CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.454.634.142.05
Średnio4.694.854.602.22
Najdrożej4.995.094.942.38

Na wesoło i beztrosko - Test 100 tys. km – Kia Sportage 2.0 CRDi AWD

8 lis 16 11:20
Udostępnij
0
Skomentuj

Kia Sportage pokonała dystans 100 tys. km śpiewająco i... trafiła na szczyt naszej listy najmniej awaryjnych „maratończyków”.

Koreańskie samochody nie przestają zadziwiać. Od pewnego czasu wiemy, że nie są to już te same niedopracowane i rdzewiejące w oczach pojazdy, co jeszcze kilkanaście lat temu. Ale że z ich trwałością jest już aż tak dobrze?

Dopiero co świetny wynik w naszym maratonie osiągnął Hyundai i30, a już pora na kolejną zawodniczkę, jego koncernową kuzynkę – Kię Sportage. Ten kompaktowy SUV przy okazji obalił inne stereotypy dotyczące koreańskich samochodów: został wyprodukowany na... Słowacji i wcale nie jest już tak przystępny cenowo, jak to było jeszcze kilka lat temu.

Kia Sportage - cena jest niezla, ale...

Sportage w testowej specyfikacji (XL z automatyczną skrzynią biegów i kilkoma dodatkami) późną wiosną 2014 r. oznaczał wydatek na poziomie 135 000 zł. Sporo. Ale gdyby się nieco mocniej zastanowić, to szybko się okaże, że na tle rywali tak dobrze wyposażony SUV – m.in. szklany panoramiczny dach, automatyczna klimatyzacja, podgrzewana kierownica, nawigacja GPS, ksenonowe reflektory, skóra, napęd 4x4 i mocny 184-konny diesel – wypada mimo wszystko korzystnie. I wspomniane ok. 135 000 zł od razu przestaje niepokoić. Do tego dochodzi jeszcze 7-letnia gwarancja z limitem 150 tys. km.

Pełna beztroska: Kia dystans 100 tys. km pokonała bez żadnej usterki! Pełna beztroska: Kia dystans 100 tys. km pokonała bez żadnej usterki! Foto: Auto Bild

Rozdawnictwo? Nic z tych rzeczy, Kia jest na tyle pewna jakości swoich samochodów, że może zaproponować taką gwarancję i z pewnością stratna na tym nie będzie. A klient w czasie trwania ochrony i tak z reguły serwisuje swoje auto w ASO, więc kasa mimo wszystko się zgadza.

Kia Sportage - na przegląd i... dalej w trasę.

Ostatnia Kia, która brała udział w naszym teście na dystansie 100 tys. km – cee’d 2. generacji 1.6 GDI – też doskonale wypadła i całkiem wysoko zawiesiła poprzeczkę. Pomarańczowy Sportage 2.0 CRDi AWD nie wystraszył się jednak wyzwania i nasz wymagający maraton zaliczył bez żadnej, nawet najmniejszej awarii. Serwis odwiedziliśmy jedynie przy okazji okresowych przeglądów i przypadającej średnio co około 30 tys. km wymiany klocków hamulcowych, która po części była efektem wysokiej masy własnej (1749 kg), po części – ich przeciętnej trwałości.

Kia Sportage okazał się trwałym i dopracowanym autem

Ale gdzie się podziały te 184 konie?! – retorycznie pytali niemal wszyscy kierowcy testowi. To prawda, dwulitrowy turbodiesel okazał się dość głośny i – jak na swoją sporą moc – przeciętnie dynamiczny. Ma dużo momentu przy niskich obrotach, ale potem jego temperament wyraźnie tłumi automatyczna skrzynia biegów – wyjaśnia dziennik testowy. Powyżej 140 km/h dzieje się naprawdę niewiele.

W dzienniku pokładowym przez cały czas trwania testu przewijały się też narzekania na nieco za wysokie spalanie. Około 9 l z tendencją rosnącą podczas sprawnej jazdy autostradowej – zanotował jeden z kolegów, który jednak poza tym stwierdził, że bardzo lubi tego pomarańczowego grubaska.

W liczbach wygląda to tak: na dystansie 100 tys. km Kia średnio spaliła 9,4 l ON na każdych 100 km, natomiast w czasie pomiarów na odcinkach testowych spalanie wyniosło 8,1 l/100 km na początku testu i 8,3 l/100 km na koniec naszego maratonu. Z kolei Kia Sportage 2.0 CRDi/136 KM, testowana przez kolegów z działu 4x4, potrzebowała 8,6 l/100 km (wynik z całego testu), a na odcinkach pomiarowych auto zeszło poniżej 8 l/100 km. Niby też niemało jak na dwulitrowego turbodiesla, ale na dystansie 100 tys. km oznacza całkiem spore oszczędności.

Abstrahując od zużycia paliwa, między innymi dzięki wygodnym fotelom Sportage był bardzo chętnie branym samochodem na długie dystanse. Chwalono również układ kierowniczy: co prawda, między trzema trybami wspomagania (komfortowy, normalny i sportowy) nie ma w zasadzie żadnej różnicy, jednak testujący docenili precyzję prowadzenia i jakość informacji zwrotnej przekazywanej przez koła, szczególną jak na SUV-a.

Kia Sportage - kabina nie jest zbyt duża

Jeśli natomiast chodzi o komfort resorowania, to oceniamy go tak sobie – po części na pewno jest to wynik zastosowania 18-calowych kół o profilu 55. Mimo wszystko większość testujących jakoś tę niedogodność przebolała. Mocniej narzekano na przeciętną przestronność kabiny, dość wysoko poprowadzony (74,5 cm) próg załadunku, a także ograniczoną widoczność z miejsca kierowcy.

Gabaryty i wymiary wewnętrzne Sportage. Gabaryty i wymiary wewnętrzne Sportage. Foto: Auto Bild

Jak na swoje pokaźne rozmiary zewnętrzne, Sportage jest zbyt ciasny w środku – podkreśla dziennik testowy. Inni testujący potwierdzili, że zbyt szerokie słupki oraz wąskie okna nie ułatwiały manewrowania: bez czujników parkowania ani rusz. W tym przypadku naprawdę okazują się niezbędne.

Poza tym krytykowano już tylko same drobnostki. I tak, np. podczas dynamicznej jazdy po autostradzie w deszczu wycieraczki miały ewidentny problem z... szybkim powrotem do pozycji wyjściowej. Ktoś inny zwrócił uwagę na niedopracowany system bezkluczykowego ryglowania i otwierania drzwi: gasisz jednostkę napędową, a zapłon często nadal jest włączony. Wysiadasz, chcesz zaryglować drzwi, ale okazuje się, że to niemożliwe!

Kia Sportage - bez żadnych uwag!

Końcowy demontaż okazał się w tym wypadku tylko formalnością. Co więcej, większość podzespołów była w tak dobrym stanie, że szybko wybaczyliśmy Kii wspomniane wyżej naprawdę drobne niedociągnięcia. Rzeczoznawca Dekry wystawił naszej Kii wręcz wzorowe świadectwo – po endoskopowym badaniu profili zamkniętych, a także zakończeniu pomiarów 184-konnego turbodiesla okazało się, że mamy do czynienia z naszym nowym numerem jeden! Szóstka i tylko cztery drobne punkciki karne – żadne auto po wprowadzeniu nowego systemu ocen nie wypadło lepiej.

Kia Sportage 2.0 CRDi AWD - dane techniczne

Rodzaj silnika t.diesel R4/16
Pojemność 1995 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 84,0 x 90,0 mm
Napęd rozrządu łańcuch
Moc maksymalna 184 KM/4000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 392 Nm/1800 obr./min
Prędkość maksymalna 195 km/h
Skrzynia biegów aut. 6
Napęd 4x4
Długość/szerokość/wysokość 4440/1855/1645 mm
Rozstaw osi 2640 mm
Masa własna (rzeczywista)/ładowność 1749/391 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe wentylowane/tarczowe
Dopuszczalna masa przyczepy bez hamulców/z hamulcami 750/1600 kg
Pojemność zbiornika paliwa 58 l
Pojemność bagażnika 465-1353 l

Kia Sportage 2.0 CRDi AWD - koszty eksploatacji

Przejechane kilometry 100 052 km
Ubezpieczenie 6765 zł
9423 l ON (4,35 zł za litr) 40 990 zł
3,5 l oleju silnikowego na dolewkę 203 zł
Opony letnie: 1 kpl. Hankook Optimo K 415 235/55 R 18 H 2124 zł
Opony zimowe: 1 kpl. Goodyear Ultra Grip 8 235/55 R 17 H 3490 zł
Przeglądy - 30 000 km 1420 zł
Przeglądy - 60 000 km 1730 zł
Przeglądy - 90 000 km 1845 zł
Cena wersji XL (wiosna 2014 r.) z dieslem 2.0/184 KM i "automatem" 126 490 zł
Obecna wartość 87 400 zł
Utrata wartości 39 090 zł
Koszty po 100 052 km 62 343 zł
Koszt 1 km 0,62 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 1,01 zł

Kia Sportage 2.0 CRDi AWD - pomiary testowe

Pomiary testowe na początku i końcu testu potwierdzają, że Sportage nic nie stracił ze swoich osiągów. Pomiar mocy na hamowni wykazał niedostatek 16 KM.

Pomiary osiągów Początek testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,2 s 3,0 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,8 s 9,3 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 17,4 s 16,3 s
Elastyczność 60-100 km/h 5,8 s 5,6 s
Elastyczność 80-120 km/h 7,6 s 7,1 s
Droga hamowania 100 km/h (zimne) 37,0 m 38,1 m
Droga hamowania 100 km/h (ciepłe) 38,3 m 38,3 m
Hałas w kabinie 50 km/h 61 dB (A) 60 dB (A)
Hałas w kabinie 100 km/h 67 dB (A) 67 dB (A)
Hałas w kabinie 130 km/h 72 dB (A) 71 dB (A)
Średnie zużycie paliwa (emisja CO2) 8,1 l/100 km (215 g/km) 8,3 l/100 km (220 g/km)
Pomiar mocy* 123,6 kW/168 KM
Średnie zużycie paliwa wg ECE (emisja CO2)* 7,2 l/100 km (189 g/km)
*pomiar mocy i spalania przeprowadzono w Dekra Technology Center Klettwitz

Kia Sportage - naszym zdaniem: zmiana na szczycie!

Kia Sportage pierwsza, Hyundai i30 drugi – dwa koreańskie auta na czele naszego rankingu testów długodystansowych. Niebywałe! Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia, obecnie trwałość i niezawodność produktów Kii oraz Hyundaia stoją na naprawdę wysokim poziomie. W przypadku testowanego Sportage’a trzeba jeszcze pochwalić dość atrakcyjny wygląd, udany design wnętrza, a także dobrą jakość wykończenia (łącznie z solidnym montażem).

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Nowy Auto Świat 9/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowe auta sportowe Mercedesa, Forda, Lamborghini, Renault i Porsche; pierwsze jazdy Toyotą Prius Plug-In i odnowionym Seatem Leonem Cuprą; raport - PSA przejmuje Opla; porównanie SUV-ów z napędem na jedną oś; testy Audi A5 Sportback, Jaguara XF i Mazdy 3 po liftingu; kupujemy samochód uzywany; regeneracja wtryskiwaczy; BMW serii 5 z drugiej ręki; używany Fiat Panda III, dodatek Market.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (100)

No photo
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
~Marek :
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
No to teraz proponuję robić testy na dystansie 300 tyś km. Teraz samochody są obliczone na 120-150 tyś km. Więc 100 tyś to już prawie końcówka, ale jeszcze nie agonia. Ja proponuję jeszcze jeden test użytkowy. Dać kilkanaście samochodów z początków nowej serii produkcyjnej, zwykłym użytkownikom, co jadą do pracy dzień w dzień po 5 do 30 km. Gaszą i zapalają silnik kilkanaście razy dziennie, w weekendy i święta jadą sobie gdzieś z rodziną, jeżdżą latem, zimą, wiosną czy jesienią. I dopiero po co najmniej 2 - 3 latach eksploatacji taki test będzie miarodajny. Natomiast zrobienie 100 tyś km po autostradach, obwodnicach czy drogach ekspresowych to sorry, ale tylko przejażdżka redaktorów za nie swoje pieniądze.
12 lis 16 20:17 | ocena: 80%
Liczba głosów:99
80%
20%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ludek Użytkownik anonimowy
~ludek :
No photo ~ludek Użytkownik anonimowy
Kiedyś gdy rządziła japońska elektronika uzytkowa mieć koreański telewizor GoldStar (obecnie LG) to był obciach. Dzisiaj Sony ledwo przędzie a po innych firmach nie ma sladu. Rynek podzieliły między sobą koreańskie LG i Samsung.
Z samochodami jest to samo. Śmiejcie się z KIA czy Hyundaia, ale wkrótce będzie ich więcej niz europejskich samochodów.
Ale na nie tez przyjdzie kres - na horyzoncie czaja się Chińczycy.
12 lis 16 20:42 | ocena: 94%
Liczba głosów:84
94%
6%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lambadziarz Użytkownik anonimowy
~Lambadziarz
No photo ~Lambadziarz Użytkownik anonimowy
do ~Mechanik 10:
No photo ~Mechanik 10 Użytkownik anonimowy
12 lis 16 19:07 użytkownik ~Mechanik 10 napisał
KIA jest projektowana i Opracowywany Technicznie przez NIEMCOW w NIEMCZECH pod kierunkiem NIEMCA Petera Schreiera.
Po pierwsze - Pan Peter jest designerem, nie inżynierem - po drugie nie tylko Kia, czy Hyundai mają swoje ośrodki R&D w różnych częściach świata - tak po prostu robi się (i robiło się) auta - zejdź na ziemię.

Co do Kii to mam Sportage'a II generacji, na razie 270 tysięcy kilometrów od nowości i prócz eksploatacji żadnych usterek. Żona jeździ Picanto - 120 tysięcy i tylko części eksploatacyjne.
12 lis 16 19:34 | ocena: 87%
Liczba głosów:30
87%
13%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~asdfg Użytkownik anonimowy
~asdfg
No photo ~asdfg Użytkownik anonimowy
do ~Marek:
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
12 lis 16 20:17 użytkownik ~Marek napisał
No to teraz proponuję robić testy na dystansie 300 tyś km. Teraz samochody są obliczone na 120-150 tyś km. Więc 100 tyś to już prawie końcówka, ale jeszcze nie agonia. Ja proponuję jeszcze jeden test użytkowy. Dać kilkanaście samochodów z początków nowej
Miałem Kia Sportage - wypasione - firmowe. Auto zdałem z przebiegiem 189tys km. Auto tragiczne. W mieście - brak przyczepności - strach na zakrętach z pętli itd. zawsze jeździłem z napędem na 4koła. Odczucie w środku - takie sztywne pudło. Przez las jak raz przeciągłem to myślałem że mnie wywali na dach. Auto odbijało się a raczej bujało na wybojach że nie szło opanować przy 60km/h . Na trasie max 169km/h i taki huk w środku że głowę chciało rozsadzić. Muzyki słuchać się nie dało. Bagażnik nędzny. Materiały słabiutkie. Jedynie ładna bryła i wysokie wsiadanie. Więcej plusów nie znalazłem. Auta nie polecam. Jak dla mnie to trypel. Ale Duster to dopiero rzygowiny kloszarda. I o opinie nie pytajcie właściciela bo oni nawet jak g. kupią to wychwalają pod niebiosa. Zapytajcie jak powłoka lakiernicza wygląda po dwóch latach - schodzi cała płatami - lakier zabezpieczający. Co jest pod lakierem? goła blacha. Fotel zaczyna się sam rozkręcać (oparcie) podczas jazdy. Gwarancja (7 letnia) mija po przebiciu 150tys km. Co mnie zajęło ok 2 lat. Wartość tego auta to tak 40-50tys.żeby z dzieckiem pogłupieć na niewielkich górkach.
13 lis 16 10:13 | ocena: 71%
Liczba głosów:7
71%
29%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
~Adamz1985 :
No photo ~Adamz1985 Użytkownik anonimowy
100 tyś to i maluch pokonywal nie wspominając już o polonezie. Może być mniej testów albo przestawić się na kontakt z przedstawicielami handlowymi lub kimś kto dużo jeździ. Wtedy po przejechaniu 300 lub 400 tys km rozebrać i sprawdzać. Wtesty byłoby bardziej miarodajne.
13 lis 16 07:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:18
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Obiektywny ze Stuttgartu Użytkownik anonimowy
~Obiektywny ze Stuttgartu
No photo ~Obiektywny ze Stuttgartu Użytkownik anonimowy
do ~Jan:
No photo ~Jan Użytkownik anonimowy
12 lis 16 19:33 użytkownik ~Jan napisał
Od szwabskich wynalazkow wszystkie samochody sa lepsze. Jezeli zas chodzi o sportage, gdyby testowany egzeplarz mial manualna skrzynie biegow to jesteem ciekaw ile razy mialby wymieniane kolo dwumasowe podczas testu. Bylem niedawno na pierwszym przegladzi
Pisząc "szwabskich" masz na myśli niedouczony tumanie bez inteligencji, Szwabów czyli Schwabenland gdzie są koncerny Porsche i Daimler-Benz! Właśnie Badenia Wuertembergia jest Schwabenlandem gdzie mieszkają Szwaby czyli Schwaben i w Zuffenhausen jest koncern Porsche a w Böblingen-Sindelfingen znajduje sie koncern Daimler-Benz! Czy znasz lepsze koncerny ty rydzykowo-kaczorowi i zawistny tumanie od tych dwóch szwabskich koncernów??? Czyż nie jest ciekawe ze Błaszczykowski, Piszczek, Lewandowski a wcześniej Okonski, Smolarek, Furtok pod okiem niemieckich trenerów rozwinęli umiejetńosci i stali sie z przeciętnych piłkarzy znakomitymi piłkarzami poniewaz żaden trener-tuman w Polsce nie potrafił z nich nic wykrzesać??? Co ty na to ty zawistny, perfidny i otumaniony katotalibie???
13 lis 16 09:38 | ocena: 57%
Liczba głosów:23
57%
43%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~T.M Użytkownik anonimowy
~T.M :
No photo ~T.M Użytkownik anonimowy
33000 w dwa lata na 1.6 gdi wersja Large czyli wszystko oprócz skóry i navi
Zero problemów .Jedyna wada którą jest bolączką Hyunday i Kia to hałas z gruszki wspomagania. Wymienili na gwarancji ale po 12000 jest to samo .Trza sie przezwyczaić. Nowa Kia nie ma tego problemu.Dobrze ze wziolem benzyne bo disle mają różne problemy.
12 lis 16 20:28 | ocena: 71%
Liczba głosów:17
71%
29%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ojjjtam Użytkownik anonimowy
~ojjjtam :
No photo ~ojjjtam Użytkownik anonimowy
Mój stary maluch miał 340 tyś km. Co to za sóf co zapewnia miejsce jedynie dla kierowcy i pasażera gdzie nawet bagażu nie ma gdzie wcisnąć. W 2015 r. jechaliśmy z kolegą na wakacje do Chorwacji. Ja Vectrą C Combi, on Kia Sportage. Po dwoje dorosłych + dwoje dzieciaków. U mnie z tyłu 4 wielkie walizy + torba + lodówka podróżna 24v i masa innych drobiazgów do pływania i sportu, zero zasłoniętego widoku w lusterku środkowym, a w przestrzeni pasażerskiej tylko poduszeczki dla dzieci. On załadowany po brzegi, bagaż pomiędzy dziećmi po sam sufit. Trzymał fason ale jak sobie popiliśmy to klął na czym świat stoi. AAAA zapomniałem o wózku parasolce, który jego żona miała po prawej stronie obok kolana. Dziś jeździ nowym mondeo w combi. Nic dodać nic ująć. Byłem sceptyczny przed zakupem combi, dziś nie kupiłbym żadnego innego poza dużym minivanem na 6-7 osób. ;) jak się rodzina powiększy.
13 lis 16 22:21 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jan Użytkownik anonimowy
~Jan :
No photo ~Jan Użytkownik anonimowy
Od szwabskich wynalazkow wszystkie samochody sa lepsze. Jezeli zas chodzi o sportage, gdyby testowany egzeplarz mial manualna skrzynie biegow to jesteem ciekaw ile razy mialby wymieniane kolo dwumasowe podczas testu. Bylem niedawno na pierwszym przegladzie optimy i rozmawialem z 2 wlascicielami sportage. Oboje stwierdzili ze dwumasa jest chyba z tektury bo jeden.z.nich wymienial przy 40 tys km a drugi byl na wymianie dwumasy po raz drugi. Niestety serwis wmawial im ze nie potrafia jezdzic. Na szczescie mam automat i dwumasa to nie moja bajka
12 lis 16 19:33 | ocena: 64%
Liczba głosów:25
36%
64%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jaco Użytkownik anonimowy
~jaco :
No photo ~jaco Użytkownik anonimowy
mam 6 lat KIA Rio, kupiłem 4-letnią, oprócz rozrządu z racji lat i klocków z przodu nie mówiąc o corocznych filtrach i oleju nie robiłem nic
12 lis 16 17:27 | ocena: 81%
Liczba głosów:37
81%
19%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Kia Sportage 2.0 CRDi AWD: test 100 tys. km

Sportage nieźle radzi sobie na drogach gruntowych (mimo niewielkiego, 16-centymetrowego prześwitu), ale o wypadach w prawdziwy teren zapomnijcie - mimo napędu 4x4.

Na wesoło i beztrosko - Test 100 tys. km – Kia Sportage 2.0 CRDi AWD (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego