Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.384.494.291.97
Średnio4.594.754.492.10
Najdrożej4.994.994.992.29

Gdzie można samodzielnie naprawiać auto?

21 lis, 08:43

Nie wystarczą umiejętności – ten, kto nie ma własnego garażu czy chociażby posesji, legalnie sam wiele nie zdziała przy samochodzie. Ale również na swojej działce obowiązują przepisy, które warto znać.

Udostępnij
0
Skomentuj

Awaria lub rutynowy przegląd? Macie potrzebne narzędzia, czas i umiejętności, by naprawy dokonać samodzielnie, zatem – do dzieła! Zaraz, zaraz, potrzebne jest jeszcze odpowiednie miejsce! Niestety, nie może to być dowolny parking. W znacznie lepszej sytuacji są właściciele garaży lub chociaż posesji, ale i oni nie mogą zrobić wszystkiego.

Uregulowanie kwestii samodzielnej naprawy oraz mycia auta marszałek sejmu powierzył gminom. Mówi o tym ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, gdzie w art. 4. czytamy: 1. Rada gminy, po zasięgnięciu opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, uchwala regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie gminy, zwany dalej „regulaminem”; regulamin jest aktem prawa miejscowego. 2. Regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące… c) mycia i naprawy pojazdów samochodowych poza myjniami i warsztatami naprawczymi.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Samodzielne naprawy w gminnym regulaminie

Chcąc zatem dowiedzieć się, na jakie samodzielne naprawy możemy sobie pozwolić (nawet będąc w trasie), należałoby zlokalizować gminę, w której jesteśmy, a następnie znaleźć (na stronie internetowej urzędu gminy) stosowny „regulamin utrzymania czystości i porządku” . Nie jest to trudne, ale też w praktyce mało potrzebne, jako że znakomita większość regulaminów jest do siebie bardzo podobna.

W galerii cytujemy stosowny zapis regulaminu obowiązujący w Warszawie. Wynika z niego jednoznacznie, że na terenie publicznym, leżącym w gminie, w zasadzie nie wolno przeprowadzać żadnych napraw! Chcąc w całości wypełnić literę prawa, w zasadzie nie można by przy drodze zmienić samodzielnie nawet koła! Zapis umożliwiający działania „awaryjne” znaleźliśmy np. w regulaminie obowiązującym w Gliwicach, dopuszczającym naprawę „poza terenem nieruchomości – w przypadku uzasadnionych napraw spowodowanych awarią pojazdu uniemożliwiającą kontynuowanie jazdy”.

Uwaga na zanieczyszczenie drogi!

Co to oznacza w praktyce? Na ulicy, miejskim parkingu i w tym podobnych miejscach nie próbujcie naprawiać auta. Oczywiście nie ma się co przejmować wymianą koła – każdy sąd was uniewinni – ale z jakąkolwiek naprawą lepiej się powstrzymać. Jakie grożą za to kary? O tym mówi np. kodeks wykroczeń: „Kto zanieczyszcza drogę publiczną… podlega karze grzywny do 1500 zł albo karze nagany”.

Ale drogi i place publiczne to nie wszystko. Wiele parkingów przed blokami, marketami czy zakładami pracy to nie tereny publiczne, lecz miejsca prywatne. Aby móc się na takim placu rozłożyć z narzędziami, warto zapoznać się wcześniej z regulaminem użytkowania takiego parkingu. Wprost mówi o tym np. regulamin utrzymania czystości w Szczecinie: „mycie i naprawy mogą być wykonywane w obrębie nieruchomości, jeżeli odbywa się to za wiedzą i zgodą osoby posiadającej tytuł prawny do nieruchomości”. To zapis trochę na wyrost, bo przecież będąc na czyimś terenie, powinniśmy stosować się do zasad wyznaczonych przez właściciela.

Zaglądamy więc do przykładowego regulaminu korzystania z parkingu jednego z zamkniętych warszawskich osiedli, gdzie czytamy: „zakaz mycia i remontów pojazdów, wymiany oleju i innych czynności obsługi technicznej pojazdów stwarzających uciążliwość dla mieszkańców osiedla i użytkowników parkingu”. W praktyce ogranicza to dłubanie przy aucie do drobnych prac we wnętrzu.

Nawet we własnym garażu nie wszystko wolno!

Na znacznie więcej mogą pozwolić sobie właściciele prywatnych garaży czy choćby posesji. Można robić dużo, ale też trzeba spełnić kilka warunków: po pierwsze, nie może to być uciążliwe dla sąsiadów (w praktyce: nie mając nikogo za płotem, można zrobić nawet hamownię, z drugiej strony używanie wiertarki w normalnych godzinach pracy nie może być powodem do narzekań), po drugie, nie wolno zanieczyścić środowiska (wody oraz gleby – wylanie przepracowanego oleju to największa „zbrodnia”), po trzecie zaś: powstałe odpady należy zutylizować zgodnie z gminnym regulaminem utrzymania porządku.

Właściwie to dość oczywiste obostrzenia, ale od razu pojawia się pytanie: kto i jak może skontrolować naszą posesję? Przepisy o ochronie środowiska (art. 379.) mówią: „marszałek województwa, starosta oraz wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawują kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów o ochronie środowiska”. Dalej czytamy, że mogą oni upoważnić strażników do prowadzenia czynności kontrolnych. Na teren prywatny mają oni wstęp w godzinach 6-22, chyba że mowa jest o natychmiastowym uniemożliwieniu zanieczyszczenia środowiska. Dlatego jeśli np. sąsiad doniesie, iż podejrzewa, że olej wylewany jest bezpośrednio do gleby, może zawiadomić straż, która obowiązana jest podjąć interwencję. Za zanieczyszczenie środowiska grozi grzywna powiększona o koszty usunięcia zagrożenia.

Zużyte części: na złom lub do PSZOK-u!

Pamiętajcie też, że na kierowcy ciąży obowiązek właściwego zutylizowania odpadów. O ile warsztaty muszą mieć potwierdzenie właściwej utylizacji, o  yle osby prywatne muszą to zrobić zgodnie z prawem, ale bez konieczności dokumentowania tego faktu. Jeśli więc wyrzucicie np. opony czy olej do śmieci, narazicie się na wysoką karę. Powinniście oddać je do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (nie wszystkie odpady będą tam przyjęte za darmo) lub np. zaprzyjaźnionego warsztatu. Ale nie trzeba przechowywać dokumentów potwierdzających ten fakt.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (89)

No photo
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
~BUBAAA
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
do ~Ido:
No photo ~Ido Użytkownik anonimowy
22 lis 09:12 użytkownik ~Ido napisał
Wraca perfidna komuna.Już dzisiaj bandy niedouczonych urzędników i wszelkiej maści kontrolerów mogą wchodzić na Twoja własność kiedy chcą i mogą sprawdzać wszystko bez nakazu rewizji.Przecież to typowo policyjne państwo.Powoli wracamy do czasów głębokiej
Widzę, że kolega nie żył jeszcze za komuny i pisze bzdury. jak komuna wraca? Za komuny nie było podatku dochodowego, nie było VAT, CIT itp. Nikt ci na posesje nie wchodził bez nakazu sądu. Owszem była raz w roku akcja posesja i dzielnicowy ze strażakiem chodzili po wsi sprawdzać, czy nie masz na placu rupieci zagrażających sąsiadom a strażak sprawdzał rozdzielnię elektryczną czy czasami nie masz zamiast bezpieczników drutu do spawania, ale pouczyli cię, że masz zrobić porządek a w ekstremalnych sytuacjach wystawili mandat wysokości jednej butelki wódki (bez akcyzy). Mogłeś myć sobie auto gdzie chciałeś, grzebać przy nim ile chciałeś. Powiem więcej po ulicach miast jeździły polewaczki i myły jezdnie, na asfalcie mogłeś się położyć przy samochodzie i nie ubrudziłeś się. Nie było durnego podatku od wody deszczowej która spada na twoją posesję i musi być odprowadzona.... Nasłuchałeś się od kogoś jakichś bzdur o komunie, której nawet nie było w Polsce tylko socjalizm a to wielka różnica
22 lis 09:34 | ocena: 94%
Liczba głosów:239
94%
6%
| odpowiedzi: 15
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Wyrocznia Użytkownik anonimowy
~Wyrocznia :
No photo ~Wyrocznia Użytkownik anonimowy
Mamy to na co sie godzimy .Juz w tej chwili latwiej jest okreslic co nam woln o w naszym zyciu , niz co jest zabronione. Zakazow jest coraz wiecej i niestety ,bedzie ich przybywac w lawinowym tepie , poniewaz spoleczenstwo nie protestuje tylko narzekajac godzi sie na wszystko .Petla sie zaciska na naszym karku i jesli sami tego szybko nie zmienimypoprzez radykalne dzialania wobec urzedniczo rzadowej mafii ,niedlugo czeka nas poruszanie sie w pozycji zgietej w pas, , lub na kolanach wykazujac tym pokore wobec naszych zarzadcow......
22 lis 06:53 | ocena: 95%
Liczba głosów:142
95%
5%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mechanik hobbysta Użytkownik anonimowy
~mechanik hobbysta :
No photo ~mechanik hobbysta Użytkownik anonimowy
Witam wszystkich wiedzę że niestety większość nie zrozumiała do końca artykułu. Na własnych posesjach i we własnych garażach możesz naprawiać auto jak chcesz musisz jedynie zabezpieczyć przed dostaniem się płynów eksploatacyjnych do gleby i tyle a zużyte części wyrzucić odpowiednio z ich zakwalifikowaniem czy to metale czy tworzywa sztuczne itp. Zużyte płyny eksploatacyjne można oddać do zaprzyjaźnionego warsztatu który na pewno posiada zbiornik na tego typu odpady bo każdy musi mieć udokumentowane utylizowanie oleju i innych płynów. W skrócie - nie wywalamy zużytych części gdziekolwiek i nie wylewamy cieczy w trawę i tyle. Przepisy odnośnie niezaśmiecania środowiska regulują to od dawna, płaczecie o ograniczeniu swobód czyli rozumiem że do tej pory większość z was wylewała przepracowany olej gdzieś pod krzaki i zużyte części też !
Durne przepisy i wydawałoby się że niepotrzebne przy dzisiejszej świadomości społeczeństwa, przecież traktują o sprawach oczywistych, a jednak nie w naszym kraju wciąż trzeba karać za zaśmiecanie żeby ludzie zrozumieli że na śmieci to jest kosz a nie las itd. Można by długo rozpisywać się o kulturze naszych rodaków jeżeli chodzi o dbanie o czystość i środowisko.
22 lis 08:51 | ocena: 84%
Liczba głosów:68
84%
16%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Dolcze Użytkownik anonimowy
~Dolcze :
No photo ~Dolcze Użytkownik anonimowy
O środowisko terzeba dbać ale czemu tylko kowalski ma to robic ? Czemu jezdnie asfaltowe nie sa myte i sprzatane? Gdzie maszyny na drogach od tego samochód jest brudny po kilku dniach, mieszkalem w niemczech i tam auta mozna bylo nie myc przez pol roku a wygladal jak u nas po tygodniu, dosc ze kupujemy podatki do jazdy autem bo jak nazwac ze w 1 litrze jest 52 % haraczu?
22 lis 10:35 | ocena: 100%
Liczba głosów:25
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
Jeśli przepali ci się żarówka, to zgodnie z przepisami:
-jedź na najbliższy komisariat aby zapłacić mandat.
-z wypisanym mandatem jedź do najbliższego ASO w celu dokonania wymiany.

Jeśli przebijesz oponę.
-wezwij Policję by wypisała ci mandat za parkowanie w niedozwolonym miejscu
-wezwij lawetę
-zawieź samochód do ASO

Aby Polska rosła w siłę, a stacje serwisowe żyły dostatniej.
22 lis 10:18 | ocena: 98%
Liczba głosów:86
98%
2%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
~BUBAAA :
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
Widzę, że niektórzy są mocno zdziwieni, że trzeba dbać o środowisko. Ja pojechałem do Niemiec jeszcze wtedy zachodnich na wycieczkę autobusem. Kierowca autobusu jeździł od parkingu do parkingu i nikt nie chciał go wpuścić na parking. Jak się potem okazało jakiś sprytny polski kierowca autobusu kilka dni wcześniej postanowił wykorzystać czas wolny i wymienić na niemieckim parkingu olej i filtry oleju, niestety nabrudził tym przepracowanym olejem. Nie dostał mandatu ale wezwano ekipę utylizacyjną, i za parę godzin parking był przywrócony do stanu poprzedniego, wymieniono puzle na koszt firmy przewozowej. Oczywiście autobus został zatrzymany do czasu zapłaty za usługę. My polacy jesteśmy przekonani, że możemy robić co chcemy, smutne ale prawdziwe
22 lis 08:47 | ocena: 75%
Liczba głosów:72
75%
25%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~dakota Użytkownik anonimowy
~dakota
No photo ~dakota Użytkownik anonimowy
do ~BUBAAA:
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
22 lis 09:34 użytkownik ~BUBAAA napisał
Widzę, że kolega nie żył jeszcze za komuny i pisze bzdury. jak komuna wraca? Za komuny nie było podatku dochodowego, nie było VAT, CIT itp. Nikt ci na posesje nie wchodził bez nakazu sądu. Owszem była raz w roku akcja posesja i dzielnicowy ze strażakiem c
Nie prawda. Podatki były i były składki ubezpieczeniowe pracowników. Jeszcze z końcem lat 60tych i początkiem 70tych były normalnie wykazywane indywidualnie przy wynagrodzeniach: brutto i netto. Potem, sądząc że komuna będzie trwać wiecznie uproszczono sprawę. Pracodawca, oczywiście państwowy, spółdzielczy (prywatny to był nieistotny margines) odprowadzał podatki i ubezpieczenia (ubezpieczenia były bardzo wtedy wysokie, sięgały ok. 40%) i nie wykazywał tego przy wypłacie, choćby dlatego, że nikt tych podatków i ubezpieczeń nie rozliczał na poszczególnych pracowników, tylko były odprowadzane od wszystkich wynagrodzeń łącznie i tak samo ubezpieczenia. Sami młodzi teraz na tych forach, którzy nic nie pamiętają bo nie mogą pamiętać. Ludzie nawet nie wiedzieli ile im się odciąga od wynagrodzeń i dlatego teraz gloryfikują komunę. A teraz czekam na czerwone łapki i nic mnie to nie obchodzi. Łapkami prawdy się nie zakrzyczy.
22 lis 10:59 | ocena: 67%
Liczba głosów:51
67%
33%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Paweł Grędziński Paweł Grędziński Facebook
Paweł Grędziński :
Paweł Grędziński Paweł Grędziński Facebook
ciekawe nie długo to zabronią wjazdu do miast wszystkim autom , nic tylko kasę wyciągają , moje auto ale nie mogę go wyrejestrować i samodzielnie rozebrać rozsprzedać tylko oddać za grosze do stacji kasacji pojazdów - debilne przepisy rodem z Holandii
21 lis 17:59 | ocena: 98%
Liczba głosów:106
98%
2%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Florczak Użytkownik anonimowy
~Florczak :
No photo ~Florczak Użytkownik anonimowy
Wylanie zużytego oleju - dawniej ,gdy tak dużo nie mówiło się o ochronie środowiska przy każdym cpenie stał pojemnik gdzie bez problemu można było wylać przepracowany olej .Teraz wszystko reguluje się zakazami .Efekty takiej nie przemyślanej polityki widać wszędzie.
22 lis 10:37 | ocena: 97%
Liczba głosów:32
97%
3%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~komuna niestety truła ile wlezie Użytkownik anonimowy
~komuna niestety truła ile wlezie
No photo ~komuna niestety truła ile wlezie Użytkownik anonimowy
do ~BUBAAA:
No photo ~BUBAAA Użytkownik anonimowy
22 lis 09:34 użytkownik ~BUBAAA napisał
Widzę, że kolega nie żył jeszcze za komuny i pisze bzdury. jak komuna wraca? Za komuny nie było podatku dochodowego, nie było VAT, CIT itp. Nikt ci na posesje nie wchodził bez nakazu sądu. Owszem była raz w roku akcja posesja i dzielnicowy ze strażakiem c
NIestety za komuny - która doskonale pamiętam - olewano środowisko naturalne.
Kilka przykładów:
1. Lata 70-te rejon Brdy. Znajomy wędkarza mucharz jeździł ratować rzekę - bo mleczarnia wywaliła ścieki prosto do pstrągowej rzeczki. Wszystkie ryby wytruli na długości kilku kilometrów. Nikt nikogo nie ukarał.
2. Lata 80-te Miasto Łódź, centrum i fabryka farb oraz lakierów, jak puścili dym w powietrze to można było odlecieć.
3. Wisła i jej stan w latach 1970-2016. W latach 1970-1989 stan wody Wisly był tragiczny. Kiedyś rybacy wiślani przywieźli mojemu Tacie szczupaki. Wszystkie śmierdziały ropą, wszystkie Mama wywaliła. Żartowaliśmy sobie że film foto można wywołać w Wiśle.
Po 1989 zaczęto kontrolować to co wpada do rzek.. i już jest dużo lepiej. Od 2000 roku widzę znaczne oczyszczenie wód.
Obecnie szczupaka, troć czy leszcza z Wisły można spokojnie jeść. Pojawiły się nawet lubiące czystą wodę BRZANY.
22 lis 10:59 | ocena: 60%
Liczba głosów:35
60%
40%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: East News

Gdzie można samodzielnie naprawiać auto?

Remont na podwórku? Zapewne dość łatwo można by się przyczepić do legalności takiej naprawy, ale wiele zależy od tego… czyja to posesja i w jakiej gminie się znajduje.

Gdzie można samodzielnie naprawiać auto? (slajd 1 z 6)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Przemek Wąworek / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Paweł Rosłoń / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: Archiwum / Auto Świat

Reklamy
Koniec bloku reklamowego