• Pojazd na drodze nie może zagrażać bezpieczeństwu osób nim jadących oraz innych uczestników ruchu
  • Za "spowodowanie kolizji lub innego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego" grozi kara mandatu do 500 zł i 6 punktów karnych
  • Kiedy lód uszkodził auto, w teorii płaci użytkownik nieodśnieżonego samochodu, a tak naprawdę jego ubezpieczyciel w ramach polisy OC
  • Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Istnieje przepis, który nakazuje dbać o samochód, by ten nie powodował zagrożenia na drodze. Prawo o ruchu drogowym mówi, że

Zobacz też: Jak przygotować auto do długiej podróży zimą? O tym należy pamiętać

Do 500 zł mandatu i 6 punktów karnych

W sytuacji, gdy pojazd wiezie na sobie czapę śniegu, kierowcy grozi mandat, przy czym taryfikatory nie wyszczególniają wykroczenia polegającego na nieodśnieżeniu pojazdu. Pasujące i stosowane, nierzadko zamiennie, "paragrafy" są co najmniej dwa. Pierwszy to "używanie pojazdu w sposób zagrażający bezpieczeństwu osoby znajdującej się w pojeździe lub poza nim". Grozi za to mandat 200 zł, bez punktów.

Drugi to "spowodowanie kolizji lub innego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego", co jest zagrożone karą mandatu do 500 zł i 6 punktów karnych. Te dwa zapisy w taryfikatorze stosowane są zamiennie, jednak pierwszy z nich bardziej pasuje do sytuacji: "tylko jechał nieodśnieżonym autem", a drugi: "jechał nieodśnieżonym autem i coś na kogoś spadło".

Zobacz też: Mandaty zimą. Na co trzeba uważać, aby ich nie dostać?

Dalsza część materiału pod materiałem wideo:

Co zrobić w sytuacji, gdy lód z dachu pojazdu uszkodził auto?

Gdy lód uszkodził auto, w teorii płaci użytkownik nieodśnieżonego samochodu, a tak naprawdę jego ubezpieczyciel w ramach polisy OC. Obowiązują te same zasady co w przypadku kolizji: obecność policji na miejscu zdarzenia nie jest niezbędna, w zupełności wystarczy oświadczenie sprawcy: "tak, jechałem nieodśnieżonym samochodem, z mojego dachu spadł lód i uszkodził temu panu auto".

Jeśli wezwiemy policję, która stwierdzi wykroczenie i ukarze sprawcę mandatem (najczęściej kierowcę ciężarówki), a ten proponowany mandat przyjmie, to tym bardziej nie powinniśmy mieć problemów z uzyskaniem odszkodowania.

Zobacz też: Te błędy popełniają zimą kierowcy. Uważaj, bo mogą drogo kosztować!

Co w sytuacji, gdy kierowca ciężarówki, z której spadł lód, odjechał? Teoretycznie numer polisy OC sprawcy jest do uzyskania w 5 minut ze strony UFG i możemy zgłosić szkodę. Pomocne będzie nagranie z kamerki. Jeśli go nie posiadamy, także możemy zgłosić wykroczenie, ale jeśli właściciel pojazdu z lodem na dachu nie potwierdzi zdarzenia, odszkodowania raczej nie uda nam się uzyskać. Lepiej zacząć więc od zgłoszenia wykroczenia na najbliższym komisariacie policji kierowca zostanie wezwany i przesłuchany.

Ładowanie formularza...