Armia amerykańska zafundowała sobie pierwszy samochód demonstracyjny. To jedna z najbardziej spektakularnych instalacji ostatnich lat. W Forda Mustang wbudowano bowiem nie tylko sprzęt car audio ale także i elementy wyposażenia z samolotowych wojskowych wykorzystywanych na co dzień przez siły powietrze Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Realizację szalonego projektu powierzono firmie Galpin Auto Sports. Wybór nie był przypadkowy. Instalatorzy Galpin wcześniej wsławili się szalonymi przeróbkami samochodów na potrzeby amerykańskiej edycji telewizyjnego programu MTV Pimp My Ride. Tym razem mieli odpicować brykę dla armii. Nie obeszło się jednak bez pomocy wojskowych. W pracach wzięli udział podoficerowie wyspecjalizowani w obróbce stopów metali, kompozytów i projektowaniu awioniki, czyli systemów elektronicznych.

Fotel z myśliwcaMustang Air Force X-1 został poddany gruntownej przebudowie. Całkowicie zmodyfikowano wnętrze samochodu. Zdemontowano fotele, deskę rozdzielczą i tapicerkę auta. W ogołoconym wnętrzu zaprojektowano kokpit przypominający wnętrze nowoczesnego samolotu. Wykorzystano wskaźniki z wielkiego samolotu transportowego C130 Hercules, prawdziwy wolant lotniczy a nawet fotel. Wbudowany fotel to nie jest żadna replika a prawdziwa konstrukcja z wbudowaną katapultą przejęta z myśliwca.

Wojskowe rozwiązaniaPodczas przeróbki wnętrza wykorzystano rozwiązania opracowane przez wojskowych. Wbudowano zatem specjalny system wentylacji z rurami wyprowadzonymi do odpowiednio przerobionych miejsc po tylnych oknach. Zastosowano wolant, który automatycznie chowa się w kokpicie. Drążek lotniczy służy zaś do zmiany biegów. W ramach wojskowych gadżetów wykorzystano także kamery termowizyjne i noktowizory. Pojawił się także transponder GPS w ramach systemu swój/ obcy, który ułatwia identyfikację samolotów.

Car audio od JL AudioSprzęt car audio jest najmniej spektakularną częścią samochodu. Wykorzystano bowiem głośniki koaksjalne C2-650x. To zaawansowane modele z cewkami o podwyższonej odporności na temperaturę, co oznacza bardziej intensywne granie niż zwykle. Uzupełnieniem jest subwoofer JL Audio 10W0v2, czyli głośnik, który w swojej klasie odznaczał się bardzo dużym wychyleniem membrany. A to oznacza nadzwyczaj głośne granie.

Niestety twórcy instalacji nie podają danych o pozostałym sprzęcie. A wykorzystano trzy monitory i nieznaną stację multimedialną. Czyżby nie mieli się czym pochwalić?