mały Ford wyposażony w litrowy silnik EcoBoost sprawdzi się w tej roli.

Choć „L” na dachu może sugerować, że prezentowana Fiesta służy do nauki jazdy, w rzeczywistości wyznaczono jej inne zadania. Po tym, jak trafiła do Akademii Auto Świat, najpierw została sprawdzona przez trójkę świeżo upieczonych kierowców („Auto Świat” 26/14). Choć na kursie nauki jazdy pierwsze kroki stawiali oni w Fabii, testowana przez nich Fiesta 1.0 EcoBoost okazała się niemal idealnym autem. Docenili ją nie tylko za dynamikę silnika, lecz także za sposób prowadzenia oraz intuicyjność obsługi.

Pojazd do pracy

Po tej próbie Fiesta wróciła do Akademii Auto Świat, ale tym razem w roli auta służbowego. Za jej kierownicą usiadł Marcin Połeć – szkoleniowiec, którego zadanie polega na podnoszeniu kwalifikacji instruktorów w szkołach nauki jazdy rozlokowanych w różnych regionach Polski. Niektórych może zdziwić to, że typowo miejską Fiestę przeznaczono do poruszania się głównie w trasach, ale wynik tej próby okazał się niezwykle interesujący.

20 tys. km w 3 miesiące

Marcin dość intensywnie eksploatował Fiestę, bowiem miesięcznie pokonywał ponad 6 tys. km. Podczas wakacji (lipiec-wrzesień) przejechał nią 20 tys. km, zarówno po drogach krajowych, jak i autostradach. Jego uwagę zwróciły wyniki zużycia paliwa w tym aucie. Na pozamiejskich trasach, na których Fiesta nie przekraczała 110 km/h, silnik EcoBoost zadowalał się spalaniem na poziomie 4,5-5 l/100 km. Użytkownik Forda szybko obliczył, że koszty eksploatacji 100-konnej Fiesty są niemal takie same, jak o 46 KM słabszej Skody Fabii 1.2 z 2003 r. (którą prywatnie użytkuje), wyposażonej w instalację LPG. Na drogach jednojezdniowych, na których trzeba było wyprzedzać, docenił znakomitą elastyczność motoru, a także dokładność zmiany biegów. Jego zdaniem lewarek ma krótkie i niezwykle precyzyjne skoki, co w razie potrzeby pozwala na szybką redukcję przełożenia.

Nutka sportowego prowadzenia

Podczas jazdy na zakrętach Marcin zachwycał się nie tylko dobrą przyczepnością samochodu, lecz także świetną precyzją układu kierowniczego. Stwierdził nawet, że w prowadzeniu miejskiej Fiesty wyczuwa nutkę sportowej jazdy. To zasługa zarówno mocnego silnika, jak i przede wszystkim dopracowanego zawieszenia.

Wróćmy jednak na chwilę do prowadzenia Fiesty w trasie, a konkretnie – na autostradzie. Marcin zauważył, że wraz ze wzrostem prędkości dość gwałtownie rośnie spalanie. Gdy poruszał się Fiestą z dopuszczalną prędkością autostradową (ok. 140 km/h), zużycie paliwa rosło nawet o 2 l/100 km. Zdziwiło go także to (tym razem pozytywnie), że mimo dużych prędkości we wnętrzu auta jest zaskakująco cicho. Przypomnijmy tylko, że nie musi to być takie oczywiste, bowiem litrowy motor Fiesty ma tylko trzy cylindry.

Funkcjonalne wnętrze

Zachwyt Marcina dotyczył nie tylko prowadzenia Fiesty, lecz także jej nadwozia. Instruktor Akademii Auto Świat uznał, że mały Ford ma zadziorny sportowy wygląd, a jego wnętrze jest niezwykle pakowne. Co prawda, Marcin najczęściej podróżuje sam, ale zdarzyło mu się jechać z trójką pasażerów i zwrócili oni uwagę na przestronność kabiny. Sam z kolei docenił pojemność 290-litrowego kufra, w którym bez trudu mieści się nie tylko podręczny bagaż, lecz także liczne materiały szkoleniowe.

Miejsce pracy kierowcy okazało się bardzo wygodne – Marcin bez problemu znalazł odpowiednią dla siebie pozycję, a obsługa przełączników szybko stała się dla niego intuicyjna. Doszukał się jednak w Fieście kilku mankamentów. Pierwszy to brak komputera pokładowego, który wskazywałby średnią prędkość i spalanie. Niestety, ten element występuje za dopłatą 200 zł, ale dopiero wtedy, gdy dokupi się automatyczną klimatyzację (6300 zł). Kolejnym przeszkadzającym mu elementem okazał się nienaturalnie długi skok dźwigienki do przełączania świateł mijania na drogowe.

Z zestawem Bluetooth bezpieczniej

Marcin dużo podróżuje, ale wciąż musi mieć stały kontakt z klientami, dlatego docenił fabryczny zestaw głośnomówiący Bluetooth. Nie tylko zwiększa on bezpieczeństwo podczas rozmów, lecz także gwarantuje dobrą jakość połączeń. Niestety, jest opcjonalny i niemało kosztuje – 2950 zł. Taka drobnostka jak poręczny uchwyt na kubek z kawą w przypadku naszego instruktora również nabrał dużego znaczenia.

Silnik-typ/cylindry/zawory t.benz. R3/12
Pojemność 998
Moc. maks. 100/6000 KM/obr./min
Moment 170/1400 Nm/obr./min
Poj. bagażnika 295-979
Zbiornik paliwa 42 l
Wymiary (dł./szer./wys.) 3969/1722/1495 mm
Przysp. 0-100 km/h (test.) 10,6 s
Napęd man. 5/przedni
Prędkość maks. 180 km/h
Średnie spalanie (test.) 5,4 l/100 km
Cena (Trend) 46 500 zł

Podsumowanie:

Mała a wiele potrafi!

Rzadko zdarza się tak, żebym podczas testu auta miejskiego zwracał uwagę na wszystkie te szczegóły, które zauważył Marcin, podróżujący głównie w trasie. Okazało się, że atutem małej Fiesty jest nie tylko silnik, lecz także funkcjonalna kabina i dopracowany układ jezdny.