Pomaluj auto jak zawodowiec

22 gru 15 10:42
Udostępnij
0
Skomentuj

Nie trzeba malować całego samochodu, jeśli gdzieś pojawiły się rysy, odpryski lub wgniecenie. Można zrobić zaprawkę. Profesjonalna punktowa naprawa lakieru – w przeciwieństwie do zaprawki maskującej zrobionej pędzelkiem – nie pozostawia śladu. Można też bez śladu pomalować całe drzwi

Chemia lakiernicza jest już tak dobra, że przy odrobinie zdolności, cierpliwości i zacięcia wszystkie pokazane tu naprawy teoretycznie każdy może wykonać sam. Zdobycie potrzebnych materiałów? Nic prostszego! Wszystko można zamówić przez internet, nawet lakier o kodzie zgodnym z lakierem naszego auta – i to zapakowany w sprej. Czasem lepiej jednak pójść do sklepu z materiałami lakierniczymi. Nie będziemy musieli się nachodzić, materiały czy narzędzia kupimy w jednym miejscu, a w dodatku sprzedawca pomoże wybrać właściwe produkty.

W czym jeszcze problem? Po pierwsze, czy robimy jedną zaprawkę czy dziesięć, musimy kupić ten sam zestaw materiałów, na który wydamy 150-200 zł. Czy warto – każdy powinien rozstrzygnąć sam. Po drugie, kluczem do sukcesu jest doświadczenie. Lepiej nie liczyć, że za pierwszym razem wyjdzie nam idealnie, a najlepiej kupić na szrocie starą maskę czy drzwi i na nich poćwiczyć.

To wszystko potrwa, ale możemy się sporo nauczyć, a dobrze i samodzielnie wykonana praca lakiernicza da nam więcej satysfakcji niż zamówienie usługi w warsztacie. A pretensje, że efekt nie tak ładny, jak oczekiwaliśmy (w przypadku prac lakierniczych to norma) będziemy mieli tylko do siebie.

Za co zapłacisz lakiernikowi?

Niezależnie od tego, czy udamy się do normalnego warsztatu lakierniczego, czy do serwisu zajmującego się usuwaniem drobnych uszkodzeń blacharsko-lakierniczych, możemy się zdziwić: usunięcie punktowej usterki poprzez wykonanie profesjonalnej zaprawki nie musi być tańsze niż lakierowanie całego elementu albo jest niewiele tańsze.

Zakres pracy nie jest bowiem mniejszy, a poza tym większość lakierników preferuje malowanie całych elementów. Łatwiej wówczas „zgubić” niedokładność w doborze koloru lakieru i nie ma problemu z łączeniem starej i nowej powierzchni tak, by nie było śladu. Niemniej, jeśli mamy auto z oryginalnym lakierem lub z innych przyczyn chcemy uniknąć malowania całych elementów, warto poszukać warsztatu, w którym – o ile tylko to możliwe – powierzchnia naprawy zostanie ograniczona do minimum. Albo zrobić to samemu. Korzyścią jest nie tyle oszczędność pieniędzy, ile zachowanie niezmienionej wartości auta, a w przypadku warsztatów „smart repair” – zazwyczaj także czasu.

Jakie uszkodzenia lakieru można naprawić samodzielnie?

Lakierując wycinek elementu, można zlikwidować rysę, wgniecenie (uwaga: są warsztaty, które wyciągają je bez potrzeby lakierowania – to najlepsza opcja), odprysk, otarcie czy też spuchnięcie lakieru spowodowane powierzchniową korozją lub błędem podczas poprzedniej naprawy. Fragmenty elementu można malować niezależnie od tego, czy jest on zrobiony z metalu czy z plastiku (także strukturalnego). Ograniczeniami są tylko koszt i czasochłonność takiej naprawy.

W trakcie mogą pojawić się niespodziewane problemy, które jednak wymuszą lakierowanie całego elementu, np. kłopoty z doborem lakieru. Generalnie punktowe naprawy dobrze robi się na lakierach metalicznych, ale wyjątkiem jest srebrny, na którym takie naprawy trudno zamaskować (szczególnie na poziomych powierzchniach). Trudno dobiera się też kolor biały – jest tak wiele jego odcieni, że poza warsztatem, w którym kolor można na bieżąco sprawdzać, korygować i mieszać aż do skutku, uzyskanie idealnie zamaskowanej punktowej naprawy może okazać się niemożliwe.

Z pokazanych w galerii przykładów dowiecie się, w jakiej kolejności i czego trzeba użyć, by naprawa była trwała i estetyczna. Niestety, w warunkach garażowych, jeśli nie mamy sprzętu, problem jest podwójny: trzeba nie tylko mieć niewielkie ilości kilku różnych preparatów do wykonania zaprawki, lecz także posługiwać się sprejami zamówionymi w mieszalni lakierów, którymi maluje się o wiele trudniej niż niskociśnieniowym pistoletem podłączonym do sprężarki.

Jeśli znajdujemy przyjemność w amatorskim lakiernictwie i przewidujemy prowadzenie takich prac w przyszłości albo mamy całe auto do odnowienia, powinniśmy zainwestować ok. 200 zł w niskociśnieniowy pistolet i 400-500 zł w sprężarkę, która go „napędzi”. Mając coś takiego, możemy podjąć się polakierowania większych elementów.

Najważniejsza jest cierpliwość

Niezależnie od tego, czy robimy małą zaprawkę, czy też malujemy cały element lub kilka, pracy nie wolno przyspieszać. Każda warstwa szpachli lub lakieru zaprawkowego musi wyschnąć. Nie wolno też przedobrzyć: używany w przypadku korozji podkład reaktywny nakładamy cieniutką warstwą, podobnie nie nadużywamy szpachli. W przeciwnym razie będzie pękać – to niemal pewne. Jeśli spieszymy się i chcemy, by dziś naprawione auto było jutro gotowe do użytku, od razu jedźmy do warsztatu szybkich napraw blacharskich. Tam mają lepszy sprzęt i doświadczenie, które pozwala im w kilka godzin odmalować drzwi lub ich fragment tak ładnie, że (prawie) nikt się nie zorientuje, że ktoś tu majstrował.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: A w nim: Wskazujemy auta, które nie są odporne na korozję oraz co psuje się w elektronice samochodów. Sprawdzamy też kto produkuje trwalsze diesle, BMW czy VW? Oceniamy czy warto założyć instalację LPG i czy opłaca się regenerować amortyzatory ze zmiennym tłumieniem.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (18)

No photo
No photo ~xtx Użytkownik anonimowy
~xtx :
No photo ~xtx Użytkownik anonimowy
Nic nie wynoszący artykuł. Przeczytałem z nadzieją, że dowiem się cokolwiek sensownego a tu nic.
3 sty 16 13:26 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
63%
38%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~piana Użytkownik anonimowy
~piana :
No photo ~piana Użytkownik anonimowy
Chyba was porypalo piersze dzis ludzie nie maja talentu,drugie porządne wyuczenie sie tej sztuki to kilka lat.
3 sty 16 17:58 | ocena: 56%
Liczba głosów:9
56%
44%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~..... Użytkownik anonimowy
~..... :
No photo ~..... Użytkownik anonimowy
Mylisz się piana malowalem całe auto akrylem pierwszy raz i wyszło super pistoletem oczywiście ale dużo patrzylem i czytałem jak zrobic
6 sty 16 12:14 | ocena: 57%
Liczba głosów:7
43%
57%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Gregor Użytkownik anonimowy
~Gregor :
No photo ~Gregor Użytkownik anonimowy
Najlepszy jest ten tekst MOŻNA ZAMÓWIĆ KOLOR Z INTERNETU hahaha do większości kolorów jest kilka pod odcieni i co w takim przypadku??? Jestem ciekaw kto za pierwszym razem dobrze polakieruje??? Lakierowanie ( dobre) to sztuka którą trzeba długo ćwiczyć.
8 paź 16 19:30 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Boguś Użytkownik anonimowy
~Boguś
No photo ~Boguś Użytkownik anonimowy
do ~.....:
No photo ~..... Użytkownik anonimowy
6 sty 16 12:14 użytkownik ~..... napisał
Mylisz się piana malowalem całe auto akrylem pierwszy raz i wyszło super pistoletem oczywiście ale dużo patrzylem i czytałem jak zrobic
Mi kumpel wspominał o full dip i o jakis foliach plynnych, ale sluchalem go jednym uchem a pozniej drugim wylecialo. jak sie rysa wielka zrobila, a do lakiernika nie bylo czasu to szukalem ich i szukalem az znalazlem na fb https://www.facebook.com i dowiedzialem sie sporo. zreszta pozniej poczytalem opinie o ich produktachj i same pozytywy. zamowilem i teraz ani sladu po rysie, wiec da sie samemu ;)
2 mar 13:03
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
~Paweł :
No photo ~Paweł Użytkownik anonimowy
Ja do malowania samochodu od paru lat używam farb z olicon delta. Są niezawodne i trwałe. Samochód zmieniłem więcej razy, niż malowałem
22 lis 16 13:46
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Hubert Użytkownik anonimowy
~Hubert :
No photo ~Hubert Użytkownik anonimowy
Ja moje Audi malowałem płynną folią od Full Dip - trzyma się rewelacyjnie! Polecam!
7 lis 16 13:33
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Piotrek Użytkownik anonimowy
~Piotrek :
No photo ~Piotrek Użytkownik anonimowy
Ja male elementy uszkodzen zlikwidowalem full dipem w sprayu. Szybko, dokladnie i sie ladnie trzyma. A doswiadczenia w lakierowaniu nigdy nie mialem :D
14 paź 16 12:01
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KotaRobota. Użytkownik anonimowy
~KotaRobota. :
No photo ~KotaRobota. Użytkownik anonimowy
Może jakis dół zderzaka, kawałek drzwi do listwy.Jestem w stanie uwierzyc ze kumata osoba ogarnie.Ale nie rozumiem po co wmawia sie ludziom ze cos moga zrobic tak dobrze jak w warsztacie???Bez sprzetu, lokalu, wprawy???Programy typu 100 napraw itd.A potem czlowiek poprawia po takich cudakach.
9 paź 16 15:28
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jasio Użytkownik anonimowy
~Jasio :
No photo ~Jasio Użytkownik anonimowy
Malowałem ?? Czym wałkiem, malarz maluje a LAKIERNIK LAKIERUJE !!!!!!
9 paź 16 14:14 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Archiwum / Auto Świat

Mistrzowie malują też sprejem

Przykład malowania sprejem przy zachowaniu oryginalnej grubości powłoki. Uwaga:

jakkolwiek tak pomalowane auto ma większą wartość handlową, to trwałość cienkiej Malowanie drzwi to duża sprawa, ale tu zostały one potraktowane w specyficzny sposób: sprejem. Zadanie dodatkowe: utrzymać fabryczną grubość lakieru. Zabezpieczanie sąsiednich elementów taśmą i folią.

Pomaluj auto jak zawodowiec (slajd 1 z 29)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego