Foto: Auto Bild

Volkswagen Golf VII - test na dystansie 250 tys. km

Golf VII 1.4 TSI/122 KM, który trafił do naszej redakcji w styczniu 2013 r. na test długodystansowy, po 100 tys. km nie został rozebrany na części pierwsze, tylko... pojechał dalej. Plan jest taki, żeby sprawdzić, ile jest w stanie wytrzymać – w podróży towarzyszy mu Mercedes A 180 poprzedniej już generacji. W marcu tego roku Golf osiągnął 250 tys. km. Początkowo Volkswagen zaliczył kilka wpadek, np. woda pod nogami pasażera (wymiana przewodu od odpływu skraplania klimatyzacji), a po 120 tys. km popsuł się w nim klakson. Jednak najgorsza awaria pojawiła się przy 150 tys. km. To wtedy posłuszeństwa odmówiła dwusprzęgłowa przekładnia DSG, a dokładnie zestaw sprzęgieł. Wymianę wyceniono w ASO na ponad 6 tys. zł, jednak połowę tej kwoty w ramach gestu dobrej woli wziął na siebie Volkswagen. Po 200 tys. km zauważyliśmy także wyciek pod silnikiem. Okazało się, że winę za to ponosi uszkodzony simmering skrzyni biegów. Do wymiany były też tylne amortyzatory, na których stwierdzono wycieki (naprawa na koszt Volkswagena). Nasz testowy Golf otrzymał też kilka punktów karnych za problemy z instalacją elektryczną i elektroniką, która płatała figle.

Używany Volkswagen Golf VII (od 2012 r.) - czy jest znowu trwały? (slajd 1 z 16)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego