CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.254.424.051.95
Średnio4.554.694.312.10
Najdrożej4.784.954.592.34

Test 100 tys. km – Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Ambition - przyjemnej podróży!

8 lip 16 13:44
Udostępnij
0
Skomentuj

Octavia Combi 2.0 TDI okazała się na tyle relaksująca podczas rodzinnych wyjazdów, że wybaczyliśmy jej kilka drobnych niedociągnięć

Wreszcie wakacje. Na tę chwilę czekali przede wszystkim mali, a duzi – zanim w końcu odpoczną – będą musieli jeszcze tylko spakować cały urlopowy ekwipunek do pojazdu i dowieźć pociechy do celu. Dobrze byłoby więc mieć samochód, dzięki któremu operacja o kryptonimie „Wakacje” stanie się łatwiejsza do zrealizowania. W takiej sytuacji świetnie sprawdzają się np. duże, pakowne kombi.

Skoda Octavia Combi - duże kombi, ale nietanie

Akurat przez dwa ostatnie sezony letnie mieliśmy do dyspozycji auto tego typu, bo w 2014 r. w naszej flocie długodystansowej pojawiła się Skoda Octavia Combi. Powiecie, że to auto dla przedstawicieli handlowych? Zgadza się – oni wiedzą, co kupić, żeby było praktycznie i funkcjonalnie.

Wystarczy szybko przekartkować dziennik testowy naszej „maratonki”. Dobra kumpela, sprawdza się zwłaszcza podczas długich podróży służbowych – przykład pierwszy z brzegu. Wygodna, całkiem przystojna, miła w obyciu – kolejny z testujących mocno już chyba popuścił wodze fantazji.

Gdy jednak zejdziemy nieco na ziemię, zauważymy, że czeskie kombi ze swoim wielkim bagażnikiem (poj. 610-1740 l) wypełnia lukę między kombi segmentów C oraz D i świetnie sprawdza się w roli ciężko pracującego auta na co dzień. Technika pochodzi częściowo z Passata, częściowo z Golfa. 150-konny turbodiesel 2.0 TDI, dwusprzęgłowa skrzynia DSG, układ jezdny, system multimedialny – wszystko to czescy inżynierowie zaczerpnęli z magazynów VW. Nasz egzemplarz doposażono jeszcze m.in. w: ksenony, relingi i aluminiowe felgi, co sprawiło, że długodystansowa Octavia zupełnie nie przypominała samochodu flotowego, ale też podniosło cenę do ponad 120 000 zł.

Sporo jak za „zwykłą” Skodę, ale nadal mniej niż w przypadku dobrze wyposażonego Passata. Rodzi się więc pytanie: po co w ogóle kupować auto klasy średniej? Tym bardziej że komfort jazdy określimy jako zadowalający, klimatronik szybko chłodził wnętrze nawet przy 35º Celsjusza na zewnątrz, a po pełnym załadowaniu czeskie kombi dobrze trzyma się drogi – czy to górskie serpentyny, czy niemiecka autostrada z 220 km/h na liczniku. Dziennik testowy pyta: czy to już poziom VW? Cóż, nie do końca.

W Wolfsburgu są sprytni i wiedzą, że gdzieś granice postawić trzeba. Diabeł tkwi więc w szczegółach, i tak np. cieńsze materiały wygłuszające sprawiają, że dieslowski klekot jest wyraźniej słyszalny w kabinie, a dywaniki wykładziny sprawiają wrażenie gorzej wykonanych, choć od razu zaznaczamy, że nie wpłynęło to na ich żywotność. Octavia najczęściej jeździła z wyładowanym bagażnikiem, zatem poszycie kufra nie miało lekko, a mimo to podczas końcowego demontażu nie zgłosiliśmy żadnych zastrzeżeń.

Skoda Octavia Combi - drobne niedociągnięcia

Nie wszystko jednak poszło tak dobrze, bo np. po 11 079 km regularnie zaczęły pojawiać się problemy z tempomatem, a guzik służący do uruchamiania silnika trzeba było wciskać z coraz większą siłą. Po czterech miesiącach takiej walki w końcu pojechaliśmy do serwisu – w ramach gwarancji wymieniono przycisk. Czyli jednak nie wszystko to, co trafia do Skody z regałów Volkswagena, jest świetne.

Kolejny przykład to nawigacja, która po wyłączeniu silnika zapominała, dokąd miała doprowadzić. Nie przekonał nas też mało dokładny układ rozpoznawania znaków, jednak najwięcej negatywnych uwag zebrała przekładnia DSG. Z jednej strony to bardzo udana oraz dopracowana skrzynia z dobrze dobranymi przełożeniami, prawie zawsze wybierająca odpowiedni bieg.

Jednak co z tego, skoro ruszanie z miejsca z reguły oznaczało wyczuwalne szarpnięcie. Denerwujące, zwłaszcza podczas jazdy miejskiej, kiedy samochód często się zatrzymuje i rusza. W trakcie manewrowania nawet doświadczeni kierowcy wyglądali jak nowicjusze nieumiejący operować sprzęgłem oraz gazem.

Najgorzej było podczas samego ruszania, gdy jednostka napędowa została uprzednio wyłączona przez system start-stop. W takiej sytuacji wystarczyło minimalnie zbyt głęboko wcisnąć pedał gazu, żeby nasza Skoda wykonała najbardziej klasycznego ze wszystkich „kangurów”. Pytamy więc: czy naprawdę tak trudno wysterować skrzynię, żeby moment załączania sprzęgieł był mniej wyczuwalny?

Skoda Octavia Combi - niezbyt duży zasięg

Jednak problemy z ruszaniem nie dokuczały nam na długich trasach tak, jak stosunkowo mały zbiornik paliwa. Średnie zużycie oleju napędowego z całego testu wyniosło co prawda ok. 7 l/100 km (na odcinkach testowych zanotowaliśmy 6 l/100 km na początku i 5,5 l/100 km na końcu maratonu), ale podczas pokonywania ostrych etapów autostradowych, wobec baku o pojemności zaledwie 50 l, zasięg spadał do niecałych 600 km. Mało! Nieduży zasięg jak na rodzinne kombi z turbodieslem pod maską. Spodziewałem się nie ok. 600 km, lecz raczej wartości zbliżonej do 1000 km – potwierdza wpis w dzienniku testowym.

Skoda Octavia Combi - niedoróbka montażowa

Poza tym były już same pochwały. Trwałe fotele, sensownie rozwiązane detale, jak np. klips do kart parkingowych/biletów autostradowych, niezła jakość wykonania. Dopiero po 58 790 km pojawiło się dziwne skrzypienie, słyszalne zwłaszcza w zimne dni od strony kokpitu. Najpierw hałas rozlegał się tylko przy określonych obrotach silnika, a z czasem się nasilił. Naciśnięcie ręką na osłonę prędkościomierza powodowało, że odgłos znikał. Niestety, nawet podczas demontażu nie udało się ustalić źródła tego hałasu. Przypuszczamy, że chodziło o poluzowaną wiązkę elektryczną.

Poza tym problemem nie możemy autu nic zarzucić. Szczegółowe oględziny oraz pomiary po demontażu nie wykazały niczego, co mogłoby wzbudzić nasze zaniepokojenie. Silnik, skrzynia biegów, przeguby półosi napędowych... – podzespoły mechaniczne były w naprawdę doskonałej kondycji. Podobny stan prezentowała „elektryka” i inne kluczowe podzespoły oraz elementy Octavii.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI - szczegółowa inspekcja po przebiegu 100 000 km

Jedynie kilka drobnych niedociągnięć. Świetny stan mechaniki Jedynie kilka drobnych niedociągnięć. Świetny stan mechaniki Foto: Archiwum / Auto Bild

Nierówno położony lakier - miernik grubości lakieru wykazał, że grubość warstwy waha się od 118 do 150 mikronów, jednak gołym okiem różnic w odcieniu nie widać. Poza tym wartości te mieszczą się w granicach tolerancji producenta.

Hałasy z deski rozdzielczej - latem prawie nic nie było słychać, ale gdy robiło się chłodniej (szczególnie w mroźne zimowe dni), w okolicach kokpitu odzywały się tzw. świerszcze. Niestety, mimo usilnych starań (naszych i rzeczoznawcy) nie udało się ustalić przyczyny.

Polaryzująca skrzynia DSG - niski komfort ruszania to jedno, ale z drugiej strony demontaż wykazał, że przekładnia bardzo dzielnie zniosła trudy testu. Żadnego zużycia mechanicznego, świetna kondycja elementów ciernych.

Turbo musi oddychać - chłodnica powietrza doładowującego (intercooler) jest prawie tak duża, jak chłodnica główna. W pakiecie ze skraplaczem klimy tworzy naprawdę duży zestaw.

Suche jak pieprz - silnik naszej Octavii po 100 tys. km wygląda idealnie, żadnych wycieków ani nawet zapoceń. Także podwozie zdaje się prawie jak nowe – brak śladów korozji, dobre zabezpieczenie. Jedynie w komorze silnika w jednym miejscu wygłuszenie nadgryzła kuna.

Hałasy z bagażnika - materiałowe obicie tylnej klapy i boczki kufra mają tendencję do postukiwania na nierównościach. Efekt? Nieprzyjemne dźwięki dochodzące z tylnej części karoserii do uszu podróżnych.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI - przebieg testu

11 079 km: użytkownicy narzekają na powtarzające się niedomagania w pracy tempomatu.

32 918 km: wymiana urządzenia sterującego ustawieniem reflektorów ksenonowych (gwarancja).

38 850 km: problemy z przyciskiem do uruchamiania silnika.

46 287 km: „wszystko jest tu na poziomie Volkswagena” – komentarz jednego z redaktorów.

58 790 km: pierwsze wzmianki o hałasach dochodzących z deski rozdzielczej.

92 019 km: wymiana przednich klocków hamulcowych w ASO Skody – cena 567 zł.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Ambition - nasza opinia

Wszechstronność Skody Octavii Combi 2.0 TDI znalazła uznanie u znakomitej większości testujących, nawet tych, którzy początkowo sceptycznie podchodzili do tego auta. Do tego wszystkie kluczowe podzespoły na koniec testu były w bardzo dobrej kondycji. Auto zasłużyło więc na piątkę z plusem. Ocena byłaby wyższa, gdyby nie drobne wpadki jakościowe.

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI - pomiary osiągów

Początek testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,2 s 2,9 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,8 s 8,5 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 13,8 s 13,7 s
Elastyczność 60-100 km/h 4,6 s 4,4 s
Elastyczność 80-120 km/h 5,5 s 5,2 s
Droga hamowanie 100 km/h (zimne) 35 m 36,0 m
Droga hamowania 100 km/h (ciepłe) 34,1 m 35,8 m
Hałas w kabinie przy 50 km/h 60 dB (A) 60 db (A)
Hałas w kabinie przy 100 km/h 65 dB (A) 66 db (A)
Hałas w kabinie przy 130 km/h 69 dB (A) 69 db (A)

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI - dane techniczne

Rodzaj t.diesel R4/16
Pojemność silnika 1986 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 81,0 x 95,5 mm
Napęd rozrządu pasek
Moc maksymalna 150 KM/3500-4000 obr./min
Maks. moment obrotowy 320 Nm/1750-3000 obr./min
Prędkość maksymalna 216 km/h
Skrzynia biegów 6-biegowa DSG
Napęd przedni
Długość/szerokość/wysokość 4659/1814/1465 mm
Rozstaw osi 2686 mm
Masa własna (rzeczywista) 1415 kg
Ładowność 522 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy bez hamulców 680 kg
Dop. masa przyczepy z hamulcami 1600 kg
Pojemność zbiornika paliwa 50 l
Pojemność bagażnika 610-1740 l

Skoda Octavia Combi 2.0 TDI - koszty przejechania 100 tys. km

Ubezpieczenie
Przejechane kilometry 101 377 km
Ubezpieczenie 6470 zł
Paliwo i olej
6872,95 l ON (4,25 zł za litr) 29 210 zł
5,3 l oleju silnikowego na dolewkę 307 zł
Opony
Letnie: 1 kpl. Dunlop Sport Maxx RT 225/45 R 17 W 1636 zł
Zimowe: 1 kpl. Dunlop SP Winter Sport 4D 225/45 R 17 H 1980 zł
Przeglądy
30 431 km 1295 zł
59 368 km 1680 zł
89 940 km 1348 zł
Łącznie koszty przeglądów 4323 zł
Cena
Cena wersji Ambition (początek 2014 r.) 96 050 zł
Obecna wartość 64 900 zł
Utrata wartości 31 150 zł
Koszty łącznie
Koszty po 101 377 km 44 493 zł
Koszt 1 km 0,44 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 0,75 zł
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Które kombi będzie lepszym wyborem?

16 %

84 %

Skoda Octavia Combi
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (88)

No photo
No photo ~Pablo Użytkownik anonimowy
~Pablo :
No photo ~Pablo Użytkownik anonimowy
I właśnie testy wszelakich samochodów powinny dotyczyć przebiegu od 100 tys!
Wtedy dopiero wychodzi prawdziwa wartość danego modelu! Oj, to by się działo...
Poza tym bajki o przejechaniu 1000 km przy normalnej jeździe lepiej włożyć między bajki. Przejeździłem już kilka modeli "długodystansowych" - głównie Volvo z super oszczędnymi silnikami o spalaniu 5,5 litra...bzdety!!! Przy normalnej jeździe - bez wleczenia - nie zejdziesz poniżej 7,5 litra. Przy moim normalnym stylu jazdy...11 - ot wielkie mi "oszczędności".
A co do tej Skody...to ciekaw jestem przy ilu wymienicie to sprzęgło i ile wtedy wyniosą koszty?... ;P
22 lip 16 07:48 | ocena: 88%
Liczba głosów:25
88%
12%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Oskar Użytkownik anonimowy
~Oskar :
No photo ~Oskar Użytkownik anonimowy
W artykule jest napisane, że testowany samochód kosztował 120 tys zł. Do obliczenia kosztów wzięto wartość 90 tys zł. Obniżyło to koszt przejechania jednego km z 0,99 zł na 0,75. Dla porównania w teście Mazdy wzięto pod uwagę cenę samochodu po doposażeniu (133 tys zł) a nie cenę najtańszej wersji. Brzydko :(
13 lip 16 10:15 | ocena: 98%
Liczba głosów:42
98%
2%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kombi Użytkownik anonimowy
~Kombi :
No photo ~Kombi Użytkownik anonimowy
Był też podobny test Octavii diesel na dystansie ok 200 tys km , tylko nie pamiętam czy w Auto Świecie czy w Motorze. Ale to nie ma znaczenia bo obie te gazety namiętnie i nieustająco promują Skodę.
W podsumowaniu było: m.in. padnięte koło dwumasowe, turbosprężarka i rozrząd. Nie licząc innych drobniejszych awarii.
Punktacja oczywiście za poszczególne kategorie: za każdym razem :5/5.
13 lip 16 21:16 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Cześć Użytkownik anonimowy
~Cześć :
No photo ~Cześć Użytkownik anonimowy
Gdyby takie mankamenty spotkały Hyundaia albo renault to okazało by się że to totalne złomy. Np. piszczenie deski kwalifikuje nowe megane na złom. Ale w samochodzie z grupy VW to tylko mało irytujące zdarzenie. Obiektywizm tej gazety mnie powala.
13 lip 16 06:58 | ocena: 94%
Liczba głosów:33
94%
6%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kao Użytkownik anonimowy
~kao :
No photo ~kao Użytkownik anonimowy
Czy kiedyś się doczekam testu takiej skody lub auta innej marki ale na dystansie 200 tys km ?
Po co robić testy na dystansie, który jest zaplanowany jako bezawaryjny ?
9 lip 16 21:10 | ocena: 95%
Liczba głosów:37
95%
5%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Viktor Użytkownik anonimowy
~Viktor :
No photo ~Viktor Użytkownik anonimowy
Tez jeździłem nowym passatem z 2004 roku i od tamtej pory nic nowego z vw. Dziekuje. A po drugie 100 tyś. Co to za przebieg na nowy samochód.
10 lip 16 11:32 | ocena: 96%
Liczba głosów:28
96%
4%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
Koleiny żenujący test! Skrzynia od początku sprawia problemy ale jest super! :-) To brzmi jak jakiś kiepski żart!!!!!
12 lip 16 19:35 | ocena: 97%
Liczba głosów:36
97%
3%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~grzes Użytkownik anonimowy
~grzes :
No photo ~grzes Użytkownik anonimowy
Zbiornik musiałby mieć 100 litrów pojemności (wg was) żeby wytrzymać tempo autostradowe i zasieg 1000 km o którym piszecie. Jadąc ok 120/H jest to mozliwe
9 lip 16 09:09 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
~aaa :
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
Ludzie zluzujcie... Wiadomo że skoda to jest tanie auto i że do ideału jej daleko. Ale z drugiej strony, które z tanich aut jest idealne? DSG można się czepiać, ale proponuję się przejechać np. Accordem 2014 z automatem żeby zrozumieć, dlaczego pomimo niedociągnięć DSG dostaje wysokie noty. Jak się komuś nie podobają materiały i wytłumienie, to niech się przejedzie Avensisem (niby klasa wyżej, a totalna lipa). Aut idealnych nie ma, nieważne czy masz budżet 50 tys. czy pół bańki. Po co wam tyle żółci?
22 lip 16 13:32 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~none Użytkownik anonimowy
~none
No photo ~none Użytkownik anonimowy
do ~Pablo:
No photo ~Pablo Użytkownik anonimowy
22 lip 16 07:48 użytkownik ~Pablo napisał
I właśnie testy wszelakich samochodów powinny dotyczyć przebiegu od 100 tys!
Wtedy dopiero wychodzi prawdziwa wartość danego modelu! Oj, to by się działo...
Poza tym bajki o przejechaniu 1000 km przy normalnej jeździe lepiej włożyć między bajki. Przejeźdz
Ze spalaniem, to zależy jakie trasy się robi.
Miałem Lagunę II 1.9 dCI 120KM. Przy normalnej jeździe (dojazdy do pracy itp.) zasięg wynosił ok. 800-900km (bak 70 litrów). Ale np. jadąc nad morze głównie krajówkami (wtedy jeszcze nie było na tej trasie A ani S), przejechałem troszkę ponad 1200km na jednym tankowaniu. Jazda normalna - bez szaleństw, ale i bez ślimaczenia się. Ot, tak jak można normalnie i bezpiecznie naszymi krajówkami.
Swoją drogą nieźli tą skodzinę katowali podczas testu, skoro wychodził im zasięg 600km. Jeżdżę Leonem 1.4 TSI i przy takim samym baku, zasięg wynosi między 700 a 800 km, w zależności od tras. A jednak diesel w Octavii powinien palić mniej.
22 lip 16 10:18 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Archiwum / Auto Bild

Test 100 tys. km – Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Ambition

Octavia Combi 2.0 TDI okazała się na tyle relaksująca podczas rodzinnych wyjazdów, że wybaczyliśmy jej kilka drobnych niedociągnięć.

Test 100 tys. km – Skoda Octavia Combi 2.0 TDI Ambition - przyjemnej podróży! (slajd 1 z 16)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego