Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.384.494.291.97
Średnio4.594.754.492.10
Najdrożej4.994.994.992.29

Test długodystansowy BMW 218i Active Tourer - tak źle jeszcze nie było

17 lis, 19:03

Wprowadzając na rynek kompaktowego vana Active Tourera, BMW zapuściło się w dotąd nieznany sobie teren. Po przejechaniu 100 tys. km możemy już śmiało powiedzieć, że bez wątpienia nie był to udany debiut.

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Pierwszy van BMW zaskoczył nas swoją awaryjnością
  • Rodzinne BMW jak na vana ma niezbyt duży bagażnik
  • Niby BMW - a silnik wytrzymał niecałe 40 000 km

W teorii plan wydawał się dobry. Wystarczyło wziąć płytę zwinnego Mini, trochę ją zmodyfikować, dołożyć nowoczesnego benzyniaka R3, a całość opakować w tak wszechstronną karoserię. Jak pomyśleli, tak też zrobili. W 2014 r. światło dzienne ujrzała seria 2 Active Tourer. Szok i niedowierzanie, oto producent segmentu premium postanowił wejść w trudny teren kompaktowych przednionapędowych (!) vanów (!!). Zdrada! – zgodnym chórem zakrzyknęli fani marki. Inni bali się z kolei, że zupełnie nowy dla marki koncept może być nie do końca dopracowany. Jak jest naprawdę? Tego miał dowieść nasz test na dystansie 100 tys. km.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

BMW serii 2 Active Tourer – praktyczne, ale drogie

BMW serii 2 Active Tourer zawitało na redakcyjny parking dokładnie na początku lata 2015 r. Elegancki szary lakier, 136-konny silnik benzynowy, ręczna skrzynia biegów i wersja Sport Line – takie połączenie zapowiadało vana o dynamicznym usposobieniu. Żeby jednak było też wystarczająco komfortowo podczas pokonywania dalekich tras, na liście opcji zakreśliliśmy: tzw. dużą nawigację, elektrycznie ustawiane fotele i amortyzatory o zmiennej sile tłumienia. Rachunek końcowy przekroczył 170 000 zł.

Początkowo pochwały sypały się więc jak z rogu obfitości. Sympatię testujących wzbudzało zwłaszcza duże wnętrze serii 2: „Miejsca spokojnie wystarczy dla rodziców z dwójką dzieci i ich bagaży. Bardzo dobry dostęp do uchwytów Isofix” – wpis w dzienniku testowym po przebiegu 9860 km. „Bardzo się cieszę, że wreszcie ci, którzy lubią wysoko siedzieć, nie muszą w salonie BMW ograniczać się tylko do SUV-ów” – kolejna notka potwierdza początkową euforię testujących.

BMW serii 2 Active Tourer – van ze sportowym zacięciem

Podczas szybkiej jazdy dobrze spisywał się sportowy układ kierowniczy (opcja). Żeby jednak nie było za pięknie – wózek nie bardzo chce wejść do bagażnika o poj. 468-1510 l (to już tylko w wersji Grand!), podczas ostrzejszego ruszania Active Tourer miał wyraźne problemy z trakcją i bezradnie mielił kołami. Zagorzali fani marki potraktowali to jedynie obojętnym wzruszeniem ramion: „Z tylnym napędem na pewno byłoby lepiej”. Amortyzatory o zmiennej sile tłumienia okazały się dobrym wyborem, gdyż zapewniły świetny kompromis między dynamiką a wygodą. Do tego chwalono też fotele i wyciszenie 3-cylindrowego silnika. Nic więc dziwnego, że Active Tourera szybko obwołano... lepszym wydaniem Mercedesa klasy B.

Jednak im dalej w las, tym gorzej – wraz z rosnącym przebiegiem w dzienniku testowym zaczęły pojawiać się słowa krytyki. I tak, narzekano np. na słupek A, który skutecznie zasłaniał widok, nawigacja miała manierę do wprowadzania nas w sam środek porannych korków, a układ sterowania głosem nie radził sobie z... głosem niektórych testujących. Do tego za ludzki głos potrafił uznać szum wiatru z uchylonego okna. Inna sprawa, że nawet przy zamkniętych szybach od prędkości 100 km/h wzwyż w kabinie robiło się nieco za głośno.

Z czasem wyszło też na jaw, że początkowo chwalone fotele na długich trasach męczyły plecy. „Wysiadam z tego auta połamany, na dodatek kierownica jest przesunięta w lewą stronę kokpitu. Jak dla mnie komfort resorowania też mógłby być lepszy” – opinia jednego z testujących. Czujnik deszczu zna tylko 3 tryby pracy: wyłączony, bardzo szybko, superszybko. I to jeszcze można by przeboleć, ale wyłażących kłaków z dywaników po 40 000 km – już nie. To ma być jakość premium? Chyba BMW oszczędziło nie na tym, na czym trzeba.

BMW serii 2 Active Tourer – 1,5-litra i 3 cylindry

No to może udał się silnik naszego Active Tourera? Jednostki napędowe to w końcu chluba marki z Monachium. 1,5-litrowy silniczek R3 z turbo stosowany jest w kilku modelach: w seriach 1 i 3, różnych odmianach Mini, znajdziecie go nawet w egzotycznym hybrydowym i8. W teorii – dopracowany silnik wielkoseryjny, w praktyce – totalna klapa. Początkowo trzycylindrowa jednostka zebrała co prawda kilka pochwał (wysoka kultura pracy jak na R3, niezłe osiągi, dość dobre wyciszenie), ale szybko wyszło na jaw, że brak jednego cylindra wcale nie przekłada się na niskie spalanie. Wynik poniżej 8 l/100 km jest podczas normalnej codziennej jazdy w zasadzie nieosiągalny. W sumie z całego dystansu testu średnie zużycie paliwa wyniosło 8,5 l/100 km.

W miarę upływu czasu testujący coraz częściej zwracali uwagę na to, że w tym BMW jest trochę za mało... BMW, a działanie niektórych podzespołów odbiegało od przyjętych norm. Przykład: pedał sprzęgła pracował z takim oporem, jakby był to leciwy wóz dostawczy, a nie nowy kompaktowy van segmentu premium. Jak sprawdziliśmy, w naszym „maratończyku” siła nacisku na pedał musiała wynosić co najmniej 265 N, tymczasem norma fabryczna to 193 N.

To jednak drobiazg w obliczu tego, co niebawem miało nas spotkać. Niestety, po 30 005 km do „wycia” na biegu jałowym doszedł nowy odgłos. Nazwijmy go „brzęczeniem”, które na dodatek szybko się nasiliło. Dziennik testowy potwierdza: „Na zimnym silniku i przy wciśniętym sprzęgle słychać dźwięk przypominający pracę młota pneumatycznego”. No to do serwisu. Fachowcy szybko stwierdzili, że doszło do uszkodzenia łożyska oporowego wału korbowego (!). Powód: za duży luz, który znikał po rozgrzaniu silnika i dlatego nie dał znać o sobie od samego początku, lecz dopiero po 30 tys. km. Od kwietnia 2015 r. BMW stosuje zmodyfikowane podzespoły, ale nasz „maratończyk” został wyprodukowany przed tą datą... Skończyło się więc wymianą silnika w dziewięciomiesięcznym samochodzie. Nowa jednostka, co ciekawe, też nie była całkiem wolna od problemów – dwa razy silnik przeszedł w tryb awaryjny, na zegarach wyświetlił się komunikat o konieczności odwiedzenia serwisu. Po ponownym uruchomieniu motoru w obu przypadkach sytuacja wróciła do normy.

BMW serii 2 Active Tourer – napęd nie budził zaufania

Podczas przeglądu po przebiegu 55 431 km okazało się, że w pamięci komputera znajduje się sporo komunikatów o błędach. Centrala BMW zaleciła warsztatowi wgranie nowego oprogramowania sterującego i zalanie oleju silnikowego o lepkości 0W-20. Chyba się już nie dziwicie, że co najmniej od tego momentu straciliśmy całe zaufanie do naszego „maratończyka”. Marzenia o dobrym wejściu w nowy segment prysły – w przypadku Active Tourera – jak bańka mydlana.

Warto też wspomnieć o systemie utrzymania pasa. W teorii włączenie kierunkowskazu powinno usypiać układ, ale... wcale tak nie było. Irytujący dźwięk pojawiał się nawet wówczas, gdy kierowca sygnalizował chęć zmiany pasa. Końcowy demontaż? Nie wypadł tak źle. Obok drobnostek w stylu nieszczelnej klimatyzacji (za mało czynnika w układzie) i zapoconego przewodu w układzie doładowania natrafiliśmy też na jedną poważniejszą kwestię – okazało się, że sprzęgło nosi wyraźne ślady przegrzania i zużycia. Centrala z Monachium twierdzi, że sprzęgło należało wymienić przy okazji montażu nowego silnika.

Dlaczego tak się nie stało? Do tego dochodzi powierzchniowa korozja na tylnych drzwiach i mocowaniach siłowników klapy bagażnika. Technicy z Monachium utrzymują, że z czasem na pewno nie doszłoby do perforacji blach. Koniec końców Active Tourer otrzymuje od nas kiepską notę i ląduje na ostatnim miejscu rankingu. Gdzie te czasy, gdy świetne oceny dostawały modele 130i (E87) i 528i (F11)? W tym wypadku Bawarczyków czeka jeszcze mnóstwo pracy....

BMW serii 2 Active Tourer - przebieg testu

9622 km: żwawy trzycylindrowiec początkowo budzi sympatię, denerwuje za to hacząca skrzynia.

12 803 km: gdzie podział się stary dobry bagnet olejowy? Kontrola poziomu tylko przez komputer.

36 331 km: donośne stuki na zimnym silniku. W konsekwencji – konieczność wymiany jednostki na nową.

53 446 km: nie ma co upierać się przy ksenonach – zwykłe żarówki H7 też dobrze świecą.

72 514 km: podczas szybkiej jazdy autostradą rośnie spalanie, zasięg spada poniżej 500 km. I to pomimo sporego zbiornika (51 l).

BMW serii 2 Active Tourer – szczegółowa inspekcja po rozebraniu auta na części

1. Jeździł jak potłuczony: na dachu i masce znaleźliśmy sporą liczbę wgnieceń po gradzie. Podczas sprawdzianu nad naszym „maratończykiem” naprawdę wisiało jakieś fatum...

2. Grzechocze jak zabawka: poluzowany przewód doprowadzający powietrze do puszki filtra powietrza wydawał z siebie nieprzyjemny odgłos, który na szczęście nie docierał do kabiny i nie drażnił uszu podróżnych podczas jazdy.

3. Zaolejony jak w starym aucie: przewód między turbosprężarką a intercoolerem nosi wyraźne ślady oleju silnikowego. Usterka nie miała jednak wpływu na poprawne działanie 3-cylindrowca pracującego pod maską Active Tourera.

4.Wyglądają jak taniocha: ozdobne listwy progów drzwi po czasie mocno się porysowały i wyglądają, jakby przejechały nie 100 tys. km, tylko 2-3 razy więcej. Taki widok na pewno nie przystaje do ceny samochodu.

5. W dobrej formie: 3-cylindrowy benzyniak, zamontowany po przebiegu 36 331 km, nie wykazał niemal żadnych oznak zużycia. Może dlatego, że przejechał z nami tylko 65 000 km? Niestety, niestrawność po konieczności wymiany jednostki pozostała – to nie może się zdarzyć w prawie nowym aucie!

BMW serii 2 Active Tourer – dane techniczne

Rodzaj silnika t.benz. R3/12
Pojemność silnika 1499 cm3
Napęd rozrządu łańcuch
Moc maksymalna 136 KM/4500 obr./min
Maks. moment obrotowy 220 Nm/1250 obr./min
Prędkość maksymalna 205 km/h
Skrzynia biegów man. 6
Napęd przedni
Długość/szerokość/wysokość 4342/1800/1555 mm
Rozstaw osi 2670 mm
Masa własna (rzeczywista) 1441 kg
Ładowność (rzeczywista) 429 kg
Dop. masa przyczepy bez hamulców 695 kg
Dop. masa przyczepy z hamulcami 1300 kg
Pojemność zbiornika paliwa 51 l
Hamulce przód tarczowe wentylowane
Hamulce tył tarczowe
Ogumienie (seryjne) 205/60 R 16
Pojemność bagażnika 468-1510 l

BMW serii 2 Active Tourer – koszty łączne

Koszty po 100 000 km 57 807 zł
Koszt 1 km 0,58 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 1,07 zł

BMW serii 2 Active Tourer – naszym zdaniem

Do perfekcji daleko! Ten test to woda na młyn wszystkich zagorzałych fanów BMW, którzy z krytyką podchodzili do wprowadzenia na rynek modelu BMW w takim kształcie – chodzi oczywiście o nadwozie typu van, przedni napęd i silnik R3 pod maską.

O ile samą koncepcję Active Tourera da się zaakceptować, o tyle wpadek podczas testu – zdecydowanie nie. Wymiana silnika przy 36 331 km – to nie powinno się w ogóle zdarzyć! Nie tego spodziewaliśmy się po tym aucie. Active Tourer powtórzył „wyczyn” Mercedesa klasy A sprzed 20 lat i jako klasowy debiutant od razu wskoczył na sam koniec naszego rankingu.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 50/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsze jazdy nowym BMW M5, Volkswagenem Golfem Sportsvan po liftingu i nowym Subaru XV; porównanie kombi klasy średniej z dieslami; test Porsche 911 GT3; początek testu długodystansowego Mitsubishi ASX; najczęstsze usterki silników Diesla; paliwa zimowe; Skoda Octavia II z drugiej ręki; używane SUV-y w cenie 35-45 tys. zł; specjalne Nissan rodem z Gwiezdnych Wojen.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (97)

No photo
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
~Boom
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
do ~Europejczyk:
No photo ~Europejczyk Użytkownik anonimowy
21 lis 09:00 użytkownik ~Europejczyk napisał
Nieprawdopodobne, jak potęgi motoryzacyjne, których reputacja i osiągi były nie do podważenia przez dziesięciolecia, obecnie kompromituje się produkcją gniotów. Dlaczego współczesny człowiek jest coraz głupszy??
To jest po prostu efekt chciwości. Markę buduje się wiele lat ale zjada się ją szybko. Dla większych zysków wypuszcza się produkty gorsze jakościowo które rujnują reputację marki. To jest taka korporacyjna krótkowzroczność z którą masowo mieliśmy już do czynienia w systemie bankowym. Banki z instytucji godnych zaufania zjechały do roli oszustów i malwersantów. Podobnie jest z agencjami ratingowymi.
Ale rynek nie znosi próżni, jedni producenci zjeżdżają w dół, inni pojadą w górę. Dziwię się tylko że taki oszust VW czy zaliczające wpadki BMW (a mam wielu znajomych którzy bardzo się cieszyli po sprzedażny swoich BMW) cieszą się dalej takim uznaniem. Jak zobaczyłem BMW serii 2 na ulicy to przysiągłbym że to jakiś koreański starszy model.
21 lis 09:12 | ocena: 96%
Liczba głosów:48
96%
4%
| odpowiedzi: 6
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Radość jak w ogóle toto jeździ. Użytkownik anonimowy
~Radość jak w ogóle toto jeździ. :
No photo ~Radość jak w ogóle toto jeździ. Użytkownik anonimowy
Szanowni Państwo - to jest rzeczywisty obraz niemieckiej motoryzacji. Niegdysiejsze testy na 100 tys km przerobiono gładko na 30 tys km po tym jak Audi i VW padały jak muchy "silnikowo" przy przebiegach dochodzących do 30-40 tys km. BMW porwało się z motyką na słońce i masz babo placek. Motor skonał przed czterdziestką na zawał. Gdyby rzecz dotknęła klienta- gość jest trupem. Przypisali by winę po stronie tzw. nieodpowiedniego stylu jazdy itp. sprawa nie do wygrania w Polsce. Obecnie jedynie Mercedes produkuje w miarę trwałe silniki, ponieważ składane są ciągle w Europie. BMW produkuje motory w Chinach a VAG w Brazylii i również w ChRL. Proszę poczytać o "wyczynach" motocykli BMW (GT/GTL) składanych w ChRL. Silniki zdychają na potęgę, ramy wyginają się po 20 tys km, łożyska nie mogą wydolić dłużej jak 30 tys km. Ale szafa gra!!!! W końcu sprzedajemy "produkty" a nie samochody czy motocykle.
21 lis 09:35 | ocena: 95%
Liczba głosów:62
95%
5%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
~Boom
No photo ~Boom Użytkownik anonimowy
do ~Europejczyk:
No photo ~Europejczyk Użytkownik anonimowy
21 lis 13:26 użytkownik ~Europejczyk napisał
Pełna zgoda.. tylko co dalej-kto przejmie ten rynek skoro tworzenie gniotów stało się normą Może Tesla,,
Ja tam kibicuję Tesli ale to jeszcze nie ich czas. Zobacz jaki postęp robią Koreańczycy - im po prostu zależy na budowaniu marki. A w kolejne stoją już Chińczycy. Chińczycy to tacy Japończycy z lat 60-tych i Koreańczycy z lat 90-tych. A marki niemieckie? Nigdy nie byłem ich fanem. Zaliczają szereg wpadek, ceny ich produktów są mocno wyśrubowane. Taka grupa VW bierze jeden model bazowy i przerabia go na wersję dla Skody, Seata, VW, Audi, a czasem dalej. Ale czy kupując auto premium mam być zadowolony że to przerobiony VW czy też Skoda?
No i produkcja aut w wielu segmentach by tylko coś zarobić. Zobacz jak rozdrobnił się Mercedes czy też BMW. Ile powprowadzali małych aut często nie wartych tych żądanych pieniędzy. Ile czasu tak pociągną? Pewnie długo, bo każdego dnia rodzi się kolejny frajer. A ten artykuł jest dla mnie przerażający, szczególnie gdy popatrzę na cenę.
21 lis 15:25 | ocena: 92%
Liczba głosów:13
92%
8%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bolo Yeung Użytkownik anonimowy
~Bolo Yeung :
No photo ~Bolo Yeung Użytkownik anonimowy
Kolejny raz powiem... silniki 3 cylindrowe to po prostu z niemiecka "Szajse" Jakiś DEBIL wymyślił, że to mniej pali - wszyscy już wiemy że to nie prawda - pali więcej (poza może jakimś durnym testem laboratoryjnym), niż porządna jednostka 4 cylindrowa o porównywalnej pojemności. Trwałość takiego trzycylindrowego wynalazku będzie tragiczna z oczywistych względów - TRWAŁE wyważenie takiego silnika, to rzecz prawie niemożliwa - przy dystansach kilkudziesięciu tysięcy km, zacznie się powoli wszystko sypać i rozpadać, na czele z kołami dwumasowymi i układami sprzęgłowymi. Mam nadzieję, że klienci salonów samochodowych będą coraz bardziej świadomi jaką śmierdzącą bombkę chce się im wepchać, i na propozycję R3, będą sprzedawcę porządnie sztorcować.
20 lis 23:57 | ocena: 94%
Liczba głosów:79
94%
6%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kassandra Użytkownik anonimowy
~Kassandra
No photo ~Kassandra Użytkownik anonimowy
do ~Bolo Yeung:
No photo ~Bolo Yeung Użytkownik anonimowy
20 lis 23:57 użytkownik ~Bolo Yeung napisał
Kolejny raz powiem... silniki 3 cylindrowe to po prostu z niemiecka "Szajse" Jakiś DEBIL wymyślił, że to mniej pali - wszyscy już wiemy że to nie prawda - pali więcej (poza może jakimś durnym testem laboratoryjnym), niż porządna jednostka 4 cylindrowa o p
Miałam wątpliwą przyjemność używania Citroena Cactusa z francuskim, trzycylindrowym wynalazkiem z rodziny silników PureTech o mocy 82KM. Nigdy więcej nie popełnię tego błędu! Kultura pracy tego silnika przypomina kulturę pracy małego fiata, ruszyć tym płynnie bez charakterystycznego szarpnięcia (nie mylić z żabką) to istny cud. Spalanie to dopiero cyrk - owszem jazda w okolicach obrotów 1200-1300/min, z całkowitym brakiem mocy powoduje że to auto paliło 6l/100km. Natomiast normalna jazda po mieście - spokojnie zeżre 7,5-8l/100km. raz jechałam tym autem nad morze - przy prędkościach autostradowych (130-140km/h) spalanie 11,9l/100km!!!. Skończył się 2 letni leasing - sprzedałam to w cholerę, facet u dealera wciskał mi nowszą wersję - powiedziałam ok, ale jak będziecie mieli normalny czterocylindrowy silnik benzynowy w ofercie. No i w taki sposób stałam się posiadaczką Hyundaia i30.
21 lis 13:21 | ocena: 90%
Liczba głosów:30
90%
10%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ag Użytkownik anonimowy
~ag :
No photo ~ag Użytkownik anonimowy
Zajawka tego testu była tutaj już miesiąc wcześniej, ale szybko zniknęłą. Widocznie trwały negocjacje z BMW jak by tu artykuł "wygładzić". W ramach tego napisali "Jednostki napędowe to w końcu chluba marki". Żart? Chyba liczne ostatnio wtopy - rozrząd w 2.0d tragedia, pompy oleju w 28i, przegrzewające się V8, beznadziejny 1.6 we współpracy z PSA... a teraz ten żałosny R3.
20 lis 22:35 | ocena: 94%
Liczba głosów:66
94%
6%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
~Ted :
No photo ~Ted Użytkownik anonimowy
Dlatego wasze (i nie tylko) szybkie testy porównawcze wielu różnych modeli są kompletnie bez sensu! Takie BMW wygra bo ma deskę rozdzielczą z miękkiech materiałów, LCD ciut większy, szybszy itd. (o wygranej decydują dosłownie pierdoły!!!) a potem... bujaj się! A że taki Fiat czy inne, prosty i przestarzały konstrukcyjnie będzie jeździł i jeździł to już nie ma znaczenia. To jest wpędzanie ludzi w maliny..
19 lis 07:32 | ocena: 92%
Liczba głosów:83
92%
8%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Moto Użytkownik anonimowy
~Moto :
No photo ~Moto Użytkownik anonimowy
to potwierdza moje obserwacje. Odladnych kilkunastu lat uzywam produktow tej marki (wlaczajac w to Mini zony). Niestety od konca lat 2000
jakosc spada dramatycznie a zaznaczam ze kupije nowe samochody. Owszem ze jezdza swietnie ale ilosc wizyt w serwisie mni dobija.
Na szczescie pozbywam sie wlasnie mojej 5 po czterech latach i dlugo do tej marki nie wroce. Po prostu po marce premium moge oczekiwac jakosci premium co sie niestety nie dzieje.
21 lis 11:06 | ocena: 86%
Liczba głosów:28
86%
14%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xXx Użytkownik anonimowy
~xXx :
No photo ~xXx Użytkownik anonimowy
Prawdziwe BMW skończyły się z rokiem 2000. Teraz to już jest produkcja masowa i do tego jak najtańsza dla BMW...
Ludzie z Bawarii powinni się zastanowić nad tym co teraz wyprawiają bo BMW to jest teraz tylko nazwa...
Do tego im niższy model tym gorsze wykonanie, a jeszcze jeśli nie dobierzemy sobie dodatków za kilkadziesiąt tys, zł to mamy zupełnego "golasa".
21 lis 09:32 | ocena: 93%
Liczba głosów:29
93%
7%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~F10 Użytkownik anonimowy
~F10 :
No photo ~F10 Użytkownik anonimowy
Mamy ten silnik w aucie żony w jedynce f20, silnik jest super wyważony, ma świetną kulturę, to moje pierwsze 3 cylindry i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ale... pali nam 12,2 po mieście. Więc cały ten downsizing można sobie wsadzić...
21 lis 22:29 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild / Auto Bild

BMW 218i Active Tourer – 100 tys. km

Po przejechaniu 100 tys. km auto rozebraliśmy na części i wszystko dokładnie sprawdziliśmy.

Test długodystansowy BMW 218i Active Tourer - tak źle jeszcze nie było (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego