Siedzisz wysoko i wygodnie wchodzisz (bo wsiadaniem tego nazwać nie można) do auta – właśnie za to większość kierowców lubi SUV-y. Właściwości terenowe? Przeważnie nie są brane pod uwagę – jeśli ktoś potrzebuje samochodu na ciężkie warunki, wybiera prawdziwą terenówkę.

Napęd 4x4, jeśli już jest, ma przede wszystkim poprawiać trakcję – oto dzisiejsze SUV-y. Nic więc dziwnego, że Volvo zdecydowało się wyposażyć swego przedstawiciela segmentu w 254-konny doładowany silnik i 20-calowe koła z oponami o niskim profilu.

Efekt? Idealne auto na długie podróże po autostradzie. Do tego pakiet stylistyczny R-Design, który delikatnie podkreśla sportowe możliwości pojazdu. Dzięki 6-stopniowemu „automatowi” proces przyspieszania przebiega superpłynnie – kierowca prawie nie czuje, kiedy zmieniają się przełożenia.

Nasze jazdy odbywały się w większości po autostradach. Volvo XC60 T5 sprawdziło się doskonale – aktywny tempomat z wyczuciem hamował przed poprzedzającymi pojazdami, wystarczyło jednak włączyć kierunkowskaz i wykonać delikatny ruch kierownicą, żeby Volvo znów zaczęło przyspieszać.

Średnie spalanie podczas tych dynamicznych jazd wynosiło ok. 11 l/100 km. Auto jest również zupełnie nieczułe na boczny wiatr. Za to – biorąc pod uwagę wysokość nadwozia – trzeba pochwalić konstruktorów układu jezdnego.

Volvo XC60 - podsumowanie

Mocny doładowany silnik i napęd na obie osie uczyniły z XC 60 idealne auto na długie podróże w każdych warunkach drogowych. Do tego: ładnie wykończone nadwozie i wygodne sportowe fotele. Gdyby jeszcze nie trzeba było tak często odwiedzać stacji paliw...