CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.244.564.091.75
Średnio4.484.714.281.97
Najdrożej4.804.994.762.29

Wyjazdy na ferie zimowe: przepisy, zasady, mandaty

19 sty, 13:47
Udostępnij
0
Skomentuj
Wyjazdy na ferie zimowe: przepisy, zasady, mandaty Wyjazdy na ferie zimowe: przepisy, zasady, mandaty Foto: Auto Świat

Jak co roku w drugiej połowie stycznia zaczynają się pierwsze turnusy ferii zimowych. Przypominamy najważniejsze zasady bezpiecznego przewożenia sprzętu i najważniejsze przepisy drogowe obowiązujące w krajach, które chętnie odwiedzane są zimą przez polskich kierowców – lepiej uniknąć dodatkowych kosztów!

Tegoroczna zima jest dość śnieżna w całej Europie, więc amatorzy nart i desek naprawdę mogą powybrzydzać w kwestii wyboru miejsca docelowego. Niezależnie jednak od tego, czy padnie na Polskę, czy któryś z „narciarskich” krajów UE, do wyjazdu powinniście się solidnie przygotować. I nie chodzi tu tylko o sprawdzenie – choćby pobieżne – stanu technicznego samochodu, lecz także o poprawne umieszczenie sprzętu (w kabinie, w bagażniku, na dachu?) i zaznajomienie się z przepisami drogowymi za granicą. Lista obowiązkowego wyposażenia auta w niejednym kraju potrafi być zaskakująco długa, a egzekwująca ewentualne braki policja – bezwzględna w chwili nakładania mandatu (od kilkunastu do nawet kilkuset euro!).

Zaczynamy od samochodu. Bez opon zimowych lub całorocznych (patrz ramka na stronie obok) raczej się nie obejdzie, bo nawet jeśli w wybranym kraju docelowym nie trzeba ich mieć, to z reguły tylko wówczas, gdy droga nie jest zaśnieżona (np. Niemcy, Szwajcaria, Francja). Gdy spadnie śnieg, a wy zostaniecie złapani na oponach letnich lub zimówkach o zbyt niskim profilu (minimum to z reguły 3,5-4 mm; patrz tabela), to i tak dostaniecie mandat.

Kolejna kwestia to sprawdzenie stanu kluczowych płynów eksploatacyjnych oraz oświetlenia zewnętrznego. Nie raz było już tak, że za granicą drogówka przepuszcza „swojego”, ale z miejsca zatrzymuje auto na obcych blachach, w którym doszło np. do przepalenia żarówki w światłach mijania. Ogólnie możecie przyjąć, że w wielu krajach policja znacznie surowiej traktuje przyjezdnych niż autochtonów.

Sposób przewożenia sprzętu narciarskiego w głównej mierze zależy od tego, jak dużym samochodem dysponujecie i ile osób zabieracie z sobą w podróż. W ocenie wielu kierowców zimowy ekwipunek najwygodniej przewozi się w bagażniku lub w kabinie, ewentualnie – przy wykorzystaniu tzw. rękawa między oparciami tylnych foteli, pozwalającego zapakować długie przedmioty bez konieczności składania tych oparć.

Uwaga: według jednego z mitów w niektórych krajach policja wlepia mandaty za przewożenie nart lub desek w kabinie. Tymczasem to nie do końca prawda – mandat, owszem, można dostać, ale tylko wtedy, gdy sprzęt będzie się luźno przemieszczał po kokpicie, stwarzając tym samym zagrożenie dla pasażerów i kierowcy.

Właściciele mniejszych pojazdów albo ci podróżujący z kompletem pasażerów z reguły muszą skorzystać z bagażnika dachowego. Zasadniczo wyróżniamy dwa typy: zwykłe uchwyty do nart/desek i plastikowe boksy (tzw. trumny). Te pierwsze są, rzecz jasna, o wiele tańsze, ale nie chronią przed warunkami atmosferycznymi, co gorsza – sprzęt bywa łatwym łupem dla złodziei.

Boksy występują w różnych typach oraz rozmiarach, ale niezależnie od wersji mają jedną niebagatelną zaletę: pozwalają powiększyć przestrzeń ładunkową. Z reguły oprócz sprzętu zmieszczą się w nich też np. buty i część ubrań. Uwaga: boksu nie wolno przeładować – dane podają zarówno producenci bagażników, jak i samochodów (maks. obciążenie dachu). Montaż każdego osprzętu oznacza wyższy hałas przy większych prędkościach i podwyższone zużycie paliwa. Założenie dużej i ciężkiej „trumny” może nawet pogorszyć własności jezdne samochodu (np. podatność na boczny wiatr).

Przed wyruszeniem w podróż zapoznajcie się z mniej typowymi przepisami o ruchu drogowym, i to nie tylko w kraju docelowym, lecz także w tych, przez które będziecie przejeżdżać. I tak np. w Niemczech surowo jest egzekwowany nakaz utworzenia tzw. uliczki ratunkowej w przypadku korka na autostradzie, a we Francji każda osoba (w tym pasażerowie!) opuszczająca samochód zatrzymany z powodu awarii lub kolizji musi mieć na sobie kamizelkę odblaskową. Pamiętajcie też o tym, że po wielu odcinkach górskich dróg zimą w trakcie opadów śniegu wolno poruszać się wyłącznie z łańcuchami. Żeby uniknąć kłopotów związanych z ich zakładaniem, zalecamy przećwiczyć operację przynajmniej raz „na sucho”, jeszcze przed wyjechaniem z domu.

Jak przewozić sprzęt narciarski?

Za porządny zestaw belek i uchwytów 
zapłacicie co najmniej 400 zł. Za porządny zestaw belek i uchwytów zapłacicie co najmniej 400 zł. Foto: Archiwum / Auto Świat

Jakkolwiek banalnie to zabrzmi: tak, żeby było bezpiecznie. I – przy okazji – wygodnie. Ogólnie rzecz biorąc, możliwości są trzy: w kabinie, w bagażniku i na dachu. Przewożenie sprzętu we wnętrzu jest stosunkowo proste, ale musicie pamiętać o tym, że ekwipunek musi być tak zamocowany, żeby nie stwarzał zagrożenia, np. podczas ostrego hamowania. Zagraniczna policja potrafi się do takich „detali” przyczepić.

Uwaga: warto się zaopatrzyć w solidne pokrowce, bo zaśnieżony sprzęt po całodziennej jeździe może brzydko poplamić tapicerkę. Głównie właściciele dużych samochodów zmieszczą sprzęt w bagażniku – bardzo wygodnym rozwiązaniem jest tzw. rękaw, pozwalający przewieźć narty (ale już nie deski!) bez składania oparcia tylnej kanapy.

Wielu kierowców decyduje się na bagażnik dachowy – tu wybór opcji jest ogromny: od prostych uchwytów magnetycznych (zakładamy tylko na dokładnie oczyszczony lakier!) przez belki aż po plastikowe boksy, pozwalające przewieźć ekwipunek (w tym często też np. buty i kaski) bez narażania go na działanie czynników atmosferycznych.

Kontrola drogowa - policja za granicą

Foto: Fotolia

To fenomen, ale polscy kierowcy za granicą łagodnieją i nagle zaczynają przestrzegać przepisów, w tym nawet ograniczeń prędkości. Niestety, nie dotyczy to każdego, a zdarzają się i tacy, którzy próbują z zagranicznymi mundurowymi „prowadzić negocjacje”.

To błąd, bo coś, co jeszcze może niekiedy udać się w Polsce (choć i tak stanowczo odradzamy!), za granicą będzie surowo karane. Dyskutować należy tylko wtedy, gdy ewidentnie zostaliście skrzywdzeni! Uwaga: w Szwajcarii za przekroczenie prędkości 11-15 km/h w terenie zabudowanym zapłacicie ponad 1000 zł. Jeśli jechaliście szybciej, możecie nawet trafić do aresztu.

Łańcuchy: kiedy trzeba, kiedy można?

W większości krajów UE, w tym w Polsce, łańcuchy przeciwśniegowe można zakładać tylko w tzw. warunkach zimowych, czyli wtedy, gdy nawierzchnia jest całkowicie pokryta śniegiem lub lodem. Gdzieniegdzie (np. Niemcy) dodatkowo obowiązuje w takiej sytuacji ograniczenie maksymalnej prędkości (do 50 km/h). W górach (też i w polskich!) często traficie na odcinki dróg objęte nakazem stosowania łańcuchów podczas opadów śniegu– z reguły oznaczone charakterystyczną niebieską tablicą.

Uwaga: zakładanie łańcuchów najlepiej choć raz przećwiczyć „na sucho” jeszcze przed wyjechaniem z domu. Większość krajów (Słowacja, Niemcy) zakazuje używania opon kolcowanych – dozwolone są za to we Francji.

Przepisy ruchu drogowego w krajach narciarskich

Foto: Auto Świat

Zima to wyzwanie dla kierowcy i pojazdu

Nie chcę przynudzać ani mielić utartych frazesów, ale zimowy wyjazd należy skrupulatnie przygotować. Dotyczy to nie tylko samego pojazdu (ogumienie, płyny, oświetlenie!), lecz także kierowcy. Przede wszystkim warto sprawdzić, jakiego wyposażenia może się domagać zagraniczna policja w przypadku kontroli drogowej.

Gdy traficie na wyjątkowo upartego funkcjonariusza, to zapewne mandatu za brak zapasowego zestawu żarówek i (lub) wymaganej liczby kamizelek odblaskowych nie unikniecie. Przed wyjazdem przećwiczcie zakładanie łańcuchów, bo brak wprawy może w warunkach bojowych (noc, śnieg, mróz) spowodować duży i niepotrzebny stres. A podczas urlopu chodzi przecież głównie o to, żeby w końcu wypocząć...

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (20)

No photo
No photo ~Latający dywan Użytkownik anonimowy
~Latający dywan
No photo ~Latający dywan Użytkownik anonimowy
do ~Luk:
No photo ~Luk Użytkownik anonimowy
19 sty 15:59 użytkownik ~Luk napisał
Wyjazdy na ferie lub wakacje tylko kombi, SUV lub minivanem. Nie rozumie ludzi co im się nie przelewa a wyjeżdżają na urlopy malutkim samochodzikiem albo niepraktycznym sedanem. Wypożyczanie dużego samochodu na każdy wyjazd, przewóz większych życzy czy wi
No ja mam furmankę zaprzęgniętą w konie andaluzyjskie, załaduję tam wszystko, nawet pawilon rozkładany, wędzarnik, i całą rodzinę z teściami włącznie, oraz dwa duże psy i jadę w rejs.
Zarobek, hmm... też mam duży może i bardzo duży, z pewnością wiekszy od Ciebie bo płace podatki w milionach zł. i nie rozumiem czym Ty się chwalisz.
Takie auta co wymieniasz, to u mnie w garażu i pod wiatą stoją, którymi dzieci do szkoły dojeżdżają i po drodze swoich kolegów i koleżanki podwożą, a żona na fitness to też crossover sobie jeździ.
Słabo fantazjujesz, ale i tak Ci ludziska zazdroszczą, bo walą czerwone łapki.
21 sty 14:29 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
~Piotr :
No photo ~Piotr Użytkownik anonimowy
Znowu bzdety o apteczkach i zapasowych żarówkach. Nie są obowiązkowe w samochodach zarejestrowanych w Polsce i żaden niemiecki czy austriacki policjant nie miże wlepić mandatu za ich brak w polskim samochodzie. Konwencja Wiedeńska!!!
21 sty 17:24 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adi Użytkownik anonimowy
~Adi :
No photo ~Adi Użytkownik anonimowy
Co za komentarze. Co wy ludzie niektórzy robicie, na jakim świecie żyjecie? Czy nikt nie wyjeżdża w wolnym czasie gdzieś się zrelaksować ? Wszyscy w wolnym czasie chlejecie alkochol? Nie wozicie wózków dziecięcych i nigdy nie zdażyło wam się robić większe zakupy gdzie nie można było tego zmieścić w samochodzie? Co za jad! Normalny człowiek czasami wyjeżdża gdzieś na urlopu pakuje większe walizki do samochodu, niektórzy naprawdę maja dzieci i niektórzy naprawdę dorabiają sobie po pracy wiec większe pojazdy są wskazane. Nie wszyscy wolą upijać się w wolnym czasie zamiast dorobić bądź wyjechać z rodzina pod namiot albo z rowerami
21 sty 19:38 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Nicpoń Użytkownik anonimowy
~Nicpoń :
No photo ~Nicpoń Użytkownik anonimowy
Luk, co Wy tam palicie?
19 sty 22:11 | ocena: 92%
Liczba głosów:12
92%
8%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Doświadcziny z boksem Użytkownik anonimowy
~Doświadcziny z boksem :
No photo ~Doświadcziny z boksem Użytkownik anonimowy
Panie Wróbel,

Ile tysięcy kilometrów przejechał Pan z boksem na dachu? Z tego ci Pan pisze mogę wnioskować, że raczej niewiele. Kto przy zdrowych zmysłach (a Pan takie powinien posiadać jako redaktor działu porad) wozi ciężkie buty narciarskie w Boksie? Buty jako ciężkie wozi się nisko w bagażniku samochodu w w boksie tylko narty i najlepiej zajmujące dużo miejsca ale lekkie ubrania narciarskie. Powoduje to wypełnienie boksu i narty nie "tłuką" o boks. Jak się hełmy zmieszczą to OK niech też pójdą do boksu. Umieszczając cztery komplety nart i butów spowoduje przekroczenie dopuszczalnego obciążenia boksu i dachu a buty będą latały po boksie i stwarzały niebezpieczeństwo w razie hamowania lub wypadku.
21 sty 14:27 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
33%
67%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~AnoTak Użytkownik anonimowy
~AnoTak :
No photo ~AnoTak Użytkownik anonimowy
Co roku jeżdżę raz lub dwa razy na narty zagranicę. Nigdy nie zatrzymała mnie policja. Jedyne co sprawdzają to winiety. No i prędkość oczywiście. Znęcanie się na kierowcach i bezpodstawne zatrzymania do kontroli to domena policji w Polsce.
21 sty 19:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sdfdsfds Użytkownik anonimowy
~sdfdsfds
No photo ~sdfdsfds Użytkownik anonimowy
do ~Luk:
No photo ~Luk Użytkownik anonimowy
19 sty 15:59 użytkownik ~Luk napisał
Wyjazdy na ferie lub wakacje tylko kombi, SUV lub minivanem. Nie rozumie ludzi co im się nie przelewa a wyjeżdżają na urlopy malutkim samochodzikiem albo niepraktycznym sedanem. Wypożyczanie dużego samochodu na każdy wyjazd, przewóz większych życzy czy wi
człowieku, normalni ludzie jadą na wakacje z mała walizką, inne rzeczy wynajmują już na miejscu (łączni z autem), a Ty jedziesz na biedo wakacje do bułgarii z własnymi konserwami to musisz mieć duże auto,
21 sty 14:26 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Driver Użytkownik anonimowy
~Driver :
No photo ~Driver Użytkownik anonimowy
Niech Pan redaktor poczyta o Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym. Wystarczy Wikipedia. Dowie się wtedy jakie jest obowiązkowe wyposażenie pojazdu za granicą.
21 sty 17:08 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xc90 Użytkownik anonimowy
~xc90 :
No photo ~xc90 Użytkownik anonimowy
W Skandynawii w zimie większość jeździ na kolcach, niektórzy nawet cały rok i nikomu to nie przeszkadza. Świadczy to tylko o jakości ich nawierzchni na drogach.
21 sty 15:06 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Biały Użytkownik anonimowy
~Biały :
No photo ~Biały Użytkownik anonimowy
Nic nie wspomina autor tego artykułu o specjalnych bagażnikach narciarskich zakładanych na hak,a takie też występują.
21 sty 15:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej