CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.004.704.231.95
Średnio4.664.854.472.10
Najdrożej5.094.994.892.45

Wpadka na finiszu - Test długodystansowy Mercedesa GLK

28 kwi 15 19:09
Udostępnij
0
Skomentuj

Myśleliśmy, że Mercedesy z dawnych lat jeszcze istnieją. GLK raczyło nas wygodnym wnętrzem i niezawodnością. Gdyby nie ta pompa wody...

Jest. Żółta kontrolka znów się zaświeciła i domaga się działania: „uzupełnij płyn chłodzący”. Cóż, żaden rozsądny kierowca nie zlekceważy takiego ostrzeżenia – wszak grozi to poważną usterką – ale... przecież dopiero co dolewaliśmy chłodziwa! I to raptem 500 km wcześniej.

Jak wykazał końcowy demontaż, za zamieszanie odpowiadała rozszczelniona pompa wody. Szkoda, bo wszystko wydarzyło się na ostatniej prostej, kiedy czerwone GLK zbliżało się już do mety naszego maratonu. Maratonu, który do tej pory przebiegał bez żadnych przygód. Czyżby dopadł nas po prostu pech? Nie do końca, bo okazuje się, że problem z pompami wody w silniku 2.1 CDI jest dość powszechny.

Mercedes GLK wyróżnia się z tłumu

Za naszego „maratończyka” zapłaciliśmy ponad 200 000 zł. To chyba trochę za wysoka cena jak na lekką terenówkę. Nawet jeśli jest jedną z nielicznych, które (przynajmniej ze względu na swój wygląd) zasługują na to miano. Żadne wątpliwości nie pojawiły się za to podczas oceny praktyczności naszego Mercedesa. Wsiadanie do środka jest wygodne, a wysoka pozycja za kierownicą i fotele zapewniają zaskakująco wysoki komfort podróżowania.

Aż chciałoby się użyć popularnego niegdyś powiedzenia, mówiącego o tym, że bez gwiazdy nie ma jazdy. Auto tak wygodne, jak dopasowany pantofel – podsumował jeden z testujących. Jeśli chodzi o wady, to nie było ich zbyt wiele. Przeszkadzały nam m.in. szybko brudzące się poszycia foteli i zbyt głęboko umieszczone przyciski do regulacji klimy. Podczas dużych mrozów układ z wyraźną trudnością ogrzewał wnętrze Mercedesa. Szkoda, bo poza tym GLK radziło sobie w zimowych warunkach naprawdę dobrze. W trakcie jazdy po ośnieżonej nawierzchni bardzo dobrze spisywał się układ 4Matic.

Za to ocena silnika i układu przeniesienia napędu nie była już tak jednoznaczna. Kulturę pracy 2,1-litrowego diesla trudno bowiem nazwać jedwabistą. Z drugiej strony porównanie motoru CDI do traktora też byłoby krzywdzące. Przeszkadzało nam natomiast to, że po zimnym rozruchu centralka utrzymywała dziwnie wysokie obroty biegu jałowego. Co gorsza, skrzynia nie przełączała tak delikatnie, jak na segment premium przystało. Do tego długo dobierała odpowiednie przełożenie. Spowodowało to nasz niepokój.

I tak, po przejechaniu 53 418 km wymieniono olej w automatycznej skrzyni biegów, po kolejnych 25 tys. km (przy stanie licznika 78 210 km) serwis wgrał nowe oprogramowanie sterujące. Efekt – w obu przypadkach – raczej mizerny. Wymierne rezultaty przyniósł za to przeprowadzony w 2012 roku face lifting modelu. Zmieniono przód pojazdu, a także tylną część nadwozia. Kokpit złagodniał i stał się – niestety – bardziej plastikowy. Pojawiły się też jednak nowe systemy wspomagające, znane np. z klasy C, a także większy wyświetlacz. Inżynierowie Mercedesa nie zmienili natomiast nastawów zawieszenia, co z zadowoleniem przyjęli ci z testujących, którzy chwalili komfort podróżowania w GLK. Ale byli i tacy, którym brakowało amortyzatorów o zmiennej sile tłumienia.

Mercedes GLK - Nieszczelna pompa wody

Kiedy nasz Mercedes osiągnął 93 330 km, zaświeciła się kontrolka ostrzegawcza. A potem znowu. I znowu. Mimo ciągłych dolewek poziom chłodziwa stale spadał. Normalnie od razu pojechalibyśmy do serwisu, jednak usterka przydarzyła się tuż przed metą, postanowiliśmy więc doczekać do demontażu, żeby samodzielnie znaleźć jej przyczynę. Niestety, z powodu tej wpadki Mercedes dostał piątkę, a nie szóstkę.

Mercedes GLK - nasza opinia

Ten przyjemny SUV prawie bezawaryjnie pokonał dystans 100 tys. km. Jak jednak wiadomo, „prawie” robi dużą różnicę, dlatego zamiast szóstki”Mercedes otrzymał piątkę. Wątpliwości budzi też wysoka cena modelu GLK. Skoro już ma być drogo, to przynajmniej automatyczna skrzynia biegów powinna lepiej pracować. Do tego jeszcze ta wpadka z pompą cieczy chłodzącej...

Mercedes GLK 220 CDI - dane techniczne

Sil­nik – typ/cy­lin­dry/zawory bit.diesel R4/16
Po­jem­ność sko­ko­wa (cm3) 2143
Moc mak­s. (KM/obr./min) 170/3200
Mak­s. mo­m. ob­r. (Nm/obr./min) 400/1400
Pręd­kość mak­symalna (km/h) 205
Skrzy­nia bie­gów aut. 7
Hamulce: przód/tył tw/tw
Dł./szer./wys. (mm) 4528/1840/1689
Ogumienie 235/60 R 16
Masa własna/ładowność (kg) 1922/578
Bagażnik (l) 450/1550
Poj. zbiornika pa­li­wa (l) 59

Mercedes GLK 220 CDI osiągi - pomiary testowe

Stan licznika 2211 km 98 776 km
Przysp. (s) 0-50/0-100 km/h 2,8/9,0 3,0/9,2
Elastyczność (s) 80-120 km/h 6,9 6,5
Droga ham. ze 100 km/h zimne/ciepłe 36,3/37,7 m 39,0/38,8 m
Poziom hałasu (dB) 50/100/130 km/h 58/67/71 59/63/68
Spalanie (l/100 km) średnie w teście 7,9 8,1
Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 14/2017 już w sprzedaży, a w nim: przyszłe modele BMW serii 3 i 4; pierwsze jazdy Kią Picanto, VW Golfem R i Fordem Kugą; porównanie limuzyn klasy wyższej; testy Porsche Macan Turbo i Citroena C-Elysee po liftingu; wiosenne czyszczenie samochodu; kupujemy auto używane - jak czytać ogłoszenia?; raport - nauka odpowiedzialnej jazdy; Skoda Octavia III z drugiej ręki; dodatek Motocykle i skutery.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (69)

No photo
No photo ~Hanzo Użytkownik anonimowy
~Hanzo :
No photo ~Hanzo Użytkownik anonimowy
"Prawie bezawaryjny" (samochód za DWIEŚCIE TYSIĘCY złotych!!!). A jak wiadomo "prawie" robi wielką różnicę. Kolejny niezbity dowód na to, że niemiecka technika jest mocno przereklamowana. Niedawno czytaliśmy przecież o żenującej jakości i awaryjności innego niemieckiego "dzieła" z półki rzekomo "premium", więc - a jakże! - za 200 kafli, czyli audi Q3. To co Niemcy mają znakomite to jedynie ich propaganda. Wychodzi Klaudia i mówi "to niemiecka jakość" i to wystarczy, żeby otumanić ciemnotę w Polsce, Rumunii, Albanii i Rosji.
1 maja 15 09:32 | ocena: 83%
Liczba głosów:42
83%
17%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~pralka Frania Użytkownik anonimowy
~pralka Frania :
No photo ~pralka Frania Użytkownik anonimowy
Przypominam, że zgodnie z praktyką postarzania produktów i planowania ich awaryjności, samochód ma wytrzymać 150-200 tys. i rozlecieć się, pralka ma się zepsuć po ok. 2-3 latach, telewizor i komputer po 6-8 tys. godzin pracy. Witajcie w jednorazowym świecie! Nie produkuje się już produktów, które można przekazać młodszemu rodzeństwu czy dzieciom, bo to się nie opłaca producentom.
1 maja 15 07:47 | ocena: 90%
Liczba głosów:42
90%
10%
| odpowiedzi: 7
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
~Ares :
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
Samochod,ktory przed uplywem 100tkm ma awarie,ktora moze doprowadzic do wymiany silnika dostaje 5???Do tego dochodza problemy ze skrzynia biegow.Jak przy takim przebiegu juz nie przelacza poprawnie to jak to bedzie wygladalo przy 150-200 tkm?To chyba jednak 3 by sie nalezala?
1 maja 15 08:24 | ocena: 91%
Liczba głosów:44
91%
9%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
~Marek
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
do ~pralka Frania:
No photo ~pralka Frania Użytkownik anonimowy
1 maja 15 07:47 użytkownik ~pralka Frania napisał
Przypominam, że zgodnie z praktyką postarzania produktów i planowania ich awaryjności, samochód ma wytrzymać 150-200 tys. i rozlecieć się, pralka ma się zepsuć po ok. 2-3 latach, telewizor i komputer po 6-8 tys. godzin pracy. Witajcie w jednorazowym świe
Jest na to prosty sposób, wystarczy zmienić przepis w PE. Za utylizację zepsutego przedwcześnie sprzętu powinien zapłacić producent, a nie gmina czyli my. Inaczej utoniemy we własnych śmieciach. Proste nie? Tylko trzeba chcieć.
1 maja 15 10:06 | ocena: 88%
Liczba głosów:16
88%
13%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mchrt Użytkownik anonimowy
~mchrt :
No photo ~mchrt Użytkownik anonimowy
Samochód dostał 5 a nie 6 .... to jest totalny szmelc! !! Z tego co tu jest napisane wnioskuję że jak kupujesz nowe auto to jak się zrobi 100k bez ppoważnej awarii trzeba kupować szampana świętować tydzień i puszczać dalej w obieg. A ktoś kupi minę ....
29 kwi 15 22:26 | ocena: 83%
Liczba głosów:35
83%
17%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Xy Użytkownik anonimowy
~Xy :
No photo ~Xy Użytkownik anonimowy
Ta jasne. Ciekawe ktory model testowali z jakim silnikiem i w jaki sposob i w jakich warunkach. Z tego co Ja pamietam ogladajac testy tego samochodu w wykonaniu Niemieckich i Angielskich oraz Amerykanskich profesjonalistow ten samochod potrafi dokonac niesamowite zeczy w terenie i na trasie oraz na miescie spisuje sie swietnie. To jet ten w Najlepszej wersji z silnikiem 3.5L. Zadnych awarii nie bylo a samochod dostal najwyzsze oceny za ogulnie wszystko. Jedynym ale bylo jego slabsze przyspieszenie gdy gwaltownie hamuje sie i nagle przyspiesza. To w porownaniu do Audi q5 czy BMW x3. To dlatego ze jego 8 biegowa skrzynia jest bardziej przystosowana do jazdy ekstremalnej w terenie w porownaniu do pozostalych. A co do awarii w tym niby tescie to duzo ludzi nie wie o tym ze Mercedesy kazdy jeden ma bardzo czule sensory i w ekstremalnych warunkach pogodowych takich jak duza ilosc sniegu I duze mrozy zaczynaja wysylac informacje do komputera o zlym stanie systemu klimatycznego auta. To nie znaczy ze jest awaria choc na to wskazuje. Gdy samochod wroci do normalnych warunkow pogodowych to problem mija sam bo sensory przesylaja odpowiedni odczyt. Wiem bo sam mam Mercedesa GLK 2012 nowke kupilem. Nigdy nie mialem zadnych problemow a duzo jezdrze w roznych warunkach. Ten przypadek zdazyl mi sie tej zimy mieszkajac w USA w tym Roku mielismy naprawde ekstremalna zime. Prawie 2 metry sniegu w niektorych miejscach i do tego mrozy po -30 i wyswietlilo mi sie swiatelko check engine. Wpadlem w panike bo przeciez nigdy nie mialem zadnych problemow i dbam o silnik. Mechanik sugerowal ze to termostat i ze trzeba wymienic i juz mialem to zrobic ale naszczescie pogadalem z osoba ktora jest ekspertem od Mercedesow i ten powiedzial mi ze one po prostu tak maja. Czule sensory. Poczekaj az sie pogoda zmieni problem zniknie sam. I co? Tak tez sie stalo. Ocieplilo sie troszke zrobilo sie sucho kontrolka zgasla i wszystko jest jak nalezy. I do tej pory odpukac zadnych problemow a samochod sprawuje sie swietnie w trasie czy na miescie. Juz nie wspomne o tym jak sie sprawuje w terenie bo to jedyne SUV kompakt ktore jest tez prawdziwa terenowka. Pomijajac Jeepa oczywiscie.
1 maja 15 15:26 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Hugi Użytkownik anonimowy
~Hugi :
No photo ~Hugi Użytkownik anonimowy
I znowu potwierdza sie teza, ze drogie rzeczy sa tylko dla bardzo zamoznych. Drogi sprzet bedzie sie psul tak samo jak tani, tylko naprawy beda duzo drozsze. Luksus i prestiz kosztuja! I nie jest to tylko cena zakupu, ale i uzytkowania. Dalem sie skusic na X5, na ktora wydawalo mi sie, ze mnie stac ! Niestety, nie stac mnie. Gwarancja byla ok, ale teraz po jej skonczeniu ! Teraz place, za naprawe tej calej elektroniki. Co prawda nie sa to usterki, ktore by unieruchomily samochod, ale denerwujace i naprawic trzeba. Czujniki cofania drobnostka, prosty hamulec "reczny" 4tys, zawieszenie samoregulace sie , 2 tys (jedna poduszka, chyba teraz nastepna daje znac bo od czasu do czasu sie wyswietla, tapicerka na schowku na rekawiczki sie odkleila, sam naprawilem). Wyglada na to, ze Beemka bedzie musiala zmienic wlasciciela. Jezdzi sie pieknie, ale chyba bedzie trzeba zmienic na japonczyka. Aha, nie, nie mieszkam w Polsce. We wlasnym kraju, mogl bym o tym pomarzyc. Koniec koncow, jakikolwiek zakup, zostaw pieniadze na uzytkowanie!
1 maja 15 13:25 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Rozbawiony Użytkownik anonimowy
~Rozbawiony
No photo ~Rozbawiony Użytkownik anonimowy
do ~pralka Frania:
No photo ~pralka Frania Użytkownik anonimowy
1 maja 15 07:47 użytkownik ~pralka Frania napisał
Przypominam, że zgodnie z praktyką postarzania produktów i planowania ich awaryjności, samochód ma wytrzymać 150-200 tys. i rozlecieć się, pralka ma się zepsuć po ok. 2-3 latach, telewizor i komputer po 6-8 tys. godzin pracy. Witajcie w jednorazowym świe
Bzdury gadasz, produkuje się, ale są odpowiednio droższe tzn. kosztują tyle, że jak i przed latami stać na nie nielicznych, a biedniejsi muszą odłożyć na nie przez kilka miesięcy. Możesz kupić dzisiaj sprzęt RTV i AGD za minimum 3-4 tys zł opracowany na 20 letnie bezproblemowe używanie, ale ty i wielu innych nie macie w ogóle orientacji w tym temacie więc biegacie po masowy chłam, bo tani i liczycie, że będzie trwały. Kiedyś lodówka czy pralka kosztowała kilkanaście średnich pensji, dzisiaj za jedną średnią pensję możesz sobie kupić dwie lodówki lub dwie pralki i jeszcze ci zostanie na mały telewizor.
1 maja 15 12:57 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~xx Użytkownik anonimowy
~xx :
No photo ~xx Użytkownik anonimowy
Teraz juz nie robią dobrych aut ekologia i szybki zysk nie ida za trwwałością
1 maja 15 07:26 | ocena: 85%
Liczba głosów:13
85%
15%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~RX h Użytkownik anonimowy
~RX h :
No photo ~RX h Użytkownik anonimowy
Przy lexusie, ten niemiecki gniot, prezentuje poziom wozu drabiniastego.
1 maja 15 07:25 | ocena: 70%
Liczba głosów:46
70%
30%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Wpadka na finiszu - Test długodystansowy Mercedesa GLK

Kanciasta sylwetka przywodzi na myśl stare modele Jeepa – nie wszystkim się to podoba, ale zapewnia dobrą widoczność.

Wpadka na finiszu - Test długodystansowy Mercedesa GLK (slajd 1 z 9)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego