CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.865.054.792.35
Średnio5.165.355.052.53
Najdrożej5.996.195.992.99

Używany Opel Astra III - Model z dużymi ambicjami

1 cze 09 01:00

Już za kilka miesięcy na salonie samochodowym we Frankfurcie odbędzie się oficjalna premiera Opla Astry IV generacji. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to oznaczać zakończenie produkcji obecnie sprzedawanego modelu, ale wydaje się, że to dobry powód do podsumowania jego kilkuletniej już obecności na rynku. Niestety, także i tym razem Astrze III nie udało się zostać liderem na europejskim rynku kompaktów i pokonać odwiecznego konkurenta – VW Golfa. Opel nie ma jednak powodów do zmartwień, bo sprzedaż kompaktowego Opla jest więcej niż dobra.

Oczywiście, przekłada się to na dużą popularność Opla Astry III na rynku wtórnym. Dzięki temu szanse kupienia zadbanego egzemplarza są duże. Co prawda, w ofercie dominują auta pochodzące z importu, ale wiele jest też egzemplarzy od pierwszego właściciela kupionych w polskim salonie. Według cennika Eurotaksu, żeby stać się  posiadaczem Astry III, trzeba wyłożyć co najmniej 26 tys. zł. Z ogłoszeń wynika, że najstarsze egzemplarze w podstawowych wersjach kupimy nawet o kilka tys. zł taniej. Jednak tanie auta, oferowane w okazyjnej cenie, przeważnie mają nieciekawą przeszłość – trzeba o tym pamiętać.

Lepiej więc dołożyć kilka tysięcy złotych i kupić zadbaną Astrę z wiarygodną historią. Nawet wtedy jej cena będzie konkurencyjna w stosunku do niektórych klasowych rywali – na czele ze wspomnianym już VW Golfem, który zazwyczaj jest droższy o 3-4 tys. zł.

Czy warto tyle dopłacić do używanej Astry III? Tak, jednak dopiero wtedy, gdy Golf zaoferuje to, czego nie znajdziemy w Astrze. A trudno wskazać coś takiego. Producent tak dobrał paletę silników i wersji nadwoziowych, że każdy wybierze coś dla siebie. Jako pierwsze na rynku pojawiły się: 5-drzwiowy hatchback i kombi (2004 r.). Rok później do salonów trafiła wersja 3-drzwiowa. W kolejnych latach do oferty dołączyły też coupé-cabrio i sedan.

Z pewnością w sprzedaży Astry III bardzo pomógł nowoczesny design, który w niczym nie nawiązuje do nudnego stylu, jaki prezentował poprzednik. Dynamiczna a jednocześnie elegancka sylwetka Astry III może podobać się nawet młodym aktywnym ludziom. Chociaż dla nich Opel przygotował coś ekstra – wersję trzydrzwiową, która jest doskonałym przykładem tego, jak z hatchbacka można zrobić auto podgrzewające krew w żyłach. Inna sprawa, że to jedno z mniej praktycznych nadwozi w gamie.

Jeśli funkcjonalność ma priorytetowe znaczenie, radzimy zainteresować się np. popularnym 5-drzwiowym hatchbackiem. Powinien on sprostać oczekiwaniom przeciętnego użytkownika. Rozstaw osi należy do jednych z większych w klasie, co przekłada się na dość duże wnętrze. Miejsca dla czterech dorosłych osób będzie wystarczająco. Zadowolić powinna też pojemność bagażnika większości wersji – zwłaszcza 500-litrowy kufer Astry kombi pomieści spory bagaż. Dodatkowo w tej odmianie nadwoziowej możliwe było zamówienie za dopłatą przesuwnej tylnej kanapy (w zakresie do 102 mm).

Astra III nieźle wypada pod względem wyposażenia, które podzielono na kilka poziomów. W początkowym okresie sprzedaży rolę wersji bazowej pełniła Essentia, nieco lepiej doposażano Astrę Enjoy, a żeby cieszyć się np. klimatyzacją w standardzie, trzeba było zamówić wersję Elegance. Ponadto oferowano odmiany ze sportowymi akcentami: Cosmo i Sport (tylko 3d).

W standardzie można było liczyć na: 4 airbagi, ABS, centralny zamek, wspomaganie kierownicy, elektrycznie otwierane szyby z przodu oraz np. wskaźnik temperatury, czasu i daty. System ESP+TC tylko w specyfikacji Sport nie wymagał dopłaty. Jednak dzięki temu, że lista płatnych opcji była długa, na rynku wtórnym można znaleźć egzemplarze z bardzo ciekawym wyposażeniem, np. z ksenonami, kurtynami powietrznymi czy automatyczną klimatyzacją. Rzadko, ale spotyka się egzemplarze wyposażone w interaktywne zawieszenie IDS Plus, które po wybraniu trybu „Sport” usztywnia amortyzatory, poprawiając stabilność auta podczas szybkiej  jazdy. Do atutów wnętrza Astry III należy też zaliczyć ładny wystrój (zwłaszcza bogatszych wersji) i dobrą jakość użytych materiałów.

Nawet w Astrach III z przebiegiem powyżej 100 tys. km wszystko wygląda jak w nowym aucie, co więcej – rzadko się zdarza, by kierowcę denerwowały jakieś piski dochodzące z deski rozdzielczej. Z minusów można wymienić obsługę elektronicznych kierunkowskazów, chociaż i do tego można się przyzwyczaić. Trudno natomiast zaakceptować obsługę klimatyzacji – nie można jej włączyć lub wyłączyć jednym ruchem; trzeba wejść w „menu” i tam odszukać odpowiednią funkcję „on/off”.

W ciągu pięciu lat sprzedaży do napędu Astry III wykorzystano bogatą gamę silników, nie wszystkie były oferowane na polskim rynku. Mimo to za sprawą importu można się z nimi zetknąć podczas poszukiwań. Wśród jednostek benzynowych najpopularniejsze są motory 1.4 i 1.6. Pierwszy z nich, w wersji ze zwiększoną mocą, ma łańcuchowy napęd rozrządu. W słabszym (75-konnym) rozrząd jest napędzany paskiem zębatym, który trzeba wymienić najpóźniej po przejechaniu 150 tys. km. Takie samo zalecenie dotyczy prawie wszystkich silników stosowanych w Astrze III, bo większość z nich ma rozrząd napędzany paskiem. Atutem jednostki 1.4 jest mała awaryjność i przede wszystkim niskie spalanie. Dobrze sprawdzi się w ruchu miejskim, ale za miastem odczujemy brak mocy. Dlatego  motor 1.6 może okazać się najlepszym wyborem dla przeciętnego użytkownika.

Akceptowalne zużycie paliwa ma także silnik 1.8/125 lub 140 KM – większe jednostki napędowe zapewniają doskonałe wrażenia z jazdy, jednak spalają znacznie więcej benzyny. Nic więc dziwnego, że dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym cieszą się diesle. Najmniejszy – oznaczony jako 1.3 CDTI – to konstrukcja Fiata. Czy pasuje do Astry? 90-konny motor z masą auta radzi sobie dość dobrze, ale mamy obawy co do jego trwałości. Silnik ten zaprojektowano z myślą o małych miejskich autach i jego wytrzymałość obliczono na ok. 150 tys. km.

Warto więc sięgnąć po większego diesla, który bez problemów powinien pokonać 300 tys. km. Montowany do 2007 roku 80- lub 100-konny turbodiesel 1.7 CDTI to konstrukcja Isuzu, która później została zastąpiona przez nowy silnik Opla o tej samej pojemności, ale większych mocach. Nieco więcej trzeba będzie wydać na Astrę z dieslem 1.9 CDTI – polecamy odmianę 120-konną. Spala średnio nie więcej niż 7 l paliwa na 100 km, a odznacza się elastycznością porównywalną z osiągami jednostki benzynowej o znacznie większej mocy.

Wszystkie wymienione diesle to jednostki doładowane, ale jeśli pamięta się o zasadach eksploatacji takich silników, nie trzeba bać się awarii turbosprężarki. Mało też jest innych poważnych usterek – praktycznie przestały psuć się przepływomierze powietrza, a układy wtryskowe są dość odporne, podobnie jak koła 2-masowe.

W początkowym okresie produkcji w niektórych jednostkach zdarzały się problemy wynikające z błędów oprogramowania, ale w regularnie serwisowanych autach zostało już to poprawione. Poza tym producent ogłosił kilka akcji naprawczych. Jeśli użytkujemy auto głównie w mieście, unikajmy silników Diesla z filtrem cząstek stałych. W warunkach miejskich ma on problemy z samooczyszczaniem i doprowadza nawet do włączenia trybu awaryjnego silnika.

Zawieszenie Astry III nie należy do zbyt wyrafinowanych  (z przodu zastosowano kolumny resorujące, z tyłu – belkę skrętną), ale auto prowadzi się całkiem nieźle. Układ jezdny doskonale znosi także nie najlepszą jakość polskich dróg. Często w samochodach, które przejechały już 150 tys. km, żaden element nie wymagał jeszcze wymiany. Trwałość typowych części eksploatacyjnych, jak klocki, tarcze hamulcowe, sprzęgło czy amortyzatory, też jest przyzwoita.

A jakie zagrożenia czekają na potencjalnego nabywcę Astry? Na rynku znajdziemy wiele aut powypadkowych i z dużymi przebiegami – szczególnie dotyczy to egzemplarzy poflotowych. Zdarzają się też pechowe Astry, w których mogą wystąpić poważne usterki. Poza tym w kompakcie Opla jest sporo elektroniki, która w przyszłości może sprawiać kłopoty.

Podsumowanie

Wszystko wskazuje na to, że Astra III to udany model Opla, który jest wart zainteresowania. Jego atuty? Różnorodność form, bogata gama silnikowa, dopracowany napęd i trwałe zawieszenie, które dobrze znosi polskie drogi. Większość Astr III generacji na razie jeździ bezawaryjnie. Być może usterkowość wzrośnie po większych przebiegach, tak jak w przypadku samochodu uczestniczącego w naszym teście długodystansowym, choć trzeba wziąć pod uwagę, że był to egzemplarz z początku produkcji, a usterki, które w nim wystąpiły, na ogół miały jednostkowy charakter.

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia












Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Przeczytaj również

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej