Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.564.271.96
Średnio4.624.764.482.10
Najdrożej4.894.994.842.24

Jak odzyskać pieniądze od nieuczciwego handlarza aut?

15 wrz 16 10:29
Udostępnij
0
Skomentuj

Oszukał cię handlarz, kupiłeś auto z przekręconym licznikiem i w złym stanie technicznym – możesz odzyskać pieniądze!

Pan Sławomir, emeryt z Kielc, wybrał się na giełdę w poszukiwaniu auta, które wytrzymałoby trudy wyprawy do Włoch. Niestety, budżet nie był zbyt duży, więc i wybór mocno ograniczony. Na giełdzie w oko naszego bohatera wpadła srebrna Honda Civic. Auto od pierwszego właściciela z przyzwoitym przebiegiem ok. 180 tys. km, klimatyzacją, autoalarmem, zmieniarką na 10 płyt CD i dokumentacją – tak przynajmniej twierdził sprzedający.

Pan Sławomir założył, że taki przebieg na aucie japońskim nie mógł zrobić większego wrażenia, więc zaczął negocjacje. Obaj panowie po chwili doszli do porozumienia i ruszyli do Żyrardowa, gdzie mieli dopełnić formalności. Na miejscu okazało się, że żona sprzedającego, która miała być właścicielem auta, tak naprawdę jest właścicielką... komisu. Auto miało wcześniej już 3, a nie jednego właściciela (żaden z nich go nie zarejestrował), a rzekoma dokumentacja auta ograniczała się do instrukcji obsługi.

To zaniepokoiło Pana Sławomira, ale zauroczony miłym przyjęciem w domu handlarzy zaufał zapewnieniom, że Honda jest bezwypadkowa i w pełni sprawna – wsiadać i jechać. Postanowił dobić targu. Nasz czytelnik przekazał kobiecie 4000 zł, a w zamian dostał fakturę opiewającą na... 1500 zł. Gdy poprosił o wpisanie prawdziwej kwoty, usłyszał: „ale co panu zależy, przecież i tak nie płaci pan podatku”. Niestety, przystał na taki układ.

Po kilku dniach, kiedy nasz bohater wstawił auto do warsztatu na gruntowny przegląd, okazało się, że sympatyczni sprzedawcy... kłamali jak z nut. Klimatyzacja, którą według zapewnień sprzedającego trzeba było tylko „nabić”, okazała się w rozsypce – do wymiany był kompresor i przerdzewiałe przewody. Podłoga bagażnika i inne elementy blacharskie były dziurawe jak ser szwajcarski, maska trzymała się tylko na jednym zawiasie, co chwilę odpadały przymocowane prowizorycznie plastikowe elementy wnętrza, zmieniarka była tylko zardzewiałą „ozdobą”, a auto wbrew zapewnieniom handlarzy widziało już blacharza, i to raczej dość niechlujnego.

Pan Sławomir co chwilę odkrywał nowe usterki. Do dzisiaj niezbędne remonty kosztowały ponad 3500 zł, a w kolejce czekają już następne rzeczy do naprawy. Nasz bohater próbował negocjować ze sprzedawcami. Początkowo chciał zwrotu wydatków poniesionych na naprawę. Usłyszał, że może oddać auto, a w zamian dostanie zwrot pieniędzy, ale tylko tyle, ile wpisano na zaniżonej fakturze.

Nasz czytelnik zgłosił całą sprawę na policję. Niestety, funkcjonariusz nie był zainteresowany interwencją, choć powinien, poradził za to, aby pozwać komis na drodze cywilnej. Pan Sławomir tak też uczynił – w złożeniu pozwu pomógł rzecznik konsumenta, który stwierdził, że sprawa jest do wygrania.

To jednak nie koniec niespodzianek. Po telefonie od Pana Sławomira sprawdziliśmy w bazie CEPiK przebieg auta. Okazało się, że w 2014 r. podczas badania technicznego zanotowano przebieg ponad 318 tys. km, czyli o blisko 140 tys. km większy niż w następnym roku, kiedy kupował je nasz czytelnik!

W tym przypadku sprawa nadaje się do sądu, ale nie wiadomo, czy uda się odzyskać pełną kwotę, jaką nasz czytelnik zapłacił handlarzom – cała transakcja odbyła się gotówkowo, więc nie ma dowodów, że cena wynosiła 4000, a nie 1500 zł.

Nawet jeśli Pan Sławomir przekona sąd do swojej wersji wydarzeń, istnieje ryzyko, że zostanie uznany współwinnym wykroczenia karno-skarbowego. Dobrze wiedzą o tym handlarze, którzy liczą na to, iż w ten sposób uda się uciszyć oszukanych klientów. Nigdy nie zgadzajcie się na taki układ i to bez względu na to, czy w grę wchodzi faktura, czy zwykła umowa kupna-sprzedaży!

Ważne: jeśli daliście złapać się na taki trik, nie bójcie się poskarżyć na oszusta: jeśli to wy zgłosicie zaniżenie faktury, prawdopodobnie zostaniecie potraktowani ulgowo – do tej pory nie słyszeliśmy o przypadku, w którym ukarano by klienta, który zgłosił skargę na nieuczciwego handlarza, a w grę wchodziła zaniżona faktura.

Nie warto też przejmować się zapisami umowy dotyczącymi wyłączenia odpowiedzialności sprzedającego. Zwykle w umowach pojawia się np. taka klauzula: „Kupujący zapoznał się ze stanem auta i nie będzie z tego tytułu wnosił roszczeń”. Tak naprawdę oznacza to tyle, że zapoznaliście się ze stanem technicznym auta w zakresie, w jakim was o nim poinformował handlarz, czy to słownie, czy w treści ogłoszenia, dlatego tak ważne jest zabezpieczenie jego treści.

Tak nie może tłumaczyć się właściciel komisu – jako podmiot zajmujący się zawodowo obrotem pojazdami, nie może twierdzić, że się nie zna. Nieco trudniej jest udowodnić złą wiarę sprzedawcy prywatnemu, ale nie zmienia to faktu, że i w takiej sytuacji każdy kupujący ma prawo do rękojmi, chyba że w umowie odpowiedzialność sprzedawcy wyłączono.

Wyłączenie rękojmi nie jest jednak możliwe wtedy, gdy kupujemy auto od zawodowego pośrednika. Taki zapis, nawet jeśli umieszczono na fakturze, nie ma mocy prawnej. Dodajmy, że każde wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi nie ma zastosowania, jeżeli sprzedawca (każdy!) „zatai podstępnie” wadę przed kupującym.

Jakie masz prawa?

1. Odpowiedzialność sprzedawcy regulują przepisy kodeksu cywilnego dotyczące rękojmi (art. 556-576). Zgodnie z nimi sprzedawca jest odpowiedzialny za sprzedany pojazd przez okres 2 lat. Z odpowiedzialności zwalnia go tylko sytuacja, gdy poinformuje cię o wadach przed zawarciem umowy sprzedaży.

2. Za wadę uznaje się sytuację, gdy samochód nie jest taki, jak go opisano, a ty nie wiedziałeś o wadach w momencie zakupu. Wykryte wady muszą też wpływać na wartość lub użyteczność pojazdu.

3. Jeżeli jesteś osobą fizyczną i kupiłeś auto z ukrytą wadą, musisz zawiadomić o tym sprzedawcę (wystarczy wysłać zawiadomienie) i sprecyzować swoje żądania. Możesz domagać się odstąpienia od umowy albo żądać obniżenia ceny. Uwaga: od umowy nie można odstąpić, jeżeli wada jest nieistotna lub sprzedawca niezwłocznie ją usunie.

4. Jeżeli kupiłeś auto na potrzeby prywatne, a wada została wykryta przed upływem roku od dnia wydania pojazdu, domniemywa się, że istniała w chwili sprzedaży.

5. W przypadku używanych samochodów odpowiedzialność sprzedawcy może zostać ograniczona, ale nie mniej niż do roku od dnia wydania pojazdu. Na takie warunki muszą zgodzić się obie strony.

Auta używane: rękojmia działa, ale...

Trzeba podkreślić, że osoby fizyczne sprzedające samochód używany również odpowiadają za jego wady. Jednak w tym przypadku to ty musisz udowodnić, że wykryte wady nie są charakterystyczne dla pojazdu w tym wieku i przy takim przebiegu. Jeśli sprawa trafi do sądu, twoje zapewnienia raczej nie wystarczą, dlatego warto zaopatrzyć się w opinię rzeczoznawcy samochodowego.

Można też wnioskować o opinię biegłego już w trakcie procesu – w obydwu przypadkach koszty pokrywa wnioskujący, ale w ostateczności zarówno kosztami sądowymi, jak i biegłych zostanie obciążona strona przegrana.

Oprócz odstąpienia od umowy możesz żądać zwrotu poniesionych wcześniej wydatków związanych z zakupem auta, np. na naprawy i porady prawne.

Skręcony licznik

Pan Sławomir kupił auto z licznikiem cofniętym o co najmniej 140 tys. km! W tym przypadku oszustwo było łatwe do wykrycia dzięki bazie CEPiK.

Od początku 2014 r. podczas każdego badania okresowego auta diagności mają obowiązek wpisać do bazy stan licznika badanego samochodu. Historię takich wpisów można prześledzić na stronie historiapojazdu.gov.pl. Wystarczy znać numer rejestracyjny samochodu, numer VIN oraz datę pierwszej rejestracji.

Jeszcze lepszą bazą dysponują Dania i Szwecja. Czasem też można zweryfikować historię w ASO, ale nie wszyscy producenci prowadzą tak szczegółowe bazy albo niechętnie się dzielą zbieranymi informacjami (np. grupa VAG).

Jeśli jednak jest już za późno, zostałeś oszukany, zgłoś sprzedawcy, że auto ma przekręcony licznik, wraz z żądaniem odstąpienia od umowy lub pomniejszenia ceny. Informację o wadzie i swoje żądania najlepiej wysłać listownie (za potwierdzeniem odbioru), aby mieć dowód, najlepiej nie później niż rok od zakupu.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 48/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. wrażenia z jazdy Oplem Insignią Country Tourer; wyprzedaże 2017 - poradnik kupującego; porównanie kompaktowych SUV-ów z silnikami benzynowymi; testy BMW 530d Touring i Hyundaia i30 N Performance; akumulator przed zimą; youngtimer po sezonie; Kia cee'd z drugiej ręki; Top 7: klasa średnia w cenie ok. 25 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (56)

No photo
No photo ~szaraczek Użytkownik anonimowy
~szaraczek :
No photo ~szaraczek Użytkownik anonimowy
Jakie prawo? jaka rękojmia? w Polsce? totalna bzdura, nawet auto sprzedane w komisie jest w jakiś sposób oszukane, po prostu Polacy w większości to oszuści, bez wzgledu czy to samochód czy kiełbasa zawsze jest coś przekręcone na lewo, mamy to w genach, popatrzcie na naszych przywódców przecież to kombinatorzy aż sie patrzy a co jakiś matołek nie zakombinuje? a roszczenia? sądy trwają po kilka lat, sędziowie biorą kasiorę że hej i kolebią się z prostą sprawą 10 lat a pensja leci ponad 20 kafli miesięcznie, jesteśmy w czarnej dziurze od lat........
19 wrz 16 10:26 | ocena: 91%
Liczba głosów:11
91%
9%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ddd Użytkownik anonimowy
~ddd :
No photo ~ddd Użytkownik anonimowy
Dziadek za 4 tyś kupił 20 letnie auto z przebiegiem jak w 3 latku, chciał klimę, zmieniarkę i kolor metalik .. a i najlepiej żeby przez 10 lat nic nie musiał przy nim robić, przepraszam ale taka jest mentalność Polaczków. Ja sprzedawałem swoje audi 1.9Tdi 97' który był naprawdę w dobrym stanie w porównaniu do trupów które widziałem, ale oczywiście tam ryska tu mała wgniotka, przebieg 302 tyś ( pewnie był 3 x taki ) i informowałem o tym kupującego, to mi mówili że taki przebieg panie to duży :) Chcieli kupić 19 letnie audi w dieslu z przebiegiem poniżej 200 tyś heheheh, znalazł się w końcu rozsądny normalny człowiek który kupił bez mędrkowania.
19 wrz 16 08:33 | ocena: 89%
Liczba głosów:27
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ABC Użytkownik anonimowy
~ABC :
No photo ~ABC Użytkownik anonimowy
Dlatego też sprzedając samochód jako osoba fizyczna należy cały czas podkreślać, że na samochodach się nie znamy, sprawy techniczne to dla nas czarna magia i po prostu go używamy na zasadzie lania paliwa i ewentualnie mycia.
Nic przy nim sami nie robimy tylko jak wydaje się nam, że coś jest zepsute to odprowadzamy do mechanika, a stan jest taki jak wygląda z zewnątrz.
A jak się nie znany to nie możemy niczego zataić :-) I tego się trzymamy w razie problemów po sprzedaży.
16 wrz 16 23:50 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~JEDYNY PEWNY!!!___okazja! JEDYNY TAKI GOLF IV TDI 1999r (model 2000) Użytkownik anonimowy
~JEDYNY PEWNY!!!___okazja! JEDYNY TAKI GOLF IV TDI 1999r (model 2000) :
No photo ~JEDYNY PEWNY!!!___okazja! JEDYNY TAKI GOLF IV TDI 1999r (model 2000) Użytkownik anonimowy
zakupiony od niedowidzącego 91 letniego oficera SS w stanie spoczynku (żona adwokat, syn pilot, córka lekarz), 94tys. przebiegu gdyż było to 6 auto w rodzinie jeżdżone tylko w słoneczne dni, na co dzień stał pod kocem w ogrzewanym garażu. Tydzień przed sprzedażą ten 1. właściciel dokupił 2 komplety opon, wymienił rozrząd, oleje, płyny, paski i kompletne zawieszenie. także nic nie stuka i nie puka, bez wkładu finansowego, tylko klima jest do nabicia. spalanie oscyluje w granicach 3L/100km, jak są korki i ktoś ma ciężką nogę to 3.5L/100km. autko do tego stopnia bezawaryjne, że człowiek zapomniał jak mechanik wygląda, śmiało można maskę zaspawać. w dzień zakupu tego Golfika, syn właściciela zatankował auto do pełna, umył i nawoskował na gorąco a córka zrobiła nam na drogę kanapki i kawy w termos. dziadek gonił nas do granicy bo się rozmyślił! Samochód w stanie kolekcjonerskim, jedyny taki, tylko lać ropę i jechać. Na wyposażeniu są: strumienica, szpera, wydech z kwasiaka, rozpórki kielichów, fajera momo, kubły Recaro. Serdecznie polecam to zadbane, doinwestowane autko w Dieselku. Będzie służyć wiele lat gdyż nie jest wytłuczone i wykatowane. Sprzedaję z bólem serca swoją laleczke, pilnie z powodu wyjazdu, tylko dla miłośnika marki, w dobre ręce.
(mat. z forum)
19 wrz 16 11:39 | ocena: 82%
Liczba głosów:17
82%
18%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bart Użytkownik anonimowy
~Bart :
No photo ~Bart Użytkownik anonimowy
kpina 4 tysiące to nawet dobry rower nie kosztuje, chyba kupujący rzeczywiście jest idiotą jak myślał, że w tej kwocie kupi nówka sztukę. Auto jest przecież pełnoletnie i normalnym jest fakt, że wymaga wkładu. Każdy używany pojazd wymaga wkładu- choćby podstawowe wymiany typu filtry, olej, rozrząd. W życiu kupując używane auto warto zostawić sobie jakiś bufor kwotowy na naprawy wtedy nie ma rozczarować i jeździ się bez problemu.
18 wrz 16 10:55 | ocena: 91%
Liczba głosów:11
91%
9%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~PM Użytkownik anonimowy
~PM :
No photo ~PM Użytkownik anonimowy
Przez takie artykuły jak ten, strach sprzedawać używane auto. Przyjeżdża kolo z miernikami, szwagrami, chce do ASO aby sprawdzić auto za 4 tysiące. Spójrzcie na zdjęcia tego auta - facet jest chyba ślepy, że tego nie widział. A skoro tak nie powinien mieć dalej prawa jazdy.
Auto Świat, ogarnijcie się proszę. Choć w Polsce jeżdżą największe strupy w Polsce, jest to najbardziej wymagający rynek. A to paradoks.

19 wrz 16 08:56 | ocena: 86%
Liczba głosów:22
86%
14%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Janusz Użytkownik anonimowy
~Janusz :
No photo ~Janusz Użytkownik anonimowy
Czy ktos mu bronil ogladac auta w dzien zakupu mogl obejrzec dokladnie. To stare auto nowka nie jest. Przebieg 300tys dla wiekszosci jest duzo przy aucie z 1998 roku jak auta juz 3letnie maja po 300tysiecy. Prawo ze wzrotem jest nie przemyslane ktos kupi auto wykatuje wymeczy i cos zepsuje i co sprzedawca ma przyjac je i oddac pieniadze to sa uzywane stare auta tez sie psuja nikt nie jest jasnowdziem kiedy cos cie zepsuje.
16 wrz 16 09:15 | ocena: 76%
Liczba głosów:17
76%
24%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tanie wino Użytkownik anonimowy
~Tanie wino :
No photo ~Tanie wino Użytkownik anonimowy
Z którego roku jest ta honda 96-98. Nie widział, że maska lata z jednej strony czy po prostu nie otworzył, to samo z wnętrzem. Cofanie liczników to s syństwo co do reszty sam sobie winien. Nawet nie chce mnie się zastanawiać ile gościu wydaje na wakacje i czego później oczekuję.
15 wrz 16 20:28 | ocena: 93%
Liczba głosów:14
93%
7%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
~RobertAW :
No photo ~RobertAW Użytkownik anonimowy
Co to zmienia? nic z kilku powodów : handlarz nie zawsze jest świadom stanu auta które sprzedaje, trudno też oczekiwać żeby prawie 20 letnia honda była jak kilkuletnie auto. Jedynie typowe oszustwo jest do wygrania: przebieg, kłamstwo o bezwypadkowsci lub brak wyposażenia które niby było. Jeśli klima mi padnie po pół roku od zakupu to mogę się pocałować w 4 litery. Jest jakaś dziwna polska mentalność, ludzie chcą kupić stare auto w bezwypadkowe w stanie idealnym z gwarancją, małym przebiegiem i najlepiej za pół darmo. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że AŚ nakręca ludzi żeby za chwilę napisać jakie to stare złoty kupują i oczywistym jest zły stan leciwego samochodu tzw LOGIKA :-)
15 wrz 16 14:45 | ocena: 62%
Liczba głosów:21
62%
38%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jaca Użytkownik anonimowy
~jaca :
No photo ~jaca Użytkownik anonimowy
I gosc przy ogladaniu auta nie otwieral maski ?? Nie widzial jak zdarta jest kierownica lub, ze klamka nie dziala? Sorry, ale jest sam sobie winny.. co innego wady ukryte typu padnieta Klima ktorej w dniu zakupu nie mogl sprawdzic lub przebieg, ale za reszte wymienionych "wad" moze sobie sam byc wdzieczny, ze byl za leniwy aby otworzyc Maske.
19 wrz 16 08:31 | ocena: 82%
Liczba głosów:11
82%
18%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Honda z przekręconym licznikiem

Naprawy trefnej Hondy kosztowały już 3500 zł

Jak odzyskać pieniądze od nieuczciwego handlarza aut? (slajd 1 z 7)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Auto Świat / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego