Do Citroëna wróciła fantazja. Firma produkuje tak wiele samochodów wielkości kompaktu, że niedługo sama nie połapie się w tym, co oferuje w salonach sprzedaży. C4, DS4, C4 Picasso, a teraz Citroen C4 Cactus – auto, przed którym postawiono jedno podstawowe zadanie: być innym.

A ponieważ w historii firmy zdarzały się już takie samochody, to do pierwszych jazd wzięliśmy też dobrze znanego protoplastę – Citroena 2 CV.

„Kaczka” – prosta i tania. A jaki jest Citroen Cactus?

Nasz czarno-wiśniowy Citroen 2 CV mógłby już być zarejestrowany jako zabytek, tyle że auto stało się klasykiem znacznie wcześniej. Wsiada się, przekręca kluczyk oraz klamkę dźwigni zmiany biegów i w drogę!

Citroen 2 CV to wyraz prostoty. Ten samochód najbardziej oddaje nasze podstawowe wartości. Lekki, zredukowany do niezbędnego minimum i kreatywny. Jak teraz Citroen C4 Cactus – mówi Marc Lloyd, szef designerów Citroëna. Ale czy nowy model rzeczywiście jest tak prosty, jak obiecuje Citroën? Na pierwszy rzut oka śmiało można powiedzieć, że tak. Klarowne linie, podwyższony dach – takie

SUV-y bez napędu 4x4 nazywa się teraz crossoverami. Ze swą długością 4,16 m auto najlepiej pasuje do segmentu kompaktów. W rzeczywistości Citroena C4 Cactus zbudowano przy użyciu techniki Peugeota 208. Solidnie wyglądają też plastikowe nakładki na bokach drzwi, które mają chronić przed parkingowymi szkodami. Citroën nazywa je Airbump i produkuje w czterech kolorach do wyboru. Obszerna lista opcji Cactusa zawiera także 10 kolorów nadwozia i 3 tapicerki we wnętrzu.

Citroen C4 Cactus - prostota, ale na miarę XXI wieku

Bardzo pozytywne wrażenie robi wnętrze auta. Ze środkowej konsoli Cactusa wyposażonego w zautomatyzowaną przekładnię „uprzątnięto” niemal wszystkie elementy obsługi. Zamiast nich na desce rozdzielczej znalazł się dotykowy wyświetlacz, niemal o wielkości iPada, do obsługi wszystkiego.

Kilka lat temu BMW też było tak radykalne, jednak po głosach krytyki dotyczących pierwszego systemu iDrive zdecydowano się wydzielić z niego obsługę radia i klimatyzacji. Bardzo podoba nam się za to elektroniczny prędkościomierz – prosty, minimalistyczny, taki jak całe auto, jeśli dobrze zrozumieliśmy intencje twórców.

Superpomysłowe są także wewnętrzne klamki do zamykania drzwi – w tym przypadku chyba słuszniej byłoby powiedzieć: „paski”, gdyż kojarzą się nam one z uchwytami walizek. Z tyłu panuje atmosfera prostoty i skromności jak w Citroenie 2 CV – nie znajdziecie tu ani dzielonej kanapy, ani nawet opuszczanych szyb (są tylko uchylne).

Za to pojemność bagażnika Citroena C4 Cactus jest w porządku: przy normalnym położeniu oparcia wynosi 358 l, a po jego opuszczeniu – 1170 l. Także przestrzeń dla pasażerów siedzących na tylnej kanapie okazuje się wystarczająca.

Prostotę znaną z „kaczki” najbardziej odczuwa się pod maską Cactusa. W momencie rozpoczęcia sprzedaży w ofercie znajdą się 4 silniki o mocy maksymalnie 99 KM. Najmocniejszy, 120-konny benzyniak pojawi się pod koniec roku.

Patrzymy na dane techniczne i od razu widzimy, że Citroen C4 Cactus nie będzie raczej zaliczane do pojazdów, w których można wygrać wyścig spod świateł. Za to producent obiecuje całkiem rozsądne spalanie – od 3,4 do 4,6 l/100 km.

Podejrzewamy, że aż tak różowo nie będzie, ale biorąc pod uwagę małą masę pojazdu, spalanie nie powinno jednak niemiło zaskoczyć.

Ile będzie kosztować Citroen C4 Cactus?

W Niemczech podstawowa wersja Citroena C4 Cactus kosztuje 13 990 euro – po przeliczeniu na złotówki wychodzi mniej więcej 58 000 zł. Klimatyzacja jest w standardzie dopiero w aucie za 16 290 euro (ponad 68 000 zł) – mamy nadzieję, że polskie przedstawicielstwo Citroëna nie weźmie przykładu z zachodnich sąsiadów i na naszym rynku model będzie tańszy.

Citroen C4 Cactus - Podsumowanie

Citroen C4 Cactus wymyka się wszelkim normom – niby kompakt, ale krótszy niż większość przedstawicieli tego segmentu, offroadowy wygląd nie pociągnął za sobą napędu 4x4, a prostota w środku nie oznacza, że zrezygnowano z funkcji nowoczesnego auta. Nam bardzo podoba się to, że w ofercie Cactusa znalazły się niedoładowane, pozbawione bezpośredniego wtrysku benzyniaki z dużą szansą na niezawodność.