Zbliżają się wakacje, zatem najbliższe kilkanaście weekendów będzie idealnym momentem do zwiedzenia uroczych zakątków naszego kraju. Tym razem zachęcamy do poznania Nysy, Otmuchowa oraz Paczkowa – urokliwych miejscowości Śląska Opolskiego, pamiętających średniowieczne czasy.

Zwiedzanie zaczęliśmy od Nysy – miasta, które przez kilkaset lat było stolicą księstwa biskupiego, a dziś zachwyca bogactwem zabytków z wielu epok, takich jak: kościół pod wezwaniem. św. Jakuba i św. Agnieszki (zwany katedrą), zlokalizowany tuż obok niego skarbiec św. Jakuba, będący galerią precjozów sztuki sakralnej regionu, czy też barokowa fontanna Trytona, wzorowana na fontannie stojącej na Piazza Barberini w Rzymie.

Na poznanie najważniejszych zabytków Nysy warto poświęcić cały dzień. W większości miejsc nie płaci się za wstęp, pamiętać należy jedynie o tym, że parkowanie w centrum jest płatne.

Pod koniec pierwszego dnia wybraliśmy się do oddalonego o 13 km Otmuchowa, gdzie zawitaliśmy na XIII-wiecznym zamku, w którym spędziliśmy noc. Zwiedzanie małej, lecz urokliwej miejscowości zostawiliśmy na niedzielny poranek. Musimy przyznać, że w świetle porannego słońca zarówno zamek, jaki rynek w Otmuchowie zrobiły na nas olbrzymie wrażenie – naprawdę warto je zobaczyć i przenocować w średniowiecznym zamku za jedyne 150 zł, bo tyle zapłaciliśmy za pokój dwuosobowy.

Ostatnim punktem naszej wycieczki był oddalony o 14 km Paczków, zwany „polskim Carcassone” – to wyjątkowe miasto z unikalnymi zabytkami, takimi jak: mury obronne z 19 basztami i 3 wieżami, jeden z najsłynniejszych kościołów warownych w Europie Środkowej pod wezwaniem św. Jana Ewangelisty, zabytkowy rynek oraz owiany legendami dom kata. Zapraszamy na Śląsk Opolski!

Wrażenia z jazdy Citroenem DS5 Hybrid4

Pod maską testowego Citroena DS5 HYbrid4zamontowano silnik wysokoprężny o mocy 163 KM, napędzający koła przednie, natomiast koła tylnej osi napędza silnik elektryczny o mocy 37 KM. To bardzo ciekawe połączenie, bowiem tylko Francuzi odważyli się na wyprodukowanie hybrydy z dieslem pod maską.

Czy dzięki temu auto jest oszczędne? Niestety nie do końca. Dlaczego? Otóż, podczas jazdy w terenie zabudowanym często poruszamy się jedynie dzięki silnikowi elektrycznemu i wtedy jedziemy naprawdę oszczędnie, niestety po wyjechaniu w trasę sytuacja się zmienia - bowiem niemal cały czas auto jest napędzane za pomocą konwecjonalnej jednostki napędowej.Jednak pomimo tego średnie spalanie na poziomie 6,4 l/100 km z całej trasy, wynoszącej w naszym przypadku ponad 1500 km, można uznać za całkiem dobry wynik.

Czy poza stosunkowo niewielkim apetytem na paliwo hybrydowy Citroen ma jakieś zalety? Tak, dla mnie największą zaletą hybrydowego DS-a jest wyjątkowe wnętrze, w którym poza kosmicznym wyglądem deski rozdzielczej znalazły się wyjątkowo wygodne fotele, które nawet po kilkugodzinnej podróży nie powodują bólu kręgosłupa - to lubię.

Zobacz test standardowego Citroena DS5

Podsumowanie

Wyjątkowym autem zwiedziliśmy wyjątkowe miejsca i w tej roli Citroen DS5 Hybrid4 sprawdził się idelanie, zapewniając całej ekipie wyjątkowo komfortowe warunki podróży. Niestety wątpię, aby tak ciekawe auto było często spotykane na naszych drogach. Wszystko przez wysoką cenę (192 000 zł), która w największym stopniu zniechęca do kupna Citroena DS5 Hybrid4. Niskie spalanie nie jest w stanie zniwelować różnicy w kosztach zakupu względem modelu wyposażonego tylko w jednostkę wysokoprężną. Poza tym auto jest niezbyt przestronne, a bagażnik – znacznie mniejszy niż w modelu z konwencjonalnym napędem.