CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.004.634.231.96
Średnio4.684.854.492.11
Najdrożej5.095.174.892.45

Czy Volkswagen Golf nadal jest królem kompaktów?

15 kwi, 17:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Klienci segmentu C mają różne potrzeby, ale od lat chętnie sięgają po Volkswagena Golfa. Czy słusznie? A może jednak Hyundai i30, Audi A3 lub Opel Astra okażą się bardziej uniwersalne?

Volkswagen Golf nigdy nie będzie rewolucjonistą. Z generacji na generację najchętniej kupowany kompakt w Europie ewoluuje. Obecny lifting jest ledwo zauważalny i pewnie nie bez powodu Volkswagen udostępnił nam do testu topową wersję Highline, gdyż zmiany dotyczą głównie elementów z górnej półki.

OK, przyznajemy, że Golfa wcale nie jest tak łatwo poprawić. To dojrzały, dopracowany i wszechstronnie uzdolniony kompakt, który seryjnie wygrywa porównania w europejskich pismach motoryzacyjnych – niektórzy, oczywiście, doszukują się w tym teorii spiskowych.

Nie, nie jesteśmy ślepo zakochani w Golfie – wręcz przeciwnie. Nasza relacja z egzemplarzem, którym przejechaliśmy już ponad 200 tys. km w ramach testu długodystansowego, bywa burzliwa. Mamy kłopoty z elektroniką, musieliśmy też wymienić sprzęgło przekładni DSG. Takie rzeczy nie powinny się zdarzać prymusowi klasy kompaktowej. Ale jeździmy nim dalej i zobaczymy, co jeszcze się wydarzy.

Designerzy jedynie uszlachetnili detale kompaktowego Volkswagena: wyostrzyli kształt zderzaków, zaprojektowali nowe reflektory w technice LED i dobrali nowe barwy lakierów oraz wykończenia wnętrza. Z kolei inżynierowie, przygotowując modernizację Golfa VII, postawili na rozwój techniczny: nowy 1,5-litrowy silnik TSI jest jeszcze bardziej skomplikowany, na pokładzie pojawiło się więcej rozwiązań z aut wyższych klas. Instrumenty mogą być cyfrowe, adaptacyjny tempomat radzi sobie też podczas jazdy w korku do prędkości 60 km/h, a systemem multimedialnym można sterować gestami.

Ale czy tego rzeczywiście oczekują nabywcy Golfa? A może więcej satysfakcji da im posiadanie Audi A3? Rok temu przeszło ono podobne zmiany jak Golf, wciąż jednak wykorzystuje dotychczasowe 1,4-litrowe TFSI. Ale A3 jest oczywiście o wiele droższe od Golfa. Co się za to dostaje? Przede wszystkim starannie zmontowaną kabinę ze szlachetnie wykończoną deską rozdzielczą.

Podczas gdy Wolfsburgowi grozi zastój, konkurencja robi ogromne postępy. Najnowszy Hyundai i30 to najlepsze auto w historii tej marki. Koreańczycy bardzo dokładnie obserwują rynek i konkurentów, produkują świetne samochody, które są objęte aż 5-letnią gwarancją. Audi na naszym rynku daje 3 lata ochrony, za to VW – już tylko 2. Podobnie oszczędny pod względem gwarancji okazuje się Opel, ale Astra ma inne atuty. Już w poprzednich testach zaimponowała nam sportowym zacięciem i atrakcyjną ceną – kosztuje aż o 31 000 zł mniej od Golfa (po doposażeniu). A które auto oferuje najwięcej? Sprawdźmy to!

Audi A3 - 449 punktów

Foto: Auto Bild

Audi A3 gra w tym porównaniu rolę finezyjnego wzorca, do którego aspirują tańsze popularne modele. A3 wydaje się jak wytoczone z jednego kawałka metalu. Ma najdelikatniej wymodelowane przetłoczenia, majestatycznie wysuwający się ekran, a przegroda silnikowa jest całkowicie polakierowana, a nie tylko plebejsko zagruntowana – jak w Golfie. Pracuje tu dobrze znany 1,4-litrowy silnik TFSI. Cechuje się wyższą kulturą pracy niż 1.5 TSI w Golfie, ale zużywa też o 0,6 l/100 km więcej od niego.

Testowane Audi A3 Sportback miało też klasyczne, nieregulowane zawieszenie, co daje wyobrażenie o tym, jak jeździłby Golf bez swoich wymyślnych dodatków – bardzo dojrzale. A3 to cichy multitalent, który świetnie radzi sobie zarówno na ciasnych zakrętach, jak i w dalekich trasach. Prowadzi się go bardzo poręcznie, linearnie i przewidywalnie. Jego wnętrze jest pieczołowicie wykończone.

Sposób obsługi za pomocą pokrętła i przełączników MMI jest przemyślany i ma nad dotykowymi ekranami tę przewagę, że mniej odciąga uwagę od prowadzenia, bo guziki umieszczono dokładnie tam, gdzie opada dłoń. Po zachwycie przychodzi jednak rozczarowanie: ceny są wysokie. Seryjnie klima jest tylko manualna, a elektrycznie składane lusterka wymagają dopłaty. Na takie oszczędności Audi nie powinno sobie pozwalać – jeśli ktoś decyduje się na model premium, to nie po to, żeby mieć gorzej niż kierowcy tańszych popularnych aut.

Hyundai i30 - 449 punktów

Foto: Auto Bild

Jeżeli pamiętacie Hyundaia i30 jako egzotyczne, nieco drewniane auto, to najwyższa pora, żeby zmienić o nim zdanie. Kompaktowy „koreańczyk” nareszcie dojrzał. Amortyzuje i skręca w guście europejskim, komfort jazdy też jest wysoki – zawieszenie świetnie sprawdza się na dziurawych drogach.

Nowy, 1,4-litrowy silnik bardzo nam się podobał, już gdy testowaliśmy go w połączeniu z manualną skrzynią biegów, a teraz spróbowaliśmy go także z nową, 7-stopniową dwusprzęgłówką. Przekładnia świetnie sobie radzi, miękko i szybko zmienia biegi.

I do tego otrzymujemy: fantastyczną przestronność kabiny, praktyczne schowki, bezproblemową obsługę i bogate wyposażenie (m.in. kamerę cofania, tempomat i podgrzewaną kierownicę w testowanej wersji Premium). Największym atutem Hyundaia pozostaje jednak 5-letnia gwarancja, której nie oferuje żaden z niemieckich konkurentów.

Czy coś nam w tym aucie przeszkadza? Właściwie tylko drobiazgi, jak chociażby: trochę za krótkie siedziska przednich foteli, próg załadunku na wysokości 74 cm, krótkie interwały międzyprzeglądowe czy brak sterowania głosowego nawigacją. Gdyby nie to, śmiało moglibyśmy doszukiwać się w Hyundaiu kopii Golfa. Różnice między nimi stają się coraz mniejsze.

Opel Astra - 456 punktów

Foto: Auto Bild

Opel Astra kosztuje tylko 82 300 zł, czyli najmniej z testowanej czwórki. Nawet po doposażeniu cena pozostaje najniższa w porównaniu i wynosi 98 700 zł. Co za to otrzymujemy? Silnik należy do bardzo żywiołowych i czyni z Astry wspaniałą towarzyszkę amatorów żwawej jazdy. 1,4-litrowa jednostka kręci się do 6500 obrotów, serdecznie przy tym wibrując, co jest wyczuwalne aż na lewarku. Ten pracuje jednak z krótkim i pewnym skokiem – niestety, wersji z „automatem” nie mogliśmy zdobyć do testu, dlatego byliśmy zdani na „manual”.

Tutaj mamy drobne zastrzeżenie do jakości wykonania lewarka – krawędzie gałki są zbyt ostro zakończone. Powinno być to wygładzone. Do zgranego zespołu silnik i skrzynia dołączają jeszcze szybko reagujący układ kierowniczy i dość sztywne zawieszenie. Dzięki temu kompaktowy Opel naprawdę zwinnie się porusza.

Duża w tym także zasługa masy, bowiem Astra jest najlżejsza (waży 1273 kg). Mało tego – ma najskuteczniejsze hamulce, więc bezpieczne wytracanie prędkości gwarantowane. Niezbyt sportowe okazują się niestety zegary, które nie dość, że są opisane małą czcionką (tak samo guziki), to na dodatek przykryto je szybką, w której odbija się światło.

Ilość miejsca z tyłu na nogi także nam nie zaimponowała. Szkoda też, że opcjonalne fotele AGR były dawniej wygodniejsze. Te w aktualnej Astrze gorzej podpierają lędźwie. Czyżby Opel szukał oszczędności?

Volkswagen Golf - 459 punktów

Foto: Auto Bild

Ten lifting stoi pod znakiem zaawansowanej techniki. VW sięgnął po kilka rozwiązań, które sprawiły, że nowy Golf zużywa najmniej benzyny z testowanej czwórki – w naszym teście zadowolił się 6,8 l/100 km. Rzeczone patenty to między innymi: zwiększone do 350 barów ciśnienie wtrysku, obniżone opory wewnętrzne i zoptymalizowane DSG. Jest tylko jeden haczyk: Golfa z tym silnikiem będzie można zamówić dopiero w czerwcu. Do tego czasu będzie oferowany z jednostką 1.4 TSI, jak w Audi (dodatkowe „F” w nazwie to tylko marketing, silniki są te same).

W kokpicie zmodernizowanego Golfa rozczarował nas nowy system multimedialny, pozbawiony przycisków i pokręteł. Zamiast tego są pola dotykowe, które krytykowaliśmy już w wielu innych autach.

Zawieszenie DCC z szerokim zakresem ustawień jest w Golfie zbędne, tak samo jak wyposażenie Highline, ale tylko z nim ten silnik występuje na naszym rynku. Z kilku gadżetów typowy nabywca Golfa mógłby spokojnie zrezygnować. W kompakcie VW najcenniejsza jest bowiem substancja – samochód jako taki. Jest bowiem przestronny, funkcjonalny, a dzięki krótkiemu nadwoziu i dobrej widoczności świetnie się nim parkuje.

Precyzyjnie przekładający polecenia układ kierowniczy, pewne prowadzenie, znakomite fotele, solidne „odejście” zarazem oszczędnego silnika składają się na pewną wygraną Golfa, który po prostu chce być najlepszy.

Dane techniczne testowanych aut

Foto: Auto Świat

Punktacja porównania

Foto: Auto Świat

Naszym zdaniem

Face lifting tylko trochę ulepszył Volkswagena Golfa i są to raczej zmiany w zakresie opcji z wyższej półki. Volkswagen Golf ma wciąż świetną substancję, jest doskonale zaprojektowanym autem, ale konkurencja pokazuje czego mu brakuje: powinien mieć gwarancję Hyundaia i30, cenę Opla Astry i perfekcyjne wykonanie Audi A3. Może dałoby się to osiągnąć też bez liftingu?

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 14/2017 już w sprzedaży, a w nim: przyszłe modele BMW serii 3 i 4; pierwsze jazdy Kią Picanto, VW Golfem R i Fordem Kugą; porównanie limuzyn klasy wyższej; testy Porsche Macan Turbo i Citroena C-Elysee po liftingu; wiosenne czyszczenie samochodu; kupujemy auto używane - jak czytać ogłoszenia?; raport - nauka odpowiedzialnej jazdy; Skoda Octavia III z drugiej ręki; dodatek Motocykle i skutery.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (151)

No photo
No photo ~Zdziwiony Użytkownik anonimowy
~Zdziwiony :
No photo ~Zdziwiony Użytkownik anonimowy
Redaktorzy sami sobie przeczą w artykułach: raz interwały przeglądu za długie i silnik się zużywa, a raz, tak jak tu, odejmują punkty huyndayowi za za krótkie... Gdyby nie to, byłby tuż za golfem. Żenada i brak konsekwencji. Może należałoby tak odjąć punkty właśnie za zbyt długie interwały? Czy jednak trzeba robić wszystko by w testach niemieckie marki wypadały najlepiej? A po 3 latach niech się martwi kolejny nabywca używanej flotówki...
15 kwi 21:16 | ocena: 93%
Liczba głosów:56
93%
7%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Normalny Użytkownik anonimowy
~Normalny
No photo ~Normalny Użytkownik anonimowy
do ~Lst:
No photo ~Lst Użytkownik anonimowy
16 kwi 08:37 użytkownik ~Lst napisał
Silnik tfsi ma grubsze i wytrzymalsze odlewy silnika od tsi. Tym to sie rozni. To nie to samo. Redaktorze prosze isc rozkrecic i bedzie Pan widzial.
Co z tego że jakieś tam odlewy lepsze czy gorsze.. Silniki TSI i TFSI mają to do siebie że po nie za dużum przebiegu trzeba przecinakiem skuwać nagar z zaworów ssących to przeskakujące rozrządy (miałem Passata 1.8 TSI i zmieliło silnik nom osiągnął 100 tys. km ) Jak te samochody przechodzą TUV skoro spalają takie ogromne ilości oleju ? To prawie Wartburgi !
I co najważniejsze a nie zwracacie na to uwagi ! Nigdy nie ma porównań VW i pochodnych z Renault które już dawno przeskoczyło VW świetnymi silnikami i niezawodnością
16 kwi 10:03 | ocena: 89%
Liczba głosów:61
89%
11%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kumoter Użytkownik anonimowy
~kumoter :
No photo ~kumoter Użytkownik anonimowy
Wiele sie czyta i pisze , ale nikt nie widzi 1 problemu .We wszystkich opisywanych modelach brakuje WC .Wiadomo jak jest na trasie , nie zawsze spotka sie parking z WC a moze byc ze potrzeba nagli .Proponuje naczynia pod fotelami ,polaczone z wycieraniem tylka , do tego obowiazkowo wydajny system przewietrzania kabiny.Nie oklamujmy sie , czesto puszczamy bonka w czasie jazdy ,smrod we wnetrzu , brzydko pachnace siedzenia .Tym ktorzy skrytykuja moj pomysl ,odpowiadam : wiele zacnych pomyslow mialo swych przeciwnikow , np. posiadacze dylizansow zwalczali motoryzacje twierdzac ze jazda samochodem powoduje bezplodnosc . Byc moze mieli racje , w panstwach z rozwinieta motoryzacja dzieci jak na lekarstwo a w tych bardziej prymitywnych dzieci rodza sie jak na zawolanie . Poza tym wszelkie rozwazania typu wyzszosci Swiat Wielkanocnych nad Swietami Bozego Narodzenia uwazam za bezprzedmiotowe .
16 kwi 15:37 | ocena: 88%
Liczba głosów:26
88%
12%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Klapa Użytkownik anonimowy
~Klapa :
No photo ~Klapa Użytkownik anonimowy
Miałem Golfa i rozstałem się z nim bez sentymentalnej łezki. Dzisiaj jeżdżę [nówką] i30 i jestem codziennie zaskakiwany in plus walorami przebijającymi... wzorzec segmentu. Być może Niemcy uwierzyli, że są nie do podrobienia i zastygli jak kupa na mrozie. Inne firmy nie stoją w miejscu, niejednokrotnie przebiły renomowanego Niemca i nie zamierzają na tym poprzestać. Trudno będzie Niemcom dogonić (np.) koreańczyków - na których patrzyli z góry i z politowaniem. Dzisiaj mają czas i szansę aby ich dogonić lub przynajmniej zbliżyć się nieznacznie. Golf troch zżarły mole i sfilcował się...
16 kwi 13:14 | ocena: 83%
Liczba głosów:47
83%
17%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Doświadczony Użytkownik anonimowy
~Doświadczony :
No photo ~Doświadczony Użytkownik anonimowy
Oszukiwali Niemcy na jakości spalin w swoich TDI, nie ponieśli za to oszustwo konsekwencji w Europie, oszukują w testach i niezawodności
/po 35 tyś. km wymiana pompy wody-ciekła i paska rozrządu, po 50 tys. km wymiana kluczowych el. tylnego zawieszenia po 70tys.km. wymiana egr i chłodnicy egr, odpryskuje lakier, tapicerka pruje się na szwach, nawigacja na poziomie atari samochód kupiłem nowy wyprodukowany w Niemczech.
Brak komunikacji firmy vw z poszkodowanymi klientami i co najważniejsze "naprawa" silników TDi w ramach akcji serwisowej powoduje spadek mocy i momentu, zwiększone zużycie paliwa, słabszy rozruch, głośniejszą pracę silnika. Największym świństwem jest brak odpowiedzi PANÓW z vw na pisma no i oczywiście szukanie nowych frajerów na das auto, fu, które jest z roku na rok słabsze.
Nie dajcie się wpuszczać w produkty VW dla własnego zdrowia. Doświadczony przez uszczęśliwiaczy z vw.
16 kwi 22:20 | ocena: 81%
Liczba głosów:16
81%
19%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Krakers Użytkownik anonimowy
~Krakers :
No photo ~Krakers Użytkownik anonimowy
VW nie daje większej gwarancji bo mają obawy że ich samochody nie wytrzymają więcej niż dwa lata awaryjność tych samochodów zjadła by im firmę a kosztami zawsze obciąży się potencjalnych klientów i dlatego jest dla mnie zdeklasowany nikt myślący nie podrywa się na badziewie jakie jest teraz produkowane ale o tym dziennikarze milczą bo większość artykułów jest opłacana przez VW
17 kwi 09:06 | ocena: 92%
Liczba głosów:13
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zaskoczony cng fan Użytkownik anonimowy
~Zaskoczony cng fan :
No photo ~Zaskoczony cng fan Użytkownik anonimowy
A co to się stało, że jeszcze rok - dwa temu szanowni redaktorzy niezdrowo się podniecali dieslami, a dzisiaj już nawet o nich nie wspominają? Przecież każdy mający pojęcie o chemii wiedział już kilka lat temu, że spaliny z diesla są rakotwórcze. Czyżby dziennikarze nie byli obiektywnymi ekspertami, a kimś na kształt sprzedajnych lobbystów, robiących wodę z mózgu opinii publicznej?
16 kwi 19:18 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mmm Użytkownik anonimowy
~mmm :
No photo ~mmm Użytkownik anonimowy
Golf jest niezły, ale bez przesady, parujące reflektory i brudny nalot na ich soczewkach (mają na to TPI), osłona przeciwsłoneczna pasażera stuka o lampkę na nierównościach, drzwiami kierowcy trzeba solidnie trzasnąć (od nowości), radio nie chce się włączyć/zawiesza się (MIB 2, była akcja, trochę pomogło, dalej są problemy), tylne tarcze rdzewieją (przednie są ok), ręczna skrzynia biegów tragiczna, długi skok lewarka, haczy, czasem zgrzyta (zwłaszcza przy zmianie z 2 na 6, tak się czasem składa, że lubię szybko osiągnąć prędkość docelową). W Fabii 2 skrzynia dużo lepsza. Cuda wianki przy ruszaniu (sam podbija obroty) i zmianie biegów (trzeba się bardzo skupić żeby zmieniać płynnie, w G VI było ok). Kupiłem Golfa w ciemno 1,5 roku temu, bo tak chwalony, teraz bym się zastanowił. Największym plusem tego auta jest dla mnie silnik 1.4 TSI, na trasie od 5 do 7 l.
16 kwi 00:00 | ocena: 70%
Liczba głosów:23
70%
30%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~bvngv Użytkownik anonimowy
~bvngv :
No photo ~bvngv Użytkownik anonimowy
Co za manipulacja ? np audi wypadl slabiej w wyciszeniu od golfa a ma 2 punkty wiecej za wycieszenie a wystarczylo jeden i golf by wygral, bardzo nieobiektywne tak samo niemcy klamia jak afera z adac i testami opon i oc w wv.
17 kwi 12:52 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Wkrętak Użytkownik anonimowy
~Wkrętak :
No photo ~Wkrętak Użytkownik anonimowy
Jak zwykle wmawiają nam bzdury , jakie te niemiecke auta są dobre... Całe szczęście, że Polacy zaczynają rozumieć tą propagandę. Niemickie jest dobre tylko piwo - jeszcze. A samochody to dramat i pokaz tego jak nie powinno sie robić aut. Pozdrowiwnia dla świadomych użytkowników motoryzacji
16 kwi 13:22 | ocena: 87%
Liczba głosów:46
87%
13%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Czy Volkswagen Golf nadal jest królem kompaktów?

Klienci segmentu C mają różne potrzeby, ale od lat chętnie sięgają po Golfa. Czy słusznie? A może jednak Hyundai i30, Audi A3 lub Opel Astra okażą się bardziej uniwersalne?

Czy Volkswagen Golf nadal jest królem kompaktów? (slajd 1 z 26)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego