Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Atrakcyjne używane 15-letnie - jest z czego wybierać

9 sie, 12:37

Koszty zakupu niemal pełnoletnich samochodów są atrakcyjne, ale mogą być tylko wierzchołkiem góry wydatków. Nie brakuje jednak pewniaków, na pewno ostrożnie podchodźcie do diesli.

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Choć prezentowane samochody nie kosztują dużo, nie bagatelizujcie oceny stanu technicznego!
  • Znaleźć „perłę” wśród 15-latków nie jest łatwo. Egzemplarzy bezwypadkowych z niewielkim pewnym przebiegiem jest jak na lekarstwo, ale warto za nie zapłacić!
  • Wśród polecanych przez nas wersji silnikowych nie znajdziecie żadnego diesla

Czy za mniej niż 10 tys. zł można kupić sprawne auto, rokujące przynajmniej na kilka lat eksploatacji bez znaczących nakładów na mechanika? Na pewno zadanie takie nie jest łatwe, ale wykonalne. Warunek to postawienie na właściwy model i odpowiednią wersję silnikową.

Przyjrzeliśmy się ofercie 15-letnich samochodów. Jak wyglądał rynek w tamtym czasie? Przede wszystkim znacznie mniej było SUV-ów, crossoverów i podobnych konstrukcji. Producenci stawiali na segment B, kompakty (i pokrewne do nich vany) oraz klasę średnią. I właśnie w tym gronie szukamy propozycji dających największą szansę na bezproblemową jazdę. Dlaczego? Bo auta klasy wyższej, terenówki i duże vany są na tyle skomplikowane i drogie, że coraz trudniej liczyć na tanie naprawy, wręcz przeciwnie – koszt utrzymania zwiększa się proporcjonalnie do wieku i spadającej ceny zakupu.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Wśród polecanych przez nas wersji silnikowych nie znajdziecie żadnego diesla. Dlaczego? Sporo jest ciekawych i trwałych konstrukcji z tamtych lat, jednak w 2003 roku praktycznie nie było już prostych jednostek. To czas, kiedy triumfy święciły nowatorskie konstrukcje z zasilaniem common rail. Jednak silniki te należy zaliczyć do grupy podwyższonego ryzyka. Chcielibyście po zapłaceniu 7-12 tys. zł na auto wydać zaraz podobną kwotę na usprawnienie układu zasilania? Zapewne nie, a z takim ryzykiem trzeba się liczyć!

Zwłaszcza że trwałość jednostek z tamtych lat jest co najmniej dyskusyjna. Przykłady? Diesel 2.0 D-4D lub jednostka 1.5 dCi. W starszych autach użytkownicy Renault często musieli naprawić układ wtryskowy lub wymienić całe jednostki (po obróceniu panewek). W porównaniu ze starszymi dieslami 1.5 te z ostatnich lat są wzorem niezawodności. Z kolei użytkownicy Toyot walczyli z niską trwałością osprzętu: kół dwumasowych, turbin, a także wtryskiwaczy.

Nowoczesnych (czytaj: drogich) elementów jest w dieslu bez liku. Poza common railem rozpowszechnione były pompowtryskiwacze (koncern VW) i wtrysk bezpośredni z pompą sterowaną elektronicznie (Ople, Fordy). Tu również trzeba się liczyć z ryzykiem drogich napraw, chociażby ze względu na wysokie przebiegi (zazwyczaj znacząco przewyższające wskazanie licznika).

Sprawdź auto zanim je kupisz!

Nie kupuj kota w worku. Pomożemy Ci sprawdzić samochód przed zakupem.

Z kolei benzyniaki sprzed 15 lat to w zdecydowanej większości proste konstrukcje. Nie stosowano wtrysku bezpośredniego (poza nielicznymi wersjami), turbo najłatwiej było spotkać w usportowionych modelach (wyjątkiem jest popularna rodzina 1.8 T z Grupy Volkswagena). A to oznacza nieco wyższe spalanie, ale i brak delikatnych i kosztownych w wymianie układów. Oczywiście, podział „dobre benzyniaki/złe diesle” jest nieco umowny, zapewne znajdziecie na rynku wyeksploatowane benzyniaki i diesle w stanie rokującym na bezproblemową eksploatację – możecie wtedy zaryzykować zakup np. Xsary HDi, ale statystycznie wobec ceny auta 8 tys. zł będzie to bardziej ryzykowne niż zakup benzyniaka. Poza tym ryzyko wydatków wiąże się nie tylko z dieslami – to także dawne naprawy powypadkowe, korozja i ogólne zaniedbania serwisowe.

Pokazane tu auta to oczywiście tylko część propozycji. W segmencie B można zainteresować się też zadbanym Peugeotem 206 czy Oplem Corsą C. Mało jest aut kompaktowych, bo wiele modeli przechodziło wtedy zmianę generacji (Astra III czy Focus II zadebiutowały w 2004 r.), a starsze nie mają szczególnej renomy. Nie polecamy też… Corolli. Silniki z tamtych lat mają duże skłonności do nadmiernego spalania oleju. Ceny podane przy opisie każdego z aut dotyczą dość drogich zadbanych egzemplarzy – wszystkie modele da się również kupić znacząco taniej. Pamiętajcie też o zasadzie: lepsze auto o gorszej renomie, ale będące w idealnym stanie, niż wyeksploatowany „pewniak”.

Naszym zdaniem

Piętnaście lat to w motoryzacji sporo czasu, często na rynku przewinęło się już parę kolejnych generacji opisywanych modeli. Jednak kto nie goni za nowinkami i ma ograniczony budżet, ten może śmiało rozglądać się za leciwymi autami. Musicie mieć na uwadze, że choć to proste pojazdy trzeba mieć przygotowany budżet na naprawy.

Poleć
Udostępnij
0

Przeczytaj również:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 19/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsza jazda prototypem BMW serii 8, Suzuki Swift Sport i nowym Mercedesem Klasy G; Nissan Micra kontra Volkswagen Polo; testy BMW i3s, Audi A7 i Mitsubishi Space Star; instalacja LPG w hybrydzie i zasilanie gazem ziemnym; pierwszeństwo w ruchu drogowym; pierwszy test Ferrari 488 Pista; wizyta w fabryce FCA w Tychach; dodatek "Używane ekstra".

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obowiązujące na Facebooku znajdują się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Fiat Punto II - klata produkcji 1999-2010

Prawie „dorosłe” Punto może być warte uwagi – jest jeszcze szansa na nieskorodowany egzemplarz, poza tym eksploatacja może kosztować grosze, a samochód nieźle się prezentuje od strony funkcjonalnej. W 2003 r. przeprowadzono lifting (na fot. auto po zmianach) – te egzemplarze są lepiej wykonane i nieco wyżej cenione, ale 15-latki i tak kupicie znacznie poniżej 10 tys. zł (na najmłodsze potrzeba 13-15 tys. zł). Zwróćcie uwagę na ubogo wyposażone egzemplarze bez wspomagania kierownicy, elektryki itp. Typowe problemy z Punto to: uszkodzenie elektrycznego wspomagania kierownicy (uwaga: często wystarczy wymienić sam silnik), zużycie zawieszenia, drobne kłopoty z instalacją elektryczną, wycieki oleju i płynu chłodniczego – nie są one jednak kosztowne w usunięciu.

Atrakcyjne używane 15-letnie - jest z czego wybierać (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego