Trudno dziś znaleźć dziesięcioletnie auto kupione u polskiego dilera w salonie i kosztujące niecałe 5 tys. zł, które w wersji sedan miałoby ponad 500-litrowy bagażnik oraz wszystkie części wymieniane na bieżąco, a do tego oryginalne. W przypadku Nexii to całkiem realne, bo, po pierwsze, to auto produkowano i sprzedawano w Polsce, a po drugie – części eksploatacyjne można było kupić nie tylko z importu, lecz także od polskich poddostawców.
A że technologie zastosowane w tym aucie sięgają roku 1984, kiedy to pojawił się Opel Kadett (na nim właśnie oparto konstrukcję Nexii), serwisowanie nie sprawia najmniejszych problemów nawet mocno zapóźnionym warsztatom. Do tego auto jest pojemne, ma w miarę komfortowe resorowanie i nie sprawia większych...