Powodzenie imprezy organizowanej od 2015 roku wynika m.in. z szerokiej formuły, z założenia, aby prezentować nie tylko nowości samochodowe, lecz także to wszystko, co dotyczy szeroko rozumianej motoryzacji. Stąd też obok najnowszych modeli samochodów podczas Warsaw Motor Show prezentowane są zespoły rajdowe, zespoły wyścigowe, drifterzy, warsztaty tuningowe. Swoje miejsce mają też importerzy i sprzedawcy części samochodowych, wyposażenia warsztatów, wypożyczalnie samochodów, firmy leasingowe itp.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Dyrektor Warsaw Motor Show – Antoni Ptak jr

W tym roku Warsaw Motor Show zajął cztery ogromne hale o łącznej powierzchni ok. 100 tys. metrów kwadratowych.

Najbardziej spektakularnym autem, jakie zaprezentowano podczas targów, był supersportowy Koenigsegg CCXR Edition – to samochód z elitarnego, nielicznego klubu pojazdów z silnikami o mocy ponad tysiąca KM.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Koenigsegg CCXR Edition – 1018 KM

Pokazany w Nadarzynie Koenigsegg miał pod maską motor V8 twin turbo o mocy 1018 KM! Superbolid osiąga prędkość 417 km/h, a przyspieszenie do „setki" zajmuje mu 2,9 sekundy, a do 200 km/h – 8,75 s! Imponująca, poza osiągami, jest też cena – auto warte jest ok. 10 mln. złotych

Z wielkim zainteresowaniem zwiedzających spotkała się premera na polskim rynku Astona Martina DBS Superleggery. To również superauto, którego nie powstydziłby się sam agent 007.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Aston MartinDBS Superleggera

Silnik o mocy 715 KM pozwala rozpędzić się do 339 km/h, a „setkę" osiągnąć już po 3,4 sekundy. W porównaniu z Koenigseggiem Superleggera jest wręcz... tania, kosztuje bowiem „zaledwie" 417 tys. euro, czyli ok. 1,8 miliona zł.

Premierę nowego modelu świętowano także na stoisku Lexusa – po raz pierwszy w Polsce pojawił się ogromny SUV – LX 570. Na nasz rynek (jako jedyny w Europie) trafi 50 sztuk w bardzo bogatej wersji wyposażeniowej, w cenie ok. pół miliona zł każda.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Lexus LX 570

Druga premiera prosto z Japonii to Toyota Camry w wersji hybrydowej. Ten model kiedyś bardzo popularny i ceniony na polskim rynku, po wieloletniej przerwie wraca w ekologicznej wersji.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Lexus LX 570

Jeśli o ekologii, to nie można pominąć amerykańskiej Tesli produkującej auta w 100 proc. elektryczne. Na stoisku pojawiły się znane już modele S oraz X, a także najnowszy – Tesla Model 3.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Tesla S

Elektryczne pojazdy były w tym roku wyjątkowo szeroko prezentowane na Warsaw Motor Show. Pokazano wiele konstrukcji, w tym polskie autko Triggo oraz elektryczne lekkie dostawczaki, a także wyjątkowo udane konstrukcje skuterów i... hulajnóg.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Elektryczny dostawczak polskiej produkcji

Atrakcją był specjalnie przygotowany w jednej z hal tor do jazd pojazdami elektrycznymi – kolejka chętnych stała tam cały dzień.

Z polskich konstrukcji warto także wspomnieć o Warszawie i Syrenie – pojazdach nowoczesnych, lecz inspirowanych oryginałami z lat 50. i 60. Nie są to auta seryjne, powstały zaledwie w kilku egzemplarzach, Warsaw Motor Show to jedyna okazja, aby można było je obejrzeć z bliska.

Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Warszawa M20 GT rocznik 2018
Foto: Roman Dębecki / Auto Świat
Vosco S106 wzorowane na Syrenie

Ambasadorem Warsaw Motor Show był Richard Hammond z dawnego Top Gear.

W galerii prezentujemy najciekawsze auta Warsaw Motor Show, a także wydarzenia i spotkania, jakie miały miejsce podczas tej 3-dniowej imprezy.