Hyundai i30 N będzie dostępny w dwóch wersjach. Obydwie mają pod maską dwulitrowy turbodoładowany silnik benzynowy połączony z 6-stopniową ręczną skrzynią. Podstawowa odmiana ma 250 KM i rozpędza się do setki w 6,4 s, a i30 N wyposażony w Performance Package dysponuje mocą 275 KM i do setki dobija w 6,1 s. Obydwie wersje mają na nowo zestrojone zawieszenie z możliwością regulowania twardości amortyzatorów.

Kierowca może wybierać pomiędzy pięcioma trybami jazdy: Eco, Normal, Sport, N i N Custom. Ten ostatni pozwala dobrać do indywidulanego gustu ustawienia zawieszenia, reakcji i dźwięku silnika, kontroli stabilności i siły wspomagania układu kierowniczego.

Egzemplarze wyposażone w Performance Package wyróżniają się 19-calowymi felgami z oponami Pirelli P-Zero, większymi tarczami hamulcowymi z czerwonymi zaciskami, elektroniczną szperą i zaworem w układzie wydechowym, który zauważalnie zmienia dźwięk silnika. Poza wydechem na doznania akustyczne we wnętrzu wpływa również elektroniczny generator dźwięku umieszczony w okolicach przedniej szyby.

Hyundai podkreśla, że w wersji N ważniejsza jest przyjemność z jazdy niż czas okrążenia. Dlatego samochód ma się sprawdzać jako codzienny środek transportu, który nie boi się weekendowej wizyty na torze wyścigowym.

Wersję N można poznać po agresywniej wyprofilowanych zderzakach, tylnym spoilerze i obniżonym o 4 mm zawieszeniu. We wnętrzu znajdziemy sportowo stylizowane elementy, kierownicę, zestaw zegarów z informacją o aktualnie zapiętym biegu oraz oczywiście lepiej trzymające ciało w zakrętach fotele.

Nowy Hyundai i30 N pojawi się w europejskich salonach przed końcem roku 2017. Można się spodziewać bardzo emocjonalnego auta, ponieważ za zmianami stoi guru świata sportowych samochodów, Albert Biermann, który wcześniej odpowiadał za modele BMW wyróżnione literką M.