Darmowe sprawdzenie VIN

Wprowadź Numer VIN
i sprawdź Historię Pojazdu

Nowe BMW serii 5 - poręczne jak trójka, dostojne jak siódemka

19 wrz 16 15:31

Nowa „piątka” jest jeszcze bardziej komfortowa, a pod względem sportowych właściwości nie ma sobie równych – tak mówi BMW. Mieliśmy okazję to sprawdzić.

Udostępnij
0
Skomentuj

Coś tu się nie zgadza... Od dziesięcioleci zachodnia Wielka Brytania żyje swoim niespiesznym tempem – tu i ówdzie wrzosowiska, owce, na drogach kilka wchodzących w lata Roverów, parę pubów. I nagle pojawia się limuzyna z monachijskimi numerami rejestracyjnymi, do tego mocno zamaskowana i z kierownicą po niewłaściwej dla wyspiarzy stronie. Walijczycy są tym wyraźnie poirytowani. Co tu się dzieje? Jako jedni z nielicznych w Europie otrzymaliśmy zaproszenie na pierwsze jazdy testowe najnowszym, szykowanym już do produkcji BMW serii 5. Samochód oficjalnie zostanie przedstawiony dopiero w połowie października, zatem jazdy odbędą się pewnie w przyszłym roku. Tyle że... jeździliśmy nim już teraz!

Nowe BMW serii 5 - gdzie te zmiany?

Z wizualizacji, które powstały na podstawie zdjęć zamaskowanego auta, widać, że po raz kolejny mamy raczej przykład ewolucyjnych zmian designu. Kilka inaczej wyglądających przetłoczeń na masce i poza tym „piątka” pozostała „piątką”. Nie ukrywamy, że trochę nas to zdziwiło: na dużą modernizację swojego przedstawiciela wyższej klasy średniej zdecydował się Mercedes (klasa E jest zmniejszoną „eską”), także Audi zapowiada w A6 znaczące modyfikacje stylistyki. W BMW twierdzą, że ich klienci są bardziej ostrożni i zachowawczy. Zobaczymy...

Znacznie bardziej interesujące są wewnętrzne wartości. Deska rozdzielcza była co prawda jeszcze mocno zamaskowana, ale nawet z tego, co było widać, wynika, że dużo się zmieni. W wyglądzie kokpitu mają dominować miękkie, przyjemne w dotyku tworzywa oraz touchpady (zamiast pokręteł i przycisków), a także duży (jakżeby inaczej!) dotykowy ekran.

Nowe BMW serii 5 Nowe BMW serii 5 Foto: Avarvarii / Auto Bild

Opcjonalnie urządzenia pokładowe w aucie będzie można obsługiwać gestami – znamy to z obecnej w serii 7. Tak jak nowa „piątka” nie zrobiła na nas porażającego wrażenia pod względem stylistyki, tak pierwsze przejechane kilometry już to sprawiły – auto zostało „skrojone” w bardziej komfortowym stylu, do tego inżynierom z Monachium udało się to zrobić bez pneumatycznego zawieszenia, z którego może korzystać Mercedes klasy E.

Nowe BMW serii 5 - komfort na pierwszym miejscu

Nasza „beemka” to 530d, czyli auto wyposażone w 6-cylindrowego diesla i adaptacyjne zawieszenie. Rzędowy silnik cichutko pracuje w akustycznym tle, a 8-biegowy „automat” niezauważalnie zmienia przełożenia. Każda nierówność bocznych walijskich dróg jest filtrowana z należytą dokładnością. Jak później wytłumaczyli nam ludzie z BMW: Jeśli tu macie takie wrażenia, to gdzie indziej na świecie będzie tylko lepiej – podobno tylko tu występuje taka mieszanka nierówności i asfaltowych łat na nawierzchniach. No cóż, ciekawe, czy widzieli gminne drogi w Polsce...

Szczególną uwagę podczas pierwszych prób zwróciliśmy na całkowicie nowy układ kierowniczy, który teraz jest w pełni elektryczny – do tej pory było to całkiem często wyrokiem śmierci dla precyzji prowadzenia auta. Jednak tu zaskoczenie: nawet w komfortowym trybie jazdy najsubtelniejsze polecenia wydawane kierownicą wywołują odpowiednią reakcję. Mimo niezmienionych wymiarów zewnętrznych „piątki” czujemy się tak, jakbyśmy prowadzili znacznie mniejsze auto, np. serię 3!

Efekt ten można jeszcze spotęgować. W trybie sportowym serii 5 nie da się odmówić rasowego charakteru. Silnik w sposób odpowiedni dla doładowanych jednostek kręci się blisko czerwonego pola obrotomierza, do tego bez akustycznych niespodzianek – to potrafi tylko rzędowa „szóstka”, nieważne, czy mówimy o benzyniaku, czy dieslu.

Skrzynia automatyczna zmienia przełożenia właściwie tak samo szybko, jak dwusprzęgłowa, tyle że ma jedną ważną przewagę – podczas ruszania tak długo się nie waha. Dzięki skrętnej tylnej osi (opcja) auto z wdziękiem pokonuje nawet ciasne zakręty, jest przy tym wyjątkowo stabilne i pozwala się pewnie prowadzić.

Nowe BMW serii 5 Nowe BMW serii 5 Foto: Avarvarii / Auto Bild

Nowe BMW serii 5 - małe duże auto

Podczas jazd nowa „piątka” naprawdę zrobiła na nas wrażenie samochodu mniejszego, niż jest w rzeczywistości, i wcale nie mamy na myśli przestronności w kabinie. Do tego pod niewielkimi zmianami stylistyki ukryto poważne modyfikacje techniki. Bez istotnych ingerencji w podstawowe struktury konstrukcji samochodu takie odczuwanie auta byłoby po prostu niemożliwe.

Nowe BMW serii 5 - naszym zdaniem: ryzykowna gra

Rozumiemy, że stali klienci mocno przywiązują się do stylistyki, ale przy okazji tak diametralnych zmian w aucie może warto było pokusić się też o większe modyfikacje w tej kwestii? „Piątka” jest zupełnie nowa, jeździ nieporównywalnie z poprzednikiem, a wygląda prawie tak samo. Po prostu boimy się, że klienci mogą tej technicznej rewolucji nie zauważyć.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 8/2018 już w sprzedaży, a w nim m.in. prezentacja nowej generacji Kii Ceed; pierwsza jazda nowym Audi A7 Sportback; porównanie SUV-ów z różnych stron świata; test Dacii Duster II; Hyundai Ioniq Electric w zimowych warunkach; raport - czy już czas na auta elektryczne w Polsce?; naprawiamy elektryczne szyby; poszukiwane kompakty z drugiej ręki; używane BMW serii 5 E39; nowa Toyota Land Cruiser na bezdrożach Namibii.

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Avarvarii / Auto Bild

Nowe BMW serii 5

Jazdy przedseryjnym autem, razem z inżynierami firmy, trafiają się rzadko.Nasze wizualizacje stworzyliśmy na podstawie zdjęć zamaskowanych samochodów.

Foto: Avarvarii / Auto Bild

Foto: Avarvarii / Auto Bild

Foto: Avarvarii / Auto Bild

Foto: Avarvarii / Auto Bild

Nowe BMW serii 5 - poręczne jak trójka, dostojne jak siódemka (slajd 1 z 5)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego