Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Top 10 - samochody dla rodziny za 25 000 zł

17 sty, 08:27

Samochód rodzinny za około 25 tys. zł wcale nie musi być kłopotliwy ani awaryjny. Dziesięć wybranych przez nas propozycji bardzo dobrze łączy możliwości przewozowe z trwałością

Udostępnij
0
Skomentuj
  • Rodzinne auto za ok. 25 tys. zł może być SUV-em, vanem lub kombi klasy średniej, w zależności od waszych preferencji
  • Jeśli 7-osobowa kabina nie jest priorytetem, kombi klasy średniej to dobry wybór
  • Nasze propozycje są przeznaczone dla rodzin o różnej wielkości, ale łączy je niezła trwałość oraz zwykle niewygórowane ceny części zamiennych

Wielu z nas staje przed dylematem, jaki rodzinny samochód wybrać, tak by nie tylko móc przewozić ukochaną rodzinę wraz z jej ogromnymi bagażami, lecz także nie nadszarpnąć domowego budżetu z powodu wysokich kosztów napraw i utrzymania wymarzonego pojazdu. W przypadku popularnej sumy w wysokości 25 tys. zł wybór jest bardzo duży. Na portalach ogłoszeniowych znajdziecie kilka tysięcy samochodów, które spełniają kryteria rodzinności rozumianej właśnie jako przestronne wnętrze i kufer o sporej wielkości, a których cena wynosi ok. 25 tys. zł.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Niestety, nie wszystkie są godne zainteresowania. Niemała część jest w słabym stanie technicznym, który do tego może być zamaskowany przez nieuczciwych sprzedających. Cofnięte liczniki to oczywiście plaga, podobnie jak powypadkowa przeszłość dużej liczby aut, dlatego lepiej dokładnie zweryfikować stan konkretnego egzemplarza przed zakupem. Jednak na tym nie koniec, bo są samochody oraz wersje silnikowe, które lepiej omijać szerokim łukiem. My jednak postanowiliśmy wybrać 10 modeli, którymi warto się zainteresować!

Najlepiej w roli aut rodzinnych sprawdzą się duże vany, choć mają one często opinię awaryjnych samochodów, których koszty utrzymania są wysokie. I rzeczywiście, coś jest na rzeczy, przede wszystkim dlatego, że tymi dużymi i dość skomplikowanymi autami zwykle sporo się podróżuje, nabijając kolejne tysiące kilometrów przebiegu. Ceny części do większych modeli są także odpowiednio wyższe niż do małych, a stopień skomplikowania aut tego typu jest zazwyczaj dość wysoki.

Na szczęście nie wszystkie takie pojazdy są obarczone wysokim ryzykiem drogich awarii. Świadczy o tym chociażby nasza dziesiątka, w której znalazło się sporo vanów i nawet jeden SUV. Nie oznacza to, że na rynku za około 25 tys. zł nie da się kupić udanego modelu tego typu, innego niż Honda. Bardziej chodzi o to, że takie samochody sprzed kilku lat nie mają zbyt dużych kabin, a w ich bagażnikach niewiele się zmieści. Takie pojazdy, jak Nissan Qashqai czy też Toyota RAV4, są niezłą propozycją, ale zapewniają mniejsze kabiny niż CR-V II.

Z vanami jest nieco lepiej, bo niemal wszystkie mają ogromne wnętrza i tylko od konkretnych preferencji zależy, czy zdecydujecie się na największe z nich, jak Ford Galaxy, średnie (Citroën C4 Picasso), czy też kompaktowe, jak np. Opel Zafira.

Nasze propozycje nie wyczerpują, rzecz jasna, wachlarza możliwości wyboru, bo oferta jest bogata. Prezentujemy jednak naszym zdaniem najciekawsze z nich. Z jednej strony te, które powstały na bazie bardzo popularnych modeli innych segmentów, bo to sprawia, że koszty napraw nie są wysokie, a technika powszechnie jest znana. Z drugiej – te nieco mniej doceniane, jak Peugeot czy Dacia, bo ich atutem jest bardzo atrakcyjny stosunek ceny do roku produkcji.

Dużą zaletą takich modeli okazuje się też często to, że w przeważającej liczbie są 7-osobowe, choć zwykle ostatni rząd nie oferuje zbyt dużej ilości miejsca, a do tego ogranicza kufer, którego pojemność przy komplecie pasażerów staje się symboliczna. Takie elementy, jak dodatkowe schowki i typowo rodzinne udogodnienia (np. uchwyty na kubki z tyłu, stoliczki, a często nawet zaawansowane systemy DVD dla pasażerów na tylnych miejscach), też są tutaj na porządku dziennym.

Jeśli jednak nie zależy wam na rodzinnym vanie, niezłą propozycją są także modele klasy średniej z nadwoziem kombi (ewentualnie liftback). My wybraliśmy dwa z nich, gdyż dobrze łączą trwałość z możliwościami przewozowymi, ale na rynku znajdziecie więcej samochodów tego typu za nasze bazowe 25 tys. zł.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 7/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. pierwsze jazdy BMW X2 i zmodernizowaną Hondą Jazz; prezentacja Skody Fabii po liftingu; raport: VW po Dieselgate; porównanie: kompakty kontra crossovery; testy Volvo V90 i Porsche Cayenne; raport: jak kradną auta; ustawianie geometrii zawieszenia; co to jest eCall; używany Opel Zafira; Top 10: używane kombi klasy średniej; Nissan Leaf nowej generacji.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (98)

No photo
No photo ~powodzenia kupującym życzę Użytkownik anonimowy
~powodzenia kupującym życzę :
No photo ~powodzenia kupującym życzę Użytkownik anonimowy
Wiecie ludziska pracowałem kiedyś w komisie, no całkiem niedawno i jedno mogę wam polecić, jeżeli dysponujecie kwotą 25 - 30 tys. PLN to idziecie do salonu kupić nowe, resztę wartości nowego auta spłacając kredytem. W tym przedziale cenowym auta są generalnie przed - czyli przed wymianą sprzęgła, przed wymianą amortyzatorów, wydechu, rozrusznika, alternatora, turbiny jeżeli ma, o takich sprawach jak rozrząd (czasem koszt 2500) filtry oleje hamulce nie wspominam choć np. wymiana tarcz hamulcowych może być bolesna, szczególnie w autach napchanych gadżetami z kontrola trakcji. Czasem trzeba wymienić lampy nie dlatego że pęknięte ale że żółte u Niemca przeglądu nie przejdzie a u nas? Wyobraźcie sobie że czasem trzeba z reanimować klimę - w pospolitym golfie 4 ta operacja zamyka się kwotą ok 2500, ale klima jest nowa i działa przez kolejne lata. Z tych 20 tys. robi się wam w krótkim czasie 40 warto? Koszty podane przeze mnie to koszty eksploatacji a kiedy zdarzy się awaria np. pójdą wtryski w Toyocie (praca domowa sprawdźcie ile kosztuję jeden). Generalnie jeżeli oglądacie auto i wszystkie części są fabryczne o czym z dumą informuje sprzedający to uciekajcie żaden komisant ich nie wymienia chyba, że są urwane, bo się po prostu nie opłaca. To co się robi to korekta licznika nie tylko w dół ale i w górę, detaling wymiana poobijanych elementów ze szrota i do napaleńca. A i jeszcze jedna uwaga nie ufajcie mechanikom zawsze wybiorą auto, które im bardziej się opłaca - przykład maglownica fiat, to jest jedna część jeden moduł i jedna opłata za robociznę weźmy jakiegoś Vag-a tam jest kilka części i kilka razy można za robotę skasować. Tak jest ze wszystkim - sami decydujcie co się wam opłaca.
17 sty 19:14 | ocena: 87%
Liczba głosów:71
87%
13%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~turysta Użytkownik anonimowy
~turysta
No photo ~turysta Użytkownik anonimowy
do ~powodzenia kupującym życzę:
No photo ~powodzenia kupującym życzę Użytkownik anonimowy
17 sty 19:14 użytkownik ~powodzenia kupującym życzę napisał
Wiecie ludziska pracowałem kiedyś w komisie, no całkiem niedawno i jedno mogę wam polecić, jeżeli dysponujecie kwotą 25 - 30 tys. PLN to idziecie do salonu kupić nowe, resztę wartości nowego auta spłacając kredytem. W tym przedziale cenowym auta są genera
Bardzo rzeczowa wypowiedź, potwierdzam obserwacje. Nie jestem mechanikiem, ale mam już 9 auto w swoim życiu i poza pierwszym - a jakże: golf III :-) - pozostałe były z salonu. Generalnie: kto im więcej jeździ tym nowsze powinien mieć auto. Co do rzeczonego golfa: po 2 latach suma kosztów napraw zrównoważyła cenę nowego poloneza. Jak go sprzedawałem to płakałem... z radości :-)
18 sty 04:26 | ocena: 87%
Liczba głosów:30
87%
13%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
~Mat :
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
Z tych aut mogę polecić na pierwszym miejscu oczywiście Hondę CR-V z najlepszym silnikiem diesla w swojej klasie (pracuje jak benzyna), nie jeżdżę takim ale sprowadziłem. Cudowny i niezawodny silnik. To oczywiście 2.2CDTI. Oczywiście benzyna nie jest zła, ale średnio potrafi spalić 9-10l, także tanio nie jest. Lepiej zapłacić wyższą akcyzę, ale cieszyć się z niskich kosztów eksploatacji. Motor 2.2CDTI nie ma jeszcze DPF, więc mimo, że spełnia normę Euro 4 (wjazd do niemieckich miast) nie jest uciążliwy w obsłudze. Koniecznie trzeba zrobić konserwację podwozia, bo na polskiej zimowej soli 2-3 lata i blachy się sypią, to nie Audi, czy BMW jednak. Na drugim i trzecim miejscu Fordy, niekoniecznie z silnikami diesla, ale jak diesel to jednak francuski. Nie są super trwałe może (nie robią takich przebiegów, jak Fiata, czy Audi), ale za to są ciche, dość oszczędne i mają tanie części zamienne. Jak ktoś nie lubi diesli, to polecam benzyniak 2.0 lub 2.5T od Volvo, jeśli ktoś nie liczy się z kosztami. Mogą być też silniki ECOBoost, ale nie palą tak mało, jak to ludzie od Forda czarują... Generalnie wszystkie modele oparte na platformie Mondego (S-Max, Galaxy) są to udane pojazdy i nie można się doczepiać. Wiadomo, to auto ze średniej półki, nie luksusowe, są jednak nieźle wyciszone i dobrze się prowadzą. Nie ma dalszych miejsc. Nie polecam, żadnych żabojadów, mimo, że diesle są udane. Elektronika jest lipna, a moduły, sterowniki są słabej jakości i nędznie zaprojektowane. Wiązki elektryczne kruche, po kilku latach trzeba to lepić. Samochodów od Cyganów w ogóle nie polecam. Miałem raz Dacie i nigdy więcej, zresztą tam samo, jak Alfę...
18 sty 22:52 | ocena: 69%
Liczba głosów:13
69%
31%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ant Użytkownik anonimowy
~Ant :
No photo ~Ant Użytkownik anonimowy
Mam Hondę CR-V II - wyjeżdżone 250 tysięcy kilometrów praktycznie bez żadnych poważniejszych awarii. Oczywiście mnie to cieszy, z drugiej jednak strony obawiam się, że teraz mi "wyjdzie" wszystko naraz. Dlatego postaram się niedługo sprzedać komuś, kto będzie przygotowany na trochę zabawy - sam nie lubię się zajmować autem.
17 sty 20:08 | ocena: 89%
Liczba głosów:18
89%
11%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fvfdg Użytkownik anonimowy
~fvfdg :
No photo ~fvfdg Użytkownik anonimowy
ludzie ine ma okazji... kumpel kupił okazyjnie bmw x1 od laski - 30 przebiedu nie bite itd... w ciągu 1,5 roku, dupnął rozrząd na łańcuchu (13tys - nie w aso...) wspomaganie (4tys) elektronika zamków (3 tys) i coś jest nie tak z radiem bo gasnie... auto nie bite w aso igła... papiery ok, stan przy zakupie ok...
17 sty 23:17 | ocena: 88%
Liczba głosów:17
88%
12%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~adam Użytkownik anonimowy
~adam :
No photo ~adam Użytkownik anonimowy
Pierwszy właściciel pozbywa się auta jak ma go już serdecznie dość. Jak, to dobry egzemplarz bierze go ktoś bliski.
Często dobre auta mają dożywocie w rodzinie. Po co je za bezcen sprzedawać?
Nikt nie sprzedaje dobrego auta obcemu w dobrej cenie. Kupując takie należy mieć dużo pieniędzy i cierpliwości na naprawy
18 sty 11:10 | ocena: 82%
Liczba głosów:11
82%
18%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Kierowca Użytkownik anonimowy
~Kierowca :
No photo ~Kierowca Użytkownik anonimowy
Życzę powodzenia w znalezieniu któregokolwiek z wymienionych aut za 25 tysi, który nie będzie zajeżdzonym ulepem :) Owszem bywają okazje ale szukałem niedawno auta właśnie w tej kwocie i wiem co stoi w ogłoszeniach...niejedną "igłę bez wkładu" byłem oglądać :)
17 sty 15:10 | ocena: 83%
Liczba głosów:48
83%
17%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ceva Użytkownik anonimowy
~Ceva
No photo ~Ceva Użytkownik anonimowy
do ~Kierowca :
No photo ~Kierowca Użytkownik anonimowy
17 sty 15:10 użytkownik ~Kierowca napisał
Życzę powodzenia w znalezieniu któregokolwiek z wymienionych aut za 25 tysi, który nie będzie zajeżdzonym ulepem :) Owszem bywają okazje ale szukałem niedawno auta właśnie w tej kwocie i wiem co stoi w ogłoszeniach...niejedną "igłę bez wkładu" byłem ogląd
Polecam Kia Carens III z 2.0 dieselem 140 KM w manualu-kupiłem 4 lata temu-rocznik 2007 z przebiegiem 196 tys. i jestem bardzo zadowolony-częsci naprawdę niedrogie,auto obszerne i wygodne,spalanie na bardzo przyzwoitym poziomie bo jadąc do 100km/h-5,5l trasa,powyżej relatywnie wzrośnie-najwięcej spaliła mi w gorące lato,z klimą na full przy 140 km/h wyszło 6,7 l/100 km,w mieście od 6 do 6,5 l/100 km-ceny tych aut też niewysokie-oczywiście jest to subiektywna ocena ale nie może być inna bo przecież jest moja :) naprawdę polecam
17 sty 22:38 | ocena: 50%
Liczba głosów:6
50%
50%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
~Mat
No photo ~Mat Użytkownik anonimowy
do ~lol:
No photo ~lol Użytkownik anonimowy
19 sty 08:39 użytkownik ~lol napisał
Ja nie wiem co wy macie za samochody ale ja mam francuskie(308, C5 oba w dieslu-przebiegi odpowiednio 225 i 248tys) oraz niemieckie(golf 200tyś, seat leon 120tyś) i francuskie w ogole nie mają problemów z elektroniką w porównainiu z niemieckimi, więc nie
Nie porównuj modułów z Audi, które są najlepsze na świecie, czy nawet Hondy do tych, co robią marokańskimi łapkami żabojady. Wiem, co piszę, bo mój kolega diagnosta dostaje białej gorączki, jak ma naprawiać te żabojady. Patrzeć na to nie może, albo wręcz nie odbiera telefonów od ludzi z francuzami. Narobi się cały dzień, a klient przyjeżdża na następny dzień, bo znowu się coś innego popsuło. A co do przebiegów? To co to za przebieg? Zrobisz 500-700tys km żabojadem? W życiu. Próbuj. A te fotele jednorazówki! Nie naprawisz wysiedzianej gąbki, która wymięka po 100tys km, bo tam to wszystko sklejone jest. Jednorazowe! Wymieniasz nie element tapicerki, ale cały fotel, bądź siedzisko. A trwałość pseudoskóry jest wręcz tragiczna. Zobacz jak to jest poskładane. Te Citroeny, Renaulty. Wszystko skrzypi po 2-3 latach. Więc nie mów mi, że nie wiem co piszę, bo wiele się nasłuchałem i naoglądałem. A co do Hondy to polecam Accorda. Żona jeździ takim właśnie 2.2CDTI i naprawdę wszystko w porządku, tylko pamiętać o konserwacji podwozia po sprowadzeniu. I w tych autach tapicerka foteli i siedzeń jest jak najbardziej naprawialna. Tak jak inne elementy wnętrza. We francuzie możesz fotel wyrzucić na śmietnik i kupić nowy za 5tys w salonie, albo po jakimś nieboszczyku z używek. Wszystko w temacie.
19 sty 10:52 | ocena: 50%
Liczba głosów:6
50%
50%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mariowlkp Użytkownik anonimowy
~mariowlkp :
No photo ~mariowlkp Użytkownik anonimowy
Co do Toyoty Verso to silniki benzynowe są raczej pancerne napędzane łańcuchem którego nie ma potrzeby wymieniać przez setki tysięcy kilometrów co do zużycia oleju ...to gdzieś tam dzwonili ale nie wiadomo w jakim kościele akurat ten model na bank ma motor już po wszelkich poprawkach więc jeśli komuś auto się podoba na silniki benzynowe na pewno nie będzie narzekał ....
17 sty 12:33 | ocena: 65%
Liczba głosów:23
65%
35%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Świat

Honda CR-V - lata produkcji 2001-06

Jeden z najobszerniejszych SUV-ów za ok. 25 tys. zł nie jest może mistrzem offroadowym, bo jego napęd i niewielki prześwit pozwalają maksymalnie podróżować po polnych drogach, ale za to Honda CR-V II zadowoli potrzeby standardowej rodziny 2+2. W tylnej części nadwozia znajdziecie tu zdecydowanie więcej miejsca niż w konkurencyjnej Toyocie RAV4 czy też Nissanie X-Trailu. Duży jest także bagażnik, który ma od 527 do 1568 l. Jako nowe CR-V kosztowało ok. 100 tys. zł, a dzisiaj niezłe egzemplarze z końca produkcji da się kupić za 1/4 tej ceny. Polecamy benzyniaka 2.0/150 KM, jak i diesla 2.2/140 KM. Przed zakupem oceńcie podwozie pod względem korozji, skontrolujcie też działanie napędu 4x4

– czujność powinny wzmóc piski dochodzące z tylnego mostu oraz hałasy podczas dołączania tylnej osi. Ceny niektórych części są wysokie, ale można ratować się elementami używanymi.

Top 10 - samochody dla rodziny za 25 000 zł (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego