Astra III to jeden z najpopularniejszych modeli kompaktowych i również jeden z najbardziej poszukiwanych na rynku wtórnym. Auto było sprzedawane przez 9 lat, w Polsce niejednokrotnie należało do liderów klasy kompakt. Nie brakuje więc egzemplarzy zarówno z naszych salonów, jak i indywidualnie sprowadzonych z zagranicy.

Gdzie szukać używanych Opli Astr III?

Najprościej w internecie, na popularnych stronach ogłoszeniowych (Otomoto.pl, Allegro.pl, olx.pl) – wszędzie oferta jest zbliżona. Dużo samochodów znajduje się w komisach, ale nie ma na rynku punktów wyspecjalizowanych w Oplach, chyba że traficie na poflotową wyprzedaż.

Warto też zajrzeć na stronę importera (Opeluzywane.pl), gdzie można znaleźć egzemplarze oferowane przez dilerów tej marki (około 40 ofert) – zazwyczaj trochę droższe, ale pewniejsze, często z gwarancją. Szkoda, że Opel nie pozwala posortować Astr generacjami, lecz jedynie rocznikami.

Foto: Auto Świat
Ogłoszenia na portalach internetowych

Na zakup jeżdżącego auta bez widocznych uszkodzeń trzeba przeznaczyć co najmniej 10 000 zł. Jeśli chcecie kupić Astrę taniej, musicie się liczyć z bardzo dużym przebiegiem (zdarzają się w ogłoszeniach bliskie… 400 tys. km) i uszkodzeniami mechanicznymi lub blacharskimi – to zawsze ryzykowny zakup, ale dla niektórych może być opłacalny. Najwięcej jest ofert za kilkanaście tysięcy złotych, z kolei powyżej 30 000 zł wyceniono najmłodsze egzemplarze w idealnej kondycji.

Niestety, o diesla z małym przebiegiem jest trudno, chyba że za wysoką cenę

Co ciekawe, blisko połowa ofert to Astry z nadwoziem kombi. Warto podkreślić, że było ono nieco większe od hatchbacka (dłuższy rozstaw osi i gabaryty), co najwyraźniej dobrze wpłynęło na popularność tej wersji.

Bardzo trudno znaleźć za to Astrę sedan – w sprzedaży jest tylko ok. 20 egzemplarzy (wobec 1200 kombi!). Zawiedzeni mogą się poczuć miłośnicy automatycznych skrzyń. Opel oferował co prawda zarówno przekładnię zautomatyzowaną (z silnikiem 1.6), jak i automatyczną (z 1.8), ale to prawdziwe białe kruki – zaledwie 50 ogłoszeń na blisko 3 tys. wszystkich ofert.

Najpopularniejsze są diesle, a w szczególności motor 1.7, nie brak też jednak diesli 1.9. Najmniejszych 1.3 (naszym zdaniem zbyt małych do kompaktowego modelu) na szczęście nie ma wiele, podobnie jak słabych benzyniaków 1.2 – wśród jednostek benzynowych dominują 1.6.

Nasz cel

  1. Założyliśmy, że chcemy kupić auto w cenie do 20 000 zł – to żaden problem, bo taką wartość ma większość oferowanych egzemplarzy.
  2. Marzeniem był przebieg do 100 tys. km i nieduża odległość od Warszawy. Lokalizacja to nie kłopot, bo w woj. mazowieckim skupia się duża część ofert (podobne ilości aut są np. w wielkopolskim i śląskim). Gorzej z przebiegiem – w cenie do 20 000 zł nie ma dużych szans na taką Astrę!
  3. Silnik Diesla i klimatyzacja – kolejne wymagania, jak się okazuje, łatwe do spełnienia. Nasz warunek to dowolny diesel, poza jednostką 1.3.

Opel Astra: trochę o modelu

Astra III to auto kompaktowe, konkurujące m.in. z Focusem, Golfem, Corollą i Mégane’em. Zaprezentowano ją jesienią 2003 r. Trzy lata później przeprowadzono drobny lifting nadwozia. W sierpniu 2007 r. auta zaczęły zjeżdżać z taśm montażowych gliwickiego zakładu Opla. Produkcję „trójki” 3d i cabrio zakończono w 2010 r., 5d i kombi – dwa lata później. Najdłużej przetrwał sedan.

Astra III – kombi to bardzo popularny wariant nadwozia

Bardzo istotną zaletą Astry III jest szeroki wybór wariantów: Opel przewidział aż 5 nadwozi (hatchback 5d, 3-drzwiowe GTC, sedan, kombi i kabriolet). Warto wiedzieć, że sedan i kombi mają nieco większy rozstaw osi – 2703 mm zamiast 2614 mm. Do wyboru przewidziano też ponad 20 wersji silnikowych o mocach od 75 do 240 KM.

Sprawdź przed zakupem

Foto: ACZ / Auto Świat
Tu mogą czaić się koszty

Silniki wysokoprężne 1.7 i 1.9 nie są szczególnie awaryjne, ale naprawy mogą być kosztowne. Zwróćcie uwagę na: zawór EGR, turbinę, „dwumas”, wtryskiwacze.

Zawieszenie Astry jest trwałe, ale na niskie przebiegi nie można liczyć, podwozie wymaga więc czasem napraw. System regulacji zawieszenia IDS+ (opcja) to przydatny wynalazek, ale bolesny w czasie wymiany – jeden amortyzator kosztuje około 1500 zł. W 6-stopniowych przekładniach manualnych mogą głośno pracować łożyska. Naprawa w ASO – ok. 3000 zł.

Astra III: przeanalizowaliśmy 2,8 tys. ogłoszeń

Pokazane wykresy powstały na podstawie ogłoszeń zamieszczonych na Otomoto.pl. Można tu wszechstronnie sortować oferty, a w przypadku bardziej popularnych modeli wydzielić też generacje. Jeśli chodzi o Astrę, okazuje się to istotne, bo w tym samym czasie powstawały Astra II i III, a potem III i IV.

Oczywiście, trzeba polegać na tym, co zaznaczyły osoby zamieszczające ogłoszenia. Jeśli ktoś źle przypisał generację, pomylił się w określaniu wyposażenia lub nadwozia, wyniki będą zmienione. Największe niedomówienie, jakie odkryliśmy w przypadku Astry, to oznaczenie 3-drzwiowego nadwozia. Część sprzedających określa je jako hatchback 3d, inni – jako coupé.

Foto: Auto Świat
Podział ofert ze względu na rodzaj nadwozia, silniki, wiek i ceny.

1944 oferty to auta bezwypadkowe. Niestety, niektórzy sprzedawcy rozumieją to pojęcie na swój sposób – np. „ja nie miałem kolizji, a wcześniej to nie wiem”, „w Polsce to na pewno nie miał”, „jeden bok malowany, co to za wypadek” – dlatego analizując oferty, należy zachować czujność.

1720 Astr było serwisowanych w ASO. Pytanie tylko, jak długo (zapewne w czasie gwarancji), bo wydaje nam się, że przeciętne 7- lub 8-letnie auto w ASO bywa sporadycznie. Dlatego lepiej informacje przekazane przez kupującego i zawarte w książce przeglądów zweryfikować w stacji, której pieczątka widnieje we wpisie (nawet w zagranicznej).

1508 egzemplarzy pochodzi od 1. właściciela. Dość łatwo to zweryfikować, ale nie należy się oburzać, jeśli taką informację podał pośrednik – gdy rzeczywiście odkupił auto od 1. właściciela, ma do tego prawo.

700 ofert to ogłoszenia prywatnych osób, reszta – komisów. Tyle że część „prywaciarzy” to handlowcy, jednak bez działalności gospodarczej.

108 aut uszkodzonych – to propozycja dla mechaników amatorów, którzy chcą nieco zaoszczędzić. Bardzo różny stan aut.

Foto: Auto Świat
Wyposażenie

Warianty wyposażeniowe (rok 2004):

Essentia – 4 airbagi, ABS, elektr. sterowane szyby przednie i lusterka (podgrzewane), radio z 2 głośnikami, dzielone oparcie kanapy.

Enjoy – dodatkowo: felgi 16-calowe (zamiast „piętnastek”), radio z CD, reg. fotela kierowcy.

Elegance – dodatkowo: klimatyzacja manualna, czujnik deszczu, 16-calowe alufelgi.

Cosmo – dodatkowo: sportowe fotele i półskórzana tapicerka.

Szyberdach trafia się sporadycznie, zapewne dlatego, że większość egzemplarzy ma klimatyzację (opcjonalnie oferowano automatyczną).

Opel Astra III: nasz wybór

Wytypowaliśmy trzy ciekawe propozycje z województwa mazowieckiego i ruszyliśmy w teren, żeby dokładnie sprawdzić te egzemplarze. Czy to, co zobaczyliśmy, pokrywało się z treścią ogłoszeń?

Faworytką była Astra z Przasnysza. Skuszeni młodym rocznikiem (2008) i „super stanem” udaliśmy się na północ Mazowsza, żeby obejrzeć auto. Samochód z kompletem dokumentów miał kosztować 19 900 zł (pierwotnie w ogłoszeniu była cena 17 900 zł, ale właściciel stwierdził, że to pomyłka, i rzeczywiście poprawił cenę).

Mimo wcześniejszego, wieczornego telefonu rano okazało się jednak, że auto znalazło już nabywcę i odjechało, chociaż… nie było zarejestrowane. Bez opłat cena zmalała do 15 000 zł. Widocznie całkiem dobrze wybraliśmy.

Pojechaliśmy więc obejrzeć kolejne dwa auta w Płocku. Pierwsze z nich kusi niskim przebiegiem – zaledwie 104 tys. km (2006 rok). Okazało się, że na nadwoziu jest podejrzanie gruba warstwa lakieru (czujnik wskazał 250-350 µm na całej karoserii). Właściciel przekonywał, że to fabryczny lakier, a on wymienił tylko szybę i błotnik.

Niepewny stan i umowa in blanco (choć na życzenie sprzedajacy zgodził się dokończyć formalności) skłoniły nas do udania się w kolejne miejsce.

Nasze auto ma zarówno przebieg, jak i cenę typowe dla Astr z tego rocznika

Trzecie z wybranych aut stało w komisie i też przyjechało z Belgii. Ma niemal książkową wycenę – według Eurotaxu egzemplarz z 2005 r. z przebiegiem 174 tys. km wart jest 16 800 zł, a oglądaną Astrę wyceniono na 17 900 zł (cena zawiera opłaty).

Właściciel, zasłaniając się dużą liczbą aut na placu (to fakt), wskazał na konieczność oględzin i nie podał zbyt wielu szczegółów o przeszłości samochodu. Niczego nie dowiedzieliśmy się nawet na temat malowania progów, które mocno rzucały się w oczy („my na pewno nie robiliśmy”).

Udało nam się ustalić, że w 2011 r. ta Astra pojawiła się w ASO na akcji serwisowej i miała wtedy 127 tys. km, co potwierdzałoby autentyczność przebiegu. Niestety, stacja nie potrafi w pełni zweryfikować stwierdzenia sprzedawcy.

Siedząc za kierownicą (przyjemna, gruba, ze skórzanym wykończeniem), nie mieliśmy wrażenia, że to zmęczone auto u kresu wytrzymałości. Pojazd ma silnik o najniższej mocy (80 KM), ale sporo dodatków: automatyczna klima, fabryczne audio sterowane z kierownicy itp. Auto jeszcze nieco posłuży, jednak lepiej nie kupować go z myślą o dużych przebiegach (możliwe awarie silnika).

Warta uwagi, ale nie idealna

Foto: ACZ / Auto Świat
Wybrane przez nas auto stało w płockim komisie. W bogatej ofercie firmy można też znaleźć inne Astry, co ułatwia porównanie.
Foto: Auto Świat
Astra III kombi z dieslem 1.7 ma klimatyzację i 16-calowe alufelgi. Według właściciela była serwisowana i bezwypadkowa.
Foto: ACZ / Auto Świat
Badanie czujnikiem grubości lakieru zdemaskowało naprawę lewej strony samochodu, ale była to raczej stłuczka niż wypadek

Sprawdzamy stan techniczny wybranej Astry

Foto: ACZ / Auto Świat
Największa niewiadoma – diesel 1.7 CDTI po przebiegu 170 tys. km może sprawiać kłopoty, a ich usunięcie będzie drogie

Niestety, bez żmudnego przestawiania innych aut stojących w komisie nie dałoby rady wyjechać Astrą z miejsca postojowego, zresztą brak tablic i tak uniemożliwiłby swobodną jazdę próbną poza terenem komisu. Dlatego nie możemy zbyt wiele powiedzieć o stanie zawieszenia. Na szczęście – dla naprawdę zainteresowanych – na terenie komisu jest też myjnia, jak i warsztat, więc pewnie można by dokładnie obejrzeć Astrę od spodu.

Bezwypadkowy? Był rozbity, ale raczej niezbyt mocno

Nie pominęliśmy za to dokładnego sprawdzenia karoserii. Pomiar grubości lakieru i oględziny wskazały, że niemal na całym aucie jest on oryginalny, podobnie jak wszystkie szyby. Newralgiczne miejsce to lewa strona auta, która od linii szyb była prawdopodobnie cała malowana.

Progi zostały potraktowane czarną farbą (normalnie pokryte są „barankiem” w kolorze lakieru) – można podejrzewać, że auto było delikatnie uszkodzone i dlatego trafiło na nasz rynek. Przydałaby się np. kontrola systemu poduszek powietrznych, choć – według nas – uszkodzenia nie były duże.

Silnik bez kłopotu odpalał i pracował poprawnie, jednak niektóre części do tej jednostki mogą być kosztowne, dlatego zalecalibyśmy dodatkową kontrolę, najlepiej w wyspecjalizowanym serwisie. Nadwozie nie ma wgnieceń, obcierek ani podobnych uszkodzeń lakieru.

Foto: ACZ / Auto Świat
Wnętrze sprawia wrażenie bardzo przyzwoitego. Jak w większości Astr panują tu szarości, ale nie ma widocznych zniszczeń. Bogate wyposażenie.
Foto: ACZ / Auto Świat
Zniszczone skórzane mieszki dźwigni zmiany biegów i hamulca ręcznego, jednak poza tym wnętrze jest dość świeże – stosownie do deklarowanego przebiegu.
Foto: ACZ / Auto Świat
Dziwne malowanie progów po obu stronach Astry wzbudziło czujność – prawdopodobnie chodziło o zamaskowanie śladów naprawy lewej strony.

Przebieg: istotny, ale w praktyce nie do sprawdzenia

Wybrany egzemplarz był zaopatrzony w książkę serwisową z wpisami co mniej więcej 30 tys. km. Wypełnienie wskazuje na jeden charakter pisma. Niestety, belgijscy dilerzy Opla (w przeciwieństwie do niemieckich czy francuskich) nie odnotowują w systemie wizyt aut na przeglądach, więc ciężko odtworzyć historię serwisową.

Foto: ACZ / Auto Świat
Co prawda, warsztat, który dokonywał przeglądów, nie figuruje w oficjalnym spisie dilerów na belgijskiej stronie Opla, ale może być podwykonawcą. Przebieg 170 tys. km można uznać za realny.
Foto: ACZ / Auto Świat
Numer VIN jest widoczny z zewnątrz przez szybę. Sprawdzenie w dostępnych wyszukiwarkach nie wniosło nic nowego, gdyż są tam tylko podstawowe informacje

Naszym zdaniem

Wybranemu przez nas autu do ideału trochę brakuje, ale jest warte uwagi. Nieprzekonująca książka serwisowa i brak dokumentu Car-Pass każą zachować ostrożność, chociaż z drugiej strony informacja z ASO uwiarygodniła przebieg. Astra nie wszędzie miała też oryginalny lakier. Ponieważ wiemy, że ideałów po prostu nie ma, sugerowalibyśmy jeszcze wizytę w ASO i ewentualny zakup tego auta.