Nie zawsze wiemy, jakiej firmy preparat jest właśnie w zbiorniczku naszego auta, a nawet gdybyśmy wiedzieli, to i tak nie znaczy to, że akurat taki produkt uda się kupić w przydrożnej stacji benzynowej. Można więc przyjąć, że jeśli uzupełnimy ubytek płynu chłodniczego dowolnym preparatem przeznaczonym do chłodnic, nie doprowadzi to do gwałtownej usterki. Uwaga: płyny do spryskiwaczy możemy mieszać dowolnie. Płyny chłodnicze można mieszać, ale tylko doraźnie.Podobnie lepiej jest dolać jakiegokolwiek oleju, który z grubsza spełnia wymagania silnika, niż kontynuować podróż ze świecącą się lampką ciśnienia oleju. Nie znaczy to jednak, że mieszanie jest całkiem bezkarne.Szczególnie dotyczy to płynów chłodniczych. Pozostają one w układzie chłodzenia przez 2-3 lata, a często dłużej. Muszą nie tylko dobrze przewodzić ciepło i nie zamarzać, lecz także chronić cały układ chłodzenia przed korozją. I tu pojawia się problem: różne pakiety inhibitorów korozji mogą wzajemnie ograniczać swoje działanie. Do tego stopnia, że jeśli do płynu o przedłużonej trwałości dolejemy trochę innego, całość przestaje być płynem o przedłużonej trwałości i wymaga wymiany nie po 5 latach, a po 2. Płyny do chłodnicDZIAŁANIE: mają za zadanie chronić cały układ chłodzenia przed korozją, nie gotować się, gdy temperatura w układzie przekroczy nieznacznie 100°C i nie zamarzać, gdy pozostawimy auto na mrozie – nawet do – 37 stopni. RODZAJE: są płyny uniwersalne przeznaczone do układów wykonanych z różnych materiałów (miedzianych, mosiężnych, aluminiowych) albo np. tylko do chłodnic aluminiowych. W praktyce większość współczesnych aut ma chłodnice aluminiowe, więc ten podział traci na znaczeniu. W sprzedaży pojawia się coraz więcej płynów chłodniczych o wydłużonej żywotności – można ich nie wymieniać nawet przez 5 lat. KOLORY: obecnie kolory płynów do chłodnic nie są związane z ich przeznaczeniem czy rodzajem. Kolor pełni więc funkcję wyłącznie ozdobną – kierowcy odnoszą się niechętnie do bezbarwnych substancji przypominających wodę, więc producenci dodają do nich barwniki.KONCENTRATY: absolutnie nie wolno wlewać do chłodnicy czystego koncentratu płynu do chłodnic. Koncentrat trzeba rozcieńczyć wodą demineralizowaną w proporcjach (z reguły) 1:1. Czysty koncentrat łatwo zamarza i źle odprowadza ciepło. MIESZANIE: teoretycznie, jeśli zmieszamy różne płyny do chłodnic, nawet wykonane na bazie różnych glikoli, nic się nie stanie. Najwyżej trudno będzie potem sprawdzić dokładną temperaturę krzepnięcia mieszaniny. Uwaga: najważniesze substancje w płynach chłodniczych to inhibitory korozji. Różne inhibitory mogą wzajemnie ograniczać swoje działanie. Choć nie ma przeciwwskazań, aby niedobór płynu w chłodnicy uzupełnić jakimkolwiek innym, w praktyce lepiej jest, jeśli na dłuższą metę mamy w układzie chłodzenia czysty płyn jednego rodzaju.

  • DZIAŁANIE: mają za zadanie szybko i niezależnie od temperatury umożliwić wycieraczkom oczyszczenie szyby. Płyny zimowe muszą być dodatkowo odporne na zamarzanie.RODZAJE: są płyny letnie, tzw. przejściowe i zimowe. Płyny letnie mają mało detergentów, ale zawierają dużo rozpuszczalników organicznych pomocnych w usuwaniu resztek owadów. Płyny przejściowe zawierają pewną ilość alkoholu ograniczającą ich zamarzanie. Typowe płyny zimowe mają bardzo dużo detergentów (bo pracują w niskich temperaturach) i dużo alkoholu, aby zapewnić odporność na mróz (z reguły od -21 do -25ºC). W płynach zimowych są też substancje czyniące ciecz niesmaczną – aby (prawie) nie dało się ich wypić.KOLORY: to wyłącznie kwestia barwnika. Zwykle płyny zimowe są niebieskie, ale to nie reguła (patrz. str. 29). Mogą być zielone, żółte, różowe. Uwaga: najlepszy byłby płyn całkiem bezbarwny, ale kto kupiłby ciecz przypominającą wodę? Uwaga! zbyt duża ilość barwnika może pozostawiać plamy na jasnych lakierach. KONCENTRATY: o ile dawka koncentratu płynu letniego może mieć zaledwie 5 ml, to koncentraty płynów zimowych miesza się zwykle z wodą (najlepiej demineralizowaną, choć nie jest to konieczność) w proporcji 1:1. To z powodu alkoholu, którego nie da się skoncentrować tak, jak detergentów. Uwaga: nie powinniśmy stosować czystego koncentratu: taka substancja może być zbyt agresywna dla uszczelek i lakieru, a szczegółnie dla reflektorów.MIESZANIE: Płyny o różnych kolorach i rodzajach można dowolnie mieszać ze sobą. Dają się też mieszać płyny zimowe z letnimi i przejściowymi, a także z wodą, trzeba tylko zachować temperaturę krzepnięcia odpowiednią do pogody. DZIAŁANIE: naniesione na szybę rozpuszczają lód i śnieg, dzięki czemu nie musimy ich skrobać, ryzykując porysowanie.RODZAJE: oprócz tego, że są preparaty lepsze i gorsze, największe zauważalne różnice tkwią w opakowaniach. Odmrażacze występują w butelkach z pompką i w sprejach. Zaletą sprejów jest to, że właściwie nie sposób ich wylać. Jednak naturalną cechą gazu jest to, że rozprężając się, podczas gdy używamy spreju, schładza on opakowanie. Zmrożony na mrozie środek staje się jeszcze bardziej zimny i... mniej skuteczny. Uwaga: napisy na opakowaniach „gwarantujące” ich działanie do ekstrealnych temperatur, np. –60ºC, to bajki. Najwyżej oznaczają one tyle, że w takiej temperaturze produkt sam nie zamarznie. Odmrażacze są najbardziej skuteczne, gdy rano przyniesiemy je z domu – wówczas nie tylko chemia, ale i ciepło zrobią swoje. KOLORY: nie mają żadnego znaczenia poza tym, że z technicznego punktu widzenia im bardziej przezroczysty płyn, tym lepiej.