CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.194.194.091.96
Średnio4.544.754.422.12
Najdrożej4.894.994.852.45

Limuzyny z drugiej ręki - luksus na każdą kieszeń?

26 kwi 15 00:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Gdy są nowe, kosztują fortunę, a na rynku wtórnym może je kupić niemal każdy – oto 19 limuzyn od 6 do 49 tys. zł

Kupno auta klasy wyższej lub luksusowej nie jest problemem na rynku samochodów używanych, bo zarówno starsze, jak i nieco młodsze modele są w zasięgu portfela wielu potencjalnych nabywców.

Jednak prestiż i komfort to tylko jedna strona medalu. Z drugiej są koszty eksploatacji, które często spędzają sen z powiek niejednemu użytkownikowi. Serwis, naprawy, wydatki na codzienną eksploatację – wszystko kosztuje duże pieniądze.

Pamiętajcie, że wraz z wielkością auta rosną wydatki na jego użytkowanie. Niech więc prestiż, megakomfort i superwyposażenie luksusowej limuzyny nie odbiorą zdrowego rozsądku. Mierzcie siły na zamiary! Ten przegląd ma ułatwić właściwy wybór spośród limuzyn z różnych lat i w cenie do 50 000 zł.

Z blisko 40 aut klas wyższej i luksusowej wytypowaliśmy 19, którymi naszym zdaniem warto się zainteresować. Podzieliliśmy je na cztery przedziały cenowe. Pod uwagę wzięliśmy różne kryteria – oprócz typowo eksploatacyjnych, jak niezawodność czy koszty serwisu i napraw, liczyły się też rynkowe: cena, popularność, łatwość odsprzedaży. Oczywiście, równie ważne przy wyborze są: styl, prestiż, wyposażenie, komfort jazdy, paleta silnikowa, czyli wszystko to, co jest szczególnie cenione przez użytkowników i potencjalnych nabywców samochodów klas wyższej i luksusowej.

W pierwszym przedziale cenowym znalazły się propozycje za kilka tysięcy złotych. To głównie limuzyny pochodzące z lat 90. XX w. Do ich zakupu podchodźcie z dużym dystansem i sprawdzajcie wszystko, co tylko się da! Auta te najlepsze lata mają już za sobą. Oczywiście, większość handlarzy będzie to bagatelizować i twierdzić: A czego się Pan spodziewał po limuzynie za kilka tysięcy złotych? Musicie wiedzieć, że nawet w kilkunastoletnich samochodach luksusowych stosowano zaawansowaną technikę, więc nawet niedroga – zdawałoby się – awaria może kosztować tyle, ile zapłaciliście za auto.

Lexus LS 400 - Tani zakup, ale drogie utrzymanie

Z myślą o bogatszych klientach Toyota stworzyła markę Lexus. W roku 1989 pojawił się model LS 400 z 8-cylindrowym silnikiem o mocy 245 KM

Warto zatem wybierać popularne modele, do których znajdziecie dużo zamienników i części używanych. Generalnie na myśli mamy samochody, które uda się niedrogo naprawić, bo w wiekowym aucie zawsze może coś się popsuć. Nasze typy? Oprócz Audi 100/A6, Opla Omegi B i Toyoty Camry warto się również zainteresować BMW E34 i Volvo 850.

Także przedział 10 000-20 000 zł nie gwarantuje zakupu komfortowej limuzyny w dobrym stanie technicznym. Radzimy szukać sprawdzonych aut – przy odrobinie szczęścia można wyłowić ładny egzemplarz np. Mercedesa W124 z benzyniakiem pod maską lub Lexusa LS400 (ma solidną mechanikę).

Wiele ciekawych i wartych uwagi luksusowych samochodów znajdziecie w przedziale od 20 000 do 30 000 zł – od pojazdów niemieckich (Audi, BMW, Mercedes i VW), cieszących się dużym zainteresowaniem na rynku, poprzez auta japońskie, a na Chryslerze 300C kończąc. Przeważnie będą to samochody z poprzedniego dziesięciolecia. Podobnie zresztą jak w przypadku limuzyn kosztujących 30 000-50 000 zł.

Generalnie auta te kuszą nowoczesnym designem, nowatorską techniką i ciekawymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Niestety, często są to komputery na kołach, dlatego też serwis i naprawy tych pojazdów często kosztują nieprzyzwoicie dużo!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 13/2017 już w sprzedaży, a w nim: nowości Audi; pierwsze jazdy Oplem Insignią Grand Sport, Mazdą CX-5, Land Roverem Discovery i Suzuki Swift; porównanie nowej Hondy Civic z Mazdą 3; Nissan X-Trail 2.0 dCi testowany przez Czytelników; test Abartha 124 Spider; części zamienne w dobrej cenie; kupujemy auto używane - cz. 3; Top 10: kombi klasy średniej za 25 tys. zł; używane Suzuki Grand Vitara; fascynacje - Mercedes E 400 coupé; dodatek Market.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (136)

No photo
No photo ~gulgul Użytkownik anonimowy
~gulgul :
No photo ~gulgul Użytkownik anonimowy
Co do usług przypadkowych mechanikow to ni jak ma sie to do prawdy. Niejednokrotnie "przypadkowy mechanik" ma wiedzę wieksza niz serwis. Moj przykład, BMW E90 usterka valvetronica. Naprawa serwisowa 17000 do wymiany glowica i podzespoły. Peknieta podstawa walkow. Co sie okazalo u "przypadkowego mechanika" glowica w stanie bardzo dobrym bez żadnej rysy tu gdzież pęknięcia. Diagnoza do wymiany servomotor, przycinal sie raz dzialajac raz nie. Koszt naprawy z wymiana 900zl. Tak jak pisze pan redaktor kozystajcie z ASO. BREDNIA!!!
10 wrz 14 16:51 | ocena: 91%
Liczba głosów:127
91%
9%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Qwerty Użytkownik anonimowy
~Qwerty :
No photo ~Qwerty Użytkownik anonimowy
Prawda jest taka że jak nie stać Cie na zakup nowego samochodu takiego jak limuzyna to nie bedzie Cie tez stać na jego serwis nie zależnie czy jest to auto nowe czy stare. To że samochód droższy nie znaczy że lepszy i mniej awaryjny i broń Boże że tańszy w serwisowaniu. Niestety taka prawda a samochód który warto kupić nie zależnie od ceny i marki to zazwyczaj samochody w wieku od 6 do 10 lat bo takie mają szanse że po prostu poprzedni własciciel stwierdził że juz nie opłaca mu się jeździc takim samochodem i go sprzeda i kupi sobie nowy a w przypadku nowszych samochodów to zazwyczaj albo mają ogromny przebieg mimo młodego wieku albo powypadkowe, popowodziowe albo ogólnie jest coś z nimi nie tak. A znowu samochody starsze to tez ich serwisowanie dla właściciela się nie opłaca na dobrych jakościowo zamiennikach więc naprawiane są takie samochody po kosztach i różnymi metodami więc często może się okazać że żeby taki samochód doprowadzić do stanu używalności trzeba będzie dużo włożyć a czasem nawet naprawa jest niewykonalna przez duże zaniedbanie poprzedniego właściciela. Wiadomo czasem zdarzaja się wyjątki ale są to pojedyńcze przypadki. A patrząc na ogłoszenia to są same takie pojedyńcze przypadki i każdy z tych samochodów to praktycznie nowy samochód....
10 wrz 14 17:37 | ocena: 79%
Liczba głosów:38
79%
21%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sylo Użytkownik anonimowy
~sylo :
No photo ~sylo Użytkownik anonimowy
Lancia kappa kupiona za 2600 dwa lata temu. Zero rdzy ocynk cały. Zrobione ponad 40tys przez ten czas. Obecnie 320 tys całego przebiegu jedyna awaria zużyty rozrusznik. Koszt naprawy 260 zl mechanik ktory mi naprawiał / dwa tygodnie temu/ powiedział zebym trzymał samochód ze jest nie do zajechania silnik jest w bardzo dobrym stan.ie. Kolega ma audi a5 i juz tyle wladował ze nowy by kupił a kupił od pewnej osoby
10 wrz 14 19:11 | ocena: 86%
Liczba głosów:28
86%
14%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kupujący Użytkownik anonimowy
~kupujący :
No photo ~kupujący Użytkownik anonimowy
Jak dla mnie sprawdzanie miernikiem 10letnie auto to Paranoja kupujących. Powiem wam tak Auta po 10 latach sa odrapate porysowane odpryski lakieru itd..

I każdy Normalny uzytkownik auta nie potrafi na to patrzeć i lakieruje auto by lakier wyglądał lepiej. zdaża się że lakierują całe auta lub zmieniają kolor całego auta i Co wtedy wam daje miernik ? że po dzwonie :) smieszne po prostu śmieszne i żałosne . Idźcie do salonu i kupcie salonowe bo 10-15 latek zawsze będzie miał coś malowane wymienione i innego auta i pomalowane w kolor Wiec kupujący opanujcie się bo miernik wam nie pomaga
16 gru 14 20:30 | ocena: 61%
Liczba głosów:38
61%
39%
| odpowiedzi: 13
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kuba Użytkownik anonimowy
~kuba :
No photo ~kuba Użytkownik anonimowy
Bzdury na patyku ,mam juz 5 rok e-38 z 3 litrowym dieslem i przebiegiem 340.000 z roku 1999 i jakos poza wymiana podzespolow eksploatacyjnych i dodatkowo akumulatora i wspornikow stabilaztora w przednim zawieszeniu nawet zlotowki nie dolozylem .A to ze czesciowo znikaja literki w liczniku czy radiu ,to zaden problem bo za 50 zeta mozna kupic caly licznik lub panel na szrocie jesli to komus przeszkadza
10 wrz 14 19:40 | ocena: 80%
Liczba głosów:30
80%
20%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~plusik36 Użytkownik anonimowy
~plusik36
No photo ~plusik36 Użytkownik anonimowy
do ~gulgul:
No photo ~gulgul Użytkownik anonimowy
10 wrz 14 16:51 użytkownik ~gulgul napisał
Co do usług przypadkowych mechanikow to ni jak ma sie to do prawdy. Niejednokrotnie "przypadkowy mechanik" ma wiedzę wieksza niz serwis. Moj przykład, BMW E90 usterka valvetronica. Naprawa serwisowa 17000 do wymiany glowica i podzespoły. Peknieta podstaw
Przypadkowy mechanik to jak loteria w toto. Masz farta trafiasz na byłego pracownika ASO który robi na boku. Masz pecha ktoś uczy się na Twoim samochodzie i masz potem informację że ten model awaryjny i dziw że tyle udało się przejechać. Co do samych napraw to większość dużych warsztatów w tym ASO naprawiają samochody w systemie akordowym. Rozumiecie jest usterka i na naprawę przewidziano tyle to a tyle minut. A jak coś robisz poganiany to wiadomo uproszczenia i po łebkach. Ja też staram się naprawiać u mechaników z ASO co mi to daje. Mechanik robi nie na czas spokojnie sprawdza przyczyny. Ma dostęp do bazy informacyjnej może sprawdzić czy części które w serwisie kosztują krocie nie występują w oryginałach pd innym modelem za mniejszą kasę. (nie piszę o zamiennikach lecz częściach posiadających logo producenta pojazdu)
10 wrz 14 19:52 | ocena: 68%
Liczba głosów:19
68%
32%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~cirrus Użytkownik anonimowy
~cirrus
No photo ~cirrus Użytkownik anonimowy
do ~kupujący :
No photo ~kupujący Użytkownik anonimowy
16 gru 14 20:30 użytkownik ~kupujący napisał
Jak dla mnie sprawdzanie miernikiem 10letnie auto to Paranoja kupujących. Powiem wam tak Auta po 10 latach sa odrapate porysowane odpryski lakieru itd..

I każdy Normalny uzytkownik auta nie potrafi na to patrzeć i lakieruje auto by lakier wyglądał lepi
Rozbawiłeś mnie tym wpisem :) Nie znam nikogo kto lakierowałby całe auto tylko dlatego że jest trochę odprysków na karoserii bądź lakier nieco zbladł, jest wiele innych tańszych sposobów na przywrócenie blasku. Prawda jest taka że jeśli w aucie był lakierowany jakiś element to najprawdopodobniej był wymieniany, inna sprawa jeśli chodzi o bezwypadkowość. Uwierz mi natomiast że można kupić auto 10 letnie nie lakierowane i bezwypadkowe pod warunkiem że kryterium nie jest niska cena. Pozdrawiam :)
30 maja 15 09:14 | ocena: 67%
Liczba głosów:12
67%
33%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~maniek Użytkownik anonimowy
~maniek :
No photo ~maniek Użytkownik anonimowy
Dlaczego puszczają takich pseudo fachowców na wizji.Znawca na początku już stwierdził że samochód był na pewno bity w tył bo ma milimetr szpachli a następnie zaprzecza swojej teorii dokonując oględzin bagażnika i stwierdzając że blacharsko wszystko jest ok.Gościu udaje rzeczoznawce a tak naprawdę robi z siebie idiotę, który nie ma pojęcia o tym co robi. Wziął pod lupę stare mondeo które to auta w tym modelu już w 99% są skorodowane ( zapewne było już nie udolnie ratowane stąd te ślady malowania oraz szpachlowania) i zrobił z niego rozbitka bo dorwał się do miernika . Irytują mnie takie durne niby porady tak zwanych fachowców którzy tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia o temacie bo tylko powodują zamęt u przeciętnych ludzi którzy to po obejrzeniu takiego wykładu udają się po zakup miernika przed kupnem auta 20 letniego szukając ideału i nie mogą nic kupić bo wszystkie były przecież bite :) Nie istnieje inny powód malowania ( obcierka parkingowa czy tez korozja w 20 aucie ) tylko jeden wniosek MALOWANY - WIĘC BITY !!!
11 wrz 14 00:00 | ocena: 60%
Liczba głosów:15
60%
40%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kamil Użytkownik anonimowy
~kamil
No photo ~kamil Użytkownik anonimowy
do ~Jola:
No photo ~Jola Użytkownik anonimowy
30 maja 15 09:20 użytkownik ~Jola napisał
Nie ośmieszaj się. Poproś kogoś inteligentniejszego, niech Ci wytłumaczy różnicę pomiędzy odrapanym lakierem, a takim, pod którym jest gruba warstwa szpachli.
jesli ktos na 15 letnim samochodzie chce miec oryginalny lakier to powinien sie umowic na wizyte u dobrego specjalisty .Nawet gdyby taki samochod mial tylko jedno zarysowanie parkingowe rocznie ,to mysle ze nie ma elementu w oryginale.W zasadzie nie ma dnia ,by jakis jelop na parkingu abo nie zrobil wgniotki na drzwiach przy wysiadaniu ,albo nie zarysowal jakiegos elementu podczas parkowania.Tak wyglada nasza rodzima rzeczywistosc ,a samochody bezwypadkowe ,a nawet bezkolizyjne , piekne blyszczace i pachnace swiezym lakierem mozna znalesc jedynie u polskiego handlarza -zenada.
30 maja 15 19:18 | ocena: 53%
Liczba głosów:15
53%
47%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jola Użytkownik anonimowy
~Jola
No photo ~Jola Użytkownik anonimowy
do ~kupujący :
No photo ~kupujący Użytkownik anonimowy
16 gru 14 20:30 użytkownik ~kupujący napisał
Jak dla mnie sprawdzanie miernikiem 10letnie auto to Paranoja kupujących. Powiem wam tak Auta po 10 latach sa odrapate porysowane odpryski lakieru itd..

I każdy Normalny uzytkownik auta nie potrafi na to patrzeć i lakieruje auto by lakier wyglądał lepi
Nie ośmieszaj się. Poproś kogoś inteligentniejszego, niech Ci wytłumaczy różnicę pomiędzy odrapanym lakierem, a takim, pod którym jest gruba warstwa szpachli.
30 maja 15 09:20 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Audi 100/A6 - cena 9 300 zł

Jedna z ciekawszych propozycji wśród limuzyn klasy wyższej za kilka tys. zł. Mimo upływu lat Audi 100 C4 (po modernizacji w 1994 r. przemianowane na A6) dobrze się prezentuje i zapewnia sporo miejsca w kabinie. Trafiają się mocniejsze wersje z solidnym napędem 4x4 (torsen). Dobra propozycja to diesle (1.9, 2.4 i 2.5) – niestety, często są już mocno zmęczone. Benzyniaki przeważnie prezentują lepszy stan, ale np. topowe odmiany V6 (2.6 i 2.8) dużo palą. Atrakcyjne ceny zamienników, awaryjność – o ile nie kupicie rzęcha – niezbyt wysoka.

Limuzyny z drugiej ręki - luksus na każdą kieszeń? (slajd 1 z 20)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego