CENY PALIW
Pb95Pb98ONLPG
Najtaniej4.304.424.051.95
Średnio4.544.674.292.08
Najdrożej4.784.954.592.32

BMW 320d GT xDrive - Egzamin zdany warunkowo

3 gru 16 10:05
Udostępnij
0
Skomentuj

Podczas testu na dystansie 100 tys. km „trójka” 320d GT zyskała naszą sympatię. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie pewien szczegół po rozbiórce silnika na części

Nie trzeba być wariatem, żeby polubić „trójkę” GT. Owszem, auto nie jest tanie, nie każdemu też się podoba jego specyficznie ukształtowany tył, ale walory użytkowe są super! Szczególnie na tle innych „trójek”.

To zaskakująco uniwersalny samochód, który nie tylko jest komfortowy, lecz także świetnie się go prowadzi i można w nim przewieźć naprawdę sporo walizek – to jeden z pierwszych wpisów w książce testowej naszej „trójki” GT, którą pokonaliśmy dystans 100 tys. km. Oprócz szeroko pojętej użyteczności auto miało też potwierdzić wysoką jakość wykonania, trwałość i niezawodność. Czy to się udało?

BMW 320d GT xDrive - Przyjemnie, ale drogo

BMW serii 3 GT na redakcyjnym parkingu zawitało latem 2014 r. Nadwozie w granatowym kolorze, pod maską 184-konny diesel, do dyspozycji sporo dodatków, na czele z: napędem 4x4, automatyczną skrzynią biegów, skórzaną tapicerką, a także systemami podwyższającymi zarówno komfort, jak i bezpieczeństwo podróży. Wszystko to znacząco wywindowało cenę do blisko 250 000 zł (bazowa w przypadku wersji 320d – bez napędu xDrive – wynosiła 164 300 zł), ale też sprawiło, że nasze GT stało się autem marzeń dla pokonujących miliony kilometrów – jak stwierdził jeden z testujących redaktorów.

W takich warunkach napęd 4x4 to świetna sprawa! W Alpach działał
płynnie i był efektywny. W takich warunkach napęd 4x4 to świetna sprawa! W Alpach działał płynnie i był efektywny. Foto: Auto Bild / Auto Bild

Prawda jest też taka, że bez niektórych dodatków można by się obejść, np. jeśli nie jeździcie w góry, właściwie niepotrzebny okazuje się napęd xDrive, który sprawił, że nasza bryczka stała się droższa o 10 000 zł i cięższa o 50 kg. Także dopłatę 1100 zł do progresywnego układu kierowniczego (Servotronic) uważamy za zbyteczną. Dlaczego? Już zwykły jest wystarczająco dobry.

Natomiast do korzystnych inwestycji zaliczamy wyświetlacz head-up (4320 zł), który nawet w mieniących się przebłyskach słońca jest wyraźny, czy system nawigacji, który podczas eskapad w różne zakątki Europy okazał się dokładny i precyzyjny, choć dostarczył też wielu problemów!

Niestety, potwierdziło się, że nawigacja to gorący towar handlowy wśród złodziei (zresztą, pisaliśmy już o tym kilka razy na naszych łamach). Skradziono ją dwukrotnie – łącznie z ekranem, kontrolerem i urządzeniem (raz także airbagi). Wszystko wyciągnięto z niezbyt chirurgiczną precyzją. Straty za każdym razem wyniosły ponad 20 000 zł!

Częste kradzieże to bardzo duże koszty i stres: czy rano odjedziemy z hotelu? Częste kradzieże to bardzo duże koszty i stres: czy rano odjedziemy z hotelu? Foto: Auto Bild / Auto Bild

Choć szkody pokrywał ubezpieczyciel, cały czas żyliśmy w napięciu i strachu przed kolejnymi włamaniami. Poza tym za każdym razem samochód stał przez 2 tygodnie w warsztacie. Po drugiej wizycie „trójka” wróciła bez wymiany oleju. Trzeba było ustalić nowy termin, znów dzwonić i tracić czas.

Sprawdź za darmo numer VIN!

Dlaczego warto sprawdzić historię pojazdu? Samochód po wypadku może stać się poważnym zagrożeniem. Zakup skradzionego auta to ogromne problemy. Poznanie przeszłości kupowane auta pomoże wystrzec się takich zagrożeń.

Dodatkowo w naszym BMW doszło do kilku awarii elektroniki. Przy stanie licznika 32 016 na centralnym wyświetlaczu pojawił się komunikat: Uszkodzona kamera cofania. W rzeczywistości system wspomagania parkowania działał, a był to błąd w oprogramowaniu – taką diagnozę postawiono na przeglądzie w ASO. Od 53 200 km napęd zaczął szarpać na „półgazie”. Gdy szarpanie nie ustało, po 60 000 km BMW wyjęło sterownik skrzyni biegów. Awaria? Nie, wystarczył reset – szarpanie ustało.

W czasie testu bardzo była chwalona 8-stopniowa automatyczna skrzynia biegów, a niektórzy z testujących jako niesamowity określili przede wszystkim tryb Eco-Pro. Wydawać by się mogło, że z góry zna drogę – tak zanotował szef testu Andreas May. Nawigacja przekazywała na podstawie zaplanowanej trasy, kiedy kierowca może zmniejszyć gaz i oszczędzać paliwo. Jak się okazało, wskazówki prawie zawsze były trafne.

BMW 320d GT xDrive zyskało wielu zwolenników w redakcji

Jak na swoją klasę i gabaryty, nasze BMW serii 3 GT okazało się prawdziwym królem podróży. Przede wszystkim w stosunku do sedana i kombi ma zwiększony rozstaw osi (aż o 11 cm!) i nieznacznie powiększony rozstaw kół, co bardzo korzystnie wpłynęło nie tylko na ilość miejsca w kabinie (z tyłu jest naprawdę sporo przestrzeni na wysokości nóg), lecz także na wielkość kufra (poj. 520 l).

Gabaryty i wymiary wewnętrzne BMW 3 GT. Gabaryty i wymiary wewnętrzne BMW 3 GT. Foto: Auto Bild

Wysoko oceniamy też walory jezdne auta, bo świetnie połączono w nim dobry komfort podróży (w ustawieniu normalnym auto kołysze się i przyjemnie tłumi nierówności) z pewnym zachowaniem na zakrętach, zwłaszcza w ustawieniach nastawionych na dynamiczną jazdę. Nie mamy niemal żadnych zastrzeżeń do zachowania auta podczas szybkich podróży autostradowych, jedynie boczne szyby (bez ramek) nieco za bardzo hałasowały. Wielu testujących narzekało też na nie najlepszą zwrotność auta i słabą widoczność do tyłu, ale np. podczas deszczu (nawet intensywnego) woda spływa w ekspresowym tempie z tylnej szyby. Tu zespół ds. aerodynamiki wykonał dobrą robotę.

BMW 320d GT xDrive - do silnika mamy uwagi

Jeśli chodzi o 184-konnego diesla, to mamy mieszane odczucia – przeciętna kultura pracy po zimnym rozruchu, tylko przeciętne spalanie (7,9 l/100 km z całego maratonu, ok. 6 l/100 km z pomiarów na odcinku testowym). W 2015 roku BMW zmieniło go na aktualny, bardziej kulturalny silnik czterocylindrowy o mocy 190 KM.

Dobra dynamika silnika, ale spalanie nie najniższe! Dobra dynamika silnika, ale spalanie nie najniższe! Foto: Auto Bild / Auto Bild

Auto zebrało sporo pochwał podczas testu, za to po rozebraniu „trójki” GT na części spotkała nas niemiła niespodzianka. Niestety, na jednym tłoku znaleźliśmy małe pęknięcie, które w przyszłości mogłoby być powodem do zmartwień. Pojedynczy przypadek – odpowiada BMW. A hałasy, które pod koniec testu dobiegały z tylnej osi? Drobnostka, wystarczy odrobina smaru. GT otrzymało piątkę i ogólnie zebrało wiele pochwał. Następcy raczej nie będzie, bo BMW planuje połączyć GT z Gran Coupé.

100 tys. km BMW 320d GT xDrive - pomiary osiągów

Pomiary testowe na początku i końcu testu niewiele się różnią – to dobry prognostyk. Pomiar mocy na hamowni? Silnik ma jej tyle, ile obiecuje BMW.

Pomiary osiągów Początek testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 2,7 s 2,6 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,4 s 8,4 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 14,5 s 14,0 s
Elastyczność 60-100 km/h 4,8 s 4,8 s
Elastyczność 80-120 km/h 6,4 s 6,2 s
Droga hamowania 100 km/h (zimne) 36,4 m 36,8 m
Droga hamowania 100 km/h (ciepłe) 36,9 m 37,1 m
Hałas w kabinie 50 km/h 57 dB (A) 59 dB (A)
Hałas w kabinie 100 km/h 66 dB (A) 66 dB (A)
Hałas w kabinie 130 km/h 70 dB (A) 71 dB (A)
Średnie zużycie paliwa (emisja CO2) 6,1 l/100 km (162 g/km) 6,3 l/100 km (167 g/km)
Pomiar mocy* 135 kW/184 KM
Średnie zużycie paliwa wg ECE (emisja CO2)* 5,5 l/100 km (146 g/km)
*pomiar mocy i spalania przeprowadzono w Dekra Technology Center Klettwitz

100 tys. km BMW 320d GT xDrive - dane techniczne

Rodzaj t.diesel R4/16
Pojemność silnika 1995 cm3
Średnica cylindra x skok tłoka 84,0 x 90,0 mm
Napęd rozrządu łańcuch
Moc maksymalna 184 KM/4000 obr./min
Maks. moment obrotowy 380 Nm/1750 obr./min
Prędkość maksymalna 225 km/h
Skrzynia biegów/napęd aut. 8/4x4
Długość/szerokość/wysokość 4824/1828/1508 mm
Rozstaw osi 2920 mm
Masa własna (rzeczywista)/ładowność 1819 kg/401 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy bez hamulców/z hamulcami 750 kg/1600 kg
Pojemność zbiornika paliwa 57 l
Pojemność bagażnika 520-1600 l

BMW 320d GT xDrive - koszty 100 tys. km

Przejechane kilometry 100 040 km
Ubezpieczenie 12 850 zł
Paliwo i olej
7947 l ON (4,34 zł za litr) 34 490 zł
Olej silnikowy na dolewkę -
Opony
Letnie: 1 kpl. Continental SportContact 5 225/50 R 18 W 4020 zł
Zimowe: 1 kpl. Pirelli Sottozero Winter S2 225/55 R 17 H 3296 zł
Przeglądy
30 000 km 1598 zł
60 000 km 2762 zł
90 000 km 2589 zł
Łącznie koszty przeglądów 6949 zł
Cena wersji 320d GT xDrive (lato 2014 r.) z wyposażeniem standardowym 174 300 zł
Obecna wartość 107 600 zł
Utrata wartości 66 700 zł
Koszty łącznie
Koszty po 100 040 km 67 929 zł
Koszt 1 km 0,68 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 1,35 zł

100 tys. km BMW 320d GT xDrive - naszym zdaniem

Przyjemne auto, ale... Do momentu rozebrania na części nasza „trójka” GT zbierała głównie pochwały, bo drobne problemy z elektroniką są na porządku dziennym w wielu współczesnych autach – szczególnie tych, w których jej udział jest duży. Natomiast za bardzo niepokojące uznajemy to, co odkryto po rozebraniu silnika na czynniki pierwsze. Rysa na tłoku (na razie niewielka) może doprowadzić do katastrofy! Choć BMW mówi, że to jednostkowy przypadek, nie powinno się to w ogóle zdarzyć.

Poleć
Udostępnij
0

Polecamy także:

gazeta
W tym tygodniu w sprzedaży: Auto Świat 36/2017 już w sprzedaży a w nim m.in. prezentacja trzeciej generacji Porsche Cayenne; pierwsza jazda nowym VW Polo; porównanie Volvo XC60 z Audi Q5 i Mercedesem GLC; test Forda Ka+; mandaty z zagranicy; najlepsze kamerki samochodowe; Mercedes Klasy C w teście 100 tys. km; ranking kompaktowych kombi za 10 tys. zł oraz Lamborghini Aventador S.
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 
No photo









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (50)

No photo
No photo ~Eryk Użytkownik anonimowy
~Eryk :
No photo ~Eryk Użytkownik anonimowy
Ocena tego testu to żart i kpina. Panie redaktor powiedz pań co musi jeszcze się zepsuć żeby auto nie dostało oceny 5? Znam odpowiedź, musi być inne niż niemieckie. Powiem tyle, liczne awarie w trakcie testu i na koniec pęknięty tło w aucie za dwie i pół stówy to nie drobiazgi tylko kompletna klapa. Powiem wam jak to normalnie wygląda. 3 lata temu kupiłem Lexusa IS 250, zrobiłem 150 tys. km i nic się nie zepsuło. Nic. Ani elektronika, ani tłok nie pękł, ani nic innego. Do tego kultura pracy silnika jest taka że jak nie chcesz to go nie słyszysz i nie czujesz. I najlepsze, kosztował zacznie poniżej 200 tys., nadal jeździ jak złoto i to już wszystko. I nie jest tak drogi redaktorze, że elektronika ma prawo psuć się w nowym aucie, bo jest jj dużo. Nie, ma działać bo za nią sporo zapłaciłem. Chyba że redaktorom w AŚ płacą tak qa dobrze, że dla nich dwie i pół stówy to grosze. Ale wiem ,że nie płacą, podejżewam, że redaktor nigdy na oczy takiej kasy nawet nie widział. Przestań więc pan pieprzyć bzdury!
10 gru 16 22:01 | ocena: 90%
Liczba głosów:39
90%
10%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Alfa Użytkownik anonimowy
~Alfa :
No photo ~Alfa Użytkownik anonimowy
No tak spelnil jeden obowiazujacy podstawowy warunek - zmontowany w niemieckiej montowni. Dlatego zdal. Bo w zasadzie to powinien miec pale w niezaleznej ocenie. Takie awarie dyskwalifikuja pojazd totalnie. Przypomina mi to zywcem wyjety AS test Golfa, ktory doslownie sypal sie po drodze, ale dostal ocene 4+ bo byl taki super. Czyli powtorka tyle ze BMW. A czterocylindrowce BMW po prostu rozlatuja sie.
10 gru 16 14:28 | ocena: 88%
Liczba głosów:17
88%
12%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mkkkk Użytkownik anonimowy
~mkkkk :
No photo ~mkkkk Użytkownik anonimowy
Przy identycznych awariach samochód nie niemiecki dostał by taka recenzje: zlom, dziadostwo i ogólnie omijać to auto szerokim łukiem
A ze jest to niemiecki samochód to mimo tego ze za kilkadziesiąt tys kilometrów wysiadlby silnik i naprawa 30 k zł to piszą ze jest ok, przy tej cenie to niedopuszczalne trzeba wymagać
Swoja droga młodzież z intelektualnej wioski chyba nie kupi tego samochodu za 10 lat bo do tego czasu padnie elektronika albo silnik
9 gru 16 20:45 | ocena: 82%
Liczba głosów:51
82%
18%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
~Tomek :
No photo ~Tomek Użytkownik anonimowy
Nowe Bmw to bardzo slaba jakosc,jak sie nie ma wykupionej przedluzonej gwarancji to potencjalne koszty napraw moga szokowac najlepiej poczytac opinie na polskim forum Bmw,watki o problemach i awariach zawieraja setki postow.F30,F10,F25 to w wiekszosci leasingi z przedluzona gwarancja niech sie nastepni wlasciciele martwia.Auta do 100tys padaja jak muchy,przyklady prosze bardzo:
- kolumny kierownicy to istna plaga wimieniane kilkukrotnie
- lancuchy rozrzadu sa jak w rowerach a nie jak do wysilonych motorow,wiele z nich nie wytrzymuje 80tys
-napedy popmy
-wtryskiwacze
-pekajace reflektory xenonowe
- tylne swiatla led,niby wieczne zarowki ale zeby nabijac koszty padaja moduly do nich
i wiele wiele innych.Kupowanie kilkuletnich Bmw to bardzo kosztowna zabawa,jakosc ponizej innyvh samochodow sredniej klasy a kosztuja kilka razy wiecej.Powiecie ze jak kogos stac na bmw to musi sie liczyc z drogim serwisem i czesciami,oczywiscie ale zeby te czesci byly przynajmniej zrobione solidniej a nie po taniosci nie dbajac o wysoka jakosc.Taka mamy teraz motoryzacje,projektowanie podzespolow na krotki cykl zycia,zeby tylko placic i placic.
10 gru 16 20:56 | ocena: 75%
Liczba głosów:16
75%
25%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Klemens Użytkownik anonimowy
~Klemens :
No photo ~Klemens Użytkownik anonimowy
Nie od dzisiaj wiadomo , ze bmw " sypie sie", a najwiecej problemow jest wlasnie z 2.0 dieslem. Kiedys przeczytalem artykul o problemie kierowcy rocznego bmw 520, ktoremu auto stanelo na autostradzie. W serwisie powiedzieli ze do wymiany jest filtr dpf. ROCZNE AUTO! (Gazeta nazywa sie Teknikens Värld, a cena nowego filtra- 20 tys. koron szwedzkich). Na szwedzkim " allegro " jest tyle beemek, szczegolnie tych z dieslem, ze z ciekawosci zapytalem sie "mojego" mechanika: warto kupic? A on sie tylko usmial- chcesz miec problemy, to sobie kup.
5 gru 16 23:28 | ocena: 74%
Liczba głosów:43
74%
26%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ZdenekJTD Użytkownik anonimowy
~ZdenekJTD :
No photo ~ZdenekJTD Użytkownik anonimowy
Kupując samochód czy to nowy czy używany trzeba sobie zadać pytanie do czego będzie mi służył? Czy do jazdy w terenie, czy jazda miejska czy jazda na długie dystanse czy do codziennego użytku. Ja kupując auto rodzinne kombi w 2010 r. kierowałem się ceną i kosztami użytkowania bo auto miało być i rodzinne i praktyczne a przede wszystkim nie generować bezsensownych wydatków. Wszędzie wciskano mi model BMW 320D (150KM) bo tylni napęd, bo nawigacja (oczywiście nie po PL), bo czujnik deszczu, zmierzchu itp. a auto droższe od innych modeli o kilka tysięcy w porównaniu z rocznikiem. A ja zadałem sobie pytanie po co mi tylny napęd jak jadąc z dzieckiem do przedszkola nie będę palił gumy i jadąc na wakacje w zakręty bokiem wchodził też nie będę, po co mi nawigacja skoro w każdym smartfonie można mieć w pakiecie internetowym za free a że wyświetlacz 5" za,miast 7" to dla mnie żadna różnica, po co mi automatyczne wycieraczki skoro włączenie czasowych zajmuje 0,5 sek., po co czujnik zmierzchu skoro i tak jeździmy na światłach 24h itd., itp.. i wybrałem Fiata Stilo 1,9 JTD kombi i tak już razem 120 tyś km i końca nie widać. Pozdrawiam.
9 gru 16 21:20 | ocena: 56%
Liczba głosów:32
56%
44%
| odpowiedzi: 3
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Padaka dla buraka Użytkownik anonimowy
~Padaka dla buraka :
No photo ~Padaka dla buraka Użytkownik anonimowy
Ta przyjemnosc z jazdy to juz tylko na papierze redaktorkom jak I jakosc. Czterocyloindorwe silniki czy diesel czy benzyna to kompletna porazka I padaka. Jesli zatem chcemy uniknac klopotow to pozostaje tylko jeden sluszny wybor, ale tez ten bez literki M, bo znow wpadnie w gigantyczne wydatki. A, I obowiazkowo wywalic Start - Stop jesli chcecie cieszysc sie swoim BMW. A co do jakosci prowadzenia, nie wiem jak seria 3, ale seria 1 to porazka. Juz nie zobaczycie filmiku - a szkoda, z testu losia,. ale podnoszona jest predkosc o 5, 10, 15 km I tak dalej. I to kiedy BMW serii 1 X drive wypada juz, za to autobusik Fiata czyli 500L z przednim napedem dalej radzi sobie wysmienicie. Podstawa to wszelkie reklamy I nachclane wciskanie niemieckiego szajsu nalezy bvrac z mocny przymrozeniem oka.
10 gru 16 12:48 | ocena: 56%
Liczba głosów:9
56%
44%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KATOWICZANIN Użytkownik anonimowy
~KATOWICZANIN :
No photo ~KATOWICZANIN Użytkownik anonimowy
Ja mam 520d f10 z poczatkow produkcji czyli rok 2010 od nowosci kupiony w katowickim salonie. Po przebiegu 180000 km i kazdym przegladzie, serwisie robionym w ASO strzelił mi lancuch rozrzadu gdzie przed wydarzeniem nie bylo go wcale slychac. Bmw rece umylo, powiedzieli ze sie zdarza. No coz, teraz jezdzę a6 2.0tdi 190Ps. Bmw stoi w garazu, szkoda go sprzedawac bo tak stracil na wartosci !!!
5 gru 16 15:54 | ocena: 61%
Liczba głosów:28
61%
39%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KMS Użytkownik anonimowy
~KMS
No photo ~KMS Użytkownik anonimowy
do ~ZdenekJTD:
No photo ~ZdenekJTD Użytkownik anonimowy
9 gru 16 21:20 użytkownik ~ZdenekJTD napisał
Kupując samochód czy to nowy czy używany trzeba sobie zadać pytanie do czego będzie mi służył? Czy do jazdy w terenie, czy jazda miejska czy jazda na długie dystanse czy do codziennego użytku. Ja kupując auto rodzinne kombi w 2010 r. kierowałem się ceną i
Z wieloma rzeczami się zgadzam. Ale... Pewnych udogodnień nie zrozumiesz dopóki z nich nie będziesz musiał zrezygnować. Ja wiem, że już nigdy nie kupie auta bez spryskiwaczy reflektorów. Każde następne auto, o ile nie będzie to kabriolet, będzie miało klimatyzację, najlepiej automatyczną. Niekoniecznie skórę czy podgrzewane fotele. Na pewno będzie miało obsługę telefonu. Niekoniecznie nawigację bo smartfon tez taje radę, a wyspecjalizowana nawigacja, kosztuje 5-20% fabrycznej i jest znacznie lepsza. I będzie miało automatyczne wycieraczki. Bo prawie na pewno jeszcze zdarzy mi się sytuacja gdy ciężarówka, o zmierzchu, nagle zachlapie mi szybę. Wtedy 0,5 sekundy szukania dźwigni może mieć takie znaczenie, które rozstrzyga o wjeździe w rów lub pozostaniu na drodze. Na pewno tempomat lub automatyczny ogranicznik prędkości, żebym nie musiał co raz spoglądać na zegary. I być może asystenta pasa ruchu. Nieraz w kolejnej godzinie jazdy miałem lekkie odbicia poza pas ruchu.
10 gru 16 14:53 | ocena: 56%
Liczba głosów:9
44%
56%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~MANIO Użytkownik anonimowy
~MANIO :
No photo ~MANIO Użytkownik anonimowy
Sto tysięcy kilometrów??? Egzamin zaliczony warunkowo??? To jakiś żart??? Pamiętam jak mój ojczulek poczciwym dużym fiatem,potem Polonezem przejeżdżał po 250 tysia km. i auto nadawało się jeszcze do odsprzedaży.Tyle że na olejach z Pewexu.To były auta.Nie wspomnę o Mercach 123,124,190,
10 gru 16 12:44 | ocena: 70%
Liczba głosów:10
70%
30%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z kategoriiZobacz więcej »

Pokaż więcej
Foto: Auto Bild / Auto Bild

Test 100 tys. km: BMW 320d GT xDrive

Przebieg testu długodystansowego:

16 946 km: wybita mała boczna szybka z tyłu. Kradzież radia, nawigacji oraz airbagów.

32 016 km: komunikat o uszkodzeniu kamery cofania, ale kamera działała.

45 748 km: nowe klocki (przód i tył) oraz tarcze hamulcowe (przód) – 3281 zł.

83 551 km: ponowne włamanie do naszej „trójki” GT. Złodzieje ukradli nawigację i oprzyrządowanie.

87 545 km: nowe klocki (przód i tył) oraz tarcze hamulcowe (tył) – 3043 zł.

89 537 km: auto zbiera sporo pochwał za pakowność, świetny układ jezdny i wygodne fotele.

92 878 km: wymiana łącznika lewego przedniego stabilizatora (w Niemczech – gwarancja).

BMW 320d GT xDrive - Egzamin zdany warunkowo (slajd 1 z 12)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego