Podczas okrągłych jubileuszy przyjemnie jest powspominać stare historie, sięgnąć do albumu z dawno nieoglądanymi zdjęciami i odświeżyć miłe wspomnienia. Na przykład te o początkach Porsche 911.

O aucie, które nie potrzebowało dużo czasu na to, by zasłużyć na honorowe miejsce w panteonie sportowych wozów, świat dowiedział się podczas salonu IAA we Frankfurcie w 1963 r. W blasku reflektorów swoje nietypowe, choć powabne kształty prezentowała zaledwie 130-konna „911-ka”. Pod ładnym i długo dopracowywanym garbem sylwetki skrywa się 6-cylindrowy silnik o pojemności skokowej tylko 2 litrów.

Ta egzotyczna, a jednocześnie tak typowa dla marki mieszanka klasycznego piękna, lekkiego nadwozia i fascynującej techniki złamała jeszcze podczas targów niejednemu motoentuzjaście serce. I właściwie tak zbiera „żniwo” od 50 lat.

Na magiczność modelu składa się jednak w dużej mierze sportowy duch marki – ta firma żyje rywalizacją na torze. Zatrudnia dziesiątki inżynierów, którzy mają jedno zadanie: uczynić „911-kę” jeszcze szybszą. Ich najnowsze dziecko to model GT3. Ten skrót oznacza w Porsche czystą moc z pojemności skokowej i technikę wyczynową, ale możliwą do wykorzystania w codziennej jeździe. 3,8-litrowy bokser nie pochodzi – jak dotąd – z bolidu GT1 z Le Mans, lecz z Carrery S.

Nim trafił do GT3, przeszedł jednak złożony proces tuningowy, dzięki czemu może się kręcić do 9 tys. obrotów! Korbowody wykonano z tytanu, tłoki są kute, zmodyfikowany został też rozrząd. Koni mechanicznych naliczono aż 475, czyli po 125 na litr pojemności skokowej silnika. Andreas Preuninger, człowiek odpowiedzialny za GT3, przyznaje jednak, że w praktyce można przeważnie spodziewać się jeszcze więcej.

Tego jednak można się było spodziewać. W GT3 mamy dwie rewolucje techniczne. Pierwsza to wielokrotnie chwalona w innych modelach, lecz uważana dotychczas za zbyt ciężką do GT3 skrzynia PDK – występuje teraz seryjnie. Entuzjaści „manuali” mogą marudzić, ale w ich stronę wykonano szczególny gest. Starą, stosowaną przez nich techniką jest wysprzęglenie przed wejściem w ciasny zakręt, by wprowadzić pojazd w lekki poślizg. PDK tę sztuczkę potrafi – wystarczy szarpnąć obie łopatki równocześnie.

Ponieważ w stosunku do poprzednika znacząco powiększył się rozstaw osi, drugim radykalnym posunięciem było zastosowanie układu skrętnej tylnej osi. Do 50 km/h tylne koła wychylają się o 1,5 stopnia w przeciwnym kierunku niż przednie, co w teorii skraca rozstaw kół o 15 cm. Powyżej 80 km/h koła przedniej i tylnej osi skręcają w tę samą stronę.

Najważniejsze dla inżynierów było jednak to, by nowoczesna technika nie pociągnęła za sobą wzrostu masy – GT3 waży 1430 kg, czyli dokładnie tyle, ile poprzednik. W kluczowym kryterium, czyli okrążeniu Pętli Północnej Nürburgringu, najnowsze Porsche radzi sobie lepiej niż 612-konna Carrera GT. Porsche wie, że zainteresowani GT3 bywają tam często. Kierowcy testowi twierdzą, że czas poniżej 7:30 jest w zasięgu ręki.

Podsumowanie

Okrągły jubileusz, piękna jubilatka i wspaniały prezent – Porsche może być dumne z 50-letniego dorobku modelu. Na to jednak ciężko zapracowało. GT3 to połączenie sportowego ducha, inżynierskiej skrupulatności i uniwersalności. Nocami już śnimy o przejażdżce!