowe zamienniki są dostępne (część pasuje z innych Toyot). Dobra opinia o pojeździe powoduje jednak, że ceny używanych egzemplarzy nie będą niskie (zaczynają się od ok. 30 tys. zł). Niestety, ofert nie ma dużo.Mitsubishi L200 2.5 TD 4x4 (1996-2005) - Japończyk może być kosztownyL200 trzeciej generacji było bardzo popularnym samochodem nie tylko w Polsce. Dzięki temu wybór na rynku używanych jest duży. Wiele aut ma przyzwoite wyposażenie, w którym często znajduje się klimatyzacja. Na rynku spotkać można także wersje specjalne (np. Dakar) z jeszcze lepszym wyposażeniem i wzmocnionymsilnikiem. Dominują auta z podwójną kabiną, które mają dość dużą skrzynię ładunkową (długość aż 1500 mm). Niezła jest także ładowność – 1065 kg. Auto ma dobre parametry terenowe – kąt wejścia 35,9, zejścia 26,7, zaś rampowy 23,2 stopnia. Prześwit L200 – 235 mm. Ciekawostką w nowszych wersjach (po 1999 r.) jest możliwość dołączania przedniego napędu podczas jazdy, jednak w dalszym ciągu nie ma tu centralnego dyferencjału – nie można więc jeździć po suchym asfalcie z dołączoną na sztywno przednią osią (w przeciwieństwie do czwartej generacji L200). Podwójna kabina – jak na pikapa – jest całkiem obszerna.Co w mechanice?W ofercie doładowany silnik wysokoprężny 2.5 w kilku wariantach mocy. Starsze auta mają tylko 90 lub 100 KM. Lepiej poszukać nowszej, 115-konnej wersji. Najlepsze osiągi zapewniają silniki fabrycznie wzmocnione do ponad 130 KM, jednak bywają awaryjne. Producent nigdy nie podał oficjalnych osiągów dwóch ostatnich wersji, pomiary wskazują jednak, że są one porównywalne z osiągami motoru opisanego wyżej Nissana. Spalanie również jest podobne. Słabsze auta zużywają nieco mniej oleju napędowego, jednak poruszanie się nimi po zwykłych drogach nie jest szczególnie miłe. Cena kontra jakośćL200, szczególnie z początku produkcji, ma stosunkowo atrakcyjną cenę zakupu. W tym wypadku zalecamy jednak dużą ostrożność, bo nabycie wyniszczonego auta będzie oznaczało duże wydatki – wysokie ceny części zamiennych, droga robocizna w ASO. Na szczęście oferta zarówno zamienników, jak i podzespołów używanych jest dość bogata.Awaryjność – nieduża, ale pod warunkiem, że samochód był regularnie serwisowany (co 15 tys. km). Uwaga! Na rynku nie brakuje egzemplarzy powypadkowych i często używanych w terenie. Ceny od 20 tys. zł.Ford Ranger (1998-2007) - Dość rzadki okazSprzedawany w Europie Ford Ranger tylko nazwę i rodzaj nadwozia ma wspólne ze swoim amerykańskim odpowiednikiem. Ten „leśny strażnik” (w Polsce oficjalnie pojawiła się dopiero najnowsza wersja, sprzedawana od 2007 roku) produkowany jest w Tajlandii w fabryce należącej do Forda oraz Mazdy i oczywiście, zbudowany został na ramie. Pojazd występuje także pod nazwą Mazda B. Najczęściej spotkać można wersje z podwójną, całkiem obszerną kabiną, niestety – wiele egzemplarzy oferowanych na rynku wtórnym jest po przejściach blacharskich. Paka czterodrzwiowego auta ma długość 1530 mm, a ładowność to 1040 kg. Kąt natarcia Forda wynosi 35, zejścia 28 stopni, zaś rampowy 24 stopnie. Prześwit Rangera to 208 mm. Przedni napęd można włączać tylko podczas postoju.Co w mechanice?Zazwyczaj pod maską aut z podwójną kabiną kupionych w Europie pracuje wysokoprężny silnik o mocy 109 KM, który z ciężkiego Rangera nie czyni rakiety. Trudno także do jego zalet zaliczyć niewielkie spalanie, skoro producent podaje średnie ponad 11 l/100 km – rzeczywiście Ford pali o około 1,5 litra więcej. Dobrze, że motor ma opinię niezniszczalnego, bo części do niego raczej trudno jest znaleźć. Cena kontra JakośćCeny Forda rozpoczynają się od przeszło 20 tys. zł. Jakość wykonania przeciętna. Mechanicy mówią o nim raczej dobrze, jednak z niektórymi częściami może być kłopot. Dopiero od zeszłego roku pomocne może być ASO Forda. Niestety, znajdziemy tam jedynie części do nowszej wersji pojazdu.SsangYong Musso Sports (2002-06) - Koreański dziwolągSsangYong Musso Sports oferowany był od 2002 do 2006 r. (w Polsce od 2004 r.). Nigdy nie cieszył się wzięciem, trudno więc go znaleźć na rynku wtórnym. Musso Sports oparte jest na ramie, z tyłu ma sztywną oś, jednak w przeciwieństwie do konkurentów nie znajdziemy tu resorów, lecz sprężyny śrubowe – dzięki temu komfort jazdy jest niezły. Pojazd ma tylko podwójną, dość ciasną kabinę. Przedni napęd dołączany może być jedynie podczas postoju. Ciekawostką jest sam proces dołączania – sterowany elektrycznie, a nie mechanicznie (jak u konkurencji). Paka ma długość 1180 mm, a ładowność wynosi 745 kg. Kąt wejścia to 29 stopni, zejścia 23, a rampowy 24 stopnie. Mały jest prześwit – tylko 195 mm.Co w mechanice?W ofercie znajdziemy w zasadzie jeden silnik wysokoprężny, który ma pięć cylindrów i wtrysk pośredni. Jego konstrukcja w dużej mierze oparta jest na motorze Mercedesa. Moc 120 KM pozwala na niezbyt szybkie przemieszczanie, ale na tle innych rywali nie wypada najgorzej. Średnie spalanie wynosi około 10-11 l/100 km. Z użytkowego punktu widzenia silnik prezentuje się naprawdę dobrze. Rzadko miewa problemy, a wydatki na okresowe przeglądy obniża zastosowanie trwałego łańcucha rozrządu. Cena kontra JakośćUtrzymanie Musso Sports nie jest specjalnie drogie. Po części zazwyczaj trzeba udawać się do ASO, jednak ich ceny nie są wygórowane. Inspekcja olejowa wypada co 10 tys. km – to norma wśród pikapów. Ceny rynkowe używanych Musso Sports rozpoczynają się od 40-45 tys. zł.VW Taro (1989-97) - Tańsza ToyotaPrzez osiem lat Volkswagen sprzedawał w Europie (nie dotyczy polskiego rynku) pod nazwą Taro Toyotę Hilux piątej generacji. Co ciekawe, Niemcy, którzy montowali ten model w swoich zakładach, poza znaczkami i kierownicą nic w tym samochodzie nie zmienili. Tyle że wytwarzali przede wszystkim wersje 4x2 z najmniejszą, trzyosobową kabiną. Na niektóre rynki (przez krótki okres także na niemiecki) przeznaczona była odmiana 4x4, która zazwyczaj miała średniej wielkości czteroosobową kabinę Extra Cab (na dwóch tylnych miejscach nie usiądą wygodnie nawet dzieci). Podwójna kabina praktycznie nie występowała. VW jest nieco tańszy niż Toyota. Taro Extra Cab ma skrzynię o długości 1870 mm i stosunkowo małą ładowność – 815 kg. Kąt natarcia to imponujące 43, zejścia 33 stopnie (brak danych dot. rampowego). Prześwit auta to tylko 205 mm. Co w mechanice?Wysokoprężny silnik 2.4 (moc 79 lub 83 KM) zazwyczaj nie ma turbosprężarki. Osiągi pojazdu są bardzo słabe, spalanie nie jest przy tym rewelacyjne – średnie 11 l/100 km. Atut jednostki napędowej to długowieczność, o ile użytkownik dba o układ chłodzenia. Wersje benzynowe (z rynku skandynawskiego) rzadko trafiają na nasz rynek – zazwyczaj mają poj. 2,4 l i moc 115 KM.Cena kontra JakośćCeny, jakie trzeba zapłacić za Volkswagena, są tylko trochę niższe niż w przypadku Toyoty i rozpoczynają się od ok. 15 tys. zł. Na szczęście pod względem wytrzymałości auta te praktycznie się nie różnią. Części są dostępne, ale niestety drogie. Olej trzeba wymieniać co 10 tys. km.Opel Campo (1990-2000) - Okazja cenowa?Opel Campo, „bliźniak” Isuzu Pickup (od 1984 r.), produkowany był przez dziesięć lat, nigdy jednak nie oferowano go oficjalnie w Polsce. Oznacza to, że skazani jesteśmy na auta z importu. Co ciekawe, Campo to najtańsza propozycja na naszym rynku wtórnym – auto można kupić nawet za kwotę poniżej 10 tys. zł. Pojazd miał trzy wersje kabiny, najczęściej jednak spotkać można go w czteroosobowej, dwudrzwiowej wersji Sportscab, której dwa tylne siedzenia nie nadają się właściwie nawet dla dzieci. Atutem tego modelu jest jednak paka, która w tym wariancie ma aż 1850 mm, natomiast w wersji czterodrzwiowej (również spotykana na rynku) – 1510 mm. Sportscab 4x4 ma ładowność 865 lub 925 kg (w zależności od silnika), wariant z pięciomiejscową kabiną – 830 lub 890 kg. Producent nie podaje zdolności terenowych, są one jednak przeciętne (auto jest dość nisko zawieszone).Co w mechanice?Pojazd zazwyczaj ma silniki Isuzu 2.5 D/TD lub 3.1 TD (109 lub 114 KM). Pierwszy jest stanowczo za słaby, pali jednak tylko około 9 litrów na 100 km. Drugi zapewnia już jakieś osiągi, jednak jego średnie spalanie wzrasta do 10-11 litrów. Pojazd był wyposażany także w silniki benzynowe, które często są oferowane z instalacją LPG.Cena kontra JakośćZa atrakcyjną ceną kryją się auta mocno zużyte. Na szczęście sporo części można kupić poza ASO (niektóre pasują np. z Frontery). Olej w silniku należy wymieniać co 10 tys. km. Nie wolno przesadzać z terenową eksploatacją pojazdu, który najlepsze lata ma już niestety za sobą. Podsumowanie Pikap: samochód na każdą okazję?Jeszcze kilka lat temu pikapy nie cieszyły się w Polsce popularnością zarówno w salonach, jak i na rynku używanych. Jednak od momentu wprowadzenia ograniczeń dotyczących odliczania podatku VAT w przypadku samochodów osobowych rejestrowanych jako ciężarowe pikapy zaczęły cieszyć się coraz większym zainteresowaniem. Oczywiście, przełożyło się to na większą ofertę tego typu aut na rynku wtórnym. Dziś pikapy są chętnie nabywane przez handlarzy i częściej niż jeszcze kilka lat temu znajdują nowego nabywcę. Polecamy je przede wszystkim przedsiębiorcom, leśnikom i budowlańcom, ponieważ przy zachowaniu niektórych cech auta osobowego można liczyć na dobre walory użytkowe oraz niezłą dzielność w terenie.Ale uwaga! Należy pamiętać, że prowadzenie i układ jezdny kilkuletnich aut dalekie są od tych, jakie charakteryzują duże SUV-y czy choćby współcześnie oferowane pikapy. Przypominają one bardziej wołu roboczego niż samochód uniwersalny do jazdy na co dzień. Dlatego przed zakupem kilkuletniego egzemplarza radzę wykonać jazdę próbną, by utwierdzić się w przekonaniu, że właśnie takiego samochodu szukamy, a własności jezdne, dynamika czy też walory użytkowe w pełni nas satysfakcjonują. Największą popularnością na polskim rynku cieszą się: Mitsubishi L200, Nissan Pickup i Toyota Hilux. Ta trójka uznawana jest za samochody mało zawodne, ale pod tym względem prym wiedzie Toyota. Nissan i Mitsubishi częściej odmawiają posłuszeństwa, jednak przekonują lepszym stosunkiem ceny do wieku oraz bardziej dynamicznym silnikiem. Okresowe przeglądy najczęściej wypadają co 10tys. km. Ich koszt nie jest wysoki. Gorzej, gdy trzeba coś naprawić lub wymienić. Wówczas należy przygotować się na duże wydatki, gdyż w wielu wypadkach trzeba korzystać z usług ASO.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Przeczytaj również

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej