Cadillac Fleetwood Special 355D został w ciągu 8 miesięcy gruntownie odbudowany w poznańskiej firmie Classic Cars Pawła Sławińskiego. Wcześniej przez wiele lat był mocno zdezelowanym eksponatem w Muzeum Techniki.

A oto w skrócie niezmiernie ciekawa historia tego samochodu. Cadillac dla Marszałka Józefa Piłsudskiego został zamówiony w USA w 1934 roku. Auto dla specjalnego pasażera miało specjalne wyposażenie – dach podwyższono, aby Marszałek mógł wygodnie wsiadać i wysiadać. Zamontowano kuloodporne szyby o grubości 2,5 cm oraz pancerne płyty metalowe w drzwiach oraz z tyłu auta.

Cadillac Marszałka miał też podwójny bak, podwójny zbiornik oleju, dwa akumulatory, syrenę i inne dodatki zwiększające komfort jazdy i bezpieczeństwo.

Cadillac ważył 3,5 tomy i osiągał prędkość ok. 100 km/h.

Z Ameryki gotowy Cadillac Marszałka wypłynął statkiem na początku listopada 1934 roku i następnie trafił do Kopenhagi, a potem do Gdynii. Z Gdynii do Warszawy dojechał już na kołach.

Przekazanie Cadillaca Marszałkowi nastąpiło w marcu 1935 roku – odbyło się to na dziedzińcu Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych w Alejach Ujazdowskich (bardzo blisko Belwederu, gdzie mieszkał Piłsudski).

Marszałek Piłsudski widząc dużą czarną limuzynę miał powiedzieć: a co to, trumnę mi tu zamówiliście.

Czy Piłsudski korzystał z nowego luksusowego Cadillaca? Wiosną 1935 roku był już bardzo ciężko chory, poruszał się z trudem i rzadko opuszczał Belweder (zmarł 12 maja 1935 roku).

Dr Jan Tarczyński – historyk motoryzacji – twierdzi, że Piłsudski miał okazję kilka razy skorzystać z nowego samochodu, np. podróżował nim do Sulejówka – nie zachowały się jednak żadne zdjęcia, a dokumentacja GISZ-u zaginęła.

Po śmierci Marszałka 12 maja 1935 roku Cadillac pozostał w dyspozycji jego żony – używała go jeszcze przez 2 lata. W 1937 roku auto zostało przekazane do dyspozycji Marszałka Śmigłego-Rydza.

We wrześniu 1939 roku, po ataku Rosjan od wschodu, 17 września razem z kolumną aut naczelnego wodza Cadillac trafił do Rumunii, gdzie przetrwał II wojnę światową.

Na przełomie lat 1946/47 Cadillac wrócił do Polski i do 1956 roku używany był w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Po 10 latach – już jako wyeksploatowany wrak trafił naprzód do składnicy muzealnej we Wrocławiu, a w 1965 roku do Muzeum Techniki.

W Muzeum Techniki Cadillac Piłsudskiego występował jako... auto po prezydencie Ignacym Mościckim – być może ten kamuflaż uchronił je przed ostateczną dewastacją.

Idea odbudowy Cadillaca Marszałka Piłsudskiego pojawiła się w 2013 r. z inicjatywy prezydenta Bronisława Kaomorowskiego. Powstał zespół, który opracował dokumentację odbudowy auta, wybrano też specjalistyczny warsztat oraz zakupiono taki sam model Cadillaca – jako „dawcę organów".

Całość prac związanych z odbudową Cadillaca sfinansowała Fundacja PZU. Ile kosztowała odbudowa? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że koszty dokumentacji, zakupu auta-dawcy, odbudowy auta w poznańskim warsztacie wyniosły ok. milion złotych.

Odbudowany Cadillac pierwszą oficjalną podróż z Belwederu do Pałacu Prezydenckiego przy Krakowskim Przedmieściu odbył 7 listopada 2014 r. 11 listopada, w Święto Niepodległości, weźmie udział w uroczystej paradzie Alejami Ujazdowskimi do Belwederu.

Prezydent Komorowski zapowiedział, że Cadillac Marszałka będzie garażował w specjalnym przeszklonym pawilonie w pobliżu Belwederu, na terenie Parku Łazienkowskiego.

Czy prezydent Komorowski będzie korzystał z Cadillaca Marszałka Piłsudskiego? Na pewno nie na codzień, gdyż Cadillac nie spełnia współczesnych wymogów związanych z bezpieczeństwem Głowy Państwa.

Poza tym samochód z Prezydentem może prowadzić tylko oficer Biura Ochrony Rządu – aby do tego doszło należałoby przeszkolić BOR-owca w prowadzeniu przedwojennego auta, gdyż wymaga to specjalnych umiejętności.