CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej3.504.353.961.66
Średnio4.404.584.211.84
Najdrożej4.654.894.482.12

Kontrola oleju silnikowego - Czy bagnet to przeżytek?

12 maja 15 09:45
Udostępnij
0
Skomentuj

Coraz częściej o stanie oleju w silniku informuje nas komputer pokładowy auta. W wielu modelach nie ma już nawet tradycyjnego bagnetu. Czy elektronice można zaufać?

Już w latach osiemdziesiątych w autach z wyższej półki nikogo nie dziwiły układy elektronicznej kontroli poziomu oleju. Ich budowa była bardzo prosta – w misce olejowej znajdował się czujnik z pływakiem, jeśli oleju było za mało, na desce rozdzielczej zapalała się kontrolka wzywająca do zrobienia dolewki. Takie rozwiązania można spotkać np. w Mercedesie W124 czy BMW E30.

Mniej więcej w tym samym czasie pojawiły się pierwsze elektroniczne wskaźniki „inspekcji”, wzywające na przegląd i wymianę oleju. Najczęściej były one po prostu powiązane z licznikiem przebiegu, choć zdarzały się też i układy uwzględniające warunki pracy silnika, np. długotrwałą pracę na wysokich obrotach.

Od tamtego czasu sporo się jednak zmieniło. Producenci aut prześcigają się w wyznaczaniu coraz dłuższych interwałów między wymianami oleju. Skoro olej trzeba wymieniać co np. 35 tys. km, to czy w ogóle warto jeszcze do niego zaglądać?

Producenci środków smarnych zachwalają swoje nowe produkty, twierdząc, że mają one coraz wyższą trwałość i parametry. To jednak tylko jedna strona medalu! Z drugiej strony warto pamiętać, że we współczesnych silnikach oleje pracują w znacznie trudniejszych warunkach niż w starszych, mniej wysilonych konstrukcjach.

Normą stały się jednostki turbodoładowane, w dieslach stosowane są układy oczyszczania spalin z cząstek sadzy, których skutkiem ubocznym jest rozcieńczanie oleju paliwem. Kiedyś typowym problemem turbodiesli było to, że zużywały znaczne ilości oleju, co można było łatwo wykryć, używając prostych czujników w misce olejowej. Teraz w wielu silnikach stan środka smarnego wraz z przebiegiem robi się coraz wyższy – tyle że nie jest to już sam olej, ale jego mieszanina z paliwem, która ma zbyt słabe parametry, żeby skutecznie smarować wysiloną jednostkę.

Czujniki poziomu oleju w silniku są coraz popularniejsze, w wielu modelach zrezygnowano nawet z tradycyjnego bagnetu olejowego – użytkownik w razie wątpliwości może wejść do odpowiedniego menu komputera pokładowego i odczytać wskazania z czujnika poziomu. Oczywiście, jeśli oleju będzie zbyt mało, układ sam powinien zaalarmować o tym kierowcę.

W zależności od konkretnego modelu, a nawet wersji silnika, stosowane są różne rozwiązania układów kontroli jakości oleju. W prostszych modelach sterownik silnika na podstawie odpowiednich algorytmów, uwzględniając przebieg i warunki jazdy (obciążenie silnika, liczbę cykli dopalania filtra DPF, temperaturę i poziom oleju), określa, czy olej nadaje się jeszcze do dalszego użytku, czy trzeba go natychmiast wymienić. Taki system ma oczywiście wady.

Algorytm zakłada, że silnik nie ma usterek, a w układzie zamontowany jest wysokiej jakości filtr oleju. Jeśli np. filtr oleju zatka się wcześniej, niż to przewidział producent, elektronika tego nie wykryje, bo olej popłynie zaworem przelewowym, omijając filtr. Konstruktorzy wychodzą z założenia, że brudny olej jest lepszy od braku smarowania, ale na dłuższą metę szkodzi on smarowanym podzespołom, m.in. turbosprężarce.

W bardziej skomplikowanych konstrukcjach, obok elektroniki wyliczającej teoretyczną trwałość środka smarnego, stosuje się czujniki, które kontrolują rzeczywistą ilość oleju i jego właściwości. Kontrola jakości oleju odbywa się z reguły na zasadzie pomiaru parametrów elektrycznych oleju – zmieniają się one w zależności od zawartości opiłków metalu w zawiesinie czy też wytrącania się dodatków uszlachetniających z oleju. W taki sposób da się też m.in. wykryć zanieczyszczenie oleju paliwem. Niektóre czujniki pozwalają na bieżąco kontrolować lepkość oleju.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

No photo
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
~aaa :
No photo ~aaa Użytkownik anonimowy
Strach pomyslec do czego to wszystko prowadzi:
1) bagnet zbedny, lepszy czujnik elektroniczny, ktory po latach stania na mrozie nie wiadomo czy dziala
2) olej wymiana co 35 tys km, moze niedlugo bedzie na stale niewymienialny, bo nawet marki premium (np. audi) mowia wprost, że oceniaja żywotność silnika na 170-200 tys. km.
3) opona zapasowa - zbedna, lepsza dojazdowka rodem z motoru, lub ostatnio nowszy wynalazek kolo w spray'u
4) system start-stop, bedzie ekologiczniej, bo spalimy 1l paliwa mniej, ale ze w ciagu roku zuzyjemy silnik jak w 10 lat (uruchomienie silnika to najtrudniejszy moment zycia silnika) co tam, przeciez liczy sie, ze spalilismy troche paliwa mniej, a ze silnik sie zatarl po 100-200 tys km i trzeba kupic nowy samochod (bo tego nie oplaca sie naprawiac) to nic nie szkodzi

Wg mnie producenci powinni isc w kierunku robienia lepszych samochodow np. przez konstrukcje bardziej precyzyjnych i z lepszych materialow elementow, ktore najczesciej sie zuzywaja.

A w tej chwili postep to dolozenie kolejnych czesci, ktore poprawiaja osiagi, ale moga sie popsuc dosc szybko np. turbosprezarki w benzyniakach.
13 maja 15 18:54 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Abgan Użytkownik anonimowy
~Abgan :
No photo ~Abgan Użytkownik anonimowy
Byłoby miło wspomnieć jakie marki i modele stosują opisane rozwiązania. Czy rozwiązanie oparte tylko o algorytm jest w segmencie popularnym, a oparte o czujniki rzeczywistych właściwości oleju tylko w segmencie premium? Czy może któraś marka popularna 'wyszła przed szereg' i oferuje takie rozwiązanie swoim klientom?
12 maja 15 12:34 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Marcel_9 Użytkownik anonimowy
~Marcel_9 :
No photo ~Marcel_9 Użytkownik anonimowy
Jakos już wolę mieć ten bagnet ...:)elektronice nie ufam:)
13 maja 16 17:08 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kylu Użytkownik anonimowy
~kylu :
No photo ~kylu Użytkownik anonimowy
W manualnych skrzyniach Toyoty z lat 90-tych wcale nie wymienia się oleju, nawet przez 1000000 km!
15 lip 15 00:40
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~qq-ryk Użytkownik anonimowy
~qq-ryk :
No photo ~qq-ryk Użytkownik anonimowy
Ja mam Fiata Stilo 2002 r i pokazuje mi aktualny poziom oleju na wyświetlaczu.Sprawdzone z bagnetem.
12 maja 15 22:05
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej

Kontrola oleju silnikowego

W większości modeli aut elektroniczne czujniki poziomu oleju okazują się skuteczne. Niekiedy użytkownicy narzekają, że ostrzegają one o zbyt niskim poziomie oleju zbyt wcześnie, odwrotne przypadki zdarzają się sporadycznie. Uwaga! Wiele systemów nie zauważa niewielkich dolewek oleju, mimo wlania np. 200 czy 300 ml środka smarnego poziom na wskaźniku elektronicznym może się nie zmienić! Tam, gdzie występują i bagnet, i wskaźnik elektroniczny, warto czasem porównać ich wskazania.

Kontrola oleju silnikowego - Czy bagnet to przeżytek? (slajd 1 z 10)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego