Na autostradach 5 razy więcej wypadków niż gdzie indziej

4 wrz, 09:06
Udostępnij
0
Skomentuj
wypadek wypadek Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat

NIK alarmuje: na polskich autostradach i ekspresówkach wydarza się więcej wypadków niż na pozostałych drogach. Polski fenomen czy raczej twórcze wykorzystanie statystyki?

Autostrady buduje się nie tylko po to, żeby szybciej podróżować, lecz także dlatego, że z założenia są to drogi o wiele bezpieczniejsze od innych. Brak skrzyżowań, na których przecinają się kierunki ruchu, oraz oddzielenie pojazdów jadących w przeciwnych kierunkach drastycznie redukują liczbę wypadków – tak przynajmniej wynika z doświadczeń innych krajów.

W Niemczech na milion „wozokilometrów” przypada średnio 4,6 ofiar śmiertelnych, przy czym średnia na drogach lokalnych poza terenem zabudowanym to aż 6,9 (dane z 2015 roku), a na autostradach – tylko 1,7. Najniebezpieczniejsze są (w kolejności): drogi lokalne pozamiejskie, miasta i na końcu autostrady.

Tymczasem NIK alarmuje, że w Polsce liczba wypadków i ich ofiar na autostradach i drogach szybkiego ruchu w przeliczeniu na 1000 km dróg była w 2016 roku 5-krotnie wyższa niż średnia ze wszystkich dróg publicznych. Przyczyny? Niewątpliwie gorsza niż w krajach zachodnich „sprawność autostradowa” polskich kierowców, ale i... twórcze wykorzystanie statystyki przez NIK. Otóż liczba wypadków na 1000 km dróg nie mówi o tym, czy dany rodzaj dróg jest bezpieczny, czy też nie. Z tego względu Niemcy (nie tylko oni) posługują się „wozokilometrem” – to już konkretna ilustracja zagrożenia.

Nie wiadomo, jakie jest natężenie ruchu na polskich autostradach i drogach szybkiego ruchu w porównaniu z sytuacjami na innych drogach, wiadomo tylko, że ruch na tych pierwszych jest olbrzymi. I jeszcze to, że powstanie autostrady odciąża okoliczne drogi lokalne, na których robi się bezpieczniej.

Prawda, że młodzi polscy kierowcy w większości wypadków z autostradą czy drogą szybkiego ruchu mają do czynienia po raz pierwszy, gdy prawo jazdy siedzi już w ich kieszeni. Fakt, że nagminna na polskich autostradach i ekspresówkach jest jazda na zderzaku poprzedzającego pojazdu – w Niemczech to jedno z najcięższych i ściganych wykroczeń drogowych.

W Polsce kierowcy nie są uczeni, jaki jest bezpieczny odstęp od poprzedzającego auta i jak ma się on do prędkości. Tak czy inaczej, z alarmu NIK-u o wyjątkowo niskim bezpieczeństwie na polskich autostradach niewiele wynika – w każdym razie z całą pewnością nie to, czy korzystanie z nich jest bezpieczne, czy też nie.

Naszym zdaniem

NIK twórczo wykorzystał statystykę. Odkrył, że na drodze, którą nikt nie jeździ, jest mniej wypadków niż na tej, którą codziennie pokonują dziesiątki tysięcy aut. Naprawdę: eureka!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (42)

No photo
No photo ~Obywatel_pisownik Użytkownik anonimowy
~Obywatel_pisownik :
No photo ~Obywatel_pisownik Użytkownik anonimowy
No cóż na polskiej autostradzie jak jadę w bezpiecznej odległości (wg wskazań komputera pokładowego) to pozostali kierowcy już migają bo wydaje im się ze oni zmieścili by się w ta lukę. To jest chore co dzieje się na polskich autostradach, ale to przedewszystkim wina Policji oni sami nie wiedza jak ruch na autostradzie powinien wyglądać i nigdy nie spotkałem się z tym aby zatrzymali kierowcę który jedzie zbyt blisko albo ciężarówkę która wyprzedaż przez 5 kilometrów. A rocznie robię ok 60 tys km na autostradach
4 wrz 13:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:10
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~E Użytkownik anonimowy
~E :
No photo ~E Użytkownik anonimowy
Wczoraj na A1 podczas jazdy do Torunia i z powrotem miałem 3 przypadki nierozważnych kierowców, którzy po wyprzedzeniu mnie wracali na prawy pas od razu przed moją maską. To bezmyślność, bo może spowodować gwałtowną reakcję kierowcy, któremu praktycznie zajeżdża się drogę.

Kierowcy, pamiętajcie, że po wyprzedzeniu na lewym pasie powinniście się oddalić przynajmniej na długość samochodu od wyprzedzanego auta. Sprawdzajcie to w lusterku. I naprawdę nieważne jest, że ktoś za wami czeka, aż wy zjedziecie. On nie jest ważniejszy, niż bezpieczeństwo wyprzedzanego kierowcy.
4 wrz 13:09 | ocena: 94%
Liczba głosów:17
94%
6%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~stop piratom Użytkownik anonimowy
~stop piratom :
No photo ~stop piratom Użytkownik anonimowy
Z przykrością stwierdzam, że co najmniej połowie kierowcom jeżdżącym po autostradach należałoby odebrać prawo jazdy…niestety. Jeśli ktoś jechał A2 W-wa – Łódź to wie dlaczego. Jadąc przepisowo tą drogą można niemalże stracić życie. Przepisowe 140km/h to z jednej strony dużo szybciej niż tiry które co chwila zajeżdżając drogę osobówkom, a z drugiej strony niestety dużo za mało żeby płynnie poruszać się po tej drodze. Kto po niej jeździ to wie o czym piszę. I jakaś niepisana reguła polskich dróg – „im słabsze auto tym większy kozak za kierownicą”.
4 wrz 10:01 | ocena: 87%
Liczba głosów:38
87%
13%
| odpowiedzi: 9
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
~aa :
No photo ~aa Użytkownik anonimowy
"""Fakt, że nagminna na polskich autostradach i ekspresówkach jest jazda na zderzaku poprzedzającego pojazdu – w Niemczech to jedno z najcięższych i ściganych wykroczeń drogowych."""
Oczywiście, ale... jadąc autostradą miej oczy dookoła głowy. Temu ze zderzaka mignij "stopem" albo ostrzegawczymi, uważaj na wjeżdżających z pasa włączeniowego, puszczaj tych z lewego - niech jadą 300...
Pamiętajmy, że autostrada nuży, ale i prowokuje. Wiedzą o tym amerykańscy policjanci.
4 wrz 11:12 | ocena: 89%
Liczba głosów:9
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~galla Użytkownik anonimowy
~galla
No photo ~galla Użytkownik anonimowy
do ~stop piratom:
No photo ~stop piratom Użytkownik anonimowy
4 wrz 10:01 użytkownik ~stop piratom napisał
Z przykrością stwierdzam, że co najmniej połowie kierowcom jeżdżącym po autostradach należałoby odebrać prawo jazdy…niestety. Jeśli ktoś jechał A2 W-wa – Łódź to wie dlaczego. Jadąc przepisowo tą drogą można niemalże stracić życie. Przepisowe 140km/h to z
W pełni się z Tobą zgadzam. Odcinek Łódź-Warszawa to najgorszy fragment autostrady A2, nie cierpię tamtędy jechać. Albo trzeba jechać 80-90 km/h lewym pasem, albo zasuwać 160-170 km/h lewym, o ile uda się człowiekowi na niego wbić, bo jak już zjedziesz na prawy, żeby puścić szybsze auta, to strasznie ciężko jest dostać się z powrotem na lewy pas. Nie ma szans wyprzedzać lewym pasem z przepisową prędkością, bo zaraz ma się na zderzaku ogon. Strasznie jest tam nerwowo.
4 wrz 11:14 | ocena: 86%
Liczba głosów:22
86%
14%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~volvo fun Użytkownik anonimowy
~volvo fun :
No photo ~volvo fun Użytkownik anonimowy
wystarczy przejechac zachodnia granice aby doznac roznicy i poczuc wzrost bezpieczenstwa w ciagu kilku minut. Głowne roznice w stylu jazdy:
1. brak jazdy na zderzaku i mrugania - mam zapas mocy to poczekam i przyspiesze jak auti poprzedzajace skonczy wyprzedzanie;
2. zamiar wyprzedzania sygnalizuje wczesniej kierunkowskazem aby auto na lewym pasie mialo czas zdajc noge z gazu
3. jak juz zabieram sie za wyprzedzanie - dodaje mocno gazu aby jak najkrocej wykonywac manewr i jak najmniej spowolnic jadacych lewym pasem
4. nie ma abonamentu na lewy pas wiec gdy prawy jest wolny - zjezdzam na niego
5. jesli mam tempomat to go uzywam nie jade raz wolniej raz szybciej w kolko albo wyprzedzajac albo wyhamowujac innych
6. ni epukam sie w czolo, nie spogladam wymownie na innych kierowcow, nie pokazuje tego i owego - nie kazdy jest tak swietnym kierowca jak ja ale kazdy ma prawo jechac autostrada tak jak potrafi najlepiej - wzajemny szacunek i akceptacja to klucz do spokojnej i bezpiecznej podorzy.

dziekuje za uwage ;-)
4 wrz 19:28 | ocena: 83%
Liczba głosów:6
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~azoRRo Użytkownik anonimowy
~azoRRo
No photo ~azoRRo Użytkownik anonimowy
do ~stop piratom:
No photo ~stop piratom Użytkownik anonimowy
4 wrz 10:01 użytkownik ~stop piratom napisał
Z przykrością stwierdzam, że co najmniej połowie kierowcom jeżdżącym po autostradach należałoby odebrać prawo jazdy…niestety. Jeśli ktoś jechał A2 W-wa – Łódź to wie dlaczego. Jadąc przepisowo tą drogą można niemalże stracić życie. Przepisowe 140km/h to z
Oczywiście, ale problem z jednej strony w jeździe ponad 140km/h a z drugiej w braku przepustowości tej trasy. Trzeci pas, planowany do wykonania, aczkolwiek nie wiadomo kiedy, moim zdaniem już nie wystarczy. Na tym odcinku powinien być zakaz wyprzedzania przez ciężarówki oraz fotoradary dla jeżdżących 160km/h i więcej. Wówczas ruch byłby sprawniejszy.
4 wrz 11:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~A4 Użytkownik anonimowy
~A4 :
No photo ~A4 Użytkownik anonimowy
Jeżdżę dużo po polskich autostradach, ale moim zdaniem najgorszym odcinkiem jest A4 Kraków-Rzeszów.
Jadą lewym pasem 80-90 km na godzinę,a bo co ,bo kto mi zabroni, jak włączę migacz,że chcę wyprzedzać,to zajeżdżają drogę, bo dlaczego mam jechać szybciej niż on. Szkoda słów, szybciej się podróżuje prawym pasem,który paradoksalnie częściej jest pusty niż lewy.
A przecież wzdłuż autostrady biegnie stara droga, pusta i można nią jechać zgodnie z przepisami 90 km/h.
Ale polski kierowca wie najlepiej jak jeździć ...
4 wrz 11:35 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Zz Użytkownik anonimowy
~Zz :
No photo ~Zz Użytkownik anonimowy
Liczba wypadków na km autostrady w porównaniu do km innych dróg to manipulacja.
Jednak Autostrada A2 Warszawa-Łódź nie sprawia dla mnie wrażenie bezpiecznej. Delta prędkości często wynosi ponad 100km/h, - ciężarówki jadą 90km, osobowe 200. Staram się unikać tej drogi wieczorami.
4 wrz 10:27 | ocena: 95%
Liczba głosów:22
95%
5%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Slawek Użytkownik anonimowy
~Slawek :
No photo ~Slawek Użytkownik anonimowy
Ja jadąc 140 autostrada mam minimum 50m odstępu. Ale często jest to wykorzystywane przez pojazdy z prawego pasu aby wjechać na lewy pas i wtedy muszę wychamowujac do 80 km/h. Zanim wejdziecie na lewy pas oglądnijcie sie czy możecie taki manewr wykonać nie stwarzając zagrożenia.
4 wrz 09:47 | ocena: 83%
Liczba głosów:29
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej