Sam możesz zrobić przegląd auta

10 maja, 17:38
Udostępnij
0
Skomentuj

Między wizytami w warsztacie warto też czasem samemu zajrzeć pod maskę! Na co należy zwrócić uwagę?

Jeśli wierzyć w marketingowe zapewnienia producentów aut, użytkownik w zasadzie wcale nie powinien zaglądać pod maskę, wystarczy, że raz na kilkadziesiąt tysięcy kilometrów zrobią to mechanicy w autoryzowanej stacji. Rzeczywiście, auta stają się coraz bardziej bezobsługowe, a jednocześnie ich serwisowanie jest coraz trudniejsze, ale wciąż to i owo można (i warto) zrobić samodzielnie. Między planowymi przeglądami w aucie może się niemało zepsuć, a jeśli w porę zauważycie problem, być może uda się uniknąć poważniejszej awarii i większych wydatków.

Sprawdź poziom oleju

Do czynności, o których każdy kierowca powinien pamiętać, należy kontrola poziomu oleju silnikowego. Nawet stosunkowo nowe jednostki miewają czasem skłonność do jego zużywania – doświadczają tego choćby tysiące użytkowników Volkswagenów z silnikami 1.8 i 2.0 TSI, które nierzadko spalają nawet ponad litr oleju na 1000 km. Wprawdzie coraz częściej o zbyt niskim poziomie oleju powinna informować elektronika, ale to nie powód, żeby samemu nie sięgnąć do bagnetu olejowego, o ile producent przewidział taką możliwość.

Uwaga! W dieslach z filtrem cząstek stałych często zdarza się, że oleju jest za dużo – to bardzo niebezpieczny objaw, który świadczy o tym, że do układu smarowania przedostaje się niespalone paliwo, a to z kolei grozi m.in. zatarciem delikatnej turbosprężarki czy obróceniem panewek i zatarciem tłoków. Skoro już zajrzeliśmy pod maskę, warto też sprawdzić poziom płynu chłodzącego. Dobrze jest też zajrzeć (gdy silnik jest zimny!) do zbiorniczka wyrównawczego – jeśli są w nim gluty lub ślady oleju, może to być pierwszy objaw „kończącej się” właśnie uszczelki pod głowicą albo uszkodzonej chłodniczki EGR-u. W pierwszym dłuższym korku w upalny dzień taka usterka może doprowadzić do przegrzania silnika.

Kontrola wzrokowa komory silnika

Czujne spojrzenie należy się też wężom gumowym i kablom. Czy wszystkie są na swoich miejscach? Czy nie widać na nich śladów nadgryzienia przez kuny? Poza paliwem, olejem i chłodziwem każdy silnik potrzebuje też powietrza, i to czystego.

Standardowe interwały wymiany filtrów zwykle są ustalane z założeniem, że auto porusza się po czystych, zadbanych drogach. Tyle że nasza drogowa rzeczywistość wygląda z reguły inaczej, dlatego warto też częściej niż tylko podczas rutynowych przeglądów zaglądać do filtra powietrza – jeśli jest brudny lub zaolejony, należy go wymienić. Wytrzepanie kurzu z filtra nie rozwiąże problemu, gdyż brud zatyka pory materiału.

Kontrola oleju i płynu chłodzącego

Warto wyrobić sobie nawyk, żeby kontrolować poziom podstawowych płynów eksploatacyjnych przed każdą dłuższą trasą lub np. przy każdym lub co drugim tankowaniu – to tylko kilka sekund! Ta zasada dotyczy też nowych aut. Wbrew pozorom mają one często większy apetyt na olej od starszych konstrukcji i są bardziej wrażliwe na jego niedobór.

Czyste powietrze dla silnika i pasażerów

Brudne powietrze szkodzi nie tylko ludziom, lecz także technice. Cząstki pyłu zawieszonego w powietrzu zatykają pory filtrów w naszych autach. To dlatego w polskich warunkach drogowych interwały między wymianami filtrów warto skrócić – po kilkudziesięciu tys. kilometrów na brudnych drogach mogą one być już niemal całkiem zatkane. Przy okazji wymiany filtra warto też użyć środków do czyszczenia przepływomierzy i przepustnic. Filtry kabinowe warto wymieniać co najmniej dwa razy w roku (wiosną i jesienią), nie zaszkodzi też odkażenie wentylacji.

Kontrola układu elektrycznego

Jeśli cokolwiek w elektryce auta nie działa, przed wizytą u fachowca warto zajrzeć do skrzynki z bezpiecznikami, bo często tam znajduje się przyczyna usterki. Jeżeli po wymianie przepalonego bezpiecznika po chwili psuje się on znowu, to nie ma rady, trzeba dokładnie sprawdzić zabezpieczony nim obwód.

To warto sprawdzić w warsztacie

Jeśli auto gorzej się prowadzi, myszkuje na drodze lub pojawiają się podejrzane odgłosy z zawieszenia, to nie ma co czekać na kolejny planowy przegląd, trzeba działać natychmiast. Usterek lub postępującego zużycia elementów zawieszenia nie da się przewidzieć w taki sposób, jak to się dzieje np. z rozrządem, w przypadku którego producenci zwykle określają interwały wymiany.

Niestety, samodzielnie w zawieszeniu zdziałamy niewiele, potrzebne są do tego co najmniej kanał lub podnośnik oraz odpowiednie narzędzia. W nowych modelach nie sprawdzają się też np. dawne metody kontroli amortyzatorów, polegające na bujaniu auta i obserwowaniu jego reakcji. Jeśli jednak gołym okiem widać, że olej wycieka z amortyzatora, to nawet jeśli nadal działa on poprawnie, trzeba go wymienić.

Naszym zdaniem

Przez 2-3 lata i np. 40 tys. km, czyli przez tyle, co ile w nowych autach są zalecane przeglądy, z samochodem może stać się naprawdę wiele złego, a nie o wszystkim w porę poinformuje nas elektronika. Lepiej czasem zajrzeć pod maskę!

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (20)

No photo
No photo ~sDd Użytkownik anonimowy
~sDd :
No photo ~sDd Użytkownik anonimowy
Dzisiaj i jutro naprawiam dziurawą zaślepkę głowicy zwaną Brok. Przez dziurę wyleciał prawie cały płyn chłodniczy.
Kilka godzin mi zeszło na wyjęciu tego diabelstwa. Mój mechanik powiedział, że mi tego nie zrobi, nie mam pojęcia dlaczego. Ale chyba wiedział z czym się to kojarzy. Kupa dłubaniny.
11 maja 22:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jo Użytkownik anonimowy
~Jo :
No photo ~Jo Użytkownik anonimowy
Samemu mozna wymienic swiece i przewody zaplonowe, mozna sprawdzic stan paskow klinowych osprzetu silnika, przewodow gumowych. I zareagowac zanim wystapi usterka. Wtedy koszty naprawy beda minimalne
11 maja 18:27 | ocena: 100%
Liczba głosów:9
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Mar Użytkownik anonimowy
~Mar :
No photo ~Mar Użytkownik anonimowy
Ludzie wykształceni inteligencja nawet nie wiedzą gsziecsie leje płyn do sprykiwaczy a co dopiero wyciągnąć bagnet i sprawdzić stan oleju,ludzie mniej "inteligentni"potrafią olej wymienić ,klocki,tarcze,filtry,wycieraczkikolo zmienić,żarówki itd....
12 maja 08:23 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gościu Użytkownik anonimowy
~Gościu :
No photo ~Gościu Użytkownik anonimowy
" Kontrola wzrokowa komory silnika" i jeszcze kontrola wzrokowa układu elektrycznego. Fajne! A tak na poważnie, to teraz chyba coraz więcej debili jeździ autami - świadczy o tym powyższy artykuł ...
11 maja 17:59 | ocena: 70%
Liczba głosów:23
70%
30%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Punto76 Użytkownik anonimowy
~Punto76 :
No photo ~Punto76 Użytkownik anonimowy
Można zrobić o wiele więcej niż tu napisano , a nawet samemu dużo naprawc trzeba tylko użyć mózgu .
11 maja 11:08 | ocena: 80%
Liczba głosów:20
80%
20%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~abece Użytkownik anonimowy
~abece :
No photo ~abece Użytkownik anonimowy
"Sam możesz zrobić przegląd auta" - no a kto mi wklepie pieczątkę w dowód???
11 maja 19:25 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Twój podpiss Użytkownik anonimowy
~Twój podpiss :
No photo ~Twój podpiss Użytkownik anonimowy
Może robić kontrolę po każdej mszy w niedzielę. Niech sprawdzaniem usterek zajmie sie ksiądz. Poblogoslawi i zbierze wtedy ofiary które przeznaczy na potrzeby kościoła ivludzi
11 maja 22:47 | ocena: 53%
Liczba głosów:15
53%
47%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak Mały Użytkownik anonimowy
~Polak Mały
No photo ~Polak Mały Użytkownik anonimowy
do ~Gościu:
No photo ~Gościu Użytkownik anonimowy
11 maja 17:59 użytkownik ~Gościu napisał
" Kontrola wzrokowa komory silnika" i jeszcze kontrola wzrokowa układu elektrycznego. Fajne! A tak na poważnie, to teraz chyba coraz więcej debili jeździ autami - świadczy o tym powyższy artykuł ...
Gościu kulturą nie grzeszysz. Jak piszesz na forum to staraj się pisać kulturalnie to nie PGR !
11 maja 20:20 | ocena: 50%
Liczba głosów:10
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fj Użytkownik anonimowy
~fj :
No photo ~fj Użytkownik anonimowy
disli juz tylko kiepy używaja
11 maja 20:41 | ocena: 62%
Liczba głosów:13
38%
62%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
~jj :
No photo ~jj Użytkownik anonimowy
Zbyt wysoki poziom oleju w dieslu to nie problem, suche filtry właśnie na takiej zasadzie działają drogi autorze ale tłumaczyć idiocie nie mam zamiaru
12 maja 06:37 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild

Sam możesz zrobić przegląd auta

Nie musisz być mechanikiem, żeby uzupełnić poziom oleju lub wymienić filtr powietrza. Pamiętaj jednak o tym, źeby starannie dobrać potrzebne do tego produkty - zły olej lub filtr mogą zniszczyć silnik!

Sam możesz zrobić przegląd auta (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego