Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.354.564.271.96
Średnio4.624.764.482.10
Najdrożej4.894.994.842.24

500 tys. km Octavią 2.0 TDI

28 kwi 15 00:00
Udostępnij
0
Skomentuj

Przejechanie pół miliona kilometrów jakimkolwiek samochodem w dzisiejszych czasach budzi szacunek. Jak poradziła sobie z takim dystansem Skoda Octavia II 2.0 TDI?

Pamiętacie? W pierwszym numerze z tego roku opisaliśmy BMW 525 tds (E39), które pokonało milion kilometrów! Samochód kilka miesięcy wcześniej trafił do naszych kolegów z „Auto Bilda", a odkup – za symboliczne 1 euro – zaoferował przedsiębiorca z Holandii, dołączył też stertę faktur i rachunków z 14-letniej eksploatacji w jego firmie.

Z prezentowaną tym razem Octavią była podobna historia. Kilka miesięcy temu dostaliśmy sygnał od kolegów z Czech (z dwutygodnika „Auto TIP”, czeskiego odpowiednika „Auto Świata”), że przymierzają się do rozbiórki na części i dokładnych oględzin Skody Octavii II 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami.

Odkup auta zaproponował jeden z dilerów Skody w Brnie, u którego samochód stał na placu (w sekcji komisowej) już od dłuższego czasu. Wyprodukowany w 2004 r., nigdy nie uczestniczył w żadnej poważnej kolizji, pochodził od jednego właściciela, a dokumentacja serwisowa wyglądała naprawdę imponująco – wszystkie przeglądy i naprawy wykonywano w ASO (były kserokopie faktur i rachunków).

Dlaczego Octavia w najbardziej poszukiwanej konfiguracji, z przyciągającymi jak magnes literkami „TDI”, się nie sprzedała? Potencjalnych nabywców odstraszał przebieg – był oryginalny i wynosił... 498 750 km. Pół miliona kilometrów to dużo i zarazem mało, bo wiele zależy od sposobu eksploatacji: czy auto użytkowane jest głównie w mieście, na krótkich odcinkach, czy raczej przede wszystkim na długich trasach.

Prezentowana Octavia jeździła mniej w ruchu miejskim, a więcej po autostradach, a także drogach szybkiego ruchu – najczęściej na trasie z Czech do Słowacji. Znalazło to swoje odbicie w kondycji kluczowych podzespołów opisywanego samochodu. Octavia nie wygląda na auto, które pokonało 500 tys. km, lecz raczej 200 tys., no, może 250 tys. km.

Lakier jest w niezłym stanie (samochód tu i ówdzie podmalowano z powodu otarć), reflektory i przednia szyba mają jedynie drobne obicia od kamieni, a plastiki oraz tapicerka są już trochę zmęczone, ale wobec pokonania 500 tys. km nie wyglądają źle.

Na pierwszy rzut oka o tak dużym przebiegu świadczą sfatygowane: włącznik świateł, lewarek zmiany biegów i przyciski do sterowania elektryką szyb. Jeśli chodzi o jednostkę napędową, to podczas porannych rozruchów silnik uruchamiał się bez większych zastrzeżeń. Problem natomiast stanowiły „ciepłe starty”. Zanim jednostka „zaskoczyła”, trzeba było zaczekać kilka sekund. Zmęczony rozrusznik, a może uszkodzone świece żarowe? Ujawni to diagnostyka i rozbiórka auta na części.

Po dłuższej pracy silnika na wolnych obrotach i dodaniu gazu z rury wydechowej wydobywał się niebieski dym, a sprężarka wyraźnie gwizdała. Poza tym do pracy i efektywności motoru nie było zastrzeżeń – na hamowni zmierzono moc i uzyskano wartość 142,12 KM (104,5 kW) oraz maksymalny moment: 321 Nm, co praktycznie odpowiada danym fabrycznym.

Mile zaskakuje dobre wytłumienie kabiny – szczególnie w przypadku 2-litrówki TDI z PD, która przecież do cichych nie należy. Natomiast lewarek 6-biegowej skrzyni manualnej pracował już niezbyt precyzyjnie, ale nie ma mowy o nazbyt opornej pracy. Poważnych zastrzeżeń nie było też do zachowania auta na drodze.

Owszem, podczas ostrego przyspieszania i nagłego hamowania odczuwa się minimalną niestabilność, ale nie jest to dokuczliwe i prawdopodobnie wiąże się z dość mocno zużytymi oponami, a także zmęczonymi amortyzatorami. Stwierdzono też drobny luz w tylnym wielowahaczowym zawieszeniu. Musimy jednak zaznaczyć, że zaraz po zakupie nasi czescy koledzy zlecili przegląd i z powodu konieczności jego wykonania (po prostu przyszedł na to czas), a także ze względów bezpieczeństwa wymieniono olej, filtry, klocki hamulcowe i tarcze, które mocno skorodowały z powodu długiego postoju. Poza tym nie trzymały już parametrów.

Generalnie podczas jazdy Octavia nadal była dynamiczna i ogólnie w dość dobrej formie. Jeśli na liczniku widniałby przebieg ok. 200 tys. km, kupujący w komisie mógłby uwierzyć, że auto pokonało właśnie tyle kilometrów, a nie 500 tys. To powinno dać wam do myślenia! Gdy auto przeszło wszystkie próby, przebieg zbliżył się do 508 tys. km. Octavia trafiła wówczas do stacji diagnostycznej. W pamięci komputera były: awaria jednej świecy żarowej i nieprawidłowe ciśnienie doładowania. Co ważne, samochód przeszedłby przegląd techniczny i bez większych problemów zostałby dopuszczony do ruchu.

Następnie Octavia pojechała do warsztatu, w którym została rozebrana na najdrobniejsze części i dokładnie sprawdzona. Z setek elementów, które z niej wymontowano, przeanalizowano te, które mają największy wpływ na kondycję auta, a zwłaszcza napęd.

I tak, układ tłokowo-korbowy, skrzynia biegów, a także elementy przeniesienia napędu nosiły ślady zużycia, ale w takim stanie mogłyby jeszcze z powodzeniem wytrzymać wiele tysięcy kilometrów. Korozja? Gdzieniegdzie została zlokalizowana (np. na elementach podwozia i nadwozia), ale nie zagraża bezpieczeństwu jazdy. Także podzespoły zawieszenia prezentują się więcej niż zadowalająco. W ogólnej opinii rzeczoznawców podzespoły Octavii były w bardzo dobrym stanie technicznym, szczególnie jak na przebieg 500 tys. km. Jedynie kondycja głowicy pozostawiała sporo do życzenia – w zgodnej opinii wszystkich techników nadawała się do wymiany.

Skoda Octavia 2.0 TDI - nasza opinia

Ten test tylko utwierdza w przekonaniu, że Octavia II to auto godne zainteresowania, ale niekoniecznie z dieslem 2.0 TDI z PD. No cóż, kłopoty z głowicami to koronny problem tej jednostki. Za sukces można uznać brak innych typowych awarii, jak np. niedomagania napędu pompy oleju.

Skoda Octavia 2.0 TDI - dane techniczne

Rodzaj turbodiesel
Pojemność 1968 cm3
Zasilanie pompowtryskiwacze
Kod silnika BKD
Głowica 16-zaworowa
Układ cylindrów R4
Średnica cylindra x skok tłoka 81,0 x 95,5 mm
Napęd rozrządu pasek
Moc maksymalna 140 KM/4000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 320 Nm/1750 obr./min
Prędkość maksymalna 208 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,6 s
Zużycie paliwa (wg EU) 6,9/4,7/5,5 l/100 km
Skrzynia biegów man. 6
Napęd przedni
Akumulator 70 Ah
Alternator 140 A

Skoda Octavia 2.0 TDI - Nadwozie i podwozie

Długość/szerokość/wysokość 4572/1769/1462 mm
Rozstaw osi 2575 mm
Rozstaw kół (p/t) 1539/1528 mm
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Masa własna/ładowność 1410/605 kg
Dop. masa przyczepy z hamulcem 1400 kg
Pojemność bagażnika 560-1420 l
Rozmiar opon (standardowy) 195/65 R 15
Średnica zawracania (w lewo/w prawo) 10,6/10,8 m
Pojemność zbiornika paliwa 55 l
Zawieszenie przednie kolumny resorujące i wahacze poprzeczne
Zawieszenie tylne oś wielowahaczowa

Skoda Octavia 2.0 TDI - Przebieg testu

10 400 km: fabrycznie silnik zalano olejem Aral 0W-30 (dolewki: ok. 0,1 l/1000 km)

30 230 km: pierwszy przegląd.Dodatkowo zaprogramowanie radia (złe funkcjonowanie)

49 259 km: ustawienie geometrii kół, wymiana wycieraczek

82 023 km: uszkodzone trzecie światło stopu

120 020 km: planowa wymiana napędu rozrządu, ale bez pompy cieczy chłodzącej

141 687 km: polakierowanie zderzaka (zarysowanie)

151 164 km: pierwsza – zarejestrowana w systemie – wymiana klocków hamulcowych

185 210 km: wymiana silentblocków wahaczy, a także gumowych osłon półosi napędowych

206 172 km: lakierowanie błotnika oraz zderzaka (tył)

206 940 km: wym. napędu rozrządu bez pompy wody. Po kilku kilometrach okazało się, że jest uszkodzona (wym.)

215 930 km: wymiana łożyska w przednim kole i łączników stabilizatora

222 178 km: wymiana sprzęgła i „dwumasu”; rozbiórka przekładni (poprawka przy 249 117 km)

242 272 km: nowe uchwyty tylnych amortyzatorów

252 658 km: nowa wiązka kabli do PD

258 780 km: wymiana uszkodzonej uszczelki pod głowicą

278 633 km: oczyszczenie zbiornika paliwa i ukł. zasilania (omyłkowo zatankowana benzyna)

292 365 km: wym. pierwszego akumulatora

294 160 km: wymiana przepływomierza

296 312 km: uszkodzenie przewodu ciśnieniowego w ukł. doładowania

306 277 km: wym. uszczelki pod głowicą

316 587 km: wymiana łożysk ślizgowych wałka rozrządu

332 951 km: wymiana klocków i łączników stabilizatora

365 683 km: wymiana starzejących się uszczelek, które uszkadzały lakier

367 141 km: usterka pompy wody, wym. kompresora klimatyzacji i klocków hamulcowych (przód)

384 328 km: wymiana przednich amortyzatorów

396 204 km: wymiana klocków hamulcowych (tył)

402 145 km: kolejna wymiana akumulatora

430 938 km: wym. silentblocków przedniego zawieszenia

455 766 km: uszkodzony przewód turbosprężarki

463 730 km: wym. osłon przegubów napędowych; nowy czynnik klimatyzacji

466 946 km: wym. uszkodzonego zaworu EGR

480 339 km: wym. płynu chłodz.; wyciek z klimy

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 48/2017 już w sprzedaży, a w nim m.in. wrażenia z jazdy Oplem Insignią Country Tourer; wyprzedaże 2017 - poradnik kupującego; porównanie kompaktowych SUV-ów z silnikami benzynowymi; testy BMW 530d Touring i Hyundaia i30 N Performance; akumulator przed zimą; youngtimer po sezonie; Kia cee'd z drugiej ręki; Top 7: klasa średnia w cenie ok. 25 tys. zł.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (169)

No photo
No photo ~jp18 Użytkownik anonimowy
~jp18 :
No photo ~jp18 Użytkownik anonimowy
a ja wierze w to bo 90% aut na rynku samochodów używanych ma kręcone liczniki. wystarczy porozmawiać z dobrymi mechanikami i powiedzą, że typowe awarie w wielu samochodach nie sa po 100 czy 200 tys km jeśli kierowca umie jeździć lecz po 400 czy 500 taki przebieg przedstawiciele osiągają po 3-4 latach tylko my żyjemy w PATOLOGI gdzie większość boi się aut z przebiegiem powyżej 200 tyś km i potem okazuje się, że model bezawaryjny okazuje się awaryjny. ludzka naiwność i niezdawanie sobie sprawy, że dobre samochody są za granicą droższe jak w Polsce. do polski trafiają albo rozbite albo z dużym przebiegiem jesli jest atrakcyjna cena i koniec kropka.
15 mar 15 23:38 | ocena: 93%
Liczba głosów:86
93%
7%
| odpowiedzi: 5
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Novy Użytkownik anonimowy
~Novy :
No photo ~Novy Użytkownik anonimowy
Ja 10 lat temu sprzedałem Toyotę Carine E 1.8 benzyna z instalacją gazową z 1997 roku. Toyota w momencie sprzedaży miała 180 tys.km. Kupił ją taksówkarz, spotkałem go po jakimś czasie i Carina miała już 350 tys.km. Całkiem niedawno rozmawiałem z taksówkarzem i okazało się, że sprzedał Toyotę z przebiegiem 445.000 km i podczas użytkowania nie miał wielkich napraw, głównie eksploatacyjne. Być może jeszcze ktoś nią jeździ i cieszy się użytkowaniem tak dobrego auta.
15 mar 15 11:27 | ocena: 90%
Liczba głosów:41
90%
10%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Robert Użytkownik anonimowy
~Robert :
No photo ~Robert Użytkownik anonimowy
I uważacie, że wymiana "dwumasy" i dwukrotnie w ciągu 50tyś km uszczelki pod głowicą i do tego w ASo to dobry wynik ?
Te 3 naprawy łącznie kosztowały w ASO więcej niż przeciętny Kowalski jest w stanie wydać na zakup używanego auta. Mało to, większość samochodów jeżdżących po polskich drogach nie jest warta tyle ile kosztowały naprawy tego badziewia - bo napewno nie są to koszty eksploatacji tylko koszty usterek.
17 mar 15 11:39 | ocena: 89%
Liczba głosów:57
89%
11%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jhjh Użytkownik anonimowy
~jhjh :
No photo ~jhjh Użytkownik anonimowy
Przynajmniej połowa aut w Polsce ma 500 tys.km w rzeczywistości przejechane. Ludzie nie oszukujcie samych siebie, ja wiem, że jak się już kupi auto to lepiej wygląda 200 tys.km na liczniku, ale to tylko iluzja. Mam Mercedesa 300.000 km, pewnie ma koło 500.000 a wygląda jakby miał mniej jak 200.000 i już wiem, że będzie problem z jego sprzedażą, pomimo bardzo dobrego stanu i ciągłego serwisu. Gdybym zrzucił mu 100 tys. km to pewnie by poszedł w ciągu tygodnia.
17 mar 15 08:35 | ocena: 83%
Liczba głosów:23
83%
17%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
~Paweł :
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
Miałem Seata Altea z tym samym silnikiem. Przejechałem nim 380 tys. km i nie miałem najmniejszych problemów z silnikiem. Koło dwumasowe było wypełnione na samym początku, po niewielkim przebiegu w ramach akcji serwisowej. Miałem dwie usterki w czasie gwarancji: Jakiś drobny plastikowy element w skrzyni biegów pękł i wyskakiwała "piątka", trzeba było przełączać z "czwórki" na "szóstkę" i zepsuł się czujnik temperatury zewnętrznej. Poza tym, już w znacznie późniejszym okresie wymieniłem chłodnicę oleju, gdyż po wadliwym umocowaniu wiązki w warsztacie wiązka ta przetarła lamelki i olej zaczął kapać. Wymieniałem oczywiście olej i części zużywające się, choć nie aż tak często. Byłem naprawdę zadowolony z tego auta. I zawsze dziwię się, jak wszyscy wieszają psy na silniku 2,0 TDI, a przecież było jego kilka wersji, akurat BKD jest stosunkowo prosta i niezawodna. Pompowtryskiwacze do końca dzielnie się sprawowały.
17 mar 15 13:29 | ocena: 71%
Liczba głosów:14
71%
29%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Nie ófam Użytkownik anonimowy
~Nie ófam :
No photo ~Nie ófam Użytkownik anonimowy
Rozumiem kłopoty niemiaszków z masowo zalegającymi szrotowiska i komisy VW/Ałódi z 2.0 TDI. Ponadto ich perełka Passat B8 "ózyskał" miano Car of the Year 2015.... A sprzedaż możne być kłopotliwa z motorkiem 2.0TDI..... Ta Skoda może być jedynie losowym przypadkiem. Ponadto nie napisano jakiej produkcji było PD (zapewne Bosch), bo Delphi i Lucas nie wydzierżają więcej jak 150 tys km. No i nic nie wspominano w pompie oleju, która zatarła gros sieczkarni z tamtego okresu.... Reklama dźwignią handlu.
17 mar 15 14:55 | ocena: 64%
Liczba głosów:22
64%
36%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~przemo Użytkownik anonimowy
~przemo :
No photo ~przemo Użytkownik anonimowy
Uszczelka była wymieniana,wiec rzadna to rewelacja ze 500 tkm zrbiła,jakby na jednej uszczelce tyle zrobiła km. Stare japońce notorycznie robiły po 400 ,600 tkm bez wymiany uszczelki,ale i tak jest jakiś wyczyn,ciekawe kiedy będzie taki test aut nowoczesnych z pomniejszonymi silnikami np. Mondeo 1.0 ecobost,1.4 tsi VW, i inne. I czy one tyle wytrzymają, swoja droga dużo na silnik wpływa jakość oleju,bo nasi mechanicy np przy 200tkm doradzają odrazy 10w co jest patologią,a dalej to już tylko 15w, a ja kupiłem kiedyś 1.9 z 320 tom na liczniku i cały czas zalewałem 5w40 pewnej firmy na 'V' i auto lata jak szalone .turbina bez regeneracji ,oleju praktycznie nie bierze i ma już prawie 500 ,tysiecy ,olej,chłodzenie turbo,grzanie w zimie ,to podstawa
17 mar 15 11:50 | ocena: 56%
Liczba głosów:9
56%
44%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~LoczeQ Użytkownik anonimowy
~LoczeQ :
No photo ~LoczeQ Użytkownik anonimowy
Znajomy ma taką oktawię z przebiegiem udokumentowanym niecale 170 tys. Z PL salonu, serwisowany. Od roku gdy go kupil
- peknieta sprezyna przednia przy amortyzatorze
- peknieta przednia szyba (sama pekla)
- odpadlo szkielko o lusterka przedniego
- popsulo sie wysuwanie plyt w oryginalnym radiu

Zadowolony przesiadl sie z megane na ta skode bo iby takie solidne, niemieckie i co? W Megane NIC kompletnie nie musial robic procz wymiany plynow a w tym szajsie boi sie gdzies dalej wyjechac. Silnik 1.6 Benzyna - nie gazowany. Te niedoróbki w tym aucie sa gorsze niz w jakim kolwiek. Nie wspomne juz ze ceny egzemplarzy sa mocno zawyzone w stosunku do konkurencji tylko dlatego ze niemieckie... a jak sie okazuje wcale nie takie solidne
15 mar 15 16:20 | ocena: 53%
Liczba głosów:32
53%
47%
| odpowiedzi: 3
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~DD Użytkownik anonimowy
~DD :
No photo ~DD Użytkownik anonimowy
Po 200tys. zaczęło auto się sypać, a autor utrzymuje że wszystko było dobrze. Przecież niemieckiego cuda techniki nie można krytykować. Nastały czasy, że jak nie trzeba bloku silnika remontować to można uznać samochód za godny polecenia. Straszne!
16 mar 15 16:07 | ocena: 78%
Liczba głosów:46
78%
22%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
~Marek :
No photo ~Marek Użytkownik anonimowy
Opinie o silniku 2.0 TDI to nalezy szukac u polskiego mechanika samochodowego albo taksowkarza a nie u niemieckiego lobbysty
16 mar 15 10:07 | ocena: 93%
Liczba głosów:45
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Tip / Auto Tip

500 tys. km Octavią 2.0 TDI

Przejechanie pół miliona kilometrów jakimkolwiek samochodem w dzisiejszych czasach budzi szacunek. Jak poradziła sobie z takim dystansem Skoda Octavia II 2.0 TDI?

500 tys. km Octavią 2.0 TDI (slajd 1 z 27)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego