Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Używane auto z dieslem - ten wybór jest ryzykowny

19 kwi, 11:00

Kupno samochodu klasy średniej za 15-20 tys. zł wydaje się łatwe, bo ofert jest dużo. Niestety, niektóre z tych aut mają nieudane silniki Diesla. Oto bardzo ryzykowna piątka

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Za 15-20 tys. zł kupicie sporo niezłych aut klasy średniej, ale są wersje silnikowe, na które trzeba uważać
  • Osprzęt diesla jest bowiem bardziej skomplikowany niż w benzyniaku, a wiek i spore wyeksploatowanie większości dostępnych aut robią swoje
  • Jeśli szukacie taniego auta klasy średniej, wybierajcie raczej silniki benzynowe, które nawet gdy się zepsują, zdecydowanie taniej naprawicie

Samochody klasy średniej z silnikami wysokoprężnymi za 15-20 tys. zł wciąż stanowią większość oferty na rynku wtórnym, ale sporo z nich trzeba omijać szerokim łukiem. Z tego powodu zamiast polecać pięć udanych modeli tego segmentu tym razem prezentujemy „Top 5” aut, które są ryzykowne. Punkt wyjścia? Awaryjny diesel, choć nie bez znaczenia była także ogólna trwałość konkretnego modelu.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Wybierając auta klasy średniej za 15-20 tys. zł w wersji wysokoprężnej, powinniście zdawać sobie sprawę z tego, jak duże mogą czekać was wydatki, gdy traficie na wyeksploatowany i zaniedbany pojazd. Nawet typowe naprawy turbodiesli potrafią sięgnąć kilku tysięcy złotych.

A gdy zdarzy się tak, że kilka elementów przyjdzie wam wymienić za jednym zamachem, łatwo możecie wydać na to nawet połowę wartości samochodu za 15-20 tys. zł. Policzmy: koszt regeneracji turbosprężarki to 800-1600 zł, sprzęgło z dwumasowym kołem zamachowym poza ASO kosztuje od 2500 do 3500 zł, regenerowany wtryskiwacz – 800-1200 zł. A przecież prezentowane przez nas diesle mają wady wrodzone, których usunięcie przeważnie jest liczone w tysiącach złotych.

Pamiętajcie jednak, że producenci sukcesywnie modernizowali swoje silniki i zdarza się, że na rynku można znaleźć modele, które pod taką samą nazwą, jaką mają niepolecane przez nas silniki, oferują poprawione jednostki napędowe. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku Passata B6, w którym wadliwy silnik 2.0 TDI (z PD) zastąpiono w 2008 r. lepszą (choć nie idealną!) jednostką z wtryskiem common rail – obie nazywają się tak samo, czyli 2.0 TDI.

Naszym zdaniem

Zakup auta klasy średniej z dieslem pod maską za około 20 tys. zł – nawet w przypadku udanych jednostek napędowych – jest zwykle mocno ryzykowny. Osprzęt diesla jest bowiem bardziej skomplikowany niż w benzyniaku, a wiek i spore wyeksploatowanie większości dostępnych aut robią swoje.

Ceny napraw mogą więc szybko was zrujnować. Niestety, może być jeszcze gorzej, bo na rynku nie brakuje diesli owianych złą sławą. Prezentujemy je w autach klasy średniej, ale występują one i w innych modelach. Generalnie więc, jeśli szukacie taniego auta klasy średniej, wybierajcie raczej silniki benzynowe, które nawet gdy się zepsują, zdecydowanie taniej naprawicie.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 38/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. nowa Octavia i inne nowości Skody; pierwsze jazdy Fiatem 500X z silnikiem z Polski i Lexusem UX; narodziny marki Vinfast; porównanie kompaktów z benzyniakami turbo; czyszczenie wtryskiwaczy; niebezpieczne pojazdy elektryczne; VW Golf VII z drugiej ręki; Top 5 - używane auta sportowe; dodatek specjalny "Telefon w aucie".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Volkswagen Passat B6 2.0 TDI PD - lata produkcji 2005-10

Ta generacja Passata miała być lepsza niż poprzednia, krytykowana m.in. za skomplikowane i kosztowne w naprawach przednie zawieszenie. Wyszło tak sobie, bo może i naprawa podwozia kosztuje w Passacie B6 mniej, ale za to popularny diesel 2.0 TDI PD (w ofercie do 2008 r.) to źródło kłopotów. Co gorsza, niezależnie od wersji motor ten miał problemy

– przede wszystkim z głowicami, ale nie tylko. Awaryjny jest też napęd pompy oleju (może prowadzić do zatarcia jednostki), dość szybko zużywają się elementy rozrządu. Nowsze wersje mają także kłopotliwy filtr DPF. Do tego dochodzi spore wyeksploatowanie Passatów z turbodieslem 2.0 TDI pod maską, które sprawia, że mogą w nich zawodzić także turbosprężarki, dwumasowe koła zamachowe itp. Jeśli więc myślicie o zakupie tego modelu, to lepiej postawić na benzyniaka 1.6 MPI/102 KM lub też turbodiesle 1.9 TDI (BKC), a w nowszych autach – 2.0 TDI CR.

Foto: Auto Świat

Foto: Auto Świat

Foto: Auto Świat

Foto: Auto Świat

Używane auto z dieslem - ten wybór jest ryzykowny (slajd 1 z 5)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego