Genaialny konstruktor wymyślił rozwiązanie, do którego teraz wraca wiele firm budujących samochody - umieścił silnik elektryczny w piaście koła. Silnik napędzał koło bezpośrednio i dzięki temu zbędne stały się takie elementy przeniesienia napędu jak skrzynia biegów, wał napędowy czy łańcuch.

W swojej hybrydzie z 1900 roku Porsche umieścił 2 silniki spalinowe - każdy o mocy 2,5 KM, które napędzały generator prądu. Generator z kolei ładował baterie i napędzał dwa silniki elektryczne umieszczone wewnątrz piast kół przednich.

Pojazd był ciężki - ważył 1700 kg, dość niezgrabny - ze względu na koła o dużej średnicy i wysokie zawieszenie. Rozpędzał się jednak do 35 km/h, co w 1900 roku było prędkością do zaakceptowania.

Niestety, Porsche swoim wynalazkiem wyprzedził epokę, auta z napędem hybrydowym nie przyjęły się na początku XX wieku, doceniono je dopiero po mniej więcej 100 latach. Pionierem rozwiązań hybrydowych została Toyota, ale dziś większość firm samochodowych ma w swojej ofercie auta z tym rodzajem napędu.

Firma Porsche postanowiła przypomnieć o genialnym wynalazku pana Ferdynanda - w listopadzie 2007 roku zaczęto odtwarzać pojazd z 1900 roku. Po 4 latach pojazd był gotowy i teraz jest często pokazywany na targach i salonach samochodowych.

Hybrydowe Porsche z naszej galerii zostało sfotografowane podczas Festival of Speed w Goodwood pod Londynem.